air2000
17.09.05, 07:31
kiedys juz pisalem na tym forum, (pod podobnym nickiem nawet) troche sie
zmienilo, jestem starszy, jednak podobne problemy szarpia moja osoba,
problemy ktorych nie potrafie zanalizowac, i rozwiazac, tyle bolu jest we
mnie i tyle nienawiscie, zlosci...a nawet strachu. Nie boje sie zycia,
swietnie sobie w nim radze, jednak moja mentalnosc, i wszystko co sie dzialo
dookola mnie, tak bardzo sie zmienilo...wszystko jest inne a ja ciegle
podobny, albo wrecz taki sam...
chyba potrzebuje srodkow psychotropowych...stracilem juz cala sile do walki,
ze soba, niczym wiecej, nie dramatyzuje, tylko opisuje swoja sytuacje. Chce
zyc, ale jakos nie mam pomyslu na to wszystko i ten ciagly bol, ktory jest we
mnie, ktory sam sie przypomina...proboje z tym walczyc, ale jakos
bezskutecznie, taka walka z wiatrakami...