Dodaj do ulubionych

Hiroszima - sprostowanie

10.08.06, 13:58
Dane które podałem w pewnym wątku były znacznie zawyżone.
============================================================
czasie zdobywania wysp japonskich
zgiuneloby milion japonczykow i 200 -300 tys zolnierzy amerykanskich
============================================================
Niedawno to zweryfikowałem.
Przepraszam wszystkich których wprowadziłem w bład.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Hiroszima - sprostowanie 10.08.06, 15:20
      A podana wielkość ofiar bomby jest zaniżona - wczoraj w radio mówiło, że do dziś
      ofiar mamy około 390 tysięcy.
    • pereop Re: Hiroszima - sprostowanie 11.08.06, 09:53
      > czasie zdobywania wysp japonskich
      > zgiuneloby milion japonczykow i 200 -300 tys zolnierzy amerykanskich

      To były tylko spekulacje nic więcej.
      • hiperrealizm Re: Hiroszima - sprostowanie 11.08.06, 15:08
        A czym ma siekierować głównodowodzący jak nie prognozami sporządzonymi przez
        ekspertów?
        Głosem naiwnych pacyfistów?
        • pereop Re: Hiroszima - sprostowanie 12.08.06, 10:28
          Nie - amerykanie planowali inwazję na Japonię dopiero w 1946r a do tego czasu
          Japonia byłaby już zapewne pod kontrolą Związku Radzieckiego(który w tym czasie
          rozpoczął ogromną ofensywę w Mandżurii i jako że sojusz aliantów był już bardzo
          niepewny Stalina nic by nie powstrzymało przed zajęciem wysp - a dla ZSRR
          straty nie miałyby znaczenia).
          • gumpel Re: Hiroszima - sprostowanie 12.08.06, 13:15
            Roosevelt zdaje się prosił Stalina w Jałcie o tę "drobną" przysługę. Gotów był
            nawet zapłacić za to ustępstwami w Europie Wschodniej,co zresztą uczynił.
            Stalin rzecz jasna się zgodził. Na szczęście Truman natychmiast zabrał się do
            naprawiania błędu swojego poprzednika.

            G.
            • pereop Re: Hiroszima - sprostowanie 12.08.06, 13:41
              gumpel napisał:

              > Roosevelt zdaje się prosił Stalina w Jałcie o tę "drobną" przysługę. Gotów
              był
              > nawet zapłacić za to ustępstwami w Europie Wschodniej,co zresztą uczynił.
              > Stalin rzecz jasna się zgodził. Na szczęście Truman natychmiast zabrał się do
              > naprawiania błędu swojego poprzednika.
              >
              > G.


              Dokładnie

              pzdr
              Pereop
          • hiperrealizm Re: Hiroszima - sprostowanie 12.08.06, 13:44
            pereop napisał:

            > Nie - amerykanie planowali inwazję na Japonię dopiero w 1946r a do tego czasu
            > Japonia byłaby już zapewne pod kontrolą Związku Radzieckiego(który w tym
            czasie
            >
            > rozpoczął ogromną ofensywę w Mandżurii i jako że sojusz aliantów był już
            bardzo
            >
            > niepewny Stalina nic by nie powstrzymało przed zajęciem wysp - a dla ZSRR
            > straty nie miałyby znaczenia).
            ============================================================================
            Jeden mały problem. Sowieci wcale nie palili siedo wojny z Japonią. To stany
            naciskały na to by Sowieci zaatakowali Japonię. Poza tym jest problem
            techniczny. Sowieci mogli rozbić z marszu Armię Kwantuńską (co uczynili) ale do
            zdobycia Japonii potrzebowali środków przeprawowych którymi nie dysponowali!
            A biorąc pod uwagę to że Japończycy raczej by sie bronili to mozna zaryzykować
            twierdzenie że próba sowieckiego desantu w '45 lub '46 zakończyła by sie
            masakrą nie majacych dośwaidzczenia w takich operacjach wojsk sowieckich.
            • pereop Re: Hiroszima - sprostowanie 12.08.06, 13:54
              > Jeden mały problem. Sowieci wcale nie palili siedo wojny z Japonią. To stany
              > naciskały na to by Sowieci zaatakowali Japonię.

              Stany naciskały ale Stalin nawet jeśli nie był chętny to doskonale wiedział ile
              może politycznie ugrać


              Poza tym jest problem
              > techniczny. Sowieci mogli rozbić z marszu Armię Kwantuńską (co uczynili) ale
              do
              >
              > zdobycia Japonii potrzebowali środków przeprawowych którymi nie dysponowali!

              masz rację to był największy problem - ale nie znaczy że nie do rozwiązania.
              Sztabowcy radzieccy mieli w końcu przykłady sojusznicze jak przeprowadzać
              desanty i na pewno jakieś rozwiązanie by znaleźli (choć oczywiście spekuluję bo
              do desantu nie doszło :)

              > A biorąc pod uwagę to że Japończycy raczej by sie bronili to mozna
              zaryzykować
              > twierdzenie że próba sowieckiego desantu w '45 lub '46 zakończyła by sie
              > masakrą nie majacych dośwaidzczenia w takich operacjach wojsk sowieckich.

              Nie byłbym taki pewien - w rejonach gdzie zapewne lądowaliby Rosjanie nie było
              żadnych silnych jednostek japońskich(zresztą poniekąd wszystkie najlepsze
              dywizje japońskie były ciągle rozproszone po całym Pacyfiku). Nawet
              niedoświadczeni (trochę na wyrost bo to w dużej części były naprawdę świetnie
              wyszkolone i wyposażone dywizje) rosjanie poradzili by sobie z mocno osłabionym
              przeciwnikiem. Zresztą desant w Japonii byłby dużo łatwiejszy gdyż trudniej
              zorganizować obronę na tak dużym obszarze niż na małej, silnie ufortyfikowanej
              wysepce.


              >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka