Dodaj do ulubionych

Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:)

26.08.06, 19:22


Otóż , gdzie jak gdzie, ale tu mamy takie skondensowanie mądrości wszelakiej,
że muszę watek załozyć tutaj, nie na "Ksiązkach"

Potrzebuję kilku tytułów ksiązek mówiących o śmierci. Co wazne, chodzi o
beletrystykę (!), nie eseistykę i antropologię . Oczywiscie nie muszą być to
wcale ksiązki ze smiercią i umieraneim na wysokim C, koturnowo i duchowo -
wariactwo w stylu Topora" Made in Taiwan. Copyright in Mexico" mile widziane.
Nie muszą też mówić zupełnei bezpośrednio o smierci człowiak - może być i
śmierć miasta na ten pzrykład. Bardzo bym prosiła aby proponując książkę ,
napisać o niej choć jedno zdanie. Pomożecie towarzysze?
Obserwuj wątek
    • beatanu Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 20:09
      Zawsze i wszędzie polecam bezpretensjonalną i piękną powieść Larsa
      Gustafssona "Smierć pszczelarza", w przekładzie Zygmunta Łanowskiego (1982)
      Emerytowany nauczyciel zaszywa się w lesie, żyje z hodowli pszczół. Gdy
      dowiaduje się o tym, że ma raka wątroby nie przestaje wykonywać codziennych
      czynności, chociaż choroba ogranicza go coraz bardziej. To prosta opowieść o
      ostatnich miesiącach życia mężczyzny. O śmierci, ale implicite. Retrospekcja i
      coraz krótsze notatki nauczyciela o pogodzie, o życiu, o postrzeganiu świata...
      Perełka! Nie wiem, czy nie najlepsza powieść Gustafssona...
      • dr.krisk Potwierdzam. 26.08.06, 22:07
        Jedna z moich ulubionych książek. Bo rzeczywiście bezpretensjonalna i bardzo
        mądra.
    • imienniczka Lampart 26.08.06, 20:15
      Moje pierwsze skojarzenie to "Lampart" Lampedusy; mamy tu śmierć księcia Saliny, a także, jeśli potraktować koniec jako śmierć, to także pewnej epoki, klasy. Dobra książka o schyłku.
    • braineater Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 20:21
      'Żegnaj dziadku, powiedziałem cicho' Elfie Donnely - powieść dla dzieci (+/- 10
      12 letnich) o umieraniu na raka i o tym jak radzić sobie w obliczu smierci
      najbliższej rodziny. Ckliwe, kiczowate, w wieku odpowiednim beczałem nad tym
      jak bóbr, az mi ksiunszke zabrali.

      'Bracia Lwie Serce' - Astrid Lindgren, to chyba nie cza tego streszczenia,
      nie?:)

      'Tato' Williama Whartona - tytuł mówi wszystko, a podrodze kiczowaty traktat o
      życiu silniejszym od smierci

      'Zła godzina' Marquez - o smierci, której nie da sie przezwyciężyć, mimo, że
      wszyscy się starają

      'Oskar i Róża' E.E. Smith - czyli jak wmówić dziecku, że białaczka jest dobra

      'Spoon river' Masters Lee Edgar - było już tutaj, jest parę wierszy
      przeklejonych, chyba w okolicach listopada zrobilismy watek poswięcony tem
      zbiorowi. A jest to zbiór posmiertnych wierszy o losach i życiu mieszkańców
      tytułowego miasteczka. W kategorii tekstów tanatologicznych masterpis nr 1

      Myszy i Ludzie Steinbecka - tez chyba streszczenie zbędne

      'Nie boje się ' Nicollo Amaniti - o chłopcu przypadkiem zastrzelonym przez
      własnego ojca, w trakcie wyjasniania mrocznych tajemnic zywota tatusia.

      Dalej grzebać po półkach?:)

      P:)
      • niedzielna Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 15:04
        Jak "Bracia Lwie Serce", to w ogóle osobny temat na esej: śmierć w bajkach.
        Bogate żniwo na pewno można zebrać u Andersena (choćby o słowiku i róży). A w
        ogóle to automatycznie pojawia się pytanie, czy chodzi o śmierć, czy o
        umieranie (wybaczcie rym). Bo tego pierwszego z pewnością dużo więcej, tego
        drugiego chyba dużo mniej - a może tak jest w filmach, a w literaturze nie? Z
        ostatnich lektur - czy słuchacz narratora w "Traktacie o łuskaniu fasoli" nie
        jest właśnie śmiercią? I przypomniało mi się jeszcze takie piękne opowiadanie
        Hrabala "Owczy król", z tomu "Taka piękna żałoba" - starego owczarza potrąca
        samochód, i jego owieczki idą na rzeź, ale jedno jagnię zostaje w rzeźni, żeby
        prowadzić tam potem inne owce. Zresztą tam też sporo śmierci.
        N.
        • zdanka1 Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 15:45
          Chodzi zarowno o śmierć , jak i o umieranie - we wszelkich możłiwych
          konfiguracjach, byle w literaturze, dlatego podałam jako przykład Topora.
    • ash3 Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 20:36
      "Malte" Rilkego - idea ksiazki jest umieranie (nie tylko).
      "Fale" Wirginii Woolf - jeden przyjaciel ginie, jego przyjaciele zyja nadal.
      "Przejscie" Connie Willis - powiesc nalezaca do popularnej lit., ale na mnie
      osobiscie zrobila niegdys duze wrazenie niezwykla (mozliwa) historia proby
      ocalenia w niezwykly sposob kogos przed smiercia.
      Oprocz tego (nie wiem, czy sie liczy) scena smieci lorda Marchmaina (ale takze
      symboliczna dla starego rodu) w "Znowu w Brideshead".
      • braineater Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 20:48
        Kathe Koja - praktyczni wszystko, co pisze, ale szczególnie Dziwne Anioły i
        Urazy mózgu - nie dość, ze o umieraniu, to jeszcze o umieraniu schizofreników.
        Ksiązki wbijające sie w łeb jak kafar i zostawiające w poważnej depresji

        Ostatnie Historie Tokarczuk - trzy opowieści o smierci na skutek wypadku
        samochodowego, HIV i o umieraniu zwierząt. Ponure i dośc sztampowe w sumie.

        Głód Knut Hamsun - o debilu który na złośc światu przestaje jeść i każe się za
        to podziwiać Anoreksja początku XX wieku


        P:)
        • zdanka1 Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 23:09
          E#hmm, ale on nie przestał jeść , tylko kasy nie miał na jedzenie:))) No nei
          weim, pierwszy raz czytałam tę ksiązkę w wieku, kiedy człoweik zaraz robi to o
          czym przeczyta i tym samym tydzień udało mi się o wodzie przezyć - trochę mi
          sie w głowie kręciło i w ogóle nei mogłam za gwałtownie zmieniać pozycji z
          wertykalnej na horyzontalną i na odwrót, ale jakos poszło:D
    • 3promile Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 26.08.06, 23:49
      Jakoś śmierci piękne to u Sienkiewicza widzę - Longinus, Kettling z
      Wołodyjowskim i inne uświęcone; Azja vel Mellechowicz, Kuklinowski, Radziwiłł i
      inne mniej uświęcone; obraz księcia Jaremy " jeno niebo i ziemię za sobą
      zostawiający"; Semeni wywieszający sami siebie nawzajem, byle szybciej, żeby
      tylko bagadyr się nie wkurzył itd. Krwawy Henio był z tego Sienkiewicza...
      • obly Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 01:16
        Tybetańska Ksiega Umarłych ;))
        traktowana symbolicznie daje pomysły na setki książek czy filmów, czytana
        dosłownie jest niezrozumiałą, zatęchłą i dość pretensjonalną listą
        spacerujacych potworasów po naszej smierci.
        generalnie traktuje o przebywaniu w bardo - miejsce gdzie świadomosć
        bezcielesna spoczywa po smierci w oczekiwaniu na nowe ciało. najsmieszniejsze
        jest ze ona sama o tym nie wie i swoimi reakcjami na niespodziewane zjawy które
        się w niej rodzą (wszak nie ma zmysłów) te ciało nowe sobie koniec końców
        wybiera. konia krowę drogę na ostrołękę... natomiast nie jest beletrystyką choc
        i za taka można ją brać ;)) ale w sumie do czytania nie za bardzo polecam..

        podpisuje się tez pod promilem jesli chodzi o Się Kiewicza,

        jest jedna książka natomiast którą muszę ci polecić:
        James Jones - Gwizd - 3 tom trylogii stąd do wieczności, o ile dwa pierwsze
        tomy są o okropnosciach wojenki zreszta spektakularnie filmowane to ta trzecia
        jest właśnie o śmierci, pisana zresztą na wyścigi ze śmiercią. Autor jej też
        nie ukończył bo zmarł. w tresci ksiązki jest jedynie przytoczony zamysł i
        streszczenie ostanich rozdziałów z tego co pamietam, nikt się nie ważył
        dopisywac. jest to jedna z najmocniejszych książek jakie przeczytałem w życiu.
        bardzo mocno opisuje to co siedzieje w człowieku i z człowiekiem w obliczu
        przeżyć okołowojennych i to co sie z nim dalej dzieje a raczej to do czego ten
        człek już nie jest w stanie wrócić. mianowicie do normalnego życia. fizyczna
        smierć potem jest zwykłą formalnością.

        jesli coś skłamałem proszę mnie poprawić
        • obly Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 01:19
          znalezione w sieci:

          "Gwizd" to historia czterech weteranów walk na południowym Pacyfiku, którzy z
          transportem rannych wracają do Stanow Zjednoczonych. Znamy ich z dwóch
          pierwszych powieści wojennych Jonesa, bo choć nazywają się inaczej, to jednak
          ich inicjały są takie same.

          Ukończywszy "Stąd do wieczności" pisarz miał poczucie niedosytu, którego nie
          zaspokoiła "Cienka czerwona linia". "Gwizd" powstawał najdłużej za wszystkich
          części cyklu i choć przedwczesna śmierć autora nie pozwolila mu dokończyć
          ostatnich stron, to jednak otrzymaliśmy jego najbardziej dojrzałe dzieło,
          kamień milowy literatury amerykańskiej. Krótko mówiąc - arcydzieło.
        • zdanka1 Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 15:46
          Tybetanska już uwzględniona:))
    • chihiro2 Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 17:52
      Endo Shusaku "Gleboka rzeka" - Japonczykowi umiera zona, gleboko wierzaca w
      reinkarnacje i mowiaca mu przed smiercia, ze sie odrodzi. Japonczyk jest
      sceptyczny, ale czyta troche o reinkarnacji i postanawia wyruszyc do Indii
      szukac zony w nowej osobie. To o umieraniu. A tutaj pozwole sobie zacytowac
      czyjs opis z biblionetki:
      "Japońscy turyści wyruszają na wycieczkę do Indii. Nie dla wszystkich jest to
      jednak wyjazd tylko turystyczny. Jadą tam po to, aby odnaleźć coś, co jest,
      zdawałoby się, nieuchwytne. Każdy ma własny bagaż doświadczeń, swoje pogmatwane
      koleje losu. W Indiach u brzegów Gangesu, świętego dla Hindusów, dokonuje się
      ich duchowe "oczyszczenie", nurt głębokiej rzeki zabiera wszystko to, z czym tu
      przybyli, uwalniają się od swoich wspomnień.

      Wspaniała postać Otsu, który poszukuje, miota się, a jednocześnie bardzo
      głęboko wierzy w Boga. Dla mnie zdecydowanie najpiękniejsza postać tej książki,
      choć uważana za błazna. I chociaż wydaje się, że został ostatecznie pokonany,
      to chyba tak naprawdę jest zwyciezcą... Mimo wszystko..."

      Harry Mulisch "Odkrycie nieba" - najpierw zapadniecie w dlugotrwala spiaczke
      jednej z glownych bohaterek, rozwazania nad eutanazja, smierc kilku innych
      osob, smierc w kontekscie holokaustu, rozwazania o winie i odkupieniu.

      Camus "Dzuma" - chyba nie musze nic pisac?

      Stefan Zweig "Wczorajszy swiat" - umieranie, znikanie czasu, swiata, pewnej
      historii, monarchii habsburskiej. Nieuchronne nadejscie nowego, pozegnanie ze
      swiatem dziecinstwa, mlodosci, pozegnanie z przyjaciolmi, bezpieczenstwem,
      spokojem.

      Tarjei Vesaas "Palac lodowy" - smierc dziewczynki, z ktora przyjaciolka na
      przekor wszystkiemu nie moze sie pogodzic i w nia uwierzyc. Smierc czowieka,
      ale nie nadziei, przyjazni z nim, pamieci.

    • marquis Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 18:59
      Cyril Collard - "Dzikie noce" (Les nuits fauves, 1989)

      "Zerwałem się ze snu na równe nogi. Śmierć była tutaj; w przerażającym kształcie
      stosu ubrań rzuconych na krzesło stojące w nogach łóżka, wyłuskana z ciemności
      przez promień księżyca. Była tutaj od dwóch lat, dzień po dniu, minuta po
      minucie; odgradzała mnie od świata. Mózg rozwodniony, zaczadzony, zduszony przez
      jakąś bezkształtną masę, przez coś miękkiego, czym była wypchana moja czaszka,
      krwawiące wołowe płuco zaczeppione u mojego karku. Była tutaj od chwili, gdy
      przeczytałem pierwsze artykuły na temat AIDS. Natychmiast poczułem pewność, że
      ta choroba stanie się ogólnoplanetarną katastrofą, która pochłonie mnie razem z
      milionami innych skazańców."

      "Brion nie żyje. Nie poszedłem na pogrzeb; nie dlatego, żeby śmierć innych
      przypominała mi o tym, że moja własna śmierć może być bliska [narrator jest
      seropozytywny - przyp. marquis], ale dlatego, że między nami był ktoś: Yvan,
      który mi go przedstawił i który nie chciał, bym się za bardzo znbliżył do
      Briona. Polowanie strzeżone: nie można obłaskawić mitu w kilka godzin."

      "Jedliśmy kuskus. Patrick Thévenet zaczął kaszleć. Jego kaszel stał się
      gardłowy, a potem ucichł. Powiedział, że boli go brzuch, że ból naisla się
      bardzo szybko. Zgiął się wpół, zaczął głośno krzyczeć, że to nie do zniesienia:
      jakaś nieczysta bestia wyrywa mu trzewia, przebija ścianki żołądka i jelit, jak
      gdyby chciała się z niego wydostać, roz
      sadzając powłoki brzuszne. [...] Patrick Thévenet spadł z krzesła, krzycząc wił
      się na posadzce. Uryna i płynne ekskrementy przeniknęły przez spodnie i rozlały
      się po kafelkach. Izbę wypełnił odór zgnilizny. Potem przestał gestykulować i
      zesztywniał. Nie żył." [został perfidnie otruty - przyp. marquis]

      "Niekiedy nie musze już nawet wychodzić, dzikie noce przybywają do mnie. Jestem
      sam z whisky, papierosami i kokainą; sam z własnym ciałem, jego odzieniem i tym,
      co wydziela: ciecze i ekskrementy. Robię sobie sam to, co robią mi mężczyźni w
      podziemiach miasta; z więzami, skórą i stalą. Postanawiam zejść na samo dno;
      ujrzeć świt; godzinę przejrzystą, barwy morskiej wody, godzinę śmierci."

      "Wiesz, co mu zrobili?... Przywiązali go do wagonu, rozebrali, wepchnęli mu do
      ust własne slipy, żeby nie krzyczał, i odcięli mu kutasa i jaja. Wykrwawił się,
      zemdlał. Wyjęli mu slipy z ust a na ich miejsce wepchnęli kutasa i jaja. Odlali
      się na niego i poszli sobie. Czy dasz wiarę, że istnieją tacy ludzie?"

      "Dzwoni do mnie matka Laury. Właśnie otrzymała wyniki testu, któremu poddano
      Laurę w klinice: negatywny; nie jest nosicielką wirusa. Prze to słowo:
      negatywny, wszystko zaczyna wyglądać inaczej. A jednocześnie niczego to nie
      zmienia: Laura musiała być przekonana, że została zarażona i jest chora; może
      nawet niekiedy tego pragnęła. Skoro śmierć musi przyjść, to lepiej by ją
      przyniósł ten, kogo się kocha lub sądzi się, że się go kocha."

    • kubissimo Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 27.08.06, 19:22
      "Mort" Pratchetta :)
    • mamarcela Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 28.08.06, 08:53
      taka beletrystyka niebeletrystyka - wielokrotnie przeze mnie w "tym temacie"
      polecane Ken Wilber "Śmiertelni niesmiertelni" i Andrzej Banach "Ostatnia podróż".
      Z literatury popularnej Alice Sebold "Nostalgia anioła"
      • gaudia Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 29.08.06, 18:03
        Buddenbrokowie
        ze znaczącą sceną podkreslenia własnego imienia w księdze rodzinnej rączką
        najmłodszego wykonanego - że dalej juz nic..
        śmierć rodziny, firmy, epoki
    • ash3 Przy okazji przeszukiwan 30.08.06, 10:48
      znalazlam LnS z 1985 (nr 8-9) w calosci poświeconą śmierci (fenomenowi śmierci w
      literaturze, wierszach, piosence, w kulturach świata).
      A to mi przypomniało jeszcze, że JM Rymkiewicz pisze genialne wiersze o śmierci.
    • amber.mhm Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 30.08.06, 13:20
      Dorzucam jeszcze jeden tytuł:
      "Jutro, w czasie bitwy, o mnie myśł" Javier Marias.
      Punktem wyjścia jest nieoczekiwana śmierć kobiety, niedoszłej kochanki
      bohatera, który jest świadkiem i niejako uczestnikiem jej umierania, i z którą
      w specjalny sposób łączy go ten akt.
    • skajstop Re: Potrzebuję Waszej intelektualnej pomocy:) 30.08.06, 13:28
      Mika Waltari - Czarny Anioł
      Pięknie połączenie tragedii(śmierci) osób z tragedią/śmiercią wielkiego Cesarstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka