obly
27.12.06, 09:35
___
Raz pewien Igor spod wioski Łobzowo
Słynął w swym powiecie ze szczytował z krową
Przyjechala prasa
Ludzi cala masa
Lecz musieli się spotkać z Igora odmową
___
Raz Maurycy wpadł ze skargą
Wzdął mu wągier ponad wargą
bo się spiął
i jak Aznavour
Chciał pośpiewać pieknym pannom
___
W sadzie z gruszami, wraz z rudym jenotem
Pomieszkiwał Horacy, ludzi leczyl błotem
" - Ty cienki ch.ju"
"- Ty ruda wywłoko"
Horacy choróbska wywabiał z łoskotem
___
Pewien smutny wędkarz, co był aptekarzem
moczył kij w wodzie, i nogi zarazem
zanęcał syropem
a ze z nóg wali potem
nigdy nic nie złowił i żywił się garmażem
___
raz pewien kowal kolo miasta Błonia
wywiesił ogłoszenie - tu się kuje konia
przebrzydłe urwisy
pozmieniali zapisy
anons siał zgorszenie - tu się ch-uje w-onia
___
Na przedmieściach Łodzi jest taka dzielnica
co spotkasz mieszkankę, to już nie jest dziewica
może to pylica?
może to grzybica?
ale w sumie na co komu nietknięta dziewica?
___
W Gdyni mieszkała jedna taka pani
której ciekł w łazience z ciepłą wodą kranik
ucichła panika
za sprawą hydraulika
co gdy pani zaszła w ciążę, pamięci miał zanik
___
trzy młode kobiety ze wsi pod Pasłękiem
modliły się o męża, całym swoim wdziękiem
kłęczały tak do rana
nawątliła się im wiara
bo szyby w kościele wybiły potem z brzękiem