Dodaj do ulubionych

swatanie :)

22.06.06, 10:55
jestem singlem nie od dzis :) samotnie sobie mieszkam, chadzam na spacerki, na
plaze itd nie jest to idealny stan, ale jakos specjalnie nie rozpaczam (chyba
sie przyzwyczaiłam)
natomiast moi znajomi (głównie z pracy cholera uparli sie) oraz rodzina
koniecznie chca mnie wyswatac!!
to ich punkt k... honoru (przepraszam ale mnie nosi na samą myśl)... ile ja
juz sie nasluchałam o przystojnych kolegach, kuzynach, bratach to nie macie
pojecia!! kilka razy w swojej bezgranicznej glupocie dałam sie nawet namowic
na randke w ciemno... dramat :/ przedstawiam ranking:
- 4 lata mlodszy
- niższy
- małomówny (dobrze by było gdyby był małomówny on nic nie gadał)
- pracoholik (wiesz fajnie sie z toba gada ale musze leciec do pracy, bo sie
umowilem z kolegami bedziemy sobie grali - dodam, ze godzina była pozna, kolo 21)
- sknera (sluchaj zaplace nastepnym razem - nie było nastepnego razu)
i jeszcze kilka przypadkow ktorych nie jestem w stanie sobie teraz przypomniec ;)
a wy?? tez macie takie ciśnienie ze strony znajomych??
Obserwuj wątek
    • wesola_kicia Re: swatanie :) 22.06.06, 14:19
      chwała Bogu nie mam takich znajomych
      a rodzina też się za bardzo nie wtrąca :)
      Chyba bym oszalała jakby ktoś chciał mnie swatać .
      • fantka Re: swatanie :) 22.06.06, 18:35
        Problem w tym żeby swatka działała profesjonalnie,
        a jak zajmują się tym wszyscy amatorsko to i efekty są żałosne ;)
    • fartmen Re: swatanie :) 28.06.06, 13:51
      jestem chłopakiem, więc pewnie jest to "u nas" inaczej, ale Ci współczuję.

      Z tego co napisałaś, to masz mówiąc dosłownie przerąbane (przepraszam za
      wyrażenie, ale innego nie znalazłem do tej sytuacji)

      wyślij rodzinkę na bezludna wyspę, niech sobie przemyslą kilka spraw
      (niestety często ta wersja odpada więc najlepiej sama gdzieś wyjedź)

      trzymaj się ciepło! jestem z Tobą (myślami i duchem) :)
      • fantka Re: swatanie :) 29.06.06, 06:54
        A Ciebie farciarzu nie swatają?
        a może już wysfatali?
        ;-))
        • fartmen Re: swatanie :) 29.06.06, 09:39
          sęk w tym, że sam się próbuję wyswatać i to od dawna. Okazuje się, że do
          wszystkiego, oprócz zaangażowania potrzeba czasem właśnie trochę szczęscia...

          przyznam, że czasem mi go brakuje.

          no, bo jak mozna poznać dziewczynę w technikum gdzie jest 30 facetów czy na
          studiach technicznych gdzie jest 30 facetów... :(

          zostają puby, autobusy i tramwaje, a tu selekcja jest ostra, brakuje zaufania do
          nieznajomych i też trochę szczęscia trzeba mieć (patrz wyżej)
          • misbaskerwill Re: to idź na farmację mądralo... 29.06.06, 10:27
            Kto szuka, ten znajdzie:)))
            A z tą selekcją, to lepiej sam zacznij ostro "selekcjonować" a nie licz na łut
            szczęścia, wyjdzie Ci to na zdrowie.

            Sam jestem po studiach technicznych, znam dokładnie Twoją sytuację. Łatwo się
            użalać, ale trzeba działać:)
    • misbaskerwill Re: swatanie :) 29.06.06, 10:38
      Według mnie "swatanie" to całkiem zabawna i miła sprawa (przecież nie jest
      związane z absurdalnym przymusem)...
      Można się fajnie poprzekomarzać ze swatającym i na ogół jest śmiesznie:)

      Mnie tylko ciocia-babcia (już śp.) próbowała wyswatać, ale z marnym skutkiem.
      A do tej pory żartobliwie twierdzę, że zrobiłaby to na pewno o wiele lepiej niż
      ja sam:)))
      Wybierała mi naprawdę "dobre partie" (chyba kochała mnie bardziej niż ja sam:)),
      szkoda, że wtedy byłem taki uparty:)))
      • fantka Re: swatanie :) 29.06.06, 20:57
        Też jestem po technicznych ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka