justysbytomianka 07.10.06, 08:19 Paradoks to zdanie, które zdaje się prowadzić do logicznej sprzeczności lub sytuacji przeczącej zdrowemu rozsądkowi. Kwaśniewskiego nikt nie lubił a dwukrotnie został prezydentem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ruda_strzyga Re: paradoksy 07.10.06, 08:34 Kaczorów też nikt nie lubi, a jednak...Pełno jest takich przykładów wkoło. Na moje oko to nie paradoks, justyś, a zakłamanie, przecież ktoś ich wybiera, nic nie dzieje się samoczynnie. Po prostu ludzie robią różne głupoty, do których potem nie chcą się przyznać. Kwacha nie lubiłam, był leniwy, właściwie nie zrobił nic za swoich kadencji, ale przynajmniej się nie ośmieszał, nie raził w oczy swoją ignorancją. No i ma reprezentacyjną żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: paradoksy 07.10.06, 09:54 Reagan był kompletnym ignorantem w wielu sprawach, amerykańskie elity, intelektualiści, nikt go z początku nie popierał. Uważali go za wieśniaka i buraka. Drwili i szydzili z prostaka i tandeciarza. Pierwszy na niego postawił Fed (Bank Centralny w USA) i potem świat finansów. Jeśli chodzi o kobiety, to czy "Maggie Thatcher jest i była piekna kobietą? A Winston, alkoholik z cygarem to był przystojniak i "wykształciuch"? Zobaczcie na 5 -dolarówkę, Lincoln był brzydki jak diabli, Grant (50-dolarówka) był dwie kadencje prezydentem, a jeszcze jako generał w wojnie secesyjnej był zaawansowany w chorobie alkoholowej. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: paradoksy 07.10.06, 10:01 Paradoksy logiczne, filozoficzne, matematyczne i fizyczne to mój konik. Najbardziej rozpowszechniony paradoks Epimenidesa, zwany paradoksem kłamcy, jest niekiepskim elementem w grze czatowej. Oczywiście paradoksu rozwiązać się nie da, ale tu nie chodzi o to, by złapać króliczka. Odpowiedz Link Zgłoś
justysbytomianka Re: paradoksy 09.10.06, 08:15 paradoksem jest dla mnie (największym),ze nie znając się, nie widząc się, nie bywając ze sobą, uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania opinii, jakbysmy kilo przysłowiowej soli, ze sobą zjedli. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.bazylia Re: paradoksy 09.10.06, 10:36 Pewien Roman jako specjalista od nauczania i wychowania :-) Odpowiedz Link Zgłoś
miia1 Re: paradoksy 09.10.06, 11:57 Pewien Roman jako strażnik moralności i obrońca niewinnych umysłów przed szkodliwym wpływem prozy Gombrowicza;) Odpowiedz Link Zgłoś