loreta_jang
03.01.07, 11:42
Jeśli widzisz, że osoba, z którą mieszkasz, śpisz i jadasz zaczyna krzątać się wokół walizki, możesz ją:
- zabić od razu
- zapytać, czy się przypadkiem dokądś nie wybiera.
Pamiętaj, że wybierając odpowiedź „zabić od razu” za każdym razem odpadasz z gry i nie możesz czytać dalej.
Jeśli odpowie, że tak, możesz ją:
- zabić od razu
- zapytać, dokąd i z kim.
Jeśli odpowie cokolwiek, to nie zmienia faktu, że ty i tak wiesz, z kim i dokąd, więc możesz:
- zabić od razu
- pomóc jej spakować ciepłe majtki i skompletować kosmetyki, przecież twój mąż/żona/narzeczony, -a świadczy o Tobie.
Jeśli wejdzie do wanny, możesz:
- zabić od razu
- wykąpać się z nią, bo szkoda wody, trzeba oszczędzać
- jednak zabić.
Jeśli pyta, czy naprawdę chcesz się teraz pokłócić, możesz:
- zabić od razu
- pokłócić się i zabić w afekcie
- powiedzieć, że nie, że teraz chcesz się napić herbaty.
Jeśli położy się obok Ciebie w łóżku, możesz:
- zabić od razu, jeśli masz coś pod ręką
- otulić ją kołdrą, żeby nie przeziębiła się na wyjazd
- wykorzystać okazję po raz ostatni i potem zabić.
Jeśli rano udajesz, że śpisz, tracisz okazję, żeby:
- zabić od razu
- napić się z nią kawy i życzyć udanej zabawy
- rzucić czymś naprawdę ciężkim i raczej niepotrzebnym w drzwi.
Jeśli jesteś w tym punkcie, masz nowe możliwości:
- zabić się od razu
- upić
- posprzątać rozbite szkło
- zastanowić, co możesz zrobić dla siebie będąc sam(a),
ale odpowiedź „zabić się od razu” uniemożliwia Ci branie w grze dalszego udziału.
Jeśli nie wiesz, co ze sobą począć, możesz:
- zabić się od razu
- upić
- posprzątać następne rozbite rzeczy.
Jeśli będą dzwonić telefony z życzeniami noworocznymi i przychodzić radosne smsy, możesz:
- zabić się od razu
- nagrać odpowiedni tekst na sekretarce, a po kilku dniach tłumaczyć, że to depresja noworoczna i chęć odmiany życia
- ignorować je
- umyć się, uczesać i pójść po zapas alkoholu, póki nie ma kolejek.
Jeżeli w telewizji nie ma nic, co odciągnęłoby Cię od myśli o Twojej drugiej połówce, która bawi się na największej w Polsce imprezie telewizyjno-plenerowej ze swoją drugą połówką, możesz:
- zabić się od razu
- posłuchać radia, w którym każda piosenka będzie Ci przypominała Wasze najlepsze i najgorsze chwile
- posłuchać płyt, ale tylko z nagraniami instrumentalnymi
- zagrać w jakąś prostą strzelankę podmieniając odpowiedni JPG na zdjęcie swoje, jego lub jej w zależności od kondycji psychicznej, w jakiej właśnie jesteś.
Jeżeli ciągle czytasz, dostajesz kilka punktów życia w bonusie, ponieważ właśnie nadchodzi północ, a Ty jednak przetrwałaś, -eś, dwie doby. W nagrodę możesz iść wreszcie spać, a nawet coś zjeść.
Jeśli dziwisz się, że nie masz na telefonie smsa od wieloletniego towarzysza życia z noworocznymi życzeniami, możesz:
- od razu się zabić
- napisać łzawy post na forum Kobieta pod nickiem „skrzywdzona”, a gdyby był zajęty, to „zawiedziona”, a gdyby był zajęty, to „zrozpaczona”, a jeśli i ten byłby zajęty, to przecież „cholerna_dziamdzia” musi być wolny
- napisać wściekły post w odpowiedzi na swój łzawy post, ale pod innym nickiem, np. „wyzwolona_z_wiezow”, ale że samej Ci się to kojarzy z wyzwalaniem się poprzez ostatnie okno wieżowca, poprzestajesz na „wqrvionej_suce”
- zabrać się wreszcie do zalegającej roboty.
Jeżeli zdziwisz się, że Twój ukochany wrócił o całe pół dnia szybciej, niż potrzebujesz czasu do uporządkowania mieszkania i uporania się z robotą, do której niezbędny Ci jest komputer, kolejne plusy dla Ciebie. Po takiej zaprawie z pewnością przeżyjesz w szczęściu i zdrowiu następny rok.
Loretta
PS Oczywiście nikomu nie życzę, a to fikcja literacka na podst. postów z kilku forów :P