Dodaj do ulubionych

Jak to jest...

03.10.06, 10:36
Pewnie było już milion takich wątków.. ale...
zastanawiam się czy „internetowe randki” to nie jest kalectwo dla relacji
między ludźmi...
Klika się z kimś przez jakiś czas i tak naprawdę można kreować się na osobę
idealną... można stworzyć sobie dowolny obraz siebie i go lansować..
Później następuje konfrontacja... i co?

No właśnie co??
Ma ktoś takie doświadczenia??
że spotkał fajną osobę w necie... i czy wizja osoby „netowej” odbiegała od
osoby „realnej”-rzeczywistej ?? Czy może te obrazy nachodziły na siebie?
Obserwuj wątek
    • inna-bajka Re: Jak to jest... 03.10.06, 11:00
      Cała nadzieja w tym by nie pisać z kretynami, a prędzej czy później kompleksy
      czy niski poziom wyjdzie, nawet na forum. Ja znam osobiście wiele osób z forum
      i może 2 razy były to troszkę inne osoby. Ale bilans jest na plus.
      • disa Re: Jak to jest... 03.10.06, 11:51
        to fajnie...
        Ja już chyba przerobiłam z 10 wizerunków w necie... :] -hobbystycznie :]
        nie żeby kogoś poznać, nabrać czy omotać, ale żeby sprawdzić reakcje ludzi...
        bardzo prosto jest stworzyć obraz „idealnej osoby” uwielbianej przez jakieś
        grono forumowiczy... tak samo prosto jest zostać znienawidzonym, wzbudzać
        litość czy agresje... ;]
        wszystko tutaj jest takie proste...
        a jednak... czy można tutaj tak po prostu poznać kogoś TAK NAPRAWDĘ ? Tak jak
        się poznaje w rzeczywistości?

        I zastanawia mnie jak później przenieść taka netową znajomość w realia
        rzeczywistości...
        Bo przecież rozmawiając przez net sami stwarzamy sobie wizje tej drugiej
        osoby... a później zazwyczaj trzeba to korygować... poprawiać, uaktualniać...
        Czy nie jest to bez sensu?
        • inna-bajka Re: Jak to jest... 03.10.06, 12:09
          Wszysto zależy od tego czy miejsce poznania jest dla Ciebie sprawą istotną.
          Bo dalej już wszystko przebiega tak jak w realu. Najważniejsze by danej osoby
          zbytnio nie idealizować tylko podchodzić jak do normalnej znajomości.
          Mam wielu znajomych z netu, a nawet kilkoro można by powiedzieć przyjaciół i
          nasze znajomości trwają juz kilka lat.
          Poznałam wiele ciekawych i wartościowych ludzi i jak któreś z nas jest gdzieś w
          Polsce anosuje swój przejazd przez daną miejscowośc, a wtedy wspólna kawka jest
          bardzo miła. Czasem jakieś spotkania forumowe.
          Osobiście przestrzegała bym Cie przed forami otwartymi i niezalogowanymi, bo to
          ludzie z przypadku.
        • konrado80 Re: Jak to jest... 03.10.06, 12:15
          Najlepiej jest spotkac sie jak najszybciej, wtedy nie ma czasu na tworzenie wlasnego obrazu tej osoby
          • zgryzior Re: Jak to jest... 03.10.06, 16:48
            konrado80 napisał:

            > Najlepiej jest spotkac sie jak najszybciej, wtedy nie ma czasu na tworzenie wla
            > snego obrazu tej osoby
            I tu sie z kolega zgodze!
            Poza tym nie wiem dlaczego real, a nie np auchan?
            • disa Re: Jak to jest... 04.10.06, 17:25
              no tak albo tesco ;]
    • crimen Re: Jak to jest... 03.10.06, 12:19
      Koobiety pragną aby oprócz ciała dostrzegać i duszę, a gdy w necie wabikiem
      jest wyłącznie dusza, to też źle. Jeszcze się taki nie narodził...:)))
      • lilka999 Re: Jak to jest... 04.10.06, 16:44
        Tak, naprawdę to jedno i drugie jest ważne...

        nic nie jest crimen graves....
    • szarex Re: Jak to jest... 03.10.06, 13:13
      Tak zwane internetowe randki to dobry sposób żeby spotkać nowych ludzi, ale proces wchodzenia w głębsze relacje między ludzkie powinien odbywać się przede wszystkim w świecie realnym. Ma dłuższą metę nie widzę sensu utrzymywania znajomości "wyłącznie wirtualnych", bo tak naprawdę dopiero w spotkaniu na żywo przekonywujemy się jaka tak naprawdę jest ta osoba "po drugiej stronie ekranu".
      • anika44 Re: Jak to jest... 03.10.06, 13:19
        Madre stwierdzenie:)
    • disa Re: Jak to jest... 04.10.06, 17:25
      :]
      mądrze piszecie...

      Bo wiecie ja się zastanawiam czy sobie nie poznać jakiegoś osobnika męskiego
      przez net...
      Właśnie się rozstałam z Kimś po prostu przestaliśmy się kochać, a z
      przyzwyczajenia nie warto być ze sobą i jak na spokojnie usiadłam i pomyślałam
      sobie OK co dalej to.. no właśnie CO?
      Mam znajomych, znam znajomych moich znajomych... itd... i co z tego jak nie ma
      nikogo odpowiedniego dla mnie.. więc pomyślałam... czemu nie internet...
      ale tak szczerze to trochę się boje, że większość (nie wszyscy oczywiście), że
      większość którzy szukają 2 osoby przez net nie potrafi nawiązywać zwykłych
      kontaktów, że może coś być z nimi nie tak... ale może są też mężczyźni którzy
      tak jak ja mają jakąś grupkę znajomych, prace, dom i po prostu nie ma już czasu
      i miejsca na poznawanie nowych osób...
      może by mi się udało trafić na kogoś sensownego?
      PYTANIE GDZIE ???
      propozycje?
    • mona817 Re: Jak to jest... 04.10.06, 17:54
      Znam jedną parę, która poznała się przez net. Są już razem paręlat. A
      najśmieszniejsze jest to, że siedzieli obok siebie w jednej kafejce i byli zbyt
      zajęci czatowaniem żeby się rozejrzeć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka