mathias_sammer
13.03.06, 15:08
w jakim celu chcesz, zebym przychodzil na forum?
Jesli chcesz mnie prosic, zebym czytal Twoje wpisy to majac troche wolnego
czasu i weny ku temu przejrze, moze nawet odpisze , pod warunkiem, ze bede
mial czas i cokolwiek do powiedzenia nt.
Jesli chcesz, zeby ogladal Twoja upodlona niewolnice to daruj sobie.
Obrzydzenie mam juz tak wielkie, ze nie wpychaj mi w rece ani w oczy tego
tlustego cielska.
Jesli tluste cielsko ma ochote rozmawiac na moj temat to jak widzisz- jestem
do dyspozycji a bede jeszcze gorszy, jesli zobacze, ze tluste cielsko otwiera
swoja paszcze. Jesli debil nie potrafi przestrzegac jakiekolwiek umowy (co za
tepy umysl, a raczej bezmozgowe stworzenie, kuwra mac!)
Chcesz mnie poprosic, zebym nie pisywal na forum i nie ogladal tego zalosnego
widowisk konania, w ktorym biedne stworzenie tarza sie w nieszczesciu i
uwiazaniu Do Twojego paska? POmysle, by bywac rzadziej, ale jesli wierzysz,
ze zaakceptuje forum jako Wasz prywatny dom, ktorego nie masz zamiaru
przenosic do reala lecz publiczne pokazywac to klamstwa to sie mylisz (klam,
mnie rybka, jak sa idiotki, ktore wierza to klam ile wejdzie- ja nie
zaprzecze ani slowkiem). Bede pisal kiedy chce i co chce, jest akcja bedzie
reakcja czyli kop w tlusta duope.
Chcesz tego wyzutego z ludzkich uczuc potwora i cyborga ochronic przed
cierpieniem? Prosta rada- nie rozmawiaj z cielskiem na moj temat. Jest
wystraczajaco ohydna i rozdeta od nicnierobienia, ze znajdziesz wiele tematow
do rozmow odnoszacych sie do jej wlasnego luzerstwa i Twojego, ktore ona
serwuje w riposcie. Mnie nie mieszaj do tego gnoju, w ktorym sie zabawiasz.
Nie bdziesz mnie mieszal postaram sie rowniez nie komentowac tego zalosnego
dupolizania na odleglosc smyczy.
Swoja droga Romualand- jakze niskie poczucie wlasnej wartosci musisz miec,
zeby wierzyc, ze Twoje zycie konczy sie na takim czyms, ze juz nic dobrego
Cie nie psotka, ze nie poznasz wartosciowej osoby, ktora moglaby z Toba byc?
Dobrze, ze nie jestym rodzina, bo czulbym wstyd za Twoich znajomych.
M.S.