stella25b
13.11.06, 11:31
Mozna zachwycic sie pierwowzorem mozna zostac fanem i drugowzoru. Wiadomo, ze
Hollywood kreci remake ze wzgledow finasowych a dopiero na drugim miejscu
dochodzi strona artystyczna takiego przedsiewziecia. Takie „amerykanizowanie“
dobrych filmow innych narodowosci poprzez remake jest czesto naprawde
brutalnym kopem w swiat sztuki. Przecietny widz konfrontowany jest przewaznie
z amerykanska wersja filmu, ktora wcale nie musi byc taka dobra jak
jego „zagraniczny“ orginal. I w ten sposob calkiem dobre fimy spycha sie w
niepamiec, tak jak z „Himmel über Berlin“ znanym wszystkim pod amerykanskim
tytulem „Stadt der Engel“. Szkoda naprawde szkoda.