lulu20
29.06.06, 14:36
My na przykład mieliśmy huśtawke na galezi poteżnej gruszy.
Huśtawke- czyli sznurek z deseczka. No i wchodzilo sie na te hustawke,
zdejmowalo gacie, i rozhustywalo na maxa, po czym sikalismy.
Wygrywal ten, kto mial najwieksza trajektorie lotu i najwiekszy zasieg ;)))
Ale byla kupa śmiechu!