Dodaj do ulubionych

ton ex-prezydentowej

11.09.06, 11:25
leci tvn style we tle i tak siedzi Jolka K.
Tak jej sobie słucham mimochodem i zstanawiam się czy on też takim tonem mówi
w domu do męża czy Olki..ja mam wrażenie że ona się strasznie męczy???
Mówi średnio minutę jedno zdanie, gdzie mogłaby użyć 4 czy 5 słow....
Szkoda mi jej ;)



"Olu, ja cię proszę bardzo żebyś ty moje dziecko, eh ah, wyjęła tenże
odkurzacz z naszej szafy i proszę cię bardzo, córko ty moja, podłącz go do
prądu i przesuń wężykiem plastikowym po dywanie i pozbieraj tenże kurz z
naszego dywanu domowego umieszczonego tutaj w dużym pokoju."

lub

"Mężu ty mój Aleksandrze, twoja rola społeczna się teraz skończyłam, hhhhhhh,
czy mógłbyś zatem mój luby, zacząć łaskawie trafiać starymi skarpetkami
swymi, zmęczonymi po całym dniu na twych Olkowych stópkach, do kosza z
brudami, a nie zostawiać ich przy naszym łożu i czekać aż same tam pójdą?"
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 11:28
      azaliz żono moja sie łodemnie odp...
      -zaripostował monsz



      znam takich ludzi, co mówią temże językiem na codzien!!!
      • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 11:34
        Byście musieli zobaczyć, jakie ja listy do moich profesorów wysyłam. I co robię,
        jak któryś z nich mi każe na swój domowy tel zadzwonić, albo jeszcze gorzej:
        odwiedzić się!
        Jeszcze dodam, że ja bardzo wolno mówię. Nie wstawiam żadnych yyyy, ani eee. Po
        prostu każde słowo cedzę, obracam w ustach, marszczę czoło, aby trafnie wszystko
        określić. Jak za duz gadam, to mnie boli czoło.
        • mnietka.kokietka Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 11:42
          siusiu uważasz że profesorowie obglondajom TVN Style???
          Może właśnie w celach pobrania lekcji stylu:)
          • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 11:50
            Moi 3 profesorowie(ci, ktorych muszę nawiedzać) mają gdzieś po 70kilka lat, choć
            jeden z nich to chyba ze 300. Oni się szykowni juz chyba urodzili. I zamiast
            wrzeszczeć powiedzieli "Dzień dobry! Witam szanowną mamę!"
            • mnietka.kokietka Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 11:55
              Fajnie masz:))))
              • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 14:15
                azaliż prawda to ,iż... kulturę WYSOKĄ stanowi u nas jeno szanowny pan Giertych
                :-/

                -------------
                przypomniał mi się skecz kabaretu m.n. jak profesor do domu nowych sąsiadów
                przychodzi...przywitać sie...azaliz prawą jest, iz skecz ów wysoce komicznym w
                pamięci mej pozostanie...
                • romy_sznajder Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 14:32
                  och drzejmsie, caly ten piekny watek z klasa i wyrafinowana stylistyka zepsules
                  byles tym witzem malo radosnym.
                  • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 14:54
                    :'-[
                    • romy_sznajder Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 15:15
                      Niech Szanowna Mama sie nie smuci!
                      • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 16:19
                        Dodam, że najlepszym określeniem mego stanu, gdy znajduję się w pobliżu kogoś z
                        mojej "kadry", jest "nie wtenczas, ni onegdaj". I nigdy nie wiem, czy jak ktoś
                        do mnie po imieniu mówi, to czy to znaczy, że ja do niego tez mam tak się
                        zwracać(tzn. w jego imieniu). No i dziś na przykład, jak mnie tu nie było na
                        forum, czyli byłam gdzie indziej, poszłam do pewnego wydawnictwa szukać tropów
                        pewnej potrzebnej mi osoby. No i zrobiłam tak żałosne wrażenie, że pół personelu
                        się zbiegło(sami bardzo młodzi ludzie) i wyraziło chęć niesienia mi pomocy. I w
                        ogóle chcą być mili. A co na to ja? Ja na to niemal zaczęłam przemawiać "Otowąż
                        była gdziebądźto chatynka..."
                        • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:00
                          :-D))))


                          poszłam do pewnego wydawnictwa szukać tropów
                          pewnej potrzebnej mi osoby

                          a googla nie masz?
                          • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:10
                            > a googla nie masz?

                            Ale wiesz, chodziło o fizyczny kontakt tej osoby z moją kartką :)
                            • mameluch Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:19
                              no o takich zboczeniach to ja pojęcia nie miałem;)
                              • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:25
                                ale co można z tą kartką zrobić? no chyba dziurkę jeno wyrżnać...?
                                :-D)))
                                • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:29
                                  To nie ten teatr. My nie przebijamy penisami kartek!
                                  Miał napisać, co o mnie sądzi :) ale nie napisał:/
                                  • mameluch Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:32
                                    a pinezkami? lepiej peniskami kartki, niż pinezkami peniski:P
                                • mameluch Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:29
                                  ale w kartce? gdyby to chociaż gruba encyklopedia była, to jakoś byłbym w stanie
                                  pojąć;)
                                  • panisiusia Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:38
                                    Widziałam taki spektakl, w którym przebicie penisem ekranu z papieru, było
                                    symbolem, hmm no wiecie, inicjacji może wydostania się na świat, a może to było
                                    jakieś pars pro toto...
                                    • mameluch Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 17:45
                                      jak to dobrze że jestem pospolitym chamem i nic nie rozumiem;)
                                      • aga_ata Re: ton ex-prezydentowej 11.09.06, 18:43
                                        Prości ludzie sa nadzieją naszego kraju :)
                                        • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 12.09.06, 09:59
                                          parsss pro...toto? to uny w tym teatrze w totka grały?
                                          :-o)
                                          • mnietka.kokietka Re: ton ex-prezydentowej 12.09.06, 13:32
                                            nie bundź chamem nie w totka
                                            tylko iż brały udział
                                            w największym konkursie finansowym w Polsce.
                                            :))
                                            • drzejms-buond Re: ton ex-prezydentowej 12.09.06, 14:32
                                              największy konkurs finansowy w polsce????????

                                              hmmm..złote tarasy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka