zo_h
26.04.06, 17:54
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3308595.html
Przelała się czara goryczy ... czyli znaczy się co? Już wcześniej pana
Piskorskiego cechowało zachowanie niegodne członka PO? Aż tyle czasu Platforma
potrzebowała, aby dojść do odpowiednich wniosków? Nikogo nie dziwiła szybka
kariera Piskorskiego w amerykańskim stylu "from zero to Hero"? I co
najdziwniejsze nawet zesłanie do parlamenu EU nie wybieliło działań tej osoby?
Pozdrawiam.
PS.
Teraz tylko czekam jak skruszony Piskorski pojawi się na scenie politycznej
pod sztandarem PIS’u. Kolejna zdobycz na wagę złota mająca przybliżyć odnowę
moralną III RP. Oczywiście jest to tylko moja fantazja polityczna ... w której
realizację osobiście nie wierzę.