Dodaj do ulubionych

Nowe, ciekawe...

04.06.06, 02:17
...miejsca w Warszawie.
To przec "Czulego Barbarzynce" i jego wlasciciela. A takze dlatego, ze juz za pare tygodni bede w
Warszawie, sama, mysle, ze bede miala czas na pochodzenie po miescie i obejrzenie nowych miejsc.
Nb. "nowey" jest dla mnie np. nowy gmach BUW, tak dla orientacji, gdzie sie wybieram, no i "do
Barbarzyncy" tez, a co jeszcze?
(przepraszam przy okazji za kolejny watek o Warszawie)
Obserwuj wątek
    • agni_me Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 03:04
      A muszą być nowe? Powiedz, muszą?

      Bo koniecznie, ale to koniecznie trzeba zajść na najpiękniejszą warszawską
      uliczkę, tę zamykaną niedużą furtką z jednej strony i kocimi łbami z drugiej,
      ona co prawda ma kilkadziesiąt lat, ale wiek jej służy bardzo. Szkoda, że już
      dzieci nie będę grać tych upiornych wprawek, bo tam wciąż w jednej z willi
      jest ognisko muzyczne i ogród z dzikimi poziomkami w najśrodku miasta. I w pięć
      minut wlokąc nogę za nogą są bardzo stare drzewa i fińskie domki i przytłumione
      zieloną watą odgłosy miasta. Albo ta uliczka na Żoliborzu, gdzie w mglisty
      poranek pojawia się pan z napisem na plerach "Gazownia Warszawska" i gasi w
      każdej lampie drgający gazowy płomyczek. Mogłabyś tam nie iść? :)

      Poza ogrodem BUW-u i Czułym, tam gdzieś zaraz obok, ale nie pamiętam nazwy
      ulicy jest jeszcze fajniejsza książkownio-kawiarnia, jenny_s będzie wiedzieć,
      bo to ona mi powiedziała o. Musisz do Powsina, jeśli znajdziesz chwilę, to
      dokładnie napiszę ci gdzie, bo w lipcu będzie tak warszawsko bardzo (znaczy
      klimat grójecko-wielkomiejski, nie do odtworzenia nigdzie, cudo zupełne). I
      tyle, tyle jeszcze. Bo zupełnie prześmieszne miejsce na Ursynowie, gdzie ktoś
      odciął okropne bloki ścianą też bloków, ale zaprojektowanych tak, żeby
      uśmiechać dzień. Nie, nie są piękne, ale na tym betonowym pustkowiu wyglądają
      jak DOM, taki prawdziwy. I jeszcze kilka domów obok Powązek zaprojektowanych
      tak, że wyglądają jak znicze - słowo. I... (ile masz czasu na te nowe,
      ciekawe?) :-)
      • staua Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 03:16
        Tez jeszcze nie spisz? Ja sie bede kladla spac za jakies dwie godziny max., a mam szesc godzin
        wczesniej niz Wy...
        Uliczke z ogniskiem muzycznym i Powsin na pewno zalicze (uliczka jest kolo mojego liceum, a zawsze
        tam chodze, nie wytrzymalabym - chyba, ze zle rozszyfrowalam), przez Powsin jezdze rowerem na
        dzialke (nie wiem, czy zostane do lipca - mam ok 10 dni, wszystko zalezy od tego, kiedy bede miala
        bilety, ktorych jeszcze nie mam!).
        Na Zoliborz...hmmm... daleko :-) Ursynow, moze, sporo znajomych tam mieszka...
        O ksiegarnio-kawiarniach, wlasnie, Zdanka tez wspominala o jakiejs, ale to chyba nie bylo w Warszawie.
        Strasznie szybko sie wszystko zmienia - bylam ostatni raz dwa lata temu, ale na konferencji i tylko
        dom-konferencja - znajomi-rodzina, zero czasu na wloczenie sie po miescie w moim ulubionym stylu.
        A Ty nie zaryzykujesz spotkania?
        • agni_me Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 12:17
          Nie spałam, bo kończyłam książkę, zerkając na forum w czasie parzenia herbaty.
          Padłam po szóstej. Jedna jest taka uliczka - nie da się źle rozszyfrować i
          prawda, że nie da się wytrzymać bez. W czasie wiosennych ulew wybiegałam
          ratować przed utopieniem w ogromniejącej kałuży samochód stojący przed ASP i
          przy okazji robiłam rundkę po schodach. :-)

          Wyraźnie się skłaniasz ku "mojej" części Warszawy. Ale na Żoliborz namawiam, bo
          warto. Przy osiągnięciu zdroworozsądkowego "łamania w kościach", nie zerwiesz
          się o pogańskiej godzinie (albo nie przesiedzisz na ławce nocy), żeby zobaczyć
          gasnące latarnie.

          Spotkanie to miły pomysł.
                  • agni_me Re: Zupełnie nie nowe, ale... 05.06.06, 12:54
                    Mokotów oczywiście. A Wybieg jest piękny, tak po prostu. Ocalały kawałek
                    Warszawy jaką mało kto pamięta. I dom, według mnie jeden z naj w mieście, choć
                    pozostałe też pozwalają paść się bez umiaru oczom. Duża część jest zresztą
                    wpisana do rejestru zabytków.
                    • daria13 Re: Zupełnie nie nowe, ale... 05.06.06, 13:47
                      Z mokotowskich uliczek lubię jeszcze Czeczota, taka półkolista uliczka w
                      okolicach Parku Dreszera, który z kolei zawsze kojarzy mi się z Patriarszymi
                      Prudami, bo tramwaj niedaleko;). Jest tam też świetny ogródek jordanowski przy
                      Odyńca, moje dzieci, mimo że dość duże zupełnie tam oszalały. Choć za moich
                      czasów, mimo że brak mu było tych wszystkich urządzeń i atrakcji i był dość
                      zapuszczony, było w nim bardziej klimatycznie. Zrobiłam tam w ubiegłe wakacje
                      wycieczkę sentymentalną z pociechami i okropnie się rozkleiłam. Czasy
                      dzieciństwa i wczesnej młodości, chyba zawsze tak działają na człowieka.
                      Pozdrawiam:)
                    • kwiecienka1 Re: Zupełnie nie nowe, ale... 05.06.06, 13:47
                      dzięki...
                      na pewno się kiedyś wybiorę napaść oczka :)
                      (i choć raz będę na prawdziwym Wybiegu...)
                      pozdrawiam
                      Kwiecienka z Plackiem po Węgiersku

                      Ps ad Tarabuka - mają duuuży parapet z poduszkami... można siedzieć, pić kawę i
                      coś czytać lub podpatrywać Powiśle... takie odklejone miejsce, prawie jak dla
                      mnie :)
    • kubissimo Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 09:18
      ostatnio (chociaz przyznaje ze z pewnym poslizgiem, bo jakos odzwyczailem sie
      od nocnych wyjsc) odkrylem zaglebie klubowo-rozrywkowe na Mokotowie - ul.
      Raclawicka 99, to sa chyba Forty Mokotowskie. bardzo mile miejsce. Polecam
      szczegolnie Pruderie i Balsam

      inne zaglebie to pawilony na tylach Nowego Światu. miejsce coraz ciekawiej sie
      rozwija :)

      no i koniecznie Muzeum Powstania Warszawskiego
      • zielonamysz Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 09:56
        Antykwariat na Zurawiej- kawiarnia z wysiedzianym fotelami i masa ksiazek. Na
        spotkanie z byla miloscia,moze..
        Traffic - dawny dom Jablkowskich moze - tez mile miejsce by poszperac w ksiazkach
        Fajna jest tez Karma na placu Zbawiciela.
        Obiad mozna zjesc u Szwejka.
        Jest mnostwo cudownych miejsc.Czekolade w slicznej kawiarni Wedla.A moze lepiej
        sniadanko. Tam daja najefektowniejsze snaidania w WW.
        Trzeba posiedziec w ogrodku na Nowym Swiecie i sie pogapic.






        • kubissimo Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 10:13
          o sniadaniach u Wedla nie wiedzialem
          trzeba bedzie sprawdzic :)
          teraz maja tez stylowy ogrodek z fontanną :)

          no i Green Coffee - najlepsza kawa w miescie :)

          za to Żurawią z calego serca odradzam niepalącym. no chyba, ze tam cos sie
          zmienilo, ale kiedys dym skutecznie wypieral powietrze :/

      • staua Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 16:20
        Owszem, Forty sa na pewno warte pobuszowania, dzeki za przypomnienie, w jednej z agencji
        reklamowych tamze pracowal moj szwagier i te dwa lata temu tam bywalam, ale nie wieczorami.
        Wygladalo jednak zachecajaco.
        O Pawilonach nie mialam pojecia, jakos nie mialam o nich specjalnie ciekawych wspomnien. Co tam
        jest?
        • kubissimo Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 16:57
          bardzo przyjemne miejsce, zwlaszcza latem
          kafejki powoli, acz systematycznie wypieraja inne sklepy, wiec jest to istne
          zaglebie
          mozna sobie zjesc (Butelka; Blue Bar; Co To - jeden z lepszych barow
          wietnamskich w wawie; nalesnikarnia u Pana Kejka; jakies inne restauracyjki),
          napic sie piwa, lub innych trunkow (Pewex, Melanż, kilka nowych, ktorych nazw
          nie pamietam), a nawet pojsc na fajke wodna i baklavę do Kafefajki :)
          latem wystawiaja tez stoliki, wszedzie kreca sie koty. bardzo fajny warszawski
          spleen :)
    • kwiecienka1 Re: Nowe, ciekawe... 04.06.06, 18:53
      ta kawiarnio-księgarnia niedaleko Czułego to (chyba) Tarabuk z Browarnej 6 :)))
      bardzo fajne miejsce, moim zdaniem nawet lepsze niż Czuły, ale trzeba sobie
      samemu porównać :)
      a, no i na BUWie są ogrody...
      daj znać na kiedy planujesz ten pobyt w Warszawie :)
      pozdrawiam
      Kwiecienka Świeżo po Powrocie z Deszczowego Krakowa

        • daria13 Re: No wiec bede w W. 06.06.06, 12:48
          Świetnie, że bedziesz akurat w tym terminie, bo ja dostałam właśnie przymusowe
          (to nie zart) skierowanie z ZUS-u do sanatorium i od 2 lipca będą mnie
          rehabilitować na Mazurach, więc na ewentualne spotkanie uda mi sie pewnie
          jeszcze załapać:)Już się cieszę.
          Jeśli chodzi o ogródek jordanowski na Odyńca, to niewykluczone, że w
          zamierzchłej przeszłości mogłyśmy sie tam nawet minąć, bo dużą część swojego
          życia przemieszkałam na Joliot-Curie i do tego ogródka zaglądałam bardzo
          często. O ile nie mogłyśmy się razem bawić, to mogłyśmy się minąć w czasach,
          kiedy bywałam tam regularnie z malutką Julką:))
          P:)
          • staua Re: No wiec bede w W. 06.06.06, 15:41
            Na Joliot-Curie mieszka z kolei moja ciocia oraz jedna bliska przyjaciolka...
            Bardzo lubie okolice Gornego Mokotowa (a przez pierwsze cztery lata mojego
            zycia mieszkalam na Marzanny, malej przecznicy Odynca juz blizej Woloskiej)
        • beatanu Re: No wiec bede w W. 07.06.06, 15:59
          kwiecienka1 napisała:
          > a może udałoby się nam Beatę (i całą resztę) na weekend ściągnąć?

          Niestety, nie w tym roku:( Na przełomie czerwca i lipca pracuję ciężko i nie
          mam szans na jakikolwiek wypad poza Uppsalę...
            • agni_me Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 00:28
              23 będziesz pewnie nieprzytomna (ja zawsze jestem po przylocie do Stanów), no i
              rodzina. 30? 29? Gdyby chciał ktoś z krańców kraju się dotałapać, mogę
              zaoferować nocleg w rumunii(nie Rumunii, spokojnie, da się dojechać do dworca
              centralnego tylko jednym autobusem i to spod mojego domu).

              A tak w ogóle to mieszkałam na Malczewskiego, zresztą w domu tuż obok konsulatu
              tureckiego i to w czasach, kiedy jeździli tamże po dżimsy i kurtki z futerkiem
              oraz skóry. Toteż Odyńca i Joliot-Curie to mój matecznik, no i bar Baltazar -
              ktoś go jeszcze pamięta? ;)
              • daria13 Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 11:43
                Jezu, ale mam dziurę w mózgu. Wiem, że bar Baltazar był w moich okolicach (na
                Joliot-Curie mieszkałam od 2 do 25 roku życia i potem jeszcze 3 lata z maleńką
                Julką)ale kompletnie mi wypadł z głowy. W zakamarkach pamięci telepie mi się
                lokalizacja w okolicy pierwotnego Radia i Telewizji, róg Malczewskiego i
                Modzelewskiego???? Agni ratuj, przypomnij, pliiiiz. Ale to musiało być bardzo
                dawno temu.
                Zazdroszczę Ci tego, że mieszkałaś na Malczewskiego, bo to piękna okolica.
                Lubiłam zaglądać do ogródka Szerburg-Zarębiny, ale nigdy jej tam nie widziałam,
                a Ty?
                Wracasz tam czasami? Mam wielki sentyment do tamtych miejsc. Sama Malczewskiego
                na odcinku Woronicza - Puławska chyba bardzo się nie zmieniła, mam nadzieję.
                P:)
                • kwiecienka1 Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 11:48
                  o rany, a myślałam, że w miarę dobrze znam Warszawę :))))
                  a tu ogródki, o których nie słyszałam... koniecznie muszę je zobaczyć :)
                  to wszystko tak ślicznie brzmi...
                  już nie mogę się doczekać
                  pozdrawiam
                  Kwiecienka Planująca
                • daria13 Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 12:31
                  Chyba muszę zacząć łykać jakieś pastylki na pamięć. Oczywiście, że nie miał być
                  odcinek Woronicza - Puławska, tylko Al. Niepodległości - Puławska:(
                  P:)
                • staua Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 16:35
                  Bar Baltazar chyba po jakiejs przemianie nadal dziala- przynajmniej dzialal te
                  8 lat temu, jak wyjezdzalam z Polski, bo robilam tam impreze pozegnalna (a moze
                  juz mi sie myli?)!!! I wygladal na calkiem nowy, w klimacie pubu. Na koncu
                  Malczewskiego przy Joliot Curie.
                  Zreszta tam chyba chodzili (przed remontem) wszyscy uczniowie liceum
                  Modzelewskiego (teraz inna nazwa chyba?), tak jak z mojej szkoly do Rozdroza.
                  Kultowe miejsce.
    • kwiecienka1 Re: Nowe, ciekawe... 07.06.06, 10:41
      :)
      nie wiem kiedy będę, w sumie to obojętne bo pociągi jeżdzą codziennie :)
      ułóż sobie jakoś plan tej Wyprawy do Kraju, odpocznij po przylocie, umów się z
      rodziną, spotkaj z przyjaciółmi a potem wybierz coś dla nas :)
      pod koniec czerwca przeprowadzam się do Krakowa, ale to nie przeszkodzi mi w
      wypadzie do Warszawy - ba, nawet będę miała więcej możliwości (pociągów)
      dojazdu :)))
      pozdrawiam
      Kwiecienka i Koniec Niemieckiego
      (buuuuu!)
    • ash3 Re: Nowe, ciekawe... 25.06.06, 08:42
      Nie wiem, czy będziesz mogła to przeczytać... przed spotkaniem, ale i tak
      polecę, bo uważam, że to może być ładne miejsce na spacer: wybrzeże Wisły.
      Pewien odcinek poniżej, hm, starówki aż do mostu kolejowego (ale nie doszlismy
      tak daleko) został wyremontowany i uporządkowany (należy rozumieć: te trybuny
      kruszace się od dawna zostaly na nowo wylane, teren wokół uporządkowany). Po
      drugiej stronie jest mala plaza, chyba tez warto tam zajrzec.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka