27.11.06, 08:57
Od rana sprzątam szafki w kuchni, już świątecznie i umilam sobie te czynności
śpiewem
Był sobie kot , był sobie pies i była tez Justyna ...albo mam takie czarne
oczy , czarne jak letni wiatr zaczarowanych nocy i zaczarowanych
gwiazd ...Choć się zmienił cały świat - jestem
Zawiruje jeszcze raz - będę...to nie jaaa skradłam drzewo ...
bez sensu :))wiem , ale jak miło się nuci.Sensu to nie ma w wielu słowach ,
czynach i myślach , ale gdyby zawsze był ten sens ( choć pewnie powinien) to
omijałoby nas tyle kapitalnych spraw tak cudownie nielogicznych i
pozbawionych racji.Pewnie o połowę mniej ludzi byłoby na świecie:)
Obserwuj wątek
    • hrabiaszarm Re: sens 27.11.06, 09:48
      To prawda, bezsens pełni pewną rolę w naszym życiu. Ale tylko wtedy, kiedy jest
      uświadomiony, jego rola może być dla nas istotna. (Nabiera sensu). Pytanie czy
      to, co wydaje się bezsensowne dla nas, nie może mieć sensu dla innych. A więc
      znów, zaczyna mieć sens.;)
      • proces7 Re: sens 27.11.06, 09:59
        Uświadomiony bezsens już ma sens. Tak jak brzydka i niekochana kobieta, którą
        pokochaliśmy, dla nas subiektywnie jest kochana i piękna.
        Definiowanie bezsensu ma sens? "Usensowienie" go.
        • kawa3603 Re: sens 27.11.06, 10:04
          Sens istnieje, tylko my nie zawsze chcemy go dostrzec.
          • miia1 Re: sens 27.11.06, 10:14
            Śpiew ma działanie terapeutyczne - jak najbardziej widzę tu sens;) Gdzieś
            czytałam o warsztatach śpiewaczych dla kompletnych beztalenci, na których nie
            była istotna tak bardzo jakość tegoż, a raczej radość płynąca ze śpiewu,
            regulacja oddechu i uwalnianie emocji, które nas tak w ewolucji hamują;)
            • kawa3603 Re: sens 27.11.06, 10:21
              Istnieje muzykoteriapia - kojąca nerwy i pobudzająca do działania. Ale nie na
              każdego ona działa. Muzykę trzeba czuć.
              Taką samą drogą w odnajdywaniu sensu jest pobudzenie radości /śmiech/. Kiedy
              czujemy radość to i muzyka - ta nawet smutna - inaczej na nas działa, dodaje
              energii.
    • vivalabeer Re: sens 27.11.06, 10:32
      Poczucie sensu, jak wiele innych spraw z tego worka, jest osobniczo zmienne.
      Jakaż musi być lekkość duchowa zapijaczonego, który "śpiewa" idąc przed
      siebie. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka