Dodaj do ulubionych

wielbląd i slon......

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 22:08
Slon pyta sie wielblada: "dlaczego twoje piersi znajduja sie na
grzbiecie?"
"Hmmm" odpowiada wielblad, "dziwne pytanie od kogos komu penis zwisa z
twarzy.."
Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam TYCH i OWYCH :)
Obserwuj wątek
    • Gość: anka1 Re: wielbląd i slon...... IP: 212.33.74.* 25.03.03, 13:49
      :))))))))))))0000000000000000000
      • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 13:51
        Maz i zona w trakcie stosunku i nagle zona zaczyna:
        - Ty juz mnie chyba nie kochasz ...
        - Jak to cie nie kocham ?? przeciez bzykam cie powolutku zeby popiol z cygara
        nie spadl ci na gebe !
        • tygrysek_ Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 13:57
          IWA to mnie zabiiło !!!! kurwa jego,..znaczy Twoja mać!!;-))))))
          • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:18
            hihihi mnie tez rozwaliło, jak ja lubie brutalne poczucie humoru:)))))) do
            dzisiaj Bracie wyje z oczu na tacy:))))))

            Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co robić,
            ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić fikołki, zrobił
            jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył, poświęcał jej cały czas. W
            końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze sobą. Nie wiedział co z sobą zrobić
            więc poszedł do dobrej restauracji coś wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał
            pieniędzy.
            Podchodzi kelner:
            - Słucham pana?
            - Proszę pana, chciałbym coś zjeść, ale nie mam pieniędzy...
            - Bardzo mi przykro, ale wobec tego...
            - Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię.
            Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
            - No, niech będzie. Co to takiego?
            - Niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
            Kelner na to:
            - O, najmocniej przepraszam... i trzasnal mrowke scierą...
            • tygrysek_ Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:29
              IWA PLIZZZZZZZZ !!!!! kurwa nie zabijaj mnie na koniec szychty!!!!!;-)))))))))


              BOSKIE!!!!;-))))))


              • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:35
                Tiger na koniec to ja ci mailem coś wyśle hehehehehe
                • Gość: martuha Re: wielbląd i slon...... IP: *.chello.pl 25.03.03, 14:38
                  wiecie co, wlasnie mi wykalaczka wleciala miedzy klawisze w klawiature.
                  wypuscilam ja z buzi jak sie smialam. i jak mam ja wyjac stamtad???
                  • tygrysek_ Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:42
                    obróć klawiature do góry nogami!;-)))
                    • Gość: Lepian Re: wielbląd i slon...... IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 15:23
                      Która to pozycja?
                      • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 15:26
                        trzecia z kolei:)
                        • Gość: lepian Re: wielbląd i slon...... IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 15:38
                          Masz na mysli Kamasutre, czy twoje dzisiejsze przezycia seksualne:))
                          • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 15:44
                            nie o moich przezyciach teraz mowimy:))) więc i nie o mojej pozycji:))
    • reindeer Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:36
      Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego.
      - Wiesz chce mi się srać!
      - To idź w krzaki!
      Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
      - Poroniłem, poroniłem!!!
      Podchodzi drugi:
      - Głupi jesteś, na żabę nasrałeś.



      ale to już chyba było.
      • tygrysek_ Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:38
        też zajebiste!;-))
    • grooszek Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:43
      Maz posuwa zone "na pieska", pracuje rytmicznie, w pewnym momencie zona mowi:
      - powiedz ze mnie kochasz..
      - kocham Cie - odpowiada maz
      Pracuja dalej, az w pewnym momencie zona mowi:
      - a moze teraz powiesz cos od siebie?
      Na to maz:
      - dupa wyzej
      ...
      • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:45
        heheheheh podoba mi się określenie "pracuje rytmicznie" hihihihi
    • dzyt Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:50
      Trzy blondynki jadą windą.
      Nagle winda stanęła na półpiętrze... jedfna z blondynek krzyczy cieniutkim
      głosikiem: "ratunku" - na to dryga wpadła na pomysł: " chodźcie krzykniemy
      razem" i zaczęły: "RAZEM ! RAZEM ! RAZEM!"
      • tygrysek_ Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 14:54
        Synek podłazi do ojca:
        - tato czemu owijasz chomika taśmą klejącą????
        - żeby nie pękł jak go bede ruchał...

        • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 15:13
          Dzieci wchodzac do klasy grzecznie witaja nauczycielke i siadaja na swoje
          miejsca. Tylko Jasiu wchodzi bez przywitania i wedruje do swojej lawki.
          Pani mowi:
          - Jasiu, to niegrzecznie tak wchodzic bez przywitania, prosze wyjdz za drzwi i
          wroc tak jak twoj tata wchodzi do domu!
          Jasiu wychodzi, chwila ciszy, nagle drzwi otwieraja sie z hukiem az tynk sie
          sypie ze sciany, Jasiu wpada:
          - Aha! Nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie, ty dziwko!


          hahahahahahahahhhahahaha
          • grooszek Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 15:16
            Koniec XIX wieku, Prusy. Pewna hrabina urzadziła bal i zaprosiła cala smietanke
            arystokratyczna Prus, generalow itp. Bal trwa w najlepsze, wszyscy sie
            doskonale bawia, tylko jeden stary general stoi z boku i z nikim nie rozmawia.
            Hrabina stwierdzila, ze musi go jakos rozruszac i wciagnac do rozmowy.
            Podchodzi do niego i mowi: Panie generale chcialabym panu zadac zagadke.
            General wlozyl monokl spojrzal chlodnym wzrokiem i rzecze: Slucham, prosze
            mowic.
            Hrabina: Co to jest panie generale- male i siedzi w dziurze?
            General zmarszczyl brew, chrzaknal i odpowiada: Chuj w pizdzie!
            Hrabina sie zmieszala: Alez panie generale chodzilo mi o mysz...
            A general: Mysz w pizdzie? Nonsens!
            • Gość: Lepian Re: wielbląd i slon...... IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 15:34
              Ten sam general pewnego dnia wrócil wczesniej, niz zapowiadal, do domu. Lokaj
              grzecznie usilowal mu w drzwiach cos wytlumaczyc, ale byl tak wsiekly, ze nie
              zwracal na niego uwagi. Szabelke rzucil w kat, pistolet na szafe... Nastepnie
              wbiegl do sypialni. A tam jego zona zabawia sie z innym mezczyzna... General
              odruchowo lapie za szable, juz jej nie mial. Za pistolet, na prózno. Nagle
              lokaj wykrzykuje z salono obok.
              - Generale, rogami dziada! Rogami!>
            • Gość: Lepian Re: wielbląd i slon...... IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.03, 15:39
              Ten sam general pewnego dnia wrócil wczesniej, niz zapowiadal, do domu. Lokaj
              grzecznie usilowal mu w drzwiach cos wytlumaczyc, ale byl tak wsiekly, ze nie
              zwracal na niego uwagi. Szabelke rzucil w kat, pistolet na szafe... Nastepnie
              wbiegl do sypialni. A tam jego zona zabawia sie z innym mezczyzna... General
              odruchowo lapie za szable, juz jej nie mial. Za pistolet, na prózno. Nagle
              lokaj wykrzykuje z salono obok.
              - Generale, rogami dziada! Rogami!>
          • Gość: martuha Re: wielbląd i slon...... IP: *.chello.pl 25.03.03, 15:17
            hehehehe, jak fajnie byc nauczycielka!!!!!
            • iwusia Re: wielbląd i slon...... 25.03.03, 15:18
              hahahahahahahhaahhaha oj synku rozwaliłes mnie hahahahahahhahahhaahaha
              dobreeeeeeeeeeeeeeeeee hahahahahaha
              boshe wyobraziłam sobie generala z poważną miną i z binoklem na oku hahahahaha
    • reindeer króliczek i jeż 25.03.03, 16:11
      Zajączek miał ochotę na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka
      zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się
      zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi:
      - Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia.

    • reindeer zooooo 25.03.03, 16:14
      Małżeństwo wybrało się do ZOO. Przed klatką z gorylem żona mówi:
      - Popatrz tylko: tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna! Te bicepsy,
      taki dziki wzrok, ta postura...
      Nagle goryl wysuwa zza krat łapę, wciąga kobietę do klatki i zdziera z niej
      bieliznę. Kobieta wzywa męża na pomoc:
      - Ratuj mnie!
      - Powiedz mu to, co zwykle - że cię boli głowa.


      • Gość: samanta Re: zooooo IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 16:27
        No tak...wystarczy was pozdrowic i mozna umrzec ze smiechu:)
        • Gość: leziox Re: zooooo IP: *.arcor-ip.net 25.03.03, 23:00
          . Mąż wraca do domu i zastaje w sypialni żonę ze swoim przyjacielem.
          No wiesz - krzyczy - taki z ciebie kumpel?! Jak mogłeś mi coś takiego zrobić?!
          -Czemu tak wrzeszczysz? Przecież ty w tej sypialni robisz dokładnie to samo.
          -Tak, ale ja muszę!

          To coś dla Iwusi:
          Wzburzona pani domu oznajmia mężowi:
          -Wyobraź sobie: na ulicy niespodziewanie wpadamy na siebie z Baśką...
          -Te babskie sprawy i plotki nie obchodzą mnie - odpowiada mąż zza gazety.
          -Jak uważasz,ale lakiernik mówił, że auto będzie gotowe nie wcześniej niż za
          tydzień.

          -Co ty robisz w łóżku z tym Cyganem?!! - wrzeszczy mąż.
          -A bo widzisz, on prosił aby mu dać coś zdartego po mężu.

          Facet skarży się koledze:
          -Ja to mam zonę, niechlujną, bałaganiarę,a jaka pyskata. Nigdy nie sprząta.
          Budzę się, a tu brud, bałagan, nawet wysikać się nie można bo naczynia nieumyte
          leżą w zlewie.

          W biurze pyta kolega kolegę:
          -Co wycinasz z gazety?
          -Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
          -I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
          -Schowam do kieszeni!







          • Gość: nocnymarek Re: zooooo IP: benkovski:* / 192.168.2.* 26.03.03, 05:27
            Co to jest Kamasutra? Kama sutram i wieczeram.
            Na misia -101 pozycja wg Kamasutry - wsadzic nos w dupe i mruczec.
            • iwusia Leziak!!!!!!! 26.03.03, 10:32
              a to niby dlaczego specjalnie dla mnie?!! odkąd mam prawo jazdy to nigdy nie
              było stłuczki z mojej winy! wcześniej róznie bywało hihihi.
              No dobra dobra to i ja coś z rana dorzuce:

              Rozmawiają dwie przyjaciółki.
              Jedna mówi:
              - Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki
              nożnej ani mnie nie bije. Na to druga:
              - Od dawna jest sparaliżowany?
              • iwusia Re: Leziak!!!!!!! 26.03.03, 11:42
                - Czego najbardziej boi się śpiący nietoperz?
                - Biegunki...

                Pan młody wyniósł na rękach z płonącego domu swoją świeżo upieczoną żonę...

                Obowiązkiem Boga jest wybaczyć Bin Ladenowi. Naszym obowiązkiem jest
                zaaranżować ich spotkanie" (US Marines).

                Napis na ścianie w toalecie męskiej: Nie szukaj dowcipów na ścianach,
                największy trzymasz w ręku

                Z zeszytów szkolnych:
                1) Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat.
                2) Tylko przez kobiety są wojny, bo one przeważnie rodzą żołnierzy.
                3) Rycerz średniowieczny składał się z głowy, zbroi i konia, który stawał mu na
                każde zawołanie.
                4) W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty.
                5) Górale robią kierpce z własnej skóry.
    • mathildae Re: plaża....... 26.03.03, 17:58

      Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów. Podczas
      pierwszej wizyty na płazy postnowil sie troche rozejrzec. Rozebral sie i
      poszedl na spacer. Po drodze zauwazyl rewelecyjna blondynke i momentalnie mu
      stanął. Blondynka to zauważyła podeszła i pyta:
      - "wzywal mnie pan?"
      Facet na to:
      - "nie, o co chodzi??"
      Blondynka uśmiechnęła się i mówi:
      - "pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak komuś stanie to znaczy
      ze mnie wzywal".
      Nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia blondyna zrobila gosciowi loda.
      Facet uchachany idzie dalej mysli sobie ze warto by bylo saune tez zwiedzic. Tak
      wiec wszedl do sauny usiadl sobie i pierdnal. Po chwili pojawil sie wielki
      zarosniety koles i pyta:
      - "wzywal mnie pan?"
      Facet na to:
      - "nie, o co chodzi??"
      Zarosniety koles usmiechnal sie i mówi:
      - " pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak ktos pierdnie to znaczy
      ze mnie wzywal"
      Nastepnie nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia koles przelecial nowego
      czlonka klubu nudystów.
      Obolaly facet idzie do biura klubu gdzie wita go
      usmiechnieta, naga recepcjonistka:
      - "czym moge sluzyc?".
      Facet na to
      - "Tu moja karta czlonkowska i klucz do szafki na ubrania. Mozecie zatrzymac
      500$ wpisowego".
      Recepcjonistka na to:
      - "Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznal pan naszych
      wszystkich atrakcji!!!"
      - "Sluchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiac, a pierdze
      przynajmniej trzydziesci razy dziennie..."
    • mathildae Re: rzeka.... 26.03.03, 18:00

      Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do
      drugiego:
      - Głęboka?!
      A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi sie drze:
      - To nie Oka, to Dunajec
      Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody.
      Jakimś cudem sie ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
      - Ja ci k** dam "do jajec"!
    • mathildae Re: i na koniec.... TY;))) 26.03.03, 18:04
      Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
      - Kto ci to zrobił?
      - żona...
      - Żona? za co!?
      - powiedziałem do niej: "ty".
      - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
      - Ona mówi do mnie: "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..." a ja do
      niej: "chyba ty".
    • mathildae Re: na dzien dobry....... 27.03.03, 11:15
      Jaś i Małgosia bawią się w dom.
      Jaś próbuje "obiadu" i mówi:
      - Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę nie dosolone...
      Małgosia:
      - Nie dosolone? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może
      uważasz ze za mało i ja nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet
      jak posolę odpowiednio obiad? Może uważasz ze w ogóle nie posoliłam i kłamię!?
      Ja kłamię??! Może ja tylko kłamię??! Może w ogóle uważasz ze jak kłamię to
      nawet nie jestem człowiekiem żeby się pomylić??! A może uważasz że ja już nie
      jestem człowiekiem??! A może ja już nawet nie mowie po ludzku, ja tylko
      szczekam???! Mamoooo!!!! Jasiu powiedział do mnie "ty suko"!!!!!
      • Gość: leziox Re: na dzien dobry....... IP: *.arcor-ip.net 27.03.03, 11:30
        Tym razem seria dla Tygryska:

        Wraca pijak późną nocą do domu.Wkurzona żona pyta:
        -Gdzie byłeś tak długo?
        -Na...czynie.
        -Na jakim czynie?
        -Naczynie!Będę rzygał!

        Przed browarem leży pijak.Przechodzień pyta go:
        -Leży pan tu jako reklama?

        Pijak wsiada do taksówki i czkając mówi:
        -Proszę,hep,na dworzec,hep.
        -Jesteśmy już przecież na dworcu-odpowiada taksówkarz
        Pijak wyjmuje banknot,płaci i mruczy:
        -Reszty nie trzeba,ale następnym razem niech pan nie jedzie tak szybko.

        Podpity Kowalski pyta w barze obcą kobietę:
        -Poszłaby pani z obcym mężczyzną do łóżka?
        -Nigdy,stary przyjacielu.

        Idzie pijak ulicą i co chwila się śmieje,to znowu macha ręką.Pyta go
        przechodzień:
        -A co pan się tak śmiejesz?
        -Opowiadam sobie kawały.
        -A czemu machasz pan tak ręką?
        -Bo niektóre już znam.







        • mathildae Re: na dzien dobry 2....... 27.03.03, 12:27

          Pewien rolnik miał duzy problem gdyz jego swinie nie chcialy jesc. Udal sie
          do weterynarza a ten poradził mu aby je wszystkie "przeleciał". Rolnik
          niewiele myslac wrócil do domu noca, zapakowal swinie na ZUKA i do lasu....
          Tam zrobil co mu weterynarz zalecil i wr˘cil do domu. Na drugi dzien -
          patrzy - a swinie dalej nic nie zra.
          No to pojechal do weterynarza - ten mu na to:
          - "przelecial pan je w dzien czy w nocy?"
          - "w nocy" - odpowiedzial rolnik
          - " to nie powiedzialem ze trzeba to zrobic w dzien ?"
          Rolnik wrócil do domu - ponownie zapakowal swinie do ZUKA i do lasu....
          Zmeczony wrócil do domu i polozyl sie spac. Noca budzi go zona:
          - "Ziutek!"
          - "Co?"
          - "Swinie....."
          - "żrą?" ucieszyl sie rolnik
          - "NIE! Siedzą w żuku i trąbią!"
          • Gość: trapszo Re: na dzien dobry 2....... IP: *.pppool.de 27.03.03, 15:39
            Slonie spotykaja nagiego mezczyzne. Patrza na niego, potem na siebie i jeden
            pyta drugiego.
            -jak on do cholery wklada sobie jedzenie do buzi?

            Facet wraca z delegacji i zastaje zone z obcym facetem w lozku.
            -Co on robi w moim lozku? pyta.
            -Cuda, cuda!! Odpowiada zona.

            Dziadek pyta wnuczka.
            -Jak sie nazywa ten Niemiec co mi zawsze wszystko chowa?
            -Alzheimer, dziadku

            Pozdawiam
            • mathildae Re: co pan pije? 27.03.03, 17:29
              Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
              - Co pan pije?
              - Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w
              krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół .
              - Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. -
              Pytałem, co by pan chciał?
              - Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po
              świecie...
              - Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
              - Czemu nie... a co pan ma?
              - Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję przegrała, kiepsko mi
              tu płacą, doskwiera mi samotność...
              • ulalka Re: stosunki :) 27.03.03, 19:17
                -Tatusiu skad ja sie wzialem? - pyta Jas ojca.
                -Bocian Cie przyniosl.
                -A Ty skad sie wziales?
                -Mnie tez bocian przyniosl.
                -A babcie?
                -Tez.
                Kilka dni pozniej pani od polskiego zadala dzieciom wypracowanie na
                temat: "Opisz stosunki panujace w Twojej rodzinie". Jas zamiast wypracowania
                napisal jedno zdanie: "W naszej rodzinie od trzech pokolen nie bylo zadnych
                stosunkow"
    • kitek1 jak samantki dowcip przeczytalem, to jak salvadore 27.03.03, 20:11
      dali,
      zaczalem,
      samantkowa buzke szkicowac,
      z traba,
      zamiast fiutka,
      pomiedzy uszami:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka