anulkina
14.12.06, 08:22
moze wytłumaczycie mi bo nie rozumiem.. jestem osobą, która jeśli o coś się
ją poprosi to staram się pomóc w miarę możliwości, jesli nie mogę pomóc to o
tym mówię, natomiast nie mam w zwyczaju obiecać a potem zignorować sprawę..
Ostatnio kolezanka prosila zebym dowiedziala sie gdzie moze kupic takie i
takie perfumy (bo pracuje w branzy chemiczno-kosmetycznej), obiecałam sie
dowiedziec i dowiedzialam.. teraz ja ją prosilam zeby dowiedziala sie o nr
tel do karykaturzysty bo ma znajoma w agencji reklamy, wlasciwie to ona sama
sie zdeklarowala, powiedziala ze moze sie dowiedziec.. I nic. Pisałam do
niej. Zero odpowiedzi. Podobnie inna kolezanka ktora na moje pytanie o farbe
do wlosów (jest przedstawicielka w firmie ktora je robi) powiedziala ze
przywiezie mi farbe jakiej potrzebuje w dobrej cenie. 3 tygodnie minely, 2
razy sie przypomnalam i nic :(( Cholera, jak nie chciala to mogla nie
propnowac nie??
Nie rozumiem takich ludzi :( Mam dolinke jak sobie pomysle jak inni mnie
traktuja :(