Dodaj do ulubionych

Swieta, qrwa, swieta

IP: *.za-tp.digi.pl 18.12.02, 11:03
Kurwa, najpierw bedzie oczywiscie kupowanie prezentow. Ale co i komu kupic?
Kiedys juz przeciez wszystko wszystkim dalem. Nienawidze tego przeciskania
sie przez spocone tlumy z wyrazem kretynizmu na twarzy blakajacych sie jak
gesi bez lbow w celu nabycia czegos taniego dla najdrozszych. Dylemat mam
spory. Wujkowi Ziutkowi w tamtym roku podarowalem flaszke. Nie moge sie
powtorzyc, bo obciach spory. To co? Mam mu kupic kurwa ksiazke? Przeciez
facio w zyciu nie przeczytal nic poza etykietka na pollitrowce. Ciocia
Stasia zadowolila sie w zeszlym roku kremem z przeceny (okres trwalosci
uplywal za tydzien), to w tym roku wchodzi w gre jedynie krem
przeciwzmarszczkowy. Ale kurwa na te bruzdy nawet chirurg plastyczny Lubicz
nic nie poradzi. Poza tym, czy cala swiateczna kase mam wydawac na tego
perszerona? Dzieciak tez ryczy o jakas nowa gre komputerowa. Ja wiem, ze to
tylko na 48 godzin- potem sie znudzi- dla tego glaba kazda gra jest za
trudna. Zona jak zwykle zacznie jeczec, ze Kowalska z biura dostanie cos
lepszego... eh kurwa
Dzien przed Wigilia sledzik z kolezenstwem w pracy. Szef- krwiopijca bedzie
nam obludnie zyczyl duzo pieniedzy, a kazdy wie, ze najchetniej widzialby
mnie pracujacego za talerz zupy z brukwii przyklutego lancuchami 16 godzin
do kompa. Wodeczka sie poleje. Referent Kazio obslini cycki Bozenki z
ksiegowosci, a potem zamkna sie w archiwum, bo oni sie zawsze pierdola jak
zajaczki, kiedy sobie popija.
No tak, przed Wigilia musze jeszcze zamordowac karpie. Kobieta ma miekkie
serce i nie moze patrzec jak sie zwierzatka mecza. To ze ona sie nademna
codziennie zneca nie ma jakos wplywu na jej uczucia.
Wigilia. Oplatek, rodzinna atmosfera w gronie osob, ktorych udaje mi sie
skutecznie unikac przez caly rok. Ciotka Ziuta po starannym 2 godzinnym
przezuwaniu, ze lzami w oczach zacznie smecic, jak to jest dobrze, ze
jestesmy rodzina i sie razem trzymamy. Nie przeszkodzi to jej 2 godziny
pozniej nazwac swego slubnego "zlamanum chujem", co zreszta jest prawda. Ale
dlaczego popierac ten argument ciskajac w ryj wujka talerzem po sledziach.
Mniejsza o jego ryj, ale ona nigdy nie trafia, a plama na kanapie smierdzi
jeszcze 2 tygodnie. Mam nadzieje, ze 6 letnie dziecko kuzynostwa nie zesra
sie w srodku kolacji, co obwiesci wszystkim zebranym anielskim swym glosem,
bo to, ze cos ze stolu wypierdoli na swoj pusty leb, to pewne.
Jeszcze tylko kuzyn Wiesio upstrzy sciane ptaszyskiem nakarmionym salatka
warzywna i bedzie mozna odtrabic koniec kolacji wigilijnej.
O urokach pasterki i 2 dni swiat, oraz o Sylwestrze kiedy indziej.
WESOLYCH SWIAT
Obserwuj wątek
    • motor Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:10
      I jak można tego nie lubić?
      • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.za-tp.digi.pl 18.12.02, 11:16
        no wlasnie- sa ponoc tacy, co nie lubia... :o)
    • normaalny Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:15
      Czy ty potrafisz cokolwiek napisac bez uzycia słów niecenzuralnych?
      Czy wiesz co to jest kultura. Wydaj mi sie ze nigdy tego nie zrozumiesz.
      • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.za-tp.digi.pl 18.12.02, 11:21
        a chuj cie to obchodzi?

        Zreszta nie mam zamiaru po raz 1000 udowadniac, ze nie sa to slowa
        niecenzuralne;
        primo- ponoc cenzurt w III Rzepiepospolitej nie ma
        secundo- nigdzie w polskim prawodawstwie nie znajdziesz zakazu uzywania tych
        slow
        tertio-w kanonach literatury polskiej znajdziesz tysiace przykladow
        poslugiwania sie tymi wlasnie slowy przez mistrzow piora

        Odcinanie sie od nich jest przejawem obludy i hipokryzji. Nie znaczy to, ze
        musisz je uzywac. O nie. Alew odpierdol sie z laski swojej od tych, co to
        czynia!
    • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:19
      No cóż "mario2" takie jest zycie. Tylko dlaczego wtym wszystkim tyle kobiey
      lekkich obyczajów? Hę?
      Co one mają z tym wszystkim wspólnego? To przeciez tez kobiety i to ciężko
      pracujące. Nie należy ich więc wrzucać do tego wora!
      A może masz inny pomysł na spędzenie świąt? No i po co Ci rodzina?
      Pozdrawiam !
      Putka
      • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.za-tp.digi.pl 18.12.02, 11:24
        o nastepna purystka jezykowa :o)
        Mowie to co i jak lubie.
        Na tym forum od 2 lat znajduja sie faryzejscy jezuici, ktorzy usiluja mnie od
        tego odciagnac, czy wytlumaczyc niestosownosc uzywania tego rodzaju okreslen-
        bezskutecznie!

        P.S. Kurwom tez zdrowych i wesolych Swiat :o)
        • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:31
          Widzę, że z Ciebie Facet na poziomie!Widzę, że wiesz że najlepszą obroną jest
          atak. czyżbyś w poprzednim wcieleniu znał mistrza Napoleona? Bardzo pierwsza
          klasa.Ja może nie jestem na forum od dwóch lat, ale wiem jedno obrażając
          innych - obrażasz sam siebie!
          I do tego żadnej konstruktywnej propozycji co do spedzenia tych "urefskich"
          świąt.
          Tobie też życzę ...czego tam sobie chcesz!!!!
          • mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:35
            Napoleon- owszem- pierwsza, niespelniona milosc. Po niej przyszly inne. Do
            dzis trzyma mnie estyma do Schoppenhauera, tudziez ukochanego sarkasty O.
            Wilda!

            A propozycja na Swieta... coz- kazdy spedzi je tak, jak uwaza. Jeden zakutany
            w konwenanse, inny od nich wyzwolony...
            • Gość: pom Re: Swieta, qrwa, swieta IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 18.12.02, 11:38
              Maryś? A przewidujesz taką wersje, że ktoś może spędzać święta z rodziną, z
              którą, przez przypadek oczywiście, ma całkiem dobre kontakty i nie musi sie
              wysilać na szczerość składanych życzeń?
              Delikatnie sugeruję, że wbrew panującej opinii, jest to jednak możliwe.
              • mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:45
                a czy ja temu Pomciu przecze?

                Jednakze Swieta, przygotowania do nich, cala sztuczna otoczka maja w sobie cos
                z fobii, nie uwazasz?
                Bo ilez mozna zrec, sluchac zgranych kawalow wujka, pic gorzaly, wysluchiwac
                przy rodzinnym, swiatecznym stole klotni politycznych. Wiem ze nie wszedzie
                obowiazuje taki schemat. Nie wszedzie...?
                • Gość: M Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 11:49
                  U mnie obowiązuje. I dlatego świąt z całego serca nienawidzę
                  • motor Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 12:01
                    No to ja mam inaczej - lubię Święta i cieszę się że nie muszę chodzić do pracy
                    i zjem coś normalnego. Nie często jest mi to dane. A cały tekst jest super!!!
                    Dziwi mnie jednak, że nie wszystcy mogą do pewnych spraw podchodzić z odrobiną
                    dystansu. Więcej poczucia humoru i luzu na Święta życzę!
                • Gość: pom Re: Swieta, qrwa, swieta IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 18.12.02, 11:55
                  Ta sztuczna otoczka jest potocznie zwana tradycją. Ktoś musi polecieć po karpia
                  i szynkę do sklepu, wystroić choinkę. Prezenty też sie robi, bo taki jest
                  zwyczaj. A że robia je wszyscy na raz i przybiera to postać dzikiego obłędu to
                  już zupełnie inna sprawa.
                  I nie każdy wujaszek opowiada kretyńskie kawały. Niektórzy nawet się nie
                  skuwają tania wódką i zamiast bełkotu wydobywają z siebie dzwięki, coś na
                  kształt kolęd. Jasne, że idylli nigdzie nie ma, wszedzie są ąse-dąse itp.
                  Ja tam lubię Święta, mimo tego całego komercyjnego wariactwa, bo... lubie
                  barszcz w uszkami i pyszne ciasta, jakie Babcia robi raz do roku. I chrzanię
                  całą resztę.
                  • mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 11:59
                    Wobec tego WESOLYCH SWIAT Pomciu. Z calego serca.

                    Przeciez kazdy ma prawo do tej chwili szczescia, jak mu sie to wydaje. A skoro
                    lubisz barszcz- niech Ci wyjdzie na zdrowie :o)
                    • Gość: pom Re: Swieta, qrwa, swieta IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 18.12.02, 12:02
                      I dla Ciebie Maryś, Wesołych i Radosnych Świąt.:) I dla wszystkich Twoich
                      bliskich!
            • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 18.12.02, 12:08
              Akurat w konwenanse to ty jesteś zakutany.Ja robię w święta to co lubię. Siadam
              z ukochaną osobą do stołu, dzielę się z nią opłatkiem i mówię, że go kocham.
              Nie muszę kłamać ani udawać niczego tak jak Ty. Naprawde składam Ci wyrazy
              współczucia z powodu tych świąt A może powinieneś zmienić coś w swoim zyciu
              człowieku ,bo się wytrzesz jak stare prześcieradło:))Człowiek jest szczęśliwy
              kiedy robi w życiu to co chce i co daje mu satysfakcję. Ja takie zycie prowadzę
              A Ty Maryś?????????? Temat do przemysleń, kiedy już po "udanej" wigilii
              połozysz sie do swojego łóżka. " Czy jestem człowiekiem zszcęsliwym?"
              Pozdrawiam szczerze
              Putka
              • kitek1 szczesliwy, jak szczesliwy....................... 18.12.02, 15:43
                ale kutwa z niego konkretna,
                jak tak bliskim,
                troche nowych smieci zaluje:(
              • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.supernet.com.pl / *.supernet.com.pl 19.12.02, 09:41
                A co to jest to szczescie? Zastanow sie nad znaczeniem tego slowa.... Czy
                mowienie komus, ze sie go kocha to juz szczescie? Czy szczesciem jest to, ze w
                czasie, gdy spora czesc spoleczenstwa obrzydliwie napelnia sobie kaluduny
                tysiace bezdomnych marzna raczac sie wigilijnymi resztkami wygrzebanymi w
                smietniku? Czy szczesciem jest swiadomosc, ze w tym samym czasie gdy Ty
                przytulasz sie do swej kochanej osoby tysiace dzieci bezrobonych rodzicow na
                prozno oczekuja czegokolwiek do zjedzenia, a ich rodzicow na to nie stac?
                Potrafisz zabic glos sumienia w tym czasie. Potrafisz z czystym sumieniem
                powiedziec wszystkim wesolych swiat? Potrafisz?
                Jesli jestes tak obludna i nieczula- WESOLYCH SWIAT. Dla mnie z tych i innych
                powodow, tudziez swiadomosci swiatecznej hipokryzji od dawna ten okres stracil
                wymiar swiat szczesliwych...
                • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 20.12.02, 10:33
                  Zastanawia mnie dlaczego jesteś tak bardzo zadzirnym facetem? Dlaczego zgóry
                  zakładasz,że jestem obłudna?Jak świat światem zawsze jest coś
                  niesprawiedliwego.Zawsze jedni mają a inni nie.Trzeba byc Bogim, by to zmienić.
                  Chyba!Nikt z nas nie jest w stanie zmienić rzeczywistości. gdyby wziąć pod
                  uwagę wszystkie niesprawiedliwości tego świata to oczywiście nie można by było
                  być szczęśliwym. A jednak człowiek pragnie szczęści, bo każdy jest odrobinę
                  samolubny i pragnie tego szczęścia dla siebi i swoich bliskich. Nie sposób jest
                  naprawić całego zła na tym świecie, ale akutrat rozmawiasz z osobą która miała
                  w zwszłym roku na święta w domu dzieci z domu dziecka. Zdziwiony, że obłudna
                  też ma serce? Chciałabym pomóc ludzim zwłaszcza tym biedniejszy ale sama
                  borykam się z brakiem pieniędzy, bo pracuje w szkole i nie zarabiam tyle co
                  Bill Gates!
                  Putka
                  • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:07
                    W tym wszystkim naprawde to nie pieniadze sa wazne. naprawde. Dobre checi
                    zdecydowanie wystarcza. Podczas oststniego mojego pobytu w mym rodzinnym
                    miescie udalo mi sie zorganizowac chetnych do organizacji wigilii dla
                    bezdomnych. Dziwnym bylo ze w 200 000 miescie mikt inny o tym wczesniej nie
                    pomyslal.

                    Naprawianie swiata? Coz, na pewno nie jest to mozliwe w pojedynke. Ale przy
                    stosowaniu metody "i tak sie nie da nic zrobic" uwsteczniamy sie w
                    czlowieczenstwie.

                    Chwala Ci za to, co zrobilas rok temu, ale nie uwazasz, ze taka postawa nie
                    jest w naszym spoleczenstwie pewnym curiosum?
                    • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 20.12.02, 11:17
                      Przeprasza, że dwukrotnie wysłałam tę samą treść ale chciałam abyś zauważył mój
                      post.
                      Masz niewątpliwą rację mój drogi Mario przez duże M. Jak widać jest na świecie
                      kilka osób, które przejmują sie losem innych. To co robimy to tylko
                      przysłowiowa kropla w morzu ale zawsze coś. Warto bybyło abysmy znaleźli
                      naśladówców, tylko jak? Kiedy każdy kto dochrapie się jakichś pieniedzy, krąży
                      wokół nich i zastanawia się co zrobić aby ich nie uszczknąć a broń boże
                      podzielić się nimi z kimś. A pominąwszy pieniądze!
                      Brak w ludziach zwykłego ludzkiego uczucia i ciepła ludzkich dłoni. czego zycze
                      Ci na świeta szczerze a nie dlatego, że tak wypada. Bo co to jest obłuda? Ja
                      doprawdy nie wiem.
                      Pozdrowionka
                      Putka
                      • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:23
                        Za zyczenia dziekuje. Naprawde. Nie miesci sie jednak w moim katalogu pojec
                        takie spedzanie tych dni, jak to jest ogolnieprzyjete. Zastanawiam sie, czy
                        moja samotnosc mnie uszlachetni, czy tylko spowoduje kaca-giganta dnia
                        nastepnego? :o)
                        • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 20.12.02, 11:36
                          Drogi mario, nie jesteś osamotniony w swoich odczuciach.Nie łatwo sie radować
                          kiedy wokół tyle nieszczęść. i nie namawiam Cię do tego nasiłę, bo taki kac
                          moralniaczek nie mija jak po zwykłej wódzie. Normalnie bierze człowiek klina
                          lub inne lekarstewko, pomęczy się człowiek pół dni i po wszystkim.Ale ten drugi
                          moralniak jest cholera silniejszy i nie da sie go niczym usunąć! I dzięki bogu.
                          Dopóki go mamy, dopóty jesteśmy ludźmi.Zgadzasz się?Fajny mario?
                          Putka
                          • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 11:44
                            Glupio lazic z takim kacem pomiedzy ludzmi, ktorzy swoja postawe usiluja wpajac
                            jako "normalnosc". Sa dwie drogi- stac sie takim jak i oni, lub przyzwyczaic
                            sie do permamentnego kaca-giganta.

                            Zaczynaja sie te smutne- bardzo smutne dni. Wsrod ludzi, a jednak samotny.
                            Sztucznie usmiechniety, a jednak gleboko smutny. Ale to juz moj problem...
                            • putka Re: Swieta, qrwa, swieta 20.12.02, 12:15
                              Pewnie, że głupio. Pomyśl tylko, że o kacu wiesz tylko Ty, bo inni tego nie
                              widzą.Wiem, że to nie załatwia sprawy, bo ważne jest to co czujesz Ty jako
                              człowiek. Radzę przyzwyczaić się do kaca a staniesz się
                              notorycznym "uczuciolikiem". Żle się żyje uczuciolikom na świecie, ale kazdy ma
                              do spełnienia jakąś misję. A my uczuciolicy mamy próbować być sumieniem naszego
                              chorego na tumiwisizm społeczeństwa.
                              Spróbuj się jakoś pogodzić ze swoim losem, amoże odnajdziesz odrobinę spokoju,
                              lu zmien nazwisko na SUMIENIE.
                              Samotność w tłumie? Już to kiedyś przerabiałam!!!
                              Putka
                              • Gość: mario2 Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 16:40
                                Odpowiem kopiujac watek sprzed 2 dni:



                                Bydleta klekaja
                                Autor: Gość: mario2 IP: *.supernet.com.pl / *.supernet.com.pl
                                Data: 19-12-2002 10:34 + odpowiedz na list

                                + odpowiedz cytując


                                --------------------------------------------------------------------------------
                                Sumienie. Maly czarny robaczek obledu trawiacy nas od srodka. Gdy dotrze do
                                serca- czlowiek staje sie nieczuly, gdy do mozgu- zakochuje sie. Zywi sie
                                naszymi myslami, emocjami. Toczy nas spychajac na skraj szalenstwa. Mozna go
                                wyciszyc, mozna czesciowo zagluszyc, ale glupie bydle nawet z ukrycia w nocy,
                                czy w snach potrafi nas zaatakowac. Nie ma ludzi, ktorzy potrafia sie jego
                                destrukcyjnemu dzialaniu oprzec. Sa tylko tacy, ktorzy skutecznie
                                niedopuszczaja do swiadomosci jego istnienia...
                                Macie rowniez wolne miejsce przy stole wigilijnym dla zblakanego wedrowca?
                                Przyszedl juz ktos kiedys. Mogles sie juz podzielic z kims tym co masz na
                                stole czy w sercu? Wyobraz sobie sytuacje, ze 24 o godz 17 staje u Twoich
                                drzwi staruszek o czerwonym nosie, w cuchnacych szczynami i potem lachmanach.
                                Wlamuje sie we wspanniala atmosfere tego rodzinnego wieczoru. Tradycyjnie
                                czeka na niego talerz. Czy aby na pewno na niego? Czy ten wedrowiec nie
                                zepsuje tego tak dlugo oczekiwanego wieczoru.? Co z nim zrobisz?
                                Mozesz spokojnie siasc do suto zastawionego stolu ze swiadomoscia, ze obok
                                dzieci sasiadow dostana na Wigilie zupe z chleba i ziemniaki? Potrafisz na
                                sile wepchnac w siebie kolejna porceje jakiegos smakolyku, wiedzac, ze na
                                smietniku obok bloku jakis bezdomny przeszukuje wlasnie wyrzucone przez
                                Ciebie przed kolacja smiecie? )Ogzrejesz sie z przyjemnoscia przy choince,
                                wiedzac, ze w tak mrozna noc kilku nastepnych bezdomnych moze zamarznac na
                                smierc?
                                Potrafisz? Twoj robak szalenstwa dociara wlasnie do serca

                                Tym ktorzy juz go w sercu maja- WESOLYCH SWIAT





                                • czarowna_ica Re: Swieta, qrwa, swieta 20.12.02, 16:57
                                  czy dlatego, ze mnie porusza, czuje to wszystko, ze ludzie, ktorzy cierpia, sa
                                  glodni, etc. mnie tez poruszaja, ma znaczyc, ze nie moge sie cieszyc z tego, ze
                                  moja rodzina jest zdrowa, cala i mozemy sie spotkac w calosci choc raz do
                                  roku?? wiesz.. nie mam zamiaru az tak sie umartwiac.. owszem, sprobuje pomoc!..
                                  ale dla mnie swieta nie maja wylacznie wymiaru,ze sie obezre i uchlam.. to dla
                                  mnie radosc w rodzinie i usmiech, i cieple slowo, i wspolnie spedzony czas
                                  wolny..
                                  a wpolczucie i empatia nie wykluczaja sie z radoscia w gronie rodzinnym, o!
    • Gość: barbarella Re: Swieta, qrwa, swieta IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 16:21
      u mnie to samo, z wyłączeniem dziecka, bo nie mam i nie muszę prezetu; ale
      pierdolę to, już zaraz za nami a potem rok luzu, no bo przecież Wielkanoc się
      nie liczy, jeśli myślimy o wyższości świąt...........no i pozostaje złudzenie,
      że będzie lepiej
      wesołych świąt;-)
      p.s. ale kutwa to jesteś
      • ulalka Re: Swieta :)) 18.12.02, 19:26
        a ja sie ciesze.. bo u mnie jest fajnie.. a teraz jeszcze fajniej bedzie, bo
        przyjezdza Siostra do nas :)) z emigracji, tym wieksza radosc :)) i nikt sie
        nie kloci, dowcipy sa nowe, jedzonko swieze i pyszne, i nikt sie nie nawala
        przy stole.. o!.. :)) dodam, ze jest tez zawsze miejsce dla samotnego wedrowcy,
        wiec jak bys byl w okolicy Mario, to wstap :)) no!..

        ps. przypuszczam, ze to chrzanienie na potege, ze Ci zle.. ale teksik niezly ;))
        • Gość: mario2 Ku...wa czy wy nie rozumiecie? IP: *.supernet.com.pl / *.supernet.com.pl 19.12.02, 09:45
          Przeciez to skurwysynstwo z czystym sumieniem nawpierdalac sie do granic
          przyzwoitosci majac swiadomosc tego, ze wokol moze byc przynajmniej jedno
          glodne dziecko, ze obok ludzi beda w czasie spelniania przez nas kolejnego
          toastu przeszukiwac smietniki w poszukiwaniu resztek jedzenia, lub dygotac na
          mrozie nie majac sie gdzie ogrzac....
          • Gość: Michał Re: Ku...wa czy wy nie rozumiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.02, 16:20
            To co, mam z tego powodu kląć i dołować wszystkich dookoła? To wcale nie jest
            skurwysyństwo cieszyć się, że się nie marznie i ma się co jeść. I taka jest
            idea tych Świąt, żeby się tym podzielić z innymi
            • czarowna_ica Re: Ku...wa czy wy nie rozumiecie? 19.12.02, 19:17
              Gość portalu: Michał napisał:

              > To co, mam z tego powodu kląć i dołować wszystkich dookoła? To wcale nie jest
              > skurwysyństwo cieszyć się, że się nie marznie i ma się co jeść. I taka jest
              > idea tych Świąt, żeby się tym podzielić z innymi

              no wlasnie o to chodzi :)) zeby sie podzielic i zostawic miejsce dla samotnego
              przejezdnego, ktory zapuka.. :)) wiec gdzie tu skurwysynstwo??
    • Gość: edmundroman Re: Swieta, qrwa, swieta IP: 217.153.97.* 19.12.02, 22:56
      piękny list mario2, pozwolisz że skopiuje i roześlę kilku znajomym, ja też nie
      lubię bożego narodzenia
      • kitek1 a co tu lubiec, czy nie lubiec............... 20.12.02, 06:34
        faktycznie bywaja bardziej podniecajace,
        i mniej marketingowo wykorzystywane imprezy,
        niz swieta BN,
        • Gość: mario2 Re: a co tu lubiec, czy nie lubiec............... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 10:05
          Dziwia mnie tylko tlumy - mieniacych sie inteligentnymi- dajace sie w ten
          koszmar wciagnac!
          • putka Re: a co tu lubiec, czy nie lubiec............... 20.12.02, 11:08
            Widzę mario,że temacik się rozwinął, a ja nie mogę zostawić Twojej ostatniej
            riposty do mnie bez odzewu. :)))))
            Zastanawia mnie dlaczego jesteś tak bardzo zadzirnym facetem? Dlaczego zgóry
            zakładasz,że jestem obłudna?Jak świat światem zawsze jest coś
            niesprawiedliwego.Zawsze jedni mają a inni nie.Trzeba byc Bogim, by to zmienić.
            Chyba!Nikt z nas nie jest w stanie zmienić rzeczywistości. gdyby wziąć pod
            uwagę wszystkie niesprawiedliwości tego świata to oczywiście nie można by było
            być szczęśliwym. A jednak człowiek pragnie szczęści, bo każdy jest odrobinę
            samolubny i pragnie tego szczęścia dla siebi i swoich bliskich. Nie sposób jest
            naprawić całego zła na tym świecie, ale akutrat rozmawiasz z osobą która miała
            w zwszłym roku na święta w domu dzieci z domu dziecka. Zdziwiony, że obłudna
            też ma serce? Chciałabym pomóc ludzim zwłaszcza tym biedniejszy ale sama
            borykam się z brakiem pieniędzy, bo pracuje w szkole i nie zarabiam tyle co
            Bill Gates!
            Putka

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka