Dodaj do ulubionych

Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła!

02.12.05, 23:47
www.merlin.com.pl/frontend/towar/422358
jestem wzruszona aż po gacie...

(Dios mio (hiszp.) - mój BOże)
Obserwuj wątek
    • herbarium Re: Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła! 03.12.05, 00:31
      No pewnie:)Wczoraj po południu "Żaba" pojawiła się w księgarniach. Forum
      miłośników MM od kilku miesięcy żyje oczekiwaniem na książkę o siostrze
      Fryderyka Schoppe, a tu masz świeżutkie wrażenia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=32877978
      • fnoll Re: Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła! 03.12.05, 10:58
        wczoraj? mi się wydaje, że już pierwszego tę żabę za szybą księgarni
        widziałem... ale może to zwidy były jakie?

        no i teraz znowu będzie trzeba wyczajać, kto ze znajomych kupił... miałem
        kiedyś dobre źródło wszystkich musierowizmów, ale wyjechało, i klops

        a do czytania smaka się ma...

        sam mam tylko odziedziczone "szóstą klepkę", "kwiat kalafiora" i "opium w
        rosole" - uzupełniłem sobie znajomość musierowicz pewnej zimy na studiach
        czytając jedną książkę dziennie, no super po prostu!
        • monikaannaj Fnoll, po prostu nie mam pytań! 03.12.05, 12:01
          Nie dosc ze poeta, to jescze czyta Musierowicz! jakbym miała kilkanascie lat
          mniej to juz bym była zadurzona...
          • fnoll Re: Fnoll, po prostu nie mam pytań! 04.12.05, 11:42
            to i lepiej, że masz, ile masz, bo zajęty jestem :D a zadurzanie się w żonatym
            mężczyźnie - toż to nieszczęście!
            • herbarium Re: Fnoll, po prostu nie mam pytań! 04.12.05, 12:04
              Eno, zaraz nieszczęście. Nutrii się zdarzyło i przeszło...
              • fnoll Re: Fnoll, po prostu nie mam pytań! 04.12.05, 13:16
                szczęściem nie każde nieszczęście jest chroniczne :)
        • herbarium Re: Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła! 03.12.05, 14:15
          Pisząc "wczoraj" miałam na myśli czwartek, choć post napisał mi się po północy.
          W czwartek po południu pojawiła się na Targach Książki we Wrocławiu.
          Ale te nowsze tomy to już nie to...
          • fnoll Re: Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła! 04.12.05, 11:41
            a mi się bardzo podobała retrospektywność "kalamburki" - znakomity suplement do
            historii współczesnej Polski - no i "Język Trolli", ku memy zaskoczeniu (na
            plus), bardzo pozytywnie wprowadził całkiem... hm... nowomodne elementy :)

            może to nie ostatnie tomy "to nie to", tylko ty, herbarium, już "nie ta"? ;)
            • herbarium Re: Dios mio, Musierowicz znowu coś spłodziła! 04.12.05, 12:17
              Na pewno w tej chwili odbieram te książki inaczej, niż w pierwszej klasie
              podstawówki, i inaczej, niż w pierwszej klasie liceum, i inaczej, niż na
              pierwszym roku studiów. Ale moja ocena dotyczy tylko niektórych tomów z cyklu -
              "Opium" nadal uważam za rewelacyjną książkę, podobnie i "Brulion", a tomy z
              lat siedemdziesiątych nadal są najlepszym sposobem na poprawę humoru. I
              niezależnie od wszelkiej krytyki za każdym razem czekam niecierpliwie na
              kolejny odcinek serialu:)
              Co do Kalamburki - myślę, że innowacja formalna dobrze o kondycji Musierowicz
              świadczy, i sama Kalamburka broni się właśnie dzięki temu, że dotyczy
              przeszłości. Jakkolwiek konsekwentna i nieskalana opozycyjność wszystkich
              pozytywnych bohaterów jest z lekka sztuczna...
              Natomiast opisy współczesnej rzeczywistości i najnowsi bohaterowie mają coraz
              więcej papieru w sobie, są coraz bardziej schematyczne, choć nowomodne elementy
              (także i te wprowadzane w polemiczny sposób, np. słowo seks:)))doceniam...
    • herbarium A tu jeszcze 03.12.05, 14:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=30974118
      • herbarium Re: A tu jeszcze 03.12.05, 14:39
        Za szybko mi się wysłało.

        Chciałam napisać, że tu jedna z dyskusji dotycząca przewidywanej treści "Żaby",
        zgodna z tematem forum KR. Od razu mówię, że domysły się nie sprawdziły
        zdecydowanie:)))
        • kochanica-francuza Re: A tu jeszcze 03.12.05, 16:27
          herbarium napisała:

          > Za szybko mi się wysłało.
          >
          > Chciałam napisać, że tu jedna z dyskusji dotycząca przewidywanej treści "Żaby",
          >
          > zgodna z tematem forum KR. Od razu mówię, że domysły się nie sprawdziły
          > zdecydowanie:)))

          co to jest metanoia?

          ja "Żaby" nie ruszam i odmówiłam zakupienia jej Mamie - Musierowicz mnie
          zniechęciła, a następnie zbrzydziła, już dawno temu...
          • kora3 Re: A tu jeszcze 03.12.05, 16:35
            :) Ja przeczytałam troche jej książek, jako nastolatka, potem .. hmmm ... no
            wydały mi się nieco infantylne.. ale to indywidualne, subiektywne odczucia. Nie
            polece kupić :) Czekam natomiast z utesknieniem na kolejnego "Harrego Pottera" z
            duecie z księciem półkrwi :) A dziś mam nadzieję wreszcie zobaczyc w kinie
            "Czarę Ognia" .. Jak widać każdy ma jakiegoś bziczka :)
            • monikaannaj Re: A tu jeszcze 03.12.05, 18:09
              Musierowicz infantylna a HP nie??? Hm... o subiektywnych ocdczuciach nie ma o
              dyskutowac.
              • kora3 Re: A tu jeszcze 03.12.05, 18:17
                monikaannaj napisała:

                > Musierowicz infantylna a HP nie??? Hm... o subiektywnych ocdczuciach nie ma o
                > dyskutowac.

                No dla mnie problemy nastolatków przestaly być aktualne po prostu .. a akurat
                fantastykę i "magikę" lubię .. chodzi wszak o to, że problemiki panien Borejko
                zajmowały mnie w 7 lkasie, a np. "Wladca pierścieni " zajmuje dalej .. ale jak
                mówię to subiektywna ocena. Nie krytykuje książek Musierowicz , po prostu ja z
                nich juz wyrosłam, a z Władcy - nie ... I nie oznacza to ani żem lepsza od
                miłośników dziel uytirstwa MM, ani gorsza ...
                Nie wiem co Cię tak zdziwiło ...
                Czytalas wszystkie "Pottery" ? One nie sa tak naprawdę li tylko dla dzieci :)
                • monikaannaj Re: A tu jeszcze 03.12.05, 19:15
                  Korciu - moim zdaniem "dzieci z Bullerbyn" nie sa tylko dla dzieci i czesto do
                  nich wracam. Oczywiscie inaczej je odbieram niz w 1 klasie. Podobnie z
                  Musierowicz, Montgomery, Szklarskim itd.

                  Co do HP to poprzestałam na 2 tomie, który wydał mi się identyczny jak 1 - z
                  nienachalna zmiana dekoracji i rekwizytów.
                  Jakąs wielka miłośniczka Tolkiena nie jestem ale i tak twierdze ze Tolkien i
                  Rowling to absolutnie nie t sama liga. Nie ma porównania...

                  Ale jesli tobie sprawia frajde - to miłego czytania!
                  • kora3 Re: A tu jeszcze 03.12.05, 19:33
                    monikaannaj napisała:

                    > Korciu - moim zdaniem "dzieci z Bullerbyn" nie sa tylko dla dzieci i czesto do
                    > nich wracam. Oczywiscie inaczej je odbieram niz w 1 klasie. Podobnie z
                    > Musierowicz, Montgomery, Szklarskim itd.

                    Czytalam "Dzieci.." ale bez większego ( a nawet mniejszego hihi) zainteresowania
                    .. Moze masz racje to kwestia pewnych upodobań i to od najmłodszych lat ..
                    Książki MM podobnie jak kolejne tomy "Ań ze wzgórz" i "Tomków i czegoś tam" nie
                    były dla mnie nigdy zbytnio interesujace .. jako dla zdiecka ma się rozumieć.. a
                    jako dorosły juz raczj nie wracam do ksiązek, które już jako dziecka mnie nie
                    kreciły ....

                    >
                    > Co do HP to poprzestałam na 2 tomie, który wydał mi się identyczny jak 1 - z
                    > nienachalna zmiana dekoracji i rekwizytów.

                    Moim zdaniem nie masz racji ... Ale to moje osobiste wrazenia ..W każdym razie
                    dyskutujesz o czyms zcego wclale w sumie nie czytalaś ...

                    > Jakąs wielka miłośniczka Tolkiena nie jestem ale i tak twierdze ze Tolkien i
                    > Rowling to absolutnie nie t sama liga. Nie ma porównania...

                    A kto porównuje ?? Czy ja piszę, ze to to samo ? Zreszta na mój gust to nie
                    wszystkie dziełą tolkiena sa takie interesujące jak "Władca" .. Np. "Hobbit"
                    jest znazcnie mniej zajmujący (oczywiscie jak na Tolkiena :) a jest pare dzieł
                    opisujacych wzajemne koligacje miedzy elfami, ludźmi, krasnoludami itepe, które
                    nie nudzą tylko wówczas, jak sie w miare dobrze zna "wladcę'
                    >
                    > Ale jesli tobie sprawia frajde - to miłego czytania!

                    Sprawia ... a jesli Ty czekałaś na nowa ksiązkę MM to też fajnie i czytaj .. :)
            • herbarium Re: A tu jeszcze 04.12.05, 12:29
              Przyznaję bez bicia, że Harry'ego nie czytałam wcale - obejrzałam w TV jedną z
              części z ciekawości. Ale fantastyka nigdy mi nie odpowiadała, i żeby poczytać
              coś z tej dziedziny to muszę mieć jakieś poważne powody:) Jedyne, co czytam
              bardzo chętnie, a co da się pod ten gatunek podciągnąć, to Terakowska, ale ją
              właśnie czytam pomimo wszystkich wróżek i tarotów, a nie ze względu na nie.

              A co do infantylności Musierowicz - hm. Kiedy bo tego się nie czyta ze względu
              na to, że jest o miłości nastolatek, tylko ze względu na klimat, osadzenie w
              realiach, ciepełko, humor, wyraziste i sympatyczne postacie, które się
              powtarzają, więc można się do nich przywiązać, po prostu ze względu na to, że
              to jest taki normalny świat, ale trochę lepszy... No, taki serial:)) A poza
              tym - jak dotąd nie wyrosłam z powieści nastolatkowych wszelkich, nie tylko
              Musierowicz:)
              • kora3 ajajaj :) 04.12.05, 14:36
                Ludki kochane ....
                Czemu tak jest, ze człowiek jak ma swoje zdanie to zaraz jest jakos traktowany,
                jak atakujący ??
                Wszak ja nie napisałam, ze ksiązki Musierowicz SĄ infantylne, tylko, ze JA je
                tak odbierałam ...Chyba mi wolno nie ? Myslałam, ze skończono już z obsmianą
                przez Gombrowicza formulą "Słowacki wielkim poetą był" ... To, że w tych
                ksiazkach są wg Was fajne postaci, ciepełko i tym podobne, to nie znaczy, ze
                wszystkim musi takie cos odpowiadać w ulubonej literaturze. Wlaśnie dlatego jest
                wiele gatunków, by każdy mógł cos dla siebie znaleźć. To,ze ja pisze, ze ja te
                ksiazki odbieraląm jako infantylne to nie znaczy ani, ze :
                a) jako nastolatka , czy dziecko byłam "uczona w piśmie" i czytałam tylko dzieła
                klasykow ..
                b) usiłuje zdyskredytowac Wasz gust literacki...
                Ot .. wyrazam swoje zdanie, którego nie zanierzam wcale "bronić', bo nie uznaję
                go jako "prawdę objawiona" a odczucie na swój własny użytek .. Dlatego nie trza
                mnie przekonywac, ze te ksiązki sa luubian i czytane .. Skoro sie spzredają to
                chyba jasne :)
                • herbarium Re: ajajaj :) 04.12.05, 16:00
                  Ale gdzie atakujący?
                  Toż ja nie mówię, że masz czytać - tyle, że piszę, co mnie się podoba - i
                  dlaczego:)
                  • kora3 OK:) 04.12.05, 23:09
                    Może się juz przyzwyczaiłam do atakowania .. Sorry
              • kochanica-francuza Re: A tu jeszcze 04.12.05, 20:00

                > na to, że jest o miłości nastolatek, tylko ze względu na klimat, osadzenie w
                > realiach, ciepełko, humor, wyraziste i sympatyczne postacie, które się
                > powtarzają

                No właśnie. Słodzielec taki, że od tej słodyczy można się udusić.

                I ostatnio co drugie zdanie słowo "OCZYWIŚCIE".
                • oko_jeza Re: A tu jeszcze 04.12.05, 22:23
                  mnie się przyjemnie czytało, lepiej niż "Język Trolli" i "Kalamburkę" (której nie znosze po prostu), takie typowo borejkowskie, klimat starszych książek...bardzo pozytywne wrażenia :)
                  i teraz mi powiecie że jestem infantylna osiemnastka.
                  otóż czytając MM czuję się, jakbym miała jakieś...hmm...12? :)
                  • kochanica-francuza Re: A tu jeszcze 04.12.05, 23:05
                    oko_jeza napisała:

                    > mnie się przyjemnie czytało, lepiej niż "Język Trolli" i "Kalamburkę" (której n
                    > ie znosze po prostu), takie typowo borejkowskie, klimat starszych książek...bar
                    > dzo pozytywne wrażenia :)
                    > i teraz mi powiecie że jestem infantylna osiemnastka.

                    eee tam wszyscy jesteśmy infantylni :-) mnie osoby , które dobrze się bawią
                    czytając MM, po prostu DZIWIĄ
                    • the_dzidka Re: A tu jeszcze 22.12.05, 15:04
                      Kalamburka była ostatnia udana powieścią MM. Ani Język Trolli, ani Żaba nie są
                      juz czytable.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka