robsonick
14.03.03, 09:25
Hymm... wczoraj dzień pracy skończyłem o 21:00 !!! :((( <idota> pomyślałem
właśnie o sobie. W związku z tym zdajecie sobie sprawę jak ochoczo wyrwałem
do pracy !!! e nie będę się powtarzał i oszczędzę porannego koszmaru w końcu
sami to przeżywacie a mathi to nawet bardziej bo strasznie przejęta jest
dowcipami w tej materi (wczesnoporanny buziak mathi ;)* ) Jak zauważyłem
zainteresowana jesteś wchodzeniem do pracy..
mathildae napisała:
> Robson, a jak tam inny moment kulminacyjny poranka czyli wejscie do
>pracy? ps. poznoporanny buziak*)
...No cóż podjeżdżam pod firmę 7:40 parkuję na dowolnie wybranym miejscu (to
zaleta tej wczesnej godziny bo o 9:00 już nie ma miejsca!) podchodzędo drzwi
ciągnę ... zamknięte <ochroniarz jeszcze śpi> myślę sobie, no pewnie jestem
jak zwykle pierwszy prawie zawszwe dopiero mi otwiera i uruchamia automatke
drzwi podchodze do skanera kciuk i juz jestem zalogowany w systemie:
7:44:23,75" witam się -"Dzień dobry panie Andrzeju nic dzisiaj nie zalało?"-
to standardowy poranny dowcip nr 32 po awari wodociągu sprzed
roku ;) "Dzisiaj to mnie tylko krew zalewa panie Robercie, że zima nam z
powrotem śniegiem w oczy sypnęła a poza tym spokojnie żadnych zalań,
pożarów, kradzieży" - słyszęw odpowiedzi raport. Pobieram klucze od gabinetu
wsakuję na góre na schodach dogania mnie jeden z moich pracowników -"Cześć
Paweł"- zagduję "Dzień dobry panie Robercie" słyszę w odpowiedzi "Zrób sobie
kawęi wpadnij do mnie musimy spończyć omawiać dziś POR-a(Plan Osiągnięć i
Rozwoju pracownika)", rozchodzimy się otwieram drzwi. ufff duszno otwieram
okno włączam komputer..... po chwili przeglądam pocztę tą służbową potem
prywatną wchodze na forum towarzyskie, zaczynam pisać tego posta, wchodzi
Paweł well post musi poczekać ...........po półtoraj godzinie kończę i
wysyłam może dziś będzie spokojnie, może wytrwam do 15:00 (tak w piątki
pracujemy TYLKO DO 15:00!!!) kocham PIĄTEK !!!!! ..............