braineater
22.09.06, 11:02
czyli co by było gdyby, wątek z gatunku zdupywziętych:)
Mamy 22 września roku pańskiego 2006. Budzicie sie bladym switem, czyli tak
około 11:00 i ze zdziwieniem stwierdzacie, ze macie fizycznie lat 18 (tuz
obok lezy lśniacy nowoscią dowód osobisty), a psychika i doświadczenia
zostały Wam bez zmian, dzisiejsze. Jesteście pełnoletni, samodzielni i
zdecydowani by podjąć kilka decyzji na przyszłość.
I co robicie? Powtórkę z tego, co było, czy idziecie w zupełnie inne strony?
znajdujecie sobie tych samych partnerów/partnerki/mężów/żony, czy zupełnie
innych? Szukacie karier w tych samych miejscach, czy korzystacie z tego, że
świat zdązył sie zmienić?
Taki mini teścik alternatywnych scenariuszy.
Ja nie idę na kulturoznawstwo, tylko jednak na historię sztuki. Nie wracam z
Hiszpanii, tylko tam zostaję. Żonę mam tę samą, bo jest najlepsza, ale robię
sobie dziecko w wieku, w którym człowiek jeszce sie nie domysla jaka to
głupota, czyli około 20stki (bo jak nie zrobie wtedy, to sie skończy tym
samym co teraz, czyli nierobieniem z założenia i przekonań:). Nie otwieram
księgarni, tylko galerię. Rok, co najmniej poświecam na podróżowanie.
Wasze plany?
P:)