Dodaj do ulubionych

dla Justysi

01.07.06, 16:11
Jako że dla Justysi Hymnów nikt jeszcze nie pisał, ja wynalazłem, żeby Jej
przykro nie było, że tak wszystkim się życzenia przesyła:

"Na Justysię czekałem przy studni
Juz myślałem, że przeminął wiek
nagle krok Justysi juz dudni
Na mosteczku co wisiał w poprzek

lalalalala lalalalla a wieczór jest taki upojny
lalallaal lalalallala najważniejsze że Proces przystojny

Wreszcie jestes Justysiu Ty ma
Moja jedna, jedyna kochana
Popatrz księżyc za chmurkę się wkradł
A Ty pewnie byś chciała na sianie...

lalalalal lalalal a wieczór jest taki upojny
lalalala lalalal najważniejsze, że Mikosz przystojny
(...)
I chałupa mi spłonęła cała
I zagroda, też nawet z dachówką
Tys mi jedna Justysiu została
Holenderskiej rasy jałówko

lalalalalal lalalal a wieczór jest taki upojny
lallalalala lalalalalal najważniejsze, ze jestem przystojny
Obserwuj wątek
    • miia1 Re: dla Justysi 01.07.06, 17:22
      Vivalabeer...kurcze, śpiewałam to na koloniach, miałam 12 lat i byłam przebrana
      za faceta, nawet mi wąsy przykleili. Rozczuliłeś mnie.
      P.S. Tak, madziułan, wąsy!
    • justysbytomianka Re: dla Justysi 01.07.06, 17:26
      Byłabym niwdzięczna gdybym się nie zrewanżowała :))
      i nie zanuciła dla Ciebie vivalabeer ;)
      łączami przyszła do mnie wirtualna miłość
      jakiś zabłąkany e-mail, parę słów
      nie wiedziałem nawet, czy to jest dziewczyna
      zanim do mnie nie napisała znów
      gawędziliśmy o soft-ware'że i plug-in'ach
      interface'ach, MIDI, SCSI itp.
      godzinami pozostając w trybie on-line
      bilans rachunków przyprawiając o rząd zer

      wirtualna miłość - nie spotkamy nigdy się
      nie znajomy smak jej ust i włosów woń
      wirtualna miłość - nie mogę spać i jeść
      na mych piersiach odważnik tysiąc ton

      któregoś ranka odpaliłem swój komputer
      by w gorączce sprawdzić, czy jest jakiś list
      kiedy tylko zobaczyłem mail "I love you"
      serce mi zaczęło tłuc ze wszystkich sił
      lecz, niestety, to był ów przeklęty wirus
      co kasuje ci na zawsze twardy dysk
      razem z nim przepadła moja wielka miłość
      wszystkie plug-iny i mój platoniczny film

      wirtualna miłość - nie powtórzy nigdy się
      ma samotność niczym wszechświat trwa i trwa
      czy miłość dwojga ludzi ma jakikolwiek sens
      czy transferować ją na bezdomnego psa
      (przy pomocy interface'u MIDI)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka