fantka 14.02.06, 16:29 Wkurzam się sama na siebie, bo cały czas kocham. Był bardzo nie w porządku, kpił i kpi a ja nadal kocham! Idiotyczne? Co? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
screen Re: Wkurzam się 14.02.06, 19:34 Jak zwykle ja...:) Idiotyczne, zuepełnie jak u mnie i ja też się wkurzam. Wyobraź sobie sytuację: leżymy sobie w niedzielę na łóżeczku i oglądamy wiadomości. Oczywiście wzmianka na temat nadchodzacych walentynek a on do mnie: "jak to dobrze, że ja nie jestem w tobie zakochany, bo musielibyśmy się bawić w jakies walentynki" mógł sobie oszczędzić! I w tej chwili sobie przypomniałam jak Ty przezywasz, że mówił, że kocha i kłamał. I zastanawiam się co lepsze, bo tak czy tak nic nie ejst w stanie mnie odrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 14.02.06, 20:31 No i nie wiem czy mam pojechać jak należy...czy dzisiaj walentynki, więc zawieszenie broni (tzn uwag). Ale nóż się w kieszeni otwiera na takie odzywki. Zabić to mało...jakaś zemsta chińczyka (chinki?)! Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 15.02.06, 21:04 nie:(((((((( Piorę go czasem ale tym razem przemilczałam. Wiem, że powinnam ale... No właśnie, innego pewnie bym zwyzywała i wyrzuciła za kudły ale jego jakoś nie potrafię:( No i jednak przysłał jakiegoś smsa (bez wyznań) a potem przyszedł jak w każdy normalny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 16.02.06, 10:34 Wiecie co? Myłam gary i tak sobie myslałam za co ja miałabym go palnąć?? Czy za to, że mnie nie kocha lub woli powiedzieć że nie kocha aby się nie przyznać, że jednak coś czuje? Czy lepiej byłoby aby mnie kłamał i mydlił oczy o wielkiej miłości?? Czy można mieć o to pretensje??? Od początku miała być tylko znajomość, przyjaźń i niczego sobie nie obiecaliśmy oprócz tego, że jak zaczniemy sie do siebie zbliżać to przestajemy się spotykać ale wiadomo jak się potoczyło... Pewnie nie mogło inaczej. Smutne to jest ale wiedziałam, że tak może się skończyć a jednak brnęłam w to i za każdym razem wracałam. Może kiedyś przyjdzie taki czas, kiedy powiem wreszcie dość! Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 16.02.06, 17:35 Nie bardzo rozumiem. Piszesz że "Od początku miała być tylko znajomość, przyjaźń i niczego sobie nie obiecaliśmy oprócz tego, że jak zaczniemy sie do siebie zbliżać to przestajemy się spotykać". Teraz jest inaczej między Wami i może On po prostu boi się przyznać do swoich uczuć, skoro niędzy Wami jest "gra". Czy to dobry trop? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 16.02.06, 20:52 Ja nie wiem o co mu teraz chodzi. Teraz trwa już dośc długi czas, w którym było juz kilka decyzji, że przestajemy sie widywać. Niestety, żadne z nas jeszcze do tego nie dojrzało. Po kilku dniach wracamy do "starych zwyczajów", rozpędzamy się, angażujemy, uzależniamy od siebie po to żeby znowu zdecydować, że trzeba z tym skończyć. Czasami nie mam juz do tego sił, płaczę i wmawiam sobie, że to gnój, że nie jest wart moich uczuć ale co z tego... kiedy się pojawia mięknę i jestem szczęśliwa, że znowu jest:( Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 16.02.06, 21:56 A właściwie dlaczego ciągle decydujecie, że trzeba się rozstać? Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 16.02.06, 23:23 Dlatego, że jesteśmy z innych bajek i dla niego jestem wspaniała, cudowna bla bla bla ale nieakceptowalna (rozwód, dziecko, ex itd) Wiem, że to głupie i szczeniackie z jego strony i że dlatego właśnie powinnam go olać ale nie potrafię- przywiązałam się. Przecież w miłości takie coś nie powinno byc przeszkodą ale on jest za mało dojrzały i chyba dlatego woli sie nie przyznać że kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 16.02.06, 23:48 A on to co? Księżniczki szuka? Wiem jedno. Trzeba się cenić. Głowę nosić wysoko. Wyśmiewać jego drobnomieszczańskie poglądy. A jeśli nie wyśmiewać, to zbywać je z lekceważeniem i pogardą. On Ci łaski nie robi. Nie dyskutuj z nim tych spraw. To są fakty i nic ich nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 03.03.06, 20:14 On sam nie wie czego szuka. Jak pisałam w kttórymś z wątków, jest gdzies po śrdku pomiedzy wyborem ja a szukaniem innej. A mi się chyba powolutku udaje oddalać od niego. W sumie na jego własne zyczenie, bo od dwóch tygodni pojawia się tylko w weekend. Już tak nie czekam na TEN dzień. A tak na marginesie, TEN dzień jest dzisiaj- przyjdzie i... jakoś nie skaczę pod sufit;) Chciałabym aby było inaczej ale dopóki tylko ja bym chciała to nie ma sensu Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 03.03.06, 23:56 A może zacznij go traktować jako erzac. Dokładnie go wykorzystaj tak jak chcesz i ile chcesz. Ma być krótko i bardzo przyjemnie. Bez pretensji i wyjaśniających rozmów. Nie przygotowuj obiadków. Jak będzie głodny daj mu kromkę i powiedz, że nie miałaś czasu nic zrobić. a potem go pożegnaj. Przygotuj sobie jakąś historyjkę, że czymś tam będziesz zajęta i sory ale masz dla niego tylko 2, 3 czy 6 godzin... Zaplanuj to z góry. Potem grzecznie go wyproś, niech sobie idzie. Nie proś żeby był z Tobą, to gwóźdź do trumny... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Wkurzam się 04.03.06, 12:10 Screen co u Ciebie? Jak sobie radzisz? Wpadnij tu na chwilę i powiedz jak sytuacja się rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Wkurzam się 05.03.06, 10:44 Chyba zaczynam sobie radzić. Zaczyna mi się nudzić to ciągłe przystosowywanie się, zgadywanie co on myśli, kiedy żartuje i jak interpretuje moje słowa. Nie umiem traktować drugiego człowieka jak rzecz, nie umiem wykorzystywać.Doskonała jestem za to w pozwalaniu na wykorzystywanie mnie. Mam wrażenie, że jestem stworzona po to aby dawać nie żądając nic w zamian. Ale wszystko do czasu, chyba się wypalam i już mi się nie chce dla tej osoby. Jeśli nic się nie zmieni z jego strony to chyba niedługo wszystko się skończy. Może trochę żałuję ale wmawiam sobie, że tak bvędzie lepiej dla mnie i dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś