13.09.06, 09:28
ależ piękna bajka była podetym słońcem..ależ piękna...
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: Toskania 13.09.06, 09:42
      Wszystkie drogi prowadzą do Toskanii i pod jej niebo:))))Trwam w zachwycie(
      choć kaszląca i z katarem i prawie nieprzytomna).
      • drzejms-buond Re: Toskania 13.09.06, 10:01
        prawdę ci powiem,że cukierkowość Toskanii samej w sobie mnie nie wzięła..
        ja bardziej chorwacko-kreteński jestem ale klimacik POZYTYWISTYCZNY
        niczego sobie...jak już wspominałem..wiesz cemu...
        nie, cemu to nie wies, wies cemu nie...
        hmmm
        chyba cos pokręciłem...
        • dzidzia_bojowa Re: Toskania 13.09.06, 10:04
          Wiem! Ten klimacik pozytywny..pozytywistyczny, jasne!
          • drzejms-buond Re: Toskania 13.09.06, 10:09
            obraz zdrowotny..jako żywo MŁA
            nałykałem sie rano tyle prochów,że za przeproszeniem apteka mi sie teraz odbija...
            chyba przesadziłem..
            ale muszę być dziś sprawny na 100%
            bo jak nie , to nie dostnę w przyszłym tyg. urlopu...
            taka to, Toskania u mnie...
            :-/
    • panisiusia Re: Toskania 13.09.06, 10:16
      Według moich kryteriów ten film był tak tragiczny, że aż śmieszny. Gdyby nie
      pojawienie się Polaków, to chyba w ogóle nie dotrwalibyśmy do końca(wczoraj był
      u mnie kolektyw).
      Film z cyklu "jak Amerykanie wyobrażają sobie Europę". Przy czym jeden z moich
      Amerykańskich znajomych bardzo się zdziwi(zdziwił) oglądając ten film, bo był
      przekonany, ze Polska to gdzieś w Ohio. A tu, w tym filmie Polacy ani du du.
      Tzn. Paweł trochę du du. Bo profesorem można w Polsce zostać nie znając języków
      obcych(wrrrr).
      Film usilnie robiony na "europejski", miał być urzekający a wyszedł
      pretensjonalny. Klisza na kliszy.
      • dzidzia_bojowa Re: Toskania 13.09.06, 10:25
        I własnie się dowiedziałam,że podobają mi się kicz i żałosne filmy. Popatrz,
        popatrz nie wiedziałam, ze mam tak zły gust...Wpadam w kompleksy
        • panisiusia Re: Toskania 13.09.06, 10:27
          Eeee, właśnie się dowiedziałaś, że ja i mój kolektyw mamy dziwny gust. Bo na
          przykład moje koleżanki, doktorki uj, gorąco mi ten film polecały...

          Ale z reklamami to wczoraj poszaleli, co nie?
          • drzejms-buond Re: Toskania 13.09.06, 10:30

            >
            > Ale z reklamami to wczoraj poszaleli, co nie?

            no,dzieki tym reklamom zjadłem wczoraj dwie kolacyjki...
            film drogi był!premiera telewizyjna wiec musiało im sie wzwzrucić...
      • drzejms-buond Re: Toskania 13.09.06, 10:28
        ale to była BAJKA! nie dokument! tam właśnie chodziło o WYOBRAŻENIA, to jak
        mozna podejść do życia..realistycznie albo marzycielsko...nie tracąc przy tym
        zdrowego rozsądku, oczywiście..dlatego BĘDĘ BRONIŁ TEGO FILMU.

        z tego co słyszałem osobiście...
        w Ameryce mozna zostać profesorem nie tylko nie znajac języków obcych ale nie
        wiedząc gdzie jest Europa na mapie!
        • panisiusia Re: Toskania 13.09.06, 10:37
          Już bez przesady, trzeba wiedzieć, że Europa, to gdzieś koło Chin ;)

          > ale to była BAJKA! nie dokument! tam właśnie chodziło o WYOBRAŻENIA, to jak
          > mozna podejść do życia..realistycznie albo marzycielsko...

          Według mnie ten film był robiony z takimi założeniami, no ale nie udało się ich
          zrealizować.
          No i WYOBRAŻENIA to nie są STEREOTYPY.

          Jeszcze mnie zastosowanie "czasu mitycznego" mierziło(choć to jestem w stanie
          zrozumieć) i elementy farsowe oraz slapstikowe.
          • panisiusia Re: Toskania 13.09.06, 10:47
            I jeszcze jedno mi się przypomniało :)
            Podczas rekli przełączyłam na Magdę M i tak jakaś laska je deser i jest pomazana
            bitą śmietaną. Wracam na polsat, a tam w kawiarni jakaś siostra zakonna pomazana
            bitą śmietaną.

            No to skoro już komentarz o siostrach zakonnych i obrazie Europy. Narracja z
            offu "tutaj kazdy może być szczęśliwy. każdy." I na obrazek włażą jedzące lody
            siostry zakonne. łał! zakonnice jedzą słodycze!
          • mozambique Re: Toskania 13.09.06, 10:59
            film ogólnie taki sobie , ksiżki nie czytwaszy weic nie wiem jak sie ma do
            filmu , ktos wie ?

            PLUSY :
            - Diane Lane - ciągle ładna , świeza, pełna wdzięku i uroku, atrakcyjna
            kobieta ok. 40-stki
            - ładne zdjęcia plenerowe, ładne filmowane tą rudą sepią
            - numer z wycieczką gejów - niezły
            - przystojni włosi ofkors
            - CZesław Miłosz - !!!!!!

            MINUSY
            - piekna Toskania w 90% zrobiona na blueboxie , a fe !
            - urokliwy dom z ogrodem zrobiony w studiu , a fe ! czekałam tylko az im sie te
            kartonowe zastawki w studiu poprzewracają
            - POlacy nie mówiący po polsku
            - profesor poleskiej wyższej uczelni nie włądający żadnym językiem
            - starsznie sztampowy obraz Włochów ( jak facet to erotoman, jak babka to
            erotomanka)
            - dziwnie mało problemwó miała ta babka w urzadzanieu siew obcym kraju i bez
            znajomosci jezyka
            • panisiusia Re: Toskania 13.09.06, 11:08
              Oj tak, wykręcania książki tak, by ciągle było widać Czesław Miłosz były super :)

              Jako minus ujemny jeszcze mogę dodać tego faceta od nieruchomości. Był na każde
              zawołanie, jednocześnie nie możemy się czepiać, że się nie ułożył z główną
              bohaterką, bo przecież w jednej scence pokazano nam jego żonę(potem na
              przyjęcia, wesela i inne takie już bez zony łaził).

              No i jeszcze ta usilna stylizacja miłości dzieciaków na Romeo i Julię. Nawet
              przez dwa momenty motyw Tanatos się pojawił.
              • drzejms-buond Re: Toskania 13.09.06, 12:00
                a zwróciłaś uwagę na te "motta życiowe"
                he,he...kolej przez alpy
                :-D)))
    • mallina Re: Toskania 13.09.06, 12:28
      film jest nakrecony na podstawei ksiazki,a ksiazka jest takim "pamietnikiem"
      pisarki, ktora kupila wraz z przyjacielem dom w Toskanii:-)
      wiadomo, ze na potrzeby filmu ksiazke troche "przerobiono", wiele szczegolow
      pominieto itd.

      bohaterka chodzila na lekcje wloskiego, wiec jakos udalo jej sie zakupic pare
      rzeczy w sklepie ogrodniczym:D
      ksiazka ma swoja druga czesc
      mi sie obie podobaly, choc wiele, ze wiele osob bylo rozczarowanych, ze ksiazka
      mocno rozni sie od filmu, ze opoiwada taka codziennosc, a nie romantyczne
      historyjki..
      w ksiazkach mozna tez znalezc przepisy,bo autorka sporo gotuje

      pierwsza ksiazka to oczywiscie "Pod sloncem Toskanii", druga "Bella Toskania"
      autorka Frances Mayes

      a film mi siepodobal,mial taka pomimo wszystko sielska atmosfere. bluebox nie
      zauwazylam, widocznie wzrok juz nie ten co trzeba;-)
      • anmanika Re: Toskania 13.09.06, 13:25
        Książka jest z coś 100 milionów lepsza od filmu, czyta się arcyprzyjemnie.
        Aczkolwiek film ogląda się lekko, łatwo i przyjemnie to polecam jednak książkę.
        Żal mi autorki bo w filmie zrobiono z niej coś na rodzaj słodkiej idiotki w
        ksiażce robi zupełnie odmienne wrażenie.

        Ostatnią deską ratunku łajdaka jest patriotyzm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka