Dodaj do ulubionych

czuję się ignorowana :(

14.12.06, 08:22
moze wytłumaczycie mi bo nie rozumiem.. jestem osobą, która jeśli o coś się
ją poprosi to staram się pomóc w miarę możliwości, jesli nie mogę pomóc to o
tym mówię, natomiast nie mam w zwyczaju obiecać a potem zignorować sprawę..
Ostatnio kolezanka prosila zebym dowiedziala sie gdzie moze kupic takie i
takie perfumy (bo pracuje w branzy chemiczno-kosmetycznej), obiecałam sie
dowiedziec i dowiedzialam.. teraz ja ją prosilam zeby dowiedziala sie o nr
tel do karykaturzysty bo ma znajoma w agencji reklamy, wlasciwie to ona sama
sie zdeklarowala, powiedziala ze moze sie dowiedziec.. I nic. Pisałam do
niej. Zero odpowiedzi. Podobnie inna kolezanka ktora na moje pytanie o farbe
do wlosów (jest przedstawicielka w firmie ktora je robi) powiedziala ze
przywiezie mi farbe jakiej potrzebuje w dobrej cenie. 3 tygodnie minely, 2
razy sie przypomnalam i nic :(( Cholera, jak nie chciala to mogla nie
propnowac nie??
Nie rozumiem takich ludzi :( Mam dolinke jak sobie pomysle jak inni mnie
traktuja :(
Obserwuj wątek
    • tiliam <przytulam> 14.12.06, 09:23
      eh-ja czasmai też tak mam..
      • anulkina Re: <przytulam> 14.12.06, 09:24
        thx :*
      • ebi3 Re: <przytulam> 14.12.06, 10:39
        hmm kazdy chyba tak ma niestety....
        • prabucianka Re: <przytulam> 14.12.06, 10:50
          tez mi sie wydaje, ze to czeste.
          Naet co gorsza wiem, ze czasem to ja zawalam i wcale nie dlatego, ze ignoruje
          moje kolezanki ,czasami to kwestia ilosci rzeczy na glowie, sama nie wiem
          zreszta...
          Glowa do gory!
          • sumire Re: <przytulam> 14.12.06, 11:25
            toteż ja przenoszę na grunt prywatny metodę z pracy, czyli przypominanie o swoim istnieniu :) od pewnego czasu nie mam zahamowań przed upierdliwym pytaniem, czy rzeczona koleżanka pamięta, co miała dla mnie sprawdzić/zrobić/przynieść. ludzie są zajęci, zapominają. normalna rzecz. sama też się nie obrażam, kiedy ktoś mi bezceremonialnie przypomina, że miałam coś dla niego zrobić, bo w natłoku zajęć zdarza mi się po prostu zapomnieć. nie ma co od razu wytaczać dział.
        • anulkina Re: <przytulam> 14.12.06, 11:04
          marne to dla mnie pocieszenie, ale dzieki ;)
    • siula5 Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 11:10
      Świnia, nie koleżanka z tej dziewczyny.
    • czaj_ka Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 11:17
      Każda tak niestety ma:(:(:( a wiecie czemu?? bo coraz częściej spotykamy mało
      życzliwych ludzi, którzy nie myślą o innych, a żeby im pomóc albo cos załatwić
      to już wogole nie ma o czym mówić...Tylko kiedy im jest coś potrzebne to
      oczekują od całego świata pomocy. Więc gratuluje Tobie Anulkino że masz w sobie
      jeszcze jakieś uczucia i chęć wspierania innych (bo to coraz częściej rzadkość
      w dzisiejszym świecie) pozdrawiam!!! i powinnam chyba powiedzieć żybyśmy sie
      zaczęły przyzwyczajać do takich sytuacji..:(:(:(:(:(
      • sanyu Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 12:20
        mam dokładnie to samo anulkino:) nie przejmuj się tak bardzo, ja też sie czasem
        wkurzam, bo kogos o cos proszę i czekam juz np. 3 tydzień albo dłużej a ten
        ktoś się nawet nie raczy odezwać..bywa...
    • chantal10 Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 12:28
      Też tak mam niestety:'(

      Powiem, moze mało skormnie ale szczerze - ja podchodze do ludzi z sercem na
      dłoni - pomagam, jestem życzliwa, często naiwnie daję sie wykożystac, np. robie
      w szkole notatki, wklepuję na własne potrzeby do kompa i ...rozsyłam ludziom z
      grupy! Doszło nawet do tego, że kilka osób zaprzestało chodzic na zajęcia, bo
      po co, skoro notatki i tak beda mieć ode mnie:/ Rozsyłałam kilkudziesięciu
      osobom - podziekowało moze 8. Nie myślcie, ze robiłam to dla podziękowania, ale
      jak ktoś powiedział to magiczne słowo - milej mi się robiło, że ktos jednak
      docenia moje starania.

      A jak ja cos potrzebowałam np. skserować, pożyczyć - nie było osoby, która bez
      kręcenia nosem mi daną rzecz pożyczyła.
      Do szkoły jeżdzę z koleżanką (studiujemy zaocznie) i jak ja jadę naszym autem,
      to pod dom jej jadę, żeby ja odebrać lub odwieźć, bo ona "nie ma transpotru do
      miasta", a jak ona jedzie swoim autem to też podrzuci mnie pod dom - SWÓJ a
      dalej mam sobie radzić, bo przejechałaby 10 km dalej. I specjalnie muszę
      kombinowac i dzwonic po tatę. Wyobraźcie sobie co mam jak np. tata jest akurat
      w pracy i nie może przyjechać. Aż sie źle robie na myśl, ze mam ją prosić o
      podwiezienie chociaż do miasta (ona mieszka na wsi, która jest po drodze do
      Wrocka, ale znacznie gorszymi drogami)
      SZok:/
    • banilka Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 14:05
      Też tak mam- jak umiem, to staram się pomóc- jeśli nie wzystkim, to chociaż
      tym, z którymi jestem blisko. Nie oczekuję nic wzamian, ale strasznie dołuje,
      jak te osoby nie są w stanie dotrzymać danego mi słowa, nawet jeśli proszę
      o "bzdurę". A może ja jestem naiwna- dużo osób wykorzystuje "słabszych",
      uczynniejszych, bezinteresownych...
      • siula5 Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 14:15
        Czuję się ignorowana bo nikt mi nie odpisuje
        • banilka Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 14:16
          Nie wiem, czy masz coś konkretnego na myśli, czy tak ogólnie, ale ja ci
          odpisuję:)
          • siula5 Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 14:29
            Żartuję po prostu ;)
            • banilka Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 14:37
              :) uważam się za osóbkę z poczuciem humoru, ale ostatnio coś za często jakby go
              mniej :p
    • mroofka2 Re: czuję się ignorowana :( 14.12.06, 22:07
      eee tam... nie ma się czym przejmować;)
      licz na siebie;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka