Dodaj do ulubionych

Filmowy remake

13.11.06, 11:31
Mozna zachwycic sie pierwowzorem mozna zostac fanem i drugowzoru. Wiadomo, ze
Hollywood kreci remake ze wzgledow finasowych a dopiero na drugim miejscu
dochodzi strona artystyczna takiego przedsiewziecia. Takie „amerykanizowanie“
dobrych filmow innych narodowosci poprzez remake jest czesto naprawde
brutalnym kopem w swiat sztuki. Przecietny widz konfrontowany jest przewaznie
z amerykanska wersja filmu, ktora wcale nie musi byc taka dobra jak
jego „zagraniczny“ orginal. I w ten sposob calkiem dobre fimy spycha sie w
niepamiec, tak jak z „Himmel über Berlin“ znanym wszystkim pod amerykanskim
tytulem „Stadt der Engel“. Szkoda naprawde szkoda.

Obserwuj wątek
    • braineater Re: Filmowy remake 13.11.06, 11:39
      Czasami nie udaje się nawet bardzo - Abre los Ojos vs jeden z największych
      koszmaów kina lat ostatnich, (i to nie tylko temu, że TomKruz:) - Vanilla Sky
      Czasami za duże pieniądze przy rimajku psują cąły klimat, co wynikał z taniości
      pierwowzoru - Wzgórza maja oczy (pierwotna wersja cudo tanich jatek),
      Amityville - pierwotnie niezły straszak a nie snuj -horror

      A czesem jest rónie dobrze, jak w oryginale - z tym, ze to głównie dotyczy
      rimejków azjatów - dobry Ring amerykański, niezła Klatwa, całkiem miłe ostatnio
      skorsizowe Internal Affairs.

      Ni ma reguły chyba

      P:)
      • 3promile Re: Filmowy remake 13.11.06, 11:45
        A ja bym chętnie obejrzał "Promise Land":

        Brad Pitt - Karol Borowiecki
        Collin Farrel - Welt Moryc
        Jim Cazaviel - Maks Baum

        reżyseria - Yurek Bogayewicz

        ;)
    • braineater Re: Filmowy remake 13.11.06, 11:43
      A i jeszce 3 rimejki na +:
      Tożsamość Bourne'a - bo bez Richarda Chamberlaina ten film zyskuje 1000%
      wiarygodności
      Włoska robota - bo mimo braku Michaela Caine, dalej jest to fajna wyluzowana
      pierdołkowata historyjka bandycko napadalska
      Utalentowany Pan Ripley - bo zdecydowanie mnie Damon przekonuje w tej roli

      P:)
      • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 12:55
        Czy Was tez przesladuje Error kiedy probujecie wejsc na forum?

        Masz racje nie wszystkie remake sa do kitu. Ale co do Utalentowanego pana
        Ripleya z Demonem to sie nie zgodze. Owszem film jest dobry ale nie przewyzsza
        orginalu z Delonem " W pelnym sloncu". Do dzis czesto sie mowi, ze Delon to
        jedyny i prawdziwy Mr. Ripley. Jest jeszcze jeden remake Ripleya w niemieckim
        wydaniu "Der amerykanische Freund" w rezyserii Wima Wendersa, ktory zaliczany
        jest do najlepszych filmow niemieckich lat 70- tych i ktory otwarl mu droge do
        kariery w Hollywood.
        • braineater Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:31
          no ja właśnie do W pełnym słońcu nie umiałem podejśc. Meczył mnie ten film i
          Delon mi kompletnie nie grał z literacką wizją Ripley'a. A Damon, z ta swoją
          ciucmowatoscią wpasowuje mi się idealnie, u niego wszystko dzieje się
          przypadkiem, on nie do końca ma nad tym kontrole i tak to wyglądąło (jak dla
          mnie) w książce.

          P:)
          • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:49
            Moze wlansnie dlatego, ze film z Demonem odpowiada pierwowzorowi literackiemu.
            Ripley Delona jest bardziej rozgarniety niz R.Demona i przez to wlasnie
            bardziej autentyczny- przynajmniej dla mnie.
    • ash3 Re: Filmowy remake 13.11.06, 12:55
      A co sądzicie o takim osobliwym remake'u Psychozy (nakręcono go kilka lat temu w
      kolorze, z tym, że dokładnie naśladujac kadry ustawione przez Hiczkoka, a więc
      w sumie jest to raczej jak kopia czy reprodukcja filmu)?

      Co sadzicie o takim pomyśle? Osobliwy hołd dla mistrza suspensu czy ciekawy
      eksperyment? Trend godny naśladowania czy bez sensu?
      • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:10
        Teraz znow mnie wywalilo i znow error. Pogoda czy jak?

        Jesli to eksperyment to chyba jedynie w sensie lamania tabu kultowych filmow.
        Psycho Hitchkocka to synonim napiecia przez wielkie N i to trwalo dobre 40 lat
        wiec porywanie sie na ten film z nowymi mozliwosciami technicznymi to
        samobojstwo zwlaszcza jesli oceniac go bedzie starsza publika znajaca orginal.
      • gamblerka Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:06
        Mówisz o tym z Mortensenem, Julianną Morre I Ann H - cośtam...? Bo ja tylko
        takie cóś pamiętam... Nie dotrwałam do końca z nudów (mimo, ze cała ta trójka
        jest w sumie niezła, zwłaszcza Moore), a dodatkowo uzanałam, ze jesli ktoś tak
        ma podrabiać Perkinsa, to lepiej się chyba obejść bez roli tytułowej...;(
        Vincent jakiś tam, nie pomnę nazwiska... Może i lepiej...
        Bez zachwytu wspominam też remake "Morderstwa doskonałego", pamięta to jeszcze
        ktoś? Z Douglasem, Gwyneth i znowu Mortensenem... Niby osobno niezłe, ale w
        porównaniu do oryginału... nudą leci...
        • ash3 Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:25
          Tak, o ten remake mi chodzi. Widzialam to w kinie, kilka lat temu.
          No własnie, to było takie dziwne. Najlepiej pamietam Anne H (też nie pomne całego nazwiska) i ten szok kolorystyczny...
          Dziwne, przecież cos zrealizowane DOKLADNIE według scenopisu pierwowzoru powinno nieść w sobie więcej emocji.
          • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:39
            Ja tez widzialam to kolorowe Psycho i mialam wrazenie, ze to jest taka
            czarnobiala pocztowka, ktora ktos pomalowal kredkami.
        • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:42
          Znam "Morderstwo doskonale" tylko z Douglasem, Paltrow i Mortensenem (nawet nie
          wiedzialam ze to remake)i mnie sie ten film podobal.
    • skajstop Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:08
      Moim zdaniem bardzo dobrym remejkiem, o wiele lepszym od pierwowzoru - i poniósł
      klapę finansową w Stanach - jest np. "Bunt na Bounty".
      • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:22
        Pamietam z tego filmu bardzo niebieskie oczy Gibsona. No ale dostal on palme w
        Cannes- docenila go Europa.
        • skajstop Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:30
          Tak - i właśnie o tym mówię: bywają dobre, a nawet lepsze remejki :)
          A ten jest bezwzględnie lepszy, nawet gdy chodzi o realia :)
          • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 13:42
            No juz sie poprawilam wczesniej. Nie wszystkie remake sa takie do bani. Tylko
            co do filmow historycznych, to trzeba wziac pod uwage,ze mamy obecnie wiecej
            wiedzy na temat ichniejszych czasow. Jest to kwestia 40- 50 lat ktore czesto
            mocno zrewoluconizowaly wiedze na temat czegos tam, totalnie sztywnego w nauce.
    • kubissimo Re: Filmowy remake 13.11.06, 14:02
      z tym Niebem nad Berlinem to bym nie przesadzal. Mi sie nawet przez oryginal
      nie udalo przejsc, a pod remake nawet nie robilem podchodow (mam jakis uraz do
      filmow z Ryan oraz do filmow z Cagem, a tu jest ich dwoje. na pewo jest to
      straszne) ;)
      a Himmel ueber Deutschland bedzie dla mnie li i jedynie tytulem bardzo dobrej
      piosenki Xaviera Naidoo :)
      • blue.berry Re: Filmowy remake 13.11.06, 15:57
        witam
        ostatnio nieczęsto piszę (co nie znaczy że mnie nie ma:) no ale tutaj nie
        zdzierżę!!!
        dla mnie to co zrobiono robiąc kopie filmu Wendersa z blond idiotka Ryan to
        jest zbrodnia na filmie w calej rozciagłości.
        oryginal to jeden z tych filmów ktore sa jedyne w swoim rodzaju. ktore grają w
        duszy i na zawsze w niej pozostają. amerykanska zas kopia to jakis wyrzygany
        bełkot... szkoda słów...lub też jak to się mówi - powinni tego zabronić!!


        pozdrawiające blue. które nie pisze ale za to czyta
        • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 16:59
          Teraz dopiero zauwazylam, ze ten amerykanski tytul w moim pierwszym poscie
          bardzo niemiecko brzmi;) chodzi o "Miasto anilow".

          No to 2:1 dla kobiet. Kubu, szkoda ze nie zdzierzyles do konca "Nieba nad
          Berlinem". Moze wlasnie dlatego ten film Cie nie wzial.
          Co do Meg Ryan to uwazam, ze jest ona urocza w lekkich komedyjkach a jej proby
          dramatyczno-psychologiczne niestety jak do tej pory jej nie wyszly.
          • kubissimo Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:36
            jedyne co mi sie podobalo w tym filmie (a konkretnie w tej czesci, ktora
            obejrzalem) to zdjecia. reszta jakos mnie malo obeszla, dlatego dalem sobie
            spokoj ;)
            wracajac do dyskusji o snuju wedlug Kałużyńskiego, to o ile sie z jego
            wypowiedzia nie zgadzałem, to skłonny jestem przyznac, ze Niebo nad Berlinem
            jest klasycznym przykladem wzgardzanego przez niego snuja ;)))

            a co Meg Ryan, to jezeli sie nie myle, to krytycy dobrze sie wypowiadali o jej
            roli u Jane Campion w "In the Cut". Niemniej to za malo, zeby obejrzec film z
            Ms. Ryan w roli glownej ;)
            • stella25b Re: Filmowy remake 13.11.06, 17:50
              Moze ona i dobra w In the Cut ale film ogolnie do bani.
              • chihiro2 Re: Filmowy remake 14.11.06, 19:05
                Mnie sie nie podobalo ani "Niebo nad Berlinem" (w ogole nie przepadam za
                Wendersem, przynudza troche), ani "Miasto aniolow".
                Zgadzam sie z Brajnem, ze Matt Damon w roli Ripley'a jest znakomity, bardzo
                autentyczny. Jude Law tez swietnie zagral (a za wielkiego aktora go nie
                uwazam), no i ciekawe sa rolki Blanchett i Seymoura Hoffmana (czy Seymour to
                drugie imie czy nazwisko u niego?). O Paltrow nie wspomne, bo grala ok, ale to
                taka dziumdzia.
                Znacznie bardziej tez podobal mi sie oryginal "Morderstwa doskonalego", choc
                remake znioslam dobrze.

                A odchodzac od remake'ow troszke - co sadzicie o dalszych czesciach tego
                samego? Moze nie tych w rodzjau "Scary movie iles tam", bo tego to chyba nikt z
                Was nie ogladal, ale np. "Ripley's game"? O ile lubie Malkovicha, tak tu mi nie
                podpasowal. Film wydawal mi sie zrobiony na sile, pewnie pieniazki z filmu z
                Damonem sie konczyly...
                • kubissimo Re: Filmowy remake 15.11.06, 00:30
                  grzecznie ogladam wszystkie Scary Movies
                  w calej tej zenadzie (w wiekszosci swiadomej, a nawet zamierzonej) trafiaja sie
                  prawdziwe perelki :)
    • staua Re: Filmowy remake 15.11.06, 04:34
      Podobal mi sie (przyznaje ze wstydem, bo podobno jest duzo gorszy niz oryginal) film "Znikniecie" z
      Kieferem Sutherlandem.

      A czy ktos z Was juz widzial "The Departed" z Jackiem Nicholsonem, remake "Internal Affairs" made in
      Hong Kong? Podobno niezly, mnie interesuje, bo umieszczono akcje w Bostonie...
      • braineater Re: Filmowy remake 15.11.06, 09:06
        Ja widziałem i jest całkiem niezły, choc oryginał podobał mi się bardziej,
        między innymi dlatego, że Azjaci sa dla mnie dośc nierozróżnialni, co
        wprowadzało dodatkową zamiąchę.:)
        Boston w sumie jak Boston, jakiejś szczególnej roli plenery nie odgrywają.
        Skorsize jest tesż jakby ciut uproszczoną wersja oryginału, troche mniej się
        miesza w watkach pobocznych, inaczej sa scharakteryzowane postacie, bardziej
        jednowymiarowo, fajny jest DiCaprio, choc tu mój obiektywizm jest watpliwy, bo
        po prostu chopa lubię i wesoły jest Nicholson, dośc podobny do tego co wyrabiał
        w Czarownicach z Eastwick.
        Aha - urodziwa pani tez jest jako plus dodatni, gra pania psycholog.

        P:)
        • stella25b Re: Filmowy remake 15.11.06, 09:52
          The Departed nie widzialam jedynie czytalam recenzje, gdzie go wyjatkowo
          wychwalano jako dobry thriller.

          A tak ogolnie to ciekawa sprawa jest, ze ostatnio do remakeow bierze sie filmy
          pochodzace z Azji. I nie dziwilabym sie tak jesli chodziloby o krecenie
          horrorow czy thrillerow ale o romantyczne filmy o milosci. Wlasnie jestem
          swiezo po Dom nad jeziorem z Bullock i Reevem.
        • staua Re: Filmowy remake 15.11.06, 17:46
          Mojemu mezowi podobal sie oryginal, ja nie ogladalam. Ale ten obejrze, choc
          zmartwiles mnie informacja, ze plenery malo widac...
          • braineater Re: Filmowy remake 15.11.06, 18:46
            nie tak, że mało. Po prostu miasto, jak miasto. Nie "gra" w tym filmie, tak jak
            w sumie Hong-Kong nie grał w oryginale.

            P:)
      • chihiro2 Re: Filmowy remake 15.11.06, 11:20
        Tak, "Znikniecie" tez wywarlo na mnie przed laty wrazenie (tez tylko to z
        Sutherlandem i Bullock widzialam), pamietam, ze balam sie wtedy wracac z kina,
        ciemno bylo i strasznie. Czytalam tez ksiazke, na podstawie ktorej nakrecono
        film ("Zlote jajko" Tima Krabbe), tam cala historia przedstawiona jest troche
        inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka