Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedzielę...

01.03.06, 11:36
Stara sprawa znowu wraca...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3188012.html

Ja tam osobiście bym wolał, by panowie posłowie nie decydowali za mnie, który
dzień spędzam z rodziną i czy na pewno przeszkodzi mi w tym udanie się do
sklepu :\\\\

A swoją drogą - ciągle nie rozumiem, czemu akurat HANDLOWAĆ w niedzielę ma
nie być wolno? Skoro niby chodzi o życie rodzinne ludzi zmuszonych do
pracowania w niedzielę... to czemu zakazywać handlu w niedzielę, a nie np.
wyświetlania filmów w kinach? Przecież w kinach też jakaś obsługa musi być...
Im się niedziela spędzona z rodziną nie należy?
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 14:02
      Ja już sama nie wiem. Kiedyś miałąm w tej kwestii bardzo ortodoksyjne zdanie,
      ale troszkę mam teraz wątpliwości. Nadal jestem za tym, żeby wszytskie hiper i
      super były w niedzielę zamkniete. A to dlatego, że nie tylko ja mam parwo do
      odpoczynku niedzielnego/święcenia dnia Pańskiego - uważam, że pracownicy tychże
      sklepów równie je powinni mieć.
      Dlatego nie robię zakupów w niedzielę.
      Uważam, że tłumaczenie, że ktoś "nie może" zrobić zakupów w inny dzień jest
      chore (mój mąż pracuje od 5 do 17 od pon do pt, ja miałam każdą sobotę zajętą
      studiami, a jednak się dało). bardziej trafia do mnie, że ktoś po prostu chce w
      tym dniu połazić po sklepach. Moje zdanie jest takie, że trudno o durniejszy
      sposób spędzania wolnego dnia, ale cóż - niektórzy lubią "Modę na sukces", są
      więc różne gusta i guściki.
      Ale - tak jak stephen zauważył - gdzie granica? Bo szpital, kolej , policja -
      to oczywiście muszą pracować. Ale kino też - żeby inni mieli rozrywkę, prawda?
      No to kawiarnie też. I stacje benzynowe. I baseny. I wesołe miasteczka. nie
      wiem co tam jeszcze.
      Tak, że przyznam się , że mam mały mętlik we łbie
      • a000000 Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 14:54
        Protestować będą pracownicy, którym grozi zwolnienie z pracy. Jeden dzień to
        jest 14% obsady pracowniczej.
        Jestem przeciw zakazowi. Wiele osób łażenie po sklepach traktuje jako rozrywkę.
        A pracują w "dzień święty" również i księża.
        Powinno się jedynie wprowadzić zasadę, że w święta pracuje ten kto chce, za
        dodatkową kasę.
      • stephen_s Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 15:13
        > Ale - tak jak stephen zauważył - gdzie granica? Bo szpital, kolej , policja -
        > to oczywiście muszą pracować. Ale kino też - żeby inni mieli rozrywkę,
        > prawda?
        > No to kawiarnie też. I stacje benzynowe. I baseny. I wesołe miasteczka. nie
        > wiem co tam jeszcze.

        No właśnie. Ciągle się mówi o tym handlu w niedzielę, a przecież nie tylko w
        handlu się w niedzielę pracuje. A nikt nie mówi, by zakazać wesołych miasteczek
        w weekendy, kin, teatrów, basenów...

        Dlatego mam wrażenie, że tak naprawdę to zwolennikom tego zakazu chodzi
        podyktowany religijnie zakaz - bo to wg nich grzech, handlować w niedzielę. Zaś
        to mówienie o prawie pracowników marketów do spędzania czasu z rodziną to tylko
        racjonalizacja...
        • monikaannaj Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 15:19
          Dlatego mam wrażenie, że tak naprawdę to zwolennikom tego zakazu chodzi
          > podyktowany religijnie zakaz - bo to wg nich grzech, handlować w niedzielę.

          A to co za bzdura stephen? W jakiej religii niby wystepuje zakaz handlowania w
          niedziele i to tylko w sklepach wielkopowierzchniowych na dodatek?

          • stephen_s Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 17:43
            > A to co za bzdura stephen? W jakiej religii niby wystepuje zakaz handlowania
            > w niedziele i to tylko w sklepach wielkopowierzchniowych na dodatek?

            No nie wiem... Tak podejrzewam, że może o coś takiego chodzić. Jakieś takie
            przekonanie części katolików, że handel w niedzielę "nie uchodzi". Nie ma
            czegoś takeigo?

            Po prostu nie znajduję racjonalnego uzasadnienia, czemu akurat handel miałby w
            niedzielę być zabroniony... Stąd kombinuję, czy nie chodzi o jakieś religijne
            motywacje? Że kogoś oburza, że ludzie niby zamiast iść na mszę, chodzą do
            marketu...
            • monikaannaj Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 18:59
              No nie wiem... Tak podejrzewam, że może o coś takiego chodzić. Jakieś takie
              > przekonanie części katolików, że handel w niedzielę "nie uchodzi". Nie ma
              > czegoś takeigo?

              Nie tyle handel - co praca. Także produkcja i usługi wszelkiego rodzaju. praca
              w niedzielę to grzech przeciw przykazaniu "dzien swięty swięcic". (u
              chrzescijan i tak zawsze był luz - żydzi nie moga nawet guzika windy wcisnac!)

              Dlaczego LPR sie uwziął akurat na handel? Nie mam pojecia. Zw łaszcza ze cigle
              powtarza te bzdurne pomysły coby zakaz dotyczył tylko hipermarketów a nie
              małych sklepikow.
              • stephen_s Hipoteza 01.03.06, 20:24
                > Dlaczego LPR sie uwziął akurat na handel? Nie mam pojecia. Zw łaszcza ze
                > cigle
                > powtarza te bzdurne pomysły coby zakaz dotyczył tylko hipermarketów a nie
                > małych sklepikow.

                LPR uwziął się na handel w supermarketach, bo supermarkety nie są polskie... Co
                oznacza, że państwo z LPR zwyczajnie używają religii jako pretekstu dla swoich
                rozgrywek przeciw "obcemu kapitałowi".

                A swoją drogą, to jeśli za tym wszystkim kryje się jednak motywacja religijna,
                to byłoby ładnie, jakby zwolennicy tego zakazu powiedzieli to wprost. Bo i
                posłowie, i Kościół, ładnie mówią o prawach pracowniczych itd... nie mogą
                uczciwie przyznać, że chodzi o to, że chcą tego zakazu, bo religia im to
                nakazuje?

                Pewnie wiedzą, że wtedy społeczeństwo tak łatwo tego zakazu nie "łyknie"...

                Przyznaję, że wkurza mnie w zachowaniu katolickich polityków i Kościoła taka
                nieszczerość. Takie, za przeproszeniem, pokrywanie nowomową swoich prawdziwych
                intencji. Swojego czasu tak było z aborcją: Kościół mówił, że nie ma powodu
                zmieniać ustawy antyaborcyjnej, bo są ważniejsze problemy, istnieje kompromis
                społeczny itd. Nie prościej powiedzieć: nie chcemy zmiany ustawy, bo jej obecny
                kształt nam odpowiada?
                • kochanica-francuza Steph, ty to masz same hipotezy 01.03.06, 22:00
                  To właśnie te cudne markety i hale, budowane za grosze, walą się ludziom na
                  głowy, jak w Katowicach.
                  • stephen_s ????? 01.03.06, 22:01
                    Co to ma do rzeczy???
                • kochanica-francuza Re: Hipoteza Stepha upada z racji 02.03.06, 00:01
                  istnienia polskiego - wielkopolskiego - supermarketu "Piotr i Paweł".

                  Hehe.
    • e_wok Re: Zakaz handlu w niedzielę... 01.03.06, 18:59
      Nie widze problemu. W wielu krajach sklepy sa pozamykane nie tylko w niedziele,
      ale i w dni powszednie po szostej nie ma co myslec o zakupach. I jakos ludzie
      zyja i z glodu nie umieraja.
      Inna rzecz, ze mit, jakoby Polacy pozbawieni rozkoszy zakupow, poswiecili sie
      zamiast temu pielegnowaniu wiezi rodzinnych, wydaje mi sie niczym
      nieuzasadniony. Bo wielu z nich zamiast w sklepie, spedzi dzien przed tv, a co
      za roznica dla dzieci, czy patrza na kupujacych rodzicow czy na zalegajacych na
      kanapie?
      • sion2 a ja bym chciała 01.03.06, 19:38
        aby każdy katolciki pracownik takich marketów, hiper, super, centów handlowych
        itd. miał prawnie zagawarantowane ze pracodawca nie moze mu obnizyć pensji,
        wyrzucić z pracy, szykanowac albo odbierac premię za to ze ODMÓWI pracy w
        niedzielę z powodu przekonan religijnych

        jak u nas w karju ktoś by muzułamanina praktykującego wysłal w czasie ramadanu
        na lanch z klientem, zaraz by było o nietolerancji

        ale jak katolik powie że nie będzie pracował w niedzielę bo nie chce złamać
        przykazania to zaraz szef znajdzie 10 chętnych na jego miejsce, pensyjkę obetnie
        i ostentacyjnie przydzieli najgorsze miejsce pracy - historia z mojej rodziny
        • stephen_s Re: a ja bym chciała 01.03.06, 20:29
          > aby każdy katolciki pracownik takich marketów, hiper, super, centów handlowych
          > itd. miał prawnie zagawarantowane ze pracodawca nie moze mu obnizyć pensji,
          > wyrzucić z pracy, szykanowac albo odbierac premię za to ze ODMÓWI pracy w
          > niedzielę z powodu przekonan religijnych

          Na pewno jest to rozwiazanie lepsze od odgórne nakazu zamykania wszystkich
          sklepów w niedzielę... Niech pracownicy (i klienci) sami decydują, jak chcą
          niedzielę spędzać. A nie jaśnie oświecona władza za nas będzie decydować, jak
          mamy spędzać niedzielę, kiedy potrzebujemy iść do sklepu itd.

          Do tej pory pamiętam tego genialnego pana z warszawskiego LPR, co swojego czasu
          sporządził listę produktów, które ma być wolno sprzedawać w święta... Chleba
          np. na nią nie wciągnął, bo wg niego chleb kupuje się raz na kilka dni, więc
          można kupić na zapas...

          > jak u nas w karju ktoś by muzułamanina praktykującego wysłal w czasie ramadanu
          > na lanch z klientem, zaraz by było o nietolerancji

          Sion, fascynuje mnie, skąd Ty takie informacje bierzesz... Tzn. o tym
          niesamowitym wyczuleniu na potrzeby religijne muzułmunaów...
          • sion2 Re: a ja bym chciała 01.03.06, 21:19
            Stpeh pisałam kilka razy ze w dawnej pracy mojego ojca był muzułmanin, siedzieli
            biurko przez biurko :)
            • kochanica-francuza Sion ma rację 01.03.06, 21:59
              niezły pomysł. Tylko że wtedy ateiści też by się wycwanili, bo dlaczego to oni
              mają dyżurować w tę niedzielę, i każdy by twierdził, że mu religia zabrania. I
              co, mieliby metryki chrztu przynosić jako dowód? Dochodzimy do absurdu.

              • monikaannaj Re: Sion ma rację 02.03.06, 13:59
                Dokładnie. Cały problem polega na tym że w naszym kraju jest potworne
                bezrobocie i nie robi sie nic zeby je zmniejszyc (wrecz przeciwnie, zamknięcie
                centr handlowych w niedziele raczej je zwiększy). Gdyby bezrobocie było
                mniejsze - pracownicy z bezpiecznej pozycji mogliby sie buntowac przeciw pracy
                w niedziele,(katolicy) albo domagac za nia wiekszych pieniedzy.(ateiści)

                natomiast pomysły zebu ktos znowu miał cos zagwarantowane (państwo gwarantuje -
                pracodawca płaci) nie podobają mi sie wcale.
                • sion2 Re: Sion ma rację 02.03.06, 15:00
                  monikaannaj napisała:

                  > Dokładnie. Cały problem polega na tym że w naszym kraju jest potworne
                  > bezrobocie i nie robi sie nic zeby je zmniejszyc (wrecz przeciwnie, zamknięcie
                  > centr handlowych w niedziele raczej je zwiększy). Gdyby bezrobocie było
                  > mniejsze - pracownicy z bezpiecznej pozycji mogliby sie buntowac przeciw pracy
                  >
                  > w niedziele,(katolicy) albo domagac za nia wiekszych pieniedzy.(ateiści)
                  >
                  > natomiast pomysły zebu ktos znowu miał cos zagwarantowane (państwo gwarantuje
                  > -
                  > pracodawca płaci) nie podobają mi sie wcale.




                  chyba mnie nie zrozumiałaś monikaaaj
                  napisałam ze chciałabym aby katolik miał zagwarantowane że nie będzie
                  skrzywdzony = zdyskryminowany z tego tytułu gdy odmówi pracy w ndz z powodów
                  religijnych
                  a nie że ma brak dodatkową kasę za to że nie pracuje albo pracuje w ndz!

                  teraz katolik MUSI pracowac w niedzielę jesli nie chce stracić pracy, łamie się
                  sumienia ludzi , podobnie jakby zmuszać pacyfistę do służby wojskowej - nie
                  można, prawda? nie można nikomu w naszym kraju - oprócz katolikom w wyżej
                  wymienionej sytuacji - łamać sumienia

                  chciałabym aby prawo gwarantowało swobodę praktykowania i brak dyskryminacji
                  katolików gdy chcą przestrzegać przykazania Bożego, wszak mają prawo?
                  nie pisałam żeby katolika nagradzac za to, ale żeby szanowac jego prawa i nie
                  krzywdzić go za to obnizając pensję, pozbawiając premii, przenosząc na gorsze
                  stanowisko bo "nie wykazuje lojalności wobec firmy"
                  • monikaannaj Re: Sion ma rację 02.03.06, 15:20
                    Sion - wszystko to pieknie - ale wyobraz to sobie w praktyce. Supermarket, 600
                    pracownikow. I maszynka działa przez 7 dni w tygodniu. nagle 400 katolikow
                    oswiadcza ze absolutnie w niedziele nie pracują. Nie można ich wywalic i
                    zastąpic takimi którzy beda chcieli pracowac. Co pozostaje, zeby sie dłao co
                    niedziela otwierac sklep? Zmusic tych pozostałych, którzy religijni nie sa do
                    pracy w KAZDĄ niedzielę??? Czy zatrudnic nowych? Na czyj koszt?

                    nie można nikomu w naszym kraju - oprócz katolikom w wyżej
                    > wymienionej sytuacji - łamać sumienia

                    Zupełnie nieporownywalne kwestie - wojsko i suprmarket... Wojsko państwowe i
                    przymusowe (pacyfista nie uwolni sie zupełnie, musi baseny w szpitalu targac
                    np).

                    supermarket prywatny i zupełnie nieobowiazkowy. Ani pracowac w nim ani kupowac
                    nie trzba.
                    Nikomu sie sumień nie łamie - jeśłi juz to ludzie staja przed wyborem.

    • nauma Re: Zakaz handlu w niedzielę... 02.03.06, 00:16
      Polska jest specyficzna - masa ludzi pracuje pon-pt cały dzień, zaś weekend
      pozostaje jedyną możliwością zrobienia zakupów na cały tydzień w miejscu, gdzie
      ceny są niższe, asortyment większy, a dodatkowo można pójść do kina i z jednym
      wózkiem kupić równocześnie np. biały ser, adidasy i dętkę. Stąd w każdy weekend,
      czy sobota, czy niedziela, tłumy.

      Wyobraźcie sobie teraz, że przy zamknięciu marketów w niedzielę, w sobotę DWA
      RAZY WIĘCEJ ludzi robi zakupy np. w Auchan. Jak dla mnie - masakra!

      Niech ten kraj najpierw znormalnieje. A dopiero potem posłowie niech zajmują się
      DUPERELAMI.
      • kochanica-francuza Re: Zakaz handlu w niedzielę... 02.03.06, 00:47

        >
        > Wyobraźcie sobie teraz, że przy zamknięciu marketów w niedzielę, w sobotę DWA
        > RAZY WIĘCEJ ludzi robi zakupy np. w Auchan.

        No to robi. I...?

        "Hipermarkety - codziennie niskie płace!"

        (graffiti na pustym bannerze na ulicy Okopowej)
    • the_dzidka Re: Zakaz handlu w niedzielę... 06.03.06, 11:38
      Ludzie w tej sprawie juz zagłosowali - nogami.
      Ja generalnie robię zakupy w jednej, za to bardzo dobrze zaopatrzonej, sieci -
      są to markety "Piotr i Paweł". I tu mam dwie uwagi:
      1. PiP jest to sieć rdzennie polska, z wyłacznie polskim kapitałem.
      2. W jednym z tych marketów (Poznań, ul. Gronowa) kolejki po koszyki oraz do
      kas w niedzielę robią się mniej więcej około każdej pełnej godziny, jakies 10
      minut po zakończeniu mszy w pobliskim kosciele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka