vivalabeer
23.06.06, 23:18
Własnie jest, właśnie trwa, najkrótsza noc w roku. Noc, która od pogańskich
czasów tkwi w każdym człowieku, wsłuchanym w naturę. Noc wody i ognia. Noc
męskich i żeńskich sił kierowanych instynktem. Noc magii i śpiewu, palonych
ognisk i poszukiwania kwiatu paproci. Pachnie zielem, na którym drgają łzy
wieczornej rosy, strącane bosą stopą kochanków. Ruta, mięta, maki i chabry
zaplecione w wianki...i szum wody. Może i ja, przesilę się całkiem
astronomicznie...znajdę wodę, która ugasi mój ogień...Idę w tę noc, odurzajcą
jaśminem i maciejką. Wrócę, gdy świt nastanie a rosa zamieni się w mgłę.