Dodaj do ulubionych

Stary zeszyt

08.12.05, 23:59
Znalazłam zeszyt pożółkły, w nim stare zdjęcia, pocztówki powklejane, notatki
i wiersze. Zeszyt jest z roku 1945. Może macie takie stare zeszyty? Może ustne
przekazy zawadiackie?
Oto jeden z wierszy mojego wujka do ciotki:

"Życzę ci Miła szczerze i bez wyrachowania,
byś była w centrum zainteresowania,
na każdym balu i uroczystości.
I tam, w obecności co najmniej stu gości,
abyś zgubiła majtki
nie pierwszej czystości.
Ponadto życzę Ci by Cię gwałcił byk,
stukrotnie, tak jak zwykł,
a Ty, mimo częstotliwości
byś nie czuła przy tym ni źdźbła przyjemności.
Ponadto
życzę Ci byś była
na wieki pojona wodą czystą,
której tak nienawidzi Twe gardło.

Tego Ci życzę dzisiaj moja miła,
boś mi przez skąpstwo czegoś odmówiła...."
Obserwuj wątek
    • proces7 Re: Stary zeszyt 09.12.05, 04:51
      miia1 napisała:

      Zeszyt jest z roku 1945. Może macie takie stare zeszyty?

      Ja mam ale z trygonometrii i algebry. Prócz normalnych notatek z lekcji jest
      tam napisane na odwrocie okładki małymi literkami: Ruskie mi zakosiły Omegę,
      którą od stryja dostałem.
    • evita_duarte Re: Stary zeszyt 14.12.05, 06:35
      Jako prace magisterska pislam biografie bardzo ciekawego pana, ktory zyl w
      latach 1912-80. Pan niczego nie wyrzucal. Taki chomik magazynowal nawet
      brudnopisy listow do wladz, ze o prywatnej korespondencji nie wspomne. Zostalo
      po nim naprawde duzo i ja to jako pierwsza wszystko przeczytalam i opracowalam.
      Co ja sie naczytalam!!! najciekawsze byly listy z mlodosci od roznych
      dziewczyn. Planowal slub, ktory nie doszedl do skutku przez wojne. Mowie wam
      niesamowitosci. a jeszcze fajniej bylo robic wywiady z ludzmi, ktorzy go znali.
      Starsze panie i panowie przypominali sobie naprawde ciekawe rzeczy. Wyszedl mi
      z tego calkiem zywy obraz czlowieka.
      • proces7 Re: Stary zeszyt 14.12.05, 16:47
        evita_duarte napisała:

        > Jako prace magisterska pislam biografie bardzo ciekawego pana, ktory zyl w
        > latach 1912-80.

        Juan Domingo Perón żył w latach 1895- 1974. Eva Duarte de Perón?
        No llores por mi Argentina? Jestem wielbicielem Evity. Chyba przez to podczas
        wojny o Malwiny kibicowałem, tak jak w meczach piłki nożnej, Argentynie;-).
        Umiesz tańczyć tango? Myślałem, że na czacie nikt nie ma skończonych studiów...
        A Ty pisałaś pracę magisterską...
        • nadziejkaa Re: Stary zeszyt 16.12.05, 13:52
          Zapiski z liceum, znalezione w moim zeszycie, który jest cząstka mnie...

          Twoje oczy są jak płonąca pochodnia,
          Uśmiech jak wschodzące słońce,
          Spojrzenie jak powiew wiatru,
          Kiedy zamykam oczy widzę Ciebie,
          Wszystko co przeżyliśmy razem,
          Wierzę, że te chwile wrócą jeszcze,
          Kiedy szliśmy plażą, obejmowałeś mnie,
          A ja tuliłam się w Twoich ramionach jak ptak,
          Który szuka schronienia przed deszczem,
          A teraz gdy mi Ciebie brak,
          Drżę z zimna, spragniona Twych silnych ramion,
          Moje serce tęski za Twoim ciepłem,
          Usta - za dotykiem delikatnym jak skrzydła motyla,
          Pamiętam jak mi obiecałeś, że nic nas nie rodzieli,
          Że cały świat będzie tylko dla nas,
          To, że teraz jestem sama jest dowodem na Twoje kłamstwo,
          Byłam taka naiwna,
          Wierzyłam we wszystko zapatrzona w Twoje czarne oczy.

          Echh... musiałam być wtedy bardzo zakochana ;)



          • sprawa7 Re: Stary zeszyt 23.12.05, 00:25
            nadziejko, w moim pamiętniczku znalazłam taki wierszyk:
            im więcej o tym marzę
            im głębiej przeżywam

            tym bardziej ulotne
            wydają się realia
            jestże przecież bzdurą
            myśleć o osobie
            z którą łączy mało
            dzieli wszystko prawie
            gdy fala nagiej żądzy
            zalewa rozsądek
            jeszcze dźga rozterką
            ostry kolec prawdy
            dusza udręczona
            zwieszona nad studnią
            wie że z każdym łykiem
            pogrąża się bardziej
            • proces7 Re: Stary zeszyt 30.12.05, 05:19
              Dlaczego przerwałyście wątek?
              • miia1 Re: Stary zeszyt 30.12.05, 09:18
                Poprawię się, tylko walnę kawkę.
                • miia1 Re: Stary zeszyt 30.12.05, 22:09
                  Z zeszytu cioci:

                  "Jeśli od kobiet stronisz
                  i ich unikasz - to jesteś "unikat".
                  A jeśli za kobietami gonisz
                  to jesteś "duplikat".
                • proces7 Re: Stary zeszyt 07.01.06, 10:51
                  Ileż można walić kawkę?
                  • miia1 Re: Stary zeszyt 07.01.06, 11:57
                    Jeśli podawana kroplówką dożylnie to długo ;)
                    • proces7 Re: Stary zeszyt 13.01.06, 02:59
                      Wciąż czekam.
    • proces7 Re: Stary zeszyt 28.02.06, 08:00
      O ten wątek sobie wygrzebię. A co mi tam.
      • miia1 Re: Stary zeszyt 24.05.06, 14:25
        No i się procuniu doczekałeś.
        Z zeszytu cioci:

        "Zakochał się biedny poeta
        w pięknej, a złej. Nietakt!
        po prostu. Naiwny i młody
        poeto, jakiejże czekasz nagrody?

        Mówił jej "kocham"stale,
        mówił to długo, wytrwale
        "Daj" mówił prostymi słowami
        "Daj" prosił sercem, ustami.

        Cóż! Nie znał biedak magii słowa,
        giętkości, barwy. Mówił z prosta -
        "daj". Jakby nie znał słowa "ofiarować".
        Po prostu mówił jak prostak.

        A ona zła, mściwa : "Mon ami
        proś i skowycz!
        Nie dam!" On zalał się łzami:
        "Jeśli dać nie chcesz, no to chociaż pożycz!"
        • miia1 Re: Stary zeszyt 24.05.06, 14:35
          Ballada o nieszczęsnej doli rycerza Fridolina. ( autorstwa wujcia)

          "Rycerz Fridolin wyszedł z pergoli,
          Gdzie rozpierdolił siedem mandolin.
          Bo mandolina, jest to instrument,
          z którego tryska rozkoszy strumień.

          Rycerz Fridolin pierdolić musiał,
          Ale, cóż, kiedy nie chciała kusia.
          Bowiem Fridolin mial feler tenże,
          którego brak mi, gdy się natężę.

          A więc biedaczek zamiast kutasić
          na mandolinach musiał chuć gasić.
          Bo mandolina to jest instrument,
          z którego płynie uczucia strumień.

          Stąd mandoliny i stąd pergola,
          Stąd Fridolina nieszczęsna dola!"

          (kompletnie bez sensu, ale fajne):)
          • justysbytomianka Re: Stary zeszyt 24.05.06, 14:57
            a ja mam stary pamiętnik w tam wpis
            " Kocham cię jak powietrze,
            Jak dziurę w starym swetrze,
            Jak drzewo na polanie,
            Po prostu kocham Cię kochanie Dla Justyny od Marcina .
            To była siódma klasa i czegos tak pieknego nigdy później nie dostałam :)
            • justysbytomianka Re: Stary zeszyt 24.05.06, 15:48
              tak trochę nie na temat, ale odrobinę jednak ma cechy wspólne;)
              w starych notatkach znalazłam kartkę od Rodzica, na której miał wyrazic zgodę
              na udział swojego dziecka w zajęciach - przystowanie do zycia w rodzinie.
              " Zezwalam by syn Dominki P. brał w zajeciach z seksu z Panią .....i tu podane
              jest moje nazwisko.
              I jeszcze jeden "kwiatek":) zajęcia miałam na róznych poziomach nauczania,
              równiez w szkole podstawowej.Na pierwszych lekcjach dzieci miały napisać czego
              spodziewaja się usłyszec , dowiedzieć na tych lekcjach :)i dostałam od dziecka
              taka karteczke ;)
              "Ciesze sie na lekcje z seksu, bo sie dowiem jak robia to króliki"
              Mam tez kilka fajnych humorów z zeszytu, ale to już przegięłabym ;))mijjko
              wybacz:) ale moi wujkowie to jacys tacy niegramotni :> i zero romantyzmu:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka