mroofka2 11.12.06, 19:51 polećcie coś, mam ochote na dramaty;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olianka Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 11.12.06, 20:04 Chłopcy z Placu Broni! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 11.12.06, 20:12 Szekspir pisał niezłe smutne zakończenia ;) i do tego niezły suspens. Murakami, "Norwegian Wood" - w ogóle całe to smutne i nieźle trzepie, zwłaszcza jeśli sobie człowiek uświadomi, że ci pokręceni bohaterowie wcale nie są dużo dziwniejsi od niego. Franco (ale nie ten), "Rosario Tijeras". główna bohaterka efektownie ginie. "Pachnidło" Suskinda - jak wyżej, ginie nawet efektowniej, ale to jest raczej perwersyjne zakończenie, niż smutne... tak czy inaczej, jedna z moich ulubionych książek. Joyce Carol Oates, "Blondynka" - cegła, ale ja tę pisarkę bardzo cenię za całokształt, a to jest podkoloryzowana biografia Marilyn, więc siłą rzeczy kończy się smutno. ostatni Marquez, "Rzecz o mych smutnych dziwkach", też właściwie nie kończy się zbyt wesoło, chociaż trudno powiedzieć, żeby to było smutne zakończenie... na romansach się niestety nie znam, wyjąwszy takie w rodzaju "Łuku Triumfalnego" albo "Gry w klasy" (o, w sumie też oba się nadają). pamiętam jednak, jak w czasach wczesnolicealnych zapłakiwałyśmy się nad "Spóźnionymi kochankami" Whartona. uch. dobrze, że człowiek z pewnych lektur wyrasta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 11.12.06, 20:24 hmmm, 'Zaklinacz koni' - nie konczy sie niby tragicznie, ale jak skonczylam czytac to az zla bylam, nie tak sie mialo skonczyc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 11.12.06, 20:51 a mnie się przypomniało coś naprawdę, naprawdę rzewnego (pomijając polskie nowele z epoki pozytywizmu) - "Serce" Amicisa. łzawe niemożebnie. dramat goni dramat, wszyscy umierają. i co gorsza, dzieciom kazali to kiedyś czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 11.12.06, 21:35 Wiatr nie umie czytac-Richard Mason. Odpowiedz Link Zgłoś
mama007 sumire 11.12.06, 21:47 dsotalam to kiedys na poczatku podstawowki (????? kto ma takie pomysly w ogole????) na szczescie siegnelam po to troche pozniej. ile ja nad tym ryczalam, raaaaaanyyyyy...... ale ksiazka godna polecenia zdecydowanie. i teraz czytam Kuczoka 'Gnoj' - wesole to na pewno nie jest. jako smutne i sklaniajace do refleksji zdecydowanie poelcam... Odpowiedz Link Zgłoś
mroofka2 Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 00:10 no fajnie;) może coś wybiorę;) "Serce" czytałam ale ni chole..y nie moge sobie przypomnieć o czym to było;) Odpowiedz Link Zgłoś
lutea Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 10:21 A ja wam polecam " Sto lat samotności" Marqueza Odpowiedz Link Zgłoś
prabucianka Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 10:33 Bog rzeczy malych Arundhati Roy. Piekne i smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
k873 Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 13:46 "Nieznośna lekkość bytu",ale dla mnie cała książka jest niesamowicie przygnębiająca.ostatni rozdział("Uśmiech Karenina") jest dla mnie smutny od samego początku,zawsze ryczę jak go czytam. Bóg rzeczy małych-polecam również Odpowiedz Link Zgłoś
rasgeea Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 14:13 Oskar i Pani Róża Odpowiedz Link Zgłoś
mroofka2 Re: Książka ze smutnym zakończeniem ;) 12.12.06, 15:16 tyle tu propozycji na długie zimowe wieczory... tylko zimy jeszcze brak;) Odpowiedz Link Zgłoś