Dodaj do ulubionych

najbardziej popularny malarz w Stanach

15.12.05, 14:41
wiecie?
chyba nie :))
Thomas Kinkade
Oficjalna strona tutaj:
www.thomaskinkade.com/magi/servlet/com.asucon.ebiz.home.web.tk.HomeServlet
Mimo to ze sztuka w Stanach zle nie jest. Moim zdaniem lepiej niz w Polsce.
Na Kinkade jest zapotrzebowanie, tak jak na Coelho i cala literature "niskich
lotow".

Dlaczego wiec wiecej kontrowersji budza monidla (kto wie co to jest monidlo
:))? ) i milosc do lit niskich lotow niz wysoka sztuka?
Obserwuj wątek
    • noida Re: najbardziej popularny malarz w Stanach 15.12.05, 14:48
      Och, cudowne :-)
      A jakie ceny!
      Nie wiem- czy mam się zbulwersować? Mnie to nie bulwersuje. W pewnym sensie
      takie rzeczy też mają swój urok... Choć niekoniecznie musi on wisieć u mnie na
      ścianie ;-)
    • griszah Re: najbardziej popularny malarz w Stanach 15.12.05, 15:02
      Przypomniał mi się dowcip jak po linie zawieszonej na wysokości jeździ bez
      trzymanki na rowerze koleś i gra na skrzypcach. A oglądający z dołu komentuje:
      no Paganini to on nie jest. Ja jestem teraz na etapie rysowania na życzenie
      mojego synka kotka, konia, domku, mamy itp. i stwierdzam, że poziom moich
      zdolności plastycznych jest żenujący. Przy mnie ten Kinkade to prawdziwy
      Kossak :). Chociaż też wolałbym inaczej wykorzystać 500 dol. ;)
    • braineater monidło 15.12.05, 15:07
      cokolwiek nieudany obraz, najczęsciej portret w założeniu podkreslajacy
      pozytywy namalowanej postaci.
      Ale takze rewelacyjne opowiadanie Himilshbacha:)

      P:)
      • diffie Re: monidło 15.12.05, 15:19
        W Sopocie latem pełno jest monideł. Portret malowany ze zdjęcia to monidło.
        Także wielka dykta z wymalowanym zapaśnikiem sumo, i dziurą, w którą każdy może
        wsadzić głowę i sfotografować się, też zwana jest monidłem.
      • broch Re: monidło 15.12.05, 15:23
        monidlo bylo najbardziej popularna forma malarska w Polsce do polowy lat 80'.
        Artysta zwykle nieznany.
        Nie sadze aby wiele sie zmienilo do dzisiaj.
        • diffie Re: monidło 15.12.05, 15:29
          Jak już portret, to najczęściej małżeński. Taki do powieszenia nad łóżkiem,
          robota taśmowa, ze zdjęć właśnie. Teraz, w dobie kolorowej fotografii, artyści
          bawią się kiczem i mamidłami też. I to się zmieniło.
          www.dzidzileyla.com/01_25.htm
    • dr.krisk O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 00:14
      Przyznam się szczerze, że ich jeszcze nie rozgryzłem - z jednej strony skrajny
      utylitaryzm (ma działać,nieważne jak wygląda!), z drugiej zaś upodobanie do
      bombastycznych i kiczowatych mebli, nieprawdopodobnych uroczystości ślubnych,
      mosięznych przycisków na biurko sąsiadujacych ze śpeiwającym pstrągiem z
      lateksu.........
      • broch Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 00:22
        ..a jeden pan w telewizji, dumnie pokazywal scialy "wylozone" Kinkadem. Brak
        pustego miejsca. Z meblami to faktycznie makabra. Albo bombastyczne ciezkie
        drzewo albo nedzna Ikea albo polowanie. Zostaje polowanie. Nie powiem abym
        szczegolnie gustowal w zabawach w tropiciela.
        • dr.krisk Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 00:27
          Najbardziej dziwi mnie ten kontrast pomiędzy prostotą domostw (co mi się bardzo
          podoba) a dziką wymyślnością umeblowania. Może tylko proste meble amiszów jakoś
          się bronią.
          A Ikei bym bronił, bo bardzo lubie. Proste meble, które można sobie przerabiać
          bez świadomości że to , panie, szafa gdańska...
          • marquis Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 08:51
            Po pierwsze Ikea ma meble w różnych klasach: biurko możesz np. kupić za 200 zł
            albo za 1500 (plus 900 za szafkę!). Są kanapy za parfę stów, ale są też za parę
            tysięcy. Nie można wrzucać wszystkich produktów do jednego wora.

            A że da się przerabiać, to fakt. Mało tego, te meble aż się proszą o nadanie im
            osobistego "trait".
            • dr.krisk Ikea... 16.12.05, 08:53
              marquis napisał:

              > Po pierwsze Ikea ma meble w różnych klasach: biurko możesz np. kupić za 200 zł
              > albo za 1500 (plus 900 za szafkę!). Są kanapy za parfę stów, ale są też za
              parę
              > tysięcy. Nie można wrzucać wszystkich produktów do jednego wora.
              Tak, ale sądzę że te droższe to dodatek do głownej oferty. Lubię tam kupować:
              meble za małe pieniądze, które można sobie przerabiać i malować. Tanie
              kieliszki, które kupuję na kartony, itp.
              Dużo zabawy, a ja mieszkania nie traktuję poważnie.
        • beatanu Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 09:50
          broch napisał:
          > albo nedzna Ikea

          Jako obywatelka szwedzka i jako wieloletnia użytkowniczka całkiem pokaźnej
          liczby mebli tej firmy protestuję przeciwko epitetowi "nędzna" ;)

          Owszem, w założeniu dla ludu, czyli niedrogo i może nie zawsze tej
          najnajnajwyższej jakości, ale... ciekawe wzornictwo, przystępne ceny,
          wspomniana już tutaj możliwoć i wyboru między wersją mniej a bardziej
          luksusową, i możliwość nadawania tym prostym meblom osobistego piętna.
          A jako zaprzeczenie panującego również w Szwecji przesądu o kiepskiej jakości
          mebli Ikei - regały z serii Billy. Służące wiernie mojemu mężowi od ponad
          trzydziestu lat, a teraz nam. Neutralne i szalenie wytrzymałe półki zawalone
          książkami do granic możliwości...
          obrazek:
          www.ikea.com/ms/de_AT/img/local_img/brunftzeit/billy280x200.jpg
          Pozdrawiam :)
          • braineater Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 16:24
            beatka napisała:
            A jako zaprzeczenie panującego również w Szwecji przesądu o kiepskiej jakości
            > mebli Ikei - regały z serii Billy.

            a ja się zgadzam niestety z tą opinią (acz generalnie przeciw Ikei nie mam
            nic), bo regały z serii Billy w moim wypadku klękły i rozsypały sie w puch
            marny. Dopóki stało na jednej pólce +/- 200 ksiązek, to było dobrze, niestety,
            musiałem zagęszczać:) no i najpierw pękła jedna półka, potem odleciał tył, a na
            końcu, cała boczna ścianka zrobiła ŁUP! Więc zrezygnowałem również z
            pozostałych 6 i kupiłem klasyczne księgarskie regały z wyprzedazy w 'Domu
            ksiązki' - za 20 zet sztuka i trochę zabawy z bejcowaniem. Ksiązki na nich sa
            upychane klasyczną trójrzędówką (dwa w głąb + jeden poziomo:) i półeczka nawet
            sie nie zgnie:)

            P:)
          • marquis Re: O dziwnych gustach Amerykasiów..... 16.12.05, 16:27
            nawet nie musze zaglądać, znam tę serię, rozważałem, ale w końcu nie oparłem sie
            urokowi regału expedit (ten kwadrat 185x185 cm, podzielony na 25 mniejszych
            kwadratów).
          • dr.krisk Regał Billy... 16.12.05, 16:31
            Tez mam - biały. Fakt, nie nadaje się do przechowywania ksiązek w sposób
            braineaterowy, ale na moje potrzeby jak znalazl!
    • staua Re: najbardziej popularny malarz w Stanach 16.12.05, 02:26
      Moj szef ma nad kanapa taki wlasnie obraz, moze to Kinkade? Zapytam.
      On ma bardzo typowo - wiktoriansko urzadzony dom, ze wszystkimi kwiecistymi obiciami, ciemnym,
      lakierowanym drewnem itd. Ale znam troche Amerykanow (byly szef meza i obecna jego szefowa na
      przyklad) ktorzy maja swietny gust pod tym wzgledem. Jak wszedzie...
      • dr.krisk Czkawka po epoce wiktorianskiej.... 16.12.05, 08:51
        Zdumiewa mnie ta stała obecność gustów anglosaskich w kraju bądź co bądź
        wielokulturowym. O ile nie przeszkadza mi specjalnie architektura, to wnętrza
        domostw - zadziwiają. Tony bibelotów poupychanych na fantazyjnie wygiętych
        meblach, przedziwne zasłony & draperie...
        Uwielbiam wzornictwo skandynawskie. Lakoniczne, czasem dowcipne, ale zawsze na
        miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka