noida
27.09.06, 16:07
Lubię rzeczy ostatnie. Na przykład ostatnie godziny dnia, kiedy już prawie
jest ciemno, ale jeszcze łuna nad horyzontem. Ostatnie dni lata, kiedy w
powietrzu czuć chłód, ale dni są jeszcze tak piękne i słoneczne. Lubię
ostatnie odcinki tasiemcowych seriali amerykańskich, bo zawsze w nich jest
jakaś zaduma i refleksja, o którą trudno w normalnych warunkach, a która
nadaje im jakiś ludzki wymiar. Lubiłam ostatnią godzinę przed zamknięciem
BUWu, kiedy studentów już było malutko i tylko lampy i książki. Zachody
słońca, ostatnie kawałki ciasta, ostatnie śliwki, maliny i inne ostatnie rzeczy.