bellinda30
06.01.07, 18:34
Jestem w związku ze straszym o 28 lat mężczyzną, on jest obcokrajowcem co
wprowadza dodatkowe komplikacje. Dla mnie to trudny związek, z jednej strony
dawno nie dostałam tyle czułości i miłości z drugiej mam bardzo dużo obaw.
Narazie jest to związek na odległość widujemy sie kiedy tylko możemy, a ja
nie potrafie podjąć decyzji co dalej.... On chce żebym zamieszkała w jego
kraju, ale ja nie potrafię tak po prostu rzucić wszystkiego i wyjechać.
Zalezy mi na nim ale nie wiem czy to jest miłość. Czasami myślę że to nie ma
sensu bo co będzie za 5, 10 lat ???? Rozsądek mówi że to związek bez
przyszlości ale nie potrafię tak po prostu powiedzieć że to koniec. Nigdy bym
siebie nie podejrzewała że się związę z dużo starszym meżczyzna, w sumie w
wieku mojego ojca, ale życie płata niespodzianki... Czy któraś z was miala
podobny problem? Jak wasze otoczenie reagowało na ten związek wiadomo że
nasze społeczeństwo nie jest zbyt tolerancyjne dla takich związków, kobieta
od razu musi lecieć na pieniądze. W naszym związku tak nie jest on nie jest
bogaczem, poza tym ja sobie nieżle radzę finansowo i nigdy nie pozwolę sobie
na to aby się uzależnić finansowo od mężczyzny.