Dodaj do ulubionych

Lęk wysokości

29.04.06, 09:30
Zapisałam się na letni kurs paralotni. Oczywiście mam lęk wysokości, o czym
przekonałam się po raz kolejny ostatnio, wdrapując się na pewną wieżę
obserwacyjną. Miękkość w kolanach, kurczowe trzymanie się barierki, jednym
słowem - stan przedbiegunkowy. Nie wiem, czy ten lęk można pokonać, a jeśli
tak, to może są jakieś sztuczki psychologiczne lub inne cwancyki...a może nie
da się inaczej, jak tylko wznieść się w górę i przekonać? Obawiam się tylko
przeraźliwego pisku płoszącego okoliczne ptactwo...
Obserwuj wątek
    • ruda_strzyga Re: Lęk wysokości 29.04.06, 09:40
      Miiu, myślę że można ten lęk pokonywać systematycznie. Ja na przykład tylko
      dlatego nie noszę szpilek 12-tek, że nie mogę barierki ze sobą wszędzie nosić;)
      Próbuj kobieto, będziesz zawsze odczuwała pewien niepokój, ale paniczny strach
      można przezwyciężyć poprzez oswajanie się z wysokością oraz logiczną
      autoterapię. Więc ta paralotnia to wcale nie taki zły pomysł:)
    • justysbytomianka Re: Lęk wysokości 29.04.06, 09:43
      Mam wiele fobii , boje sie wysokości , zamkniętych przestrzeni , pająków i
      robali tzw. nieprzewidywalnych;))czyli biegających jak szalone w róznych
      kierunkach ;))bo np. ślimaka się nie boję jest to "robal" przewidywalny;))
      Mam jeden lęk , który bardzo chciałabym pokonać :)boje sie prowadzic samochód .
      Od dawna mam prawko i od tego momentu;))jazda samochodem dla mnie to koszmar .
      Nienawidze lewoskrętów,bocznych podmuchów , wyprzedzania , parkowania - tyłem ,
      bokiem , przodem ;))nieznanych ulic , miast a nawet samochodów innych też nie
      lubię :D i bardzo chciałabym ten lęk pokonać by jak to mówi moja przyjaciółka
      relaksować się jadąc 150 km / h ( takich szybkości również nienawidzę;))
      • miia1 Re: Lęk wysokości 29.04.06, 09:59
        No ja tak miałam z końmi, strasznie się bałam, że mnie kopnie, że poniesie, że
        się zabiję lub w najlepszym przypadku zostanę kaleką. Szczególnie, iż niektórzy
        członkowie mojej rodziny przywoływali mi obraz aktora, który grał SuperMena (
        nie pomnę nazwiska), na wózku inwalidzkim, podłączonego do rurek i przewodów.
        Ale się zawzięłam i parę lat temu postanowiłam ten strach pokonywać. Stopniowo,
        pomału, ale udaje się. Jeszcze się boję, ale teraz to chyba jest już ten zdrowy
        lęk, pozwalający na uniknięcie brawury, taki margines bezpieczeństwa i
        ograniczonego zaufania do siebie i do zwierzęcia.
        Ruda, czy pisząc o autoterapii, masz na myśli jakieś konkretne ćwiczonka umysłu?
    • sprawa7 Re: Lęk wysokości 29.04.06, 11:38
      Z pokonaniem lęku można sobie poradzić tylko w jeden sposób. To tak, jak z nauką
      pływania, trzeba skoczyć na głęboką wodę, z asekuracją oczywiście i płynąć. Z
      prowadzeniem samochodu, Justysiu, jest tak samo, dopóki nie wsiądziesz i nie
      zaczniesz jeździć, będziesz się bać. Lęk pokonasz doświadczeniem, ucząc się na
      błędach;). miio, zazdroszczę Ci tego "dreszcza" przy pierwszym i przy kolejnych
      skokach;).
      • nadziejkaa Re: Lęk wysokości 29.04.06, 12:44
        A ja boję się... hm, może to dla niektórych wyda się dziwne, ale boję się
        jeździć windą. Bierze się to z tego, że będąc kiedyś małą dziewczynką, zacięłam
        się w windzie.
        Ten lęk, prześladuje mnie do dzisiaj i nijak nie mogę sobie z nim poradzić :\
    • hania-z Re: Lęk wysokości 29.04.06, 18:59
      Okolicznym ptaszkom nic nie grozi , nie slyszalam by glos przerazenia
      uwiezniety w gardle byl slyszalny w jakis sposob:) moze jakims rozwiazaniem
      bedzie przepaska na oczeta , a moze ktos zyczliwy , ktory pomoze i przyspieszy
      decyzje o locie w nieznane :] a tak naprawde bedziesz miala wielka frajde-
      malowana rumiencem przejecia na twarzy , kupe satysfakcji i wspomnienia jakie
      miewaja nieliczni- glowa do gory miia :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka