Dodaj do ulubionych

NAPADY SZAŁU I HISTERII

19.12.06, 10:47
Czy wasze 3 latki też miewają takie napady. Bo Gabryś jak czasem się uprze
że czegoś nie zrobi lub nie chce gdzieś iść to wpada w taki amok że płacze
żuca się po podłodze
Ostatnio wieczorem bawił się latarką i podasił światło w całym domu mogła się
świecić tylko jego mała latareczka , gdy dzidziu załaczył telewizor Gabi się
zdenerwował i ze złości podarł folię którą były zabezpieczone meble w
przedpokuju bo ,mamy remont . Więc za kare ja nie pozwoliłam mu zgasić lampki
nocnej. Zaczą tak płakać i się rzucać że po chwili już zanosił się płaczem
tak mocno że nie mół oddychać.Uspokoił się dopiero wtedy jak go zabrałam do
innego pokoju i trzymałam mocno i tuliłam i mówiłam do niego żeby przestała i
żeby robił głębokie wdechy.
Nie iwem czy to taki wiek buntu czy coś się z moim dizeciem dziej .
Napiszcie mi czy u was się coś takiego zdarza. Taka ogromna furia był raz ale
mniejsze już nie raz miewał.
Może macie na takie napady jakieś sposoby????
Wesołych świąt Wam życzę Aga
Obserwuj wątek
    • karolcia86 Re: NAPADY SZAŁU I HISTERII 30.12.06, 21:10
      U nas Bogu dzięki napady szału jakby się trochę uspokoiły, ale ostatnie pół
      roku to były na poządku dziennym. Teraz od jakiegos miesiąca aniołek w tym
      względzie. Nic szczególnego nie robiliśmy, ignorowałam i brałam na
      przeczekanie. No i starałam się unikać sytuacji, które wiedziałam że spowodują
      awanturę. Tylko nie zrozumcie mnie źle: nie ulegałam, tylko nie prowokowałam
      konfliktów, zwłaszcza kiedy był zmęczony.
      Ale najnowsza "zdobycz" z przedszkola to wytykanie jęzora:(
      • iwona-mama-majki Re: NAPADY SZAŁU I HISTERII 31.12.06, 10:05
        u nas też napady wściekłości na porząku dziennym
        i wytykanie jęzora jak to karolcia nazwała też przyniesione z przedszkola :(
        • jakoma Re: NAPADY SZAŁU I HISTERII 07.03.07, 21:07
          Takie silne napady na szczęście mamy już za sobą,ale jeszcze rok temu to często
          zdażało się Hani robić teatralny przewrót na plecy prosto w kałuże pełną błota
          jak coś był nie po jej myśli.Teraz są wielkie płacze jak coś jest jej nie po
          myśli i stały tekst "Ja teraz będę płatać i płatać"a potem jak jej przejdzie
          przychodzi i mówi "Musisz mnie teraz przeprosić" tylko ja nie wiem za co:)
          Metoda jest chyba jedna trzeba przeczekać spokojnie i nie zaogniać sytuacji.
          • mamatosi Re: NAPADY SZAŁU I HISTERII 17.03.07, 23:38
            Moja Tosia sądząc po poprzednich listach nie jest wyjątkiem. Z byle powodu
            wpada w zlość (najczęściej w wyniku konfliktu z młodszą siostrzyczką). Rzuca
            sie po podłodze i wrzeszczy na całe gardło. Krzyczy, że nikt już jej nie kocha,
            że ona nikogo nie kocha i "niech mnie ktoś przytuli i niech mi wreszcie
            wybaczy". Wyje tak dopuki nie wezmę jej na kolana i nie przytulę.
            Nigdy mi jeszcze nie udało się przeczekać (rekord 2 godziny i uległam). Nie
            wiem czy to dobrze.
            • mamaewy Re: NAPADY SZAŁU I HISTERII 02.04.07, 08:42
              Czasami jak coś jest nie po jej myśłi, to płacze, ale nie przybiera to innych
              form typu rzucanie się na podłogę czy niszczenie rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka