miia1
29.04.06, 09:16
Pociągnę tu sobie wątek z Resursy dotyczący językowej poprawności. Nie
rozumiem zupełnie, dlaczego zdaniem niektórych, poprawianie innych względem
ortografii miałoby być przejawem złego wychowania. Przecież to chyba
oczywiste, że powinno się dbać o własny język. Mnie też się zdarza strzelać
byki i zawsze jestem wdzięczna za poprawki. Pomijając już czatową nowomowę,
która może być irytująca, zupełnie nieznośne jest łamanie podstaw ortografii.
No i taki Romirez na przykład, gdyby zwrócono mu uwagę, zbanowałby
prawdopodobnie w ułamek sekundy jako powód podając tradycyjne już
"zachowanie". I kaleczyłby swobodnie dalej, a kaleczenie jest "zachowaniem"
jak najbardziej na miejscu przecież... To chamstwo, które ośmiela się udzielać
rad dotyczących języka, należy po prostu wychować jakoś, żeby przestało
pyszczyć, albo wywalić z czatów. Bo do czego to podobne, żeby dorosłych ludzi
pouczać! W myśl maksymy : zachowuj się! Byle jak, ale się zachowuj!