zo_h
16.12.05, 11:57
Policzmy ofiary:
- futerał na okulary
- parasolka
- moje buty sportowe
- sznurówki
- półbuty rodzicielki
- kapcie (też rodzicielki) dwie pary
- materac łóżka
- para (moich) skarpetek
...
na dzień dzisiejszy chyba tyle
Pewnym pocieszeniem może być to że w akcie desperacji pogryzł również jedną
swoją rzecz a mianowicie czepił się któregoś razu swojej miski w której
dostaje jedzenie :).