Dodaj do ulubionych

mocne dębowe żubry na wieczór

04.05.06, 23:08
ot pomysł przed snem
(uff...jutro piątek...będzie opierdal od kontrachenta (podwykonawca zjebał mi
całe zamówienie - zrobi się jeszcze raz, ale się termin przesunie i pójdą
odsetki a potem opierdal od kierownika w innej sprawie)

trza brać chyba nową pracę
od lipca
Obserwuj wątek
    • nekroskop88 Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 08:49
      rzucić pracę i żyć z odsetek z banku
      • grat.nowy Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 10:04
        w ktorym banku dają odsetki, z których dałoby wyżyć? czy warunkiem koniecnzym
        jest ulokowanie w nim pieniędzy? jeśli tak to odpada, tak to każdy głupi by
        umiał... ;)
        • nekroskop88 Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 10:11
          To może tylko Pan Naczelnik ;-)
    • makbrajd Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:14
      klient nie zauważył błędów...hehehe
      no ale cóż, powiedziałem mu to (ale ja jestem naiwny, nigdy nie będę bogaty
      przez te skrupuły) i obniżyłem wartość zamówienia
      a rozmowa z kierownikiem jakze sympatyczna
      (ale i tak zmieniam pracę)

      to tyle z raportu dzisiejszego
      ave!
      • grat.nowy Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:17
        pieniądze to nie wszystko, trzeba mieć zasady, nie warto za złotówką po bruku
        na kolanach chodzić, jak to mawiał Pawlak: "honor droższy pieniędzy".
        • makbrajd Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:31
          grat.nowy napisał:

          > pieniądze to nie wszystko, trzeba mieć zasady, nie warto za złotówką po bruku
          > na kolanach chodzić, jak to mawiał Pawlak: "honor droższy pieniędzy".

          dokładnie
          dlatego np. wbrew zdziwionym znajomym ("ty głupi jesteś" - tak mi mówią;)nie
          naciągam szefa na kilometrówkę i przy rozliczaniu paliwa
          u
          • grat.nowy Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:39
            i tak trzymaj. Trzeba się szanować. Z drugiej strony liczenie w tej sytuacji na
            szacunek szefa to często płonna nadzieja, tak czy inaczej pozostaje własna
            satysfakcja, która jest bezcennna oraz spokojny sen nezmącony wyrzutami
            sumienia - chociaż na to można się podobno uodpornić, wystarczy pewna praktyka.
            • makbrajd Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:45
              dlaczego? ja szefa szanuje a i on ma zaufanie do mnie (ciekawe jak długo;)
              • grat.nowy Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:50
                dlaczego? często szef z definicji nie szanuje podwładnego, nie mówię, że
                zawsze, ale często. Często kierownictwo nie potrafi docenić uczciwości,
                inicjatywy, zaangażowania itd itp. z drugiej strony uczciwość jest oczywista,
                także jeżeli ktoś zachowuje się tak jak powinien wykonuje "tylko" właściwie
                swoje obowiązki.

                Gratuluję szefa w takim razie, pozazdrościć.
                • makbrajd Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 13:52
                  nie rozumiem takiej definicji i jest ona fałyszwa
                  choć praktyka pokazuje najczęsciej co innego
                  • grat.nowy Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 14:01
                    syty głodnego nie zrozumie :)

                    tak czy inaczej - gratuluję przełożonego :)
                    • makbrajd Re: mocne dębowe żubry na wieczór 05.05.06, 14:10
                      fakt
                      ale podkreślam, ze nie ma to nic wspólnego z definicją
                      jest to po prostu parszywa, czesta parktyka o której mówisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka