Dodaj do ulubionych

Dobre wiadomości

13.02.06, 12:29
O, takie newsy to mi się podobają:
"Zaśnieżona Polana Płazówka niedaleko Doliny Chochołowskiej. 31-letnia Kajol,
hinduska gwiazda, przy dźwiękach hinduskiej muzyki z playbacku tanecznym
krokiem pokonuje kilkaset metrów od góralskiej chałupy Marii Sieczki po skraj
lasu u podnóża Tatr Zachodnich.
- Perfect! - cieszy się reżyser filmu Kunal Kohli."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3158957.html
Obserwuj wątek
    • mamarcela Re: Dobre wiadomości 13.02.06, 12:41
      Ohydny plagiat z Halki się szykuje.
      I na dodatek konkurencja dla TV TWA-m.
      Bollywood ante portas. Do broni.
      P:)
      mamarcela zmartwiona

      • monikate Re: Dobre wiadomości 13.02.06, 16:31
        :)E, mamamarcelo, żartujesz! Ja tam się cieszę, odkryłam niedawno bynajmniej
        niedyskretny a słodki urok bollywoodzkich produkcji!
        Jutro "Nowy dzień" dołącza na dvd "Czasem słońce, czasem deszcz", w 2 kioskach
        sobie zamówiłam na wszelki wypadek :)
    • broch w drodzy do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 17:08
      hinduski rezyser zaproponwal Paris Hilton glowna role w filmie poswieconym Matce
      Teresie. Uzasadnienie rezysera: wzruszyl Go fakt ze Paris odmowila pozowania
      nago do Playboya.
      Jak dzisiaj niewiele trzeba aby zrobic kariere w filmie hinduskim i nie tylko...
      :)))

      Zrodlo informacji: lokalna stacja radiowa
      • aaneta Re: w drodzy do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 18:09
        A kto to jest Paris Hilton? Czy to gwiazda tego kina amerykańskiego, którego
        chciwi polscy dystrybutorzy, nastawieni wyłącznie na komerchę, nie kupują?
        • monikate Re: w drodzy do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 18:35
          :)nie, Paris Hilton jest znana, bo jest z tych Hiltonów, bo dużo bywa, ubiera
          się w markowe ciuchy (bardzo niegustownie, co prawda). No, jest znana z tego,
          że jest znana.
          Hyhy ona jako Matka Teresa... to tak surrealistyczne, że efekt może być
          porażająco interesujący :)
          • broch Re: w drodzy do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 19:08
            mysle ze do szpitala moze trafic wiecej ludzi (ogladajac rzeczona "Matke
            Terese") niz po seansach "Pasji" Gibsona. Przyczyny beda inne, ale szok jest
            szokiem.

            W dziedzinie mody w Stanach dominuje "ruski" trend: klafiury, blyszczace
            materialy, obuwie. W zwiazku z tym P.H. jest "trendy" a malolaty nasladuja. Co
            gorsza Hiltonowna napisala ksiazke, mam nadzieje ze tej nikt na polski nie
            przetlumaczy :)))
            • staua Re: w drodzy do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 20:00
              Ksiazke napisala, perfumy sygnowala (straszne), grala w horrorze (horror byl
              bardzo zly, a ona byla w nim najgorsza aktorka). Dziewczyna sie lansuje...
              Szkoda, ze nie ma ochoty zajac sie czyms innym.
        • broch Re: w drodze do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 18:52
          ohh, oczywiscie, Hilton w Polsce nie znana, he, he, bo dystrybutorzy abmitni i
          szmiry nie puszczaja. Same wybitne dziela dominuja w polskim kinie. Ko by
          pomyslal? wystarczylo wpisac w google Paris i Polska i od razu masa referencji.
          Od filmow o ktorych nikt nie slyszal przez programy telewizyjne (?) i wirusy.
          he, he zjadliwe to.
          W kazdym razie oto dowod ambicji polskich dystrybutorow:
          "Dom woskowych cial" z panienka Hilton pojawil sie w Polsce natychmiast po
          amerykanskiej premierze.
          Sadze ze i "Nine lives" tez do Polski trafilo.

          Ciekawe dlaczego majac do wyboru lepsze i gorsze kino amerykanskie do Polski
          trafia tak czesto to gorsze?
          • monikate Re: w drodze do pracy uslyszalem ze 13.02.06, 19:02
            Zasadniczo to czysto akademickie pytanie jest :)
            To sto razy wolę bollywoodzkie filmy, nie udają czegoś innego, niż są, a
            pomysły mają tak nieziemskie, iż mam zapewnioną wspaniałą rozrywkę.
    • diffie Szesnastolatek uratowany ! 16.02.06, 13:40
      Pewien znudzony 16-latek w niemieckim mieście Schwelm przywiązał się do
      składanego łóżka, a wtedy mebel zatrzasnął się razem z młodzieńcem. Z tej
      nietypowej pułapki uwolnili go dopiero policjanci - podał we wtorek rzecznik
      policji.
      Policję wezwali sąsiedzi zaalarmowani w poniedziałkową noc krzykami młodzieńca,
      wzywającego głośno pomocy.
      Kiedy policjanci weszli do mieszkania, zobaczyli częściowo złożone łóżko i
      uwięzionego w nim czerwonego na twarzy chłopaka.
      Młodzieniec był przywiązany do mebla linką holowniczą i drutem.
      - Powiedział, że się nudził - wyjaśnił rzecznik policji. - Widać było, że jest
      zakłopotany i zawstydzony, ale cała sytuacja była rzeczywiście zabawna.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3164693.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka