kamilar 29.07.06, 21:04 zawody pływania na byle czym:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nekroskop88 Re: Jutro do Augustowa 29.07.06, 21:05 jedziemy tam razem z Nutopią, ja będę łódką :) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit i Doda Elektroda za darmochę a dziś w Olecku za40 29.07.06, 21:05 złotych:) Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Jutro do Augustowa 29.07.06, 21:11 kamilar napisał: > zawody pływania na byle czym:) dawaj wiecej szczegółow! gdzie i o której? bo ja jak mówiałm jestem jedyną osobą wBiałym która w Augustowie jescze nie była więc może jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Jutro do Augustowa 29.07.06, 21:12 o nie, nie, moja droga ja też nie byłem czas wyjść z podziemia! Odpowiedz Link Zgłoś
nutopia Re: Jutro do Augustowa 29.07.06, 21:23 nekroskop88 napisał: > o nie, nie, moja droga > ja też nie byłem > czas wyjść z podziemia! > > no to dawajta szczegóły kamilagros! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 08:23 nutopia napisała: > dawaj wiecej szczegółow! > gdzie i o której? > bo ja jak mówiałm jestem jedyną osobą wBiałym która w Augustowie jescze nie był > a > więc może jutro? Niestety wątek przeczytałem dzisiaj dopiero, więc przykro mi, że nie udzieliłem informacji. Na przyszłość powiem, że były na Nettcie, chyba koło 13-stej. Ogółem, chujnia z grzybnią. Religa zapowiadał upały, więc padał deszcz. Ubrałem krótkie spodenki, koszulkę a w podróż wziąłęm ręcznik i spodenki do kąpieli w jeziorku. Więc trochę zmarzłem. Pływające "byle co" miałem wrażenie, że jest puszczane na chybcika, ot przepłyń i spadaj i do domu. Po rzece pływały statki (serwy, sajno i inne prywatne omegi, jachciki zasłaniając widok). Po zawodach poszliśmy w miasto cośz zjeść, rozpadało się. Po pół godziny szukania znalazłem wolne miejsce w lokalu. Po odstaniu 20 minut w kolejce, panna oznajmiła mi, że na jakiekolwiek żarcie muszę czekać około 2 godziny. Wziąłem więc od kolegi parasol i poszedłem szukać wolnych miejsw, w normalnym lokalu, po 40 minutach szukania wruciłem prawie zrezygnowany, z wiadomością o wolnym stoliku przy rynku. Poszliśmy tam, jednak zanim doszliśmy już nie był wolny, odczekaliśmy kilka minut, aż sie zwolnił. Pani w barze oczywiście powiedziała, że na zamówienie trzeba czekać ponad godzinę, więc poszedłem do budki z goframi i lodami, po 30 minutach czekania zamówiłem gofra z bitą smietaną i polewa jagodową. Oczywiście bitej śmietany nie mieli, polewy jagodowej zresztą też. Ostał im sie cukier puder i polewy: karmelowa i adwokatowa. Więc do gorfra z polewą adwocatową wziąłęm sobie loda pistacjowego i jogurtowo-wiśniowego. Udałem sie na przystanek PKS na 40 minut przed czasem i zobaczyłem dużo ludzi. Przyjechał pierwszy autobus, kierowca oznajmił, że ma tylko 9 miejsc, nie wziął nikogo stojacego. Po 10 minutach przyjechał następny, wziął kilkunastu stojących a i tak nie wszyscy którzy chcieli mogli pojechać, bo zabrakło miejsc. Kiedy w tłukąc sie po podlaskim zadupiu pekaesem, myślełem o straconym dniu i pieniądzach. Dostałem esemesa od kumpla o spotkaniu w polanie na 18:30. Nawet dla mnie, humanisty matematyki jasne było, że 2 h + 18:00 to 20-sta wiec nie zdążę. Napisałem wiec esemesa, że sie nieznacznie spóźnię. W Białymstoku byłem o 20:04, o 20:14 byłem pod Polaną (szybki jestem, zważywszy, ze drogę przebyłem na piechotę, ale niesiony na skrzydłąch miłości... do złocistego trunku, nie zważałem na zmęczenie). Ledwo dotarłem do polany udaliśmy się do Apokalispy, i tam bawiłęm się zajefajnie. Kupiłem kilka drinków, każdy inny, potańczyłem, skończyły mi się pieniądze, więc poszedłem do bankomatu po następne Miałem tak bobry humor, że nawet dałem barmance kilka napiwków. I nie dałem po mordzie gościowi który mnie podkurwiał i nie rozumiał znaczenia słów: "no to cześć, przeszkadzasz nam, przeszkadzasz mi tańczyć z koleżanką, a my sie znamy, że tak do nas ciagle przybijasz?" To tyle o mnie, puentą będzie to, że chyba nigdy więcej do Augustowa, w Białym można bawić się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 08:34 (a nawet zrozumiałem...uff...to taki głupek aż ze mnie nie jest...uff idę się pochwalić koleżankom z pracy na tę okoliczność;) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 08:44 Faktycznie, z tej perspektywy wydaje sietrochę przydługie, ale za to jakie nieinteresujace:) Zacząłbym pisać bloga, ale po co? Skoro mogę tutaj podzielić się swoim talentem z wami. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 08:50 własnie dlatego przeczytałem bo ciekawe:) (prawie nigdy nie czytam zbyt dugich postów choć sam takie czasem uskuteczniam) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 08:49 ale to się wytnie:) Acha i nie jadę w Bieszczady. I doszedłem do wniosku, ze to nawet lepiej, bo mało pieniędzy. Za to w ten weekend jadę na spływ Biebrzą, w ciekawszym towarzystwie i taniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 08:52 ja w bieszczady też nie ani nad biebrze też nie ale coś jeszcze wykombinuję i kilka dni urlopu w sierpniu wezmę myślę by zabrać Wolfganga i jak niegdyś ruszyć na stopa tylko jeszcze nie wiem w jakim kierunku:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 08:56 Na stopa, koleżanka sugerowała mi ten sposób podróży, ale ja jakoś mam obiekcje. Zbyt często widzę jak ludzie lapią tego stopa i złapać nie mogą. I jeszcze gadanie o niczym (przeważnie pogoda) z nieznajomymi to trochę męczące chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 09:02 zjechałem pół polski na stopa w ten sposób dotarłem do hiszpanii i z powrotem fakt, czasem trzeba sporo czekać ale można wypracować kilka metod przyspieszania tego:) a gadać z kierowcą? eee nie ma z tym problemu zazwyczaj jak ktoś bierze to własnie po to by pogadać można wielu oryginalnych ludzi spotkać, czasem fantastów:) (np dwóch gejów co mnie kiedyś z ełka wiozło:))) za granicą rzecz jasna sprawa jest prostsza bo kierowcy chcą wiedzieć coś o polsce oj ile ja miał fajnych rozmow o historii polski, o sytuacji politycznej:) pamietam jednoego młodego nauczyciela z austrii który jechal z małą córeczką przez 5 godzin żesmy gadali ileż ja się musiał natrudzić by mu omówić system edukacji w polsce:) ale chyba trochę zrozumiał Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 09:37 Fajne przygody, ale mój angielski jest za słaby na takie pogadanki. Jestem tylko upper intermidiet z ocena 3,5:). Plusem jest to, że jestem lepszy w speaking niż pisaniu i gramatyce. Koledzy też korzystają ze stopa. Jeden trafił na kierowcę, któy mówił, że ma zonę ale zastanawia go, jakby to było z mężczyzną, a drugi pojechał stopem do Holandii, aż go policja zgarnęła z autostrady a on im powiedział po polsku "Ja chce do domu". Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Popełnilem też w tekście dwa błędy 31.07.06, 09:48 ja też ledwo gadam po angielsku ale zawsze jakoś szło albo indianie palący jointy w busie gdzieś napółpustynnym wyżu w hiszpanii:) a z tyłu busa jakieś worki z łajnem (nawozem) leżały na herbatę mnie zaprosili na swa farmę herbata ok ale jointa odmówiłem:) albo nocleg na terenie cmentarza:)) to był hard core! (za zgodą ksiedza:) gdzieś nieopodal autostrady w niemczech na skraju lasu...około połonocy jak juz zasypiałem nagle słyszę jakieś hałasy i światła wygladam z namiotu, jakieś 300m dalej stoją dwa samochody w pewnej odległosci od siebie, znów zamrugali na siebie światłami, wyszło kilku gosci do siebie, cos tam po szwabsku gadali, uzgadaniali, coś se przekazali i pojechali... nie mówiąc już o tym, że po drodze można spotkać znajmoych swych znajomych:) ale najlepsze jaja były jak poznałem hiszpana pod kościołem, chwilę gadamy po czym podchodzi jego dziewczyna...chwilę gadamy po angielsku...po czym sie okazuje, ze ona jest polką:) a co więcej studiuje razem na roku w katowicach z moim dobrym kolegą z osiedla:) itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 09:30 o ja Cię pierdziu jaki długo post ale przeczytałem (dostanę banana Naczelniku?) bardzo ciekawie to wszystko opisałeś, wczułem się, jakbym tam był :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 09:32 Dziękuję, dziękuję, wzruszyłem się. Odbierajac nagrodę Nike, chciałem złożyć podziękowania całej Klubokawiarni Kopytko, a szczegulnie Naczelniczce i Naczelnikowi. Dostaniesz nie tylko banana ale i naktaśliw, czy jak to się nazywa. Takie cuś wielkie jak nektarynka a smakujące jak śliwka. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 09:33 To ja wolę coś wielkiego jak nektarynka, a smakującego jak banan :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jutro do Augustowa 31.07.06, 12:24 No było naprawde fajnie. W moim pamiętniku zapiszę ten dzień jako jeden z dwóch najbardziej udanych tego roku;) Dzisiaj może na karaoke, tylko że śpiewał nie będę bo nawet ja tego nie zniosę. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: ja też chce na karaoke!!!ale pośpiewać mi się 31.07.06, 12:27 Od chcenia do spełnienia jeszcze długa droga:) Z muzyki, jak trza bylo zaspiewać, to zawsze miałem 3,5. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit bleee,ja się wybieram ze znajomymi za jakiś czas 31.07.06, 12:29 na karaoke;D a gdzie jest najfajniej???na razie byliśmy tylko w Odeonie i Starsach... Because the line between wrong and right,is the width of a thread from a spider's web,the piano keys are black and white,but they sound like a million colours in your mind. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: bleee,ja się wybieram ze znajomymi za jakiś c 31.07.06, 12:38 Nie wiem, gdzie jest najfajniej. Kiedyś podobno w starsach, ale ja nie wiem bo nie chodzę. Jest też w trzech kuflach. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: czyli w trzech głowicach vel poziomach???;) 31.07.06, 12:39 i w Polanie też jest Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: czyli w trzech głowicach vel poziomach???;) 31.07.06, 12:44 Nie, Trzy Kufle to nazwa lokalu na Dziesięcinach. Na scianach poprzyklejane są gazety a w każdy czwartek na ulicy rozlega sie wesoły śpiew podpitych ludzi. Wtedy wiemy, że jest tam karaoke:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: aaaaaaaa,o,tam jeszcze mnie nie było:D 01.08.06, 11:31 Ja bylem w Apokalipsie, nawet spoko było. Odpowiedz Link Zgłoś