ewa.x 17.11.06, 17:04 ...Młode chore marudzi, Starsze też, chłop uczy do 21, a ja mam dość...Żeby tak ktoś zlitował się, wpadł choć na kawkę... Opadam z sił. E. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zlota-puma Re: Raaany... 17.11.06, 17:08 ja wpadam. A poza tym podoba mi sie cytat na Twojej wizytówce :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 17:12 Miło, że wpadasz :) A kawę podobno robię mniamuśną:) Nawet ciacho jakieś się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Raaany... 17.11.06, 17:15 ciacho jak najbardziej ;) Chociaz dziś już sie napchałam, ale co tam ! Trzeba się jakoś zaimpregnować na zimę :D Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 17:22 To serniczkiem częstuję, a co:) Kawa też już pachnie. Może Paskudy dadzą matce w miłym towarzystwie odpocząć:) Dzięki za odzew Pumo. E. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Raaany... 17.11.06, 17:31 e tam, nie masz za co dziękować, kawa zawsze mnie skusi. A serniczek tym bardziej. Domowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 17:48 Jasne, że domowy:) Gdyby tak jeszcze moje Dwie Sztuki spały już, byłoby cudnie...ech:) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: Raaany... 17.11.06, 17:50 O! Prosze, imprezke przegapilam, intubacje przegapilam, kawke i serniczek tez zaraz przegapie... Co sie ze mna dzieje? Moje mlode zaraz wraca, koniec wolnego, koooniec! :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 17:55 Kawka i serniczek, proszę uprzejmie. No proszę, do wieczora to i jakieś winko rozpracujemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Raaany... 17.11.06, 17:55 Polcia,. no nieprzytomna dziś jesteś... Ale wódeczkę jeszcze mam jakby co :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: Raaany... 17.11.06, 18:09 Kochane jestescie, tak dbacie o mnie. :) Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 18:15 No trzeba się wspierać jakoś. Przez kieliszek do serca;) Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: Raaany... 17.11.06, 18:19 :))) Czasem tylko kieliszek pomaga, żeby to serce pobudzić, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Raaany... 17.11.06, 18:35 zlota-puma napisała: > :))) Czasem tylko kieliszek pomaga, żeby to serce pobudzić, ech... albo dwa i więcej. A jak jeszcze jest z kim pobudzać to dlaczego nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 O, sernik! 18.11.06, 19:21 Jak kobieta, która własnie zrobiła sernik, może mieć doła? Niezależnie od okoliczności? Chętnie bym się wprosiła, ale jestem nowa w tym towarzystwie ;) Uszka do góry, pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: O, sernik! 18.11.06, 19:24 Ano właśnie- mnie pieczenie relaksuje :) Verte, tym bardziej, że jesteś nowa, powinnaś bywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
zlota-puma Re: O, sernik! 18.11.06, 21:55 znowu ktoś mlaskaniem wodzi na pokuszenie... Nieeee no, przeceniacie moją silną;))) wolę ! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: O, sernik! 18.11.06, 22:09 Sernik? Ja to chyba pozniej cos slodkiego. Teraz przypomnial mi sie smak pasty sardelowej. To juz chyba nie do kupienia... Kiedys bylo toto w Billa, smierdzialo okrutnie i wygladalo jak sraczka, ale dobre bylo! Z braku laku moze byc pasta kawiorowa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: O, sernik! 18.11.06, 22:41 Hmm, podobna (czasem mozna dostac w Bomi) jest pasta z anchois. Ale to jednak nie jest to samo co kiedys bylo w Billa. Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Jeżeli ta impreza nadal trwa... 19.11.06, 20:55 ... to polecam pastę z krewetek (Lisner), moje ostatnie odkrycie w zakresie rozkoszy podniebienia. Mua! Odpowiedz Link Zgłoś