Dodaj do ulubionych

Śniadanie do łóżka

21.01.07, 12:39
Właśnie skończyłam jeść w łóżku śniadanko - pamiętajcie o różnicy czasowej
między Polską a UK ;-). Tak sobie myślę, że w takich chwilach kocham swoją
niezależność. U rodziców nie do pomyślenia byłoby śniadanie o tej porze, a
nie daj Boże taki zestaw jak ja miałam. Dziś niedziela i gdybym chciała
mogłabym nie ruszać się z tego łóżka cały dzień (opcja do przemyślenia), co
też byłoby nie do pomyślenia. A jeśli jednak zdecyduję się coś robić, to mogę
np. zapomnieć o obiedzie lub jeść przez 5 dni z rzędu makaron i również nikt
nie będzie miał mi tego za złe.
Oczywiście czasami fajnie by było, gdyby to śniadanie KTOŚ mi podał i
mogłabym je z NIM dzielić... Jednak gdy pomyślę, że już przez sporą część
życia tego KTOSIA miałam i nie wypaliło, a do tego ogromna część naszego
społeczeństwa spędza większość życia właśnie z takim jednym KTOSIEM, to
cieszę się z tych jak dotąd dopiero kilku miesięcy zupełnej niezależności.
Do takich właśnie rozważań natchnęły mnie 2 tosty z niecodzienną zawartością
skonsumowane w łóżku;-)
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Śniadanie do łóżka 21.01.07, 12:47
      ale to tylko jedna godzina różnicy ;))

      niezależność jest bardzo fajna, troszkę chyba nawet uzależniająca. ja już, prawdę pisząc, odwykłam od myślenia o tym, co by powiedzieli moi rodzice, bo nie mieszkam z nimi od prawie 10 lat i nawet, kiedy wracam do domu, żyję już bardzo po swojemu.
      z tego wszystkiego chyba też sobie włączę toster ;)
      • guapisima Re: Śniadanie do łóżka 21.01.07, 12:54
        Ja od rodziców wyprowadziłam się jakieś 5 lat temu, ale u nich w domu panują
        ich zasady, które teraz odczuwam dotkliwiej, więc w takich momentach, jak ten
        dzisiaj zawsze przychodzą mi oni do głowy. Zresztą nie tylko oni, ale i mój ex -
        z nim śniadanie w łóżku tylko od wielkiego święta, bo niewygodnie, czytanie
        też tylko przy biurku, a pisanie z łóżka z laptopem na kolanach to by mu chyba
        nawet do głowy nie przyszło...
    • mroofka2 Re: Śniadanie do łóżka 21.01.07, 15:31
      ;))
      fajowo;)
      a ja drugi dzień z rzędu dostałam śniadanie do łóżka;)))
      dobrze mi...
      ;)))
    • nerri Re: Śniadanie do łóżka 21.01.07, 15:38
      Ja dostaję latem śniadania do łóżka,gdy mam wolne.W zimie ze względów
      technicznych i pogodowych zarza się to rzadziej;)Ale to słodkie...zwłaszcza jak
      śniadanko samo przyjdzie i jeszcze da buziaka:)I powie,że kocha...rozmarzyłam
      się:D

      P. też nie bardzo był nauczony jeść w łóżku...ale wie,że sprawia mi to
      przyjemność:))
      • prabucianka Re: Śniadanie do łóżka 22.01.07, 10:20
        Ja sie wyprowadzilam z domu ponad 6 lat temu, to jest ju zna tyle duzo, ze
        trudno mi zmienic moje "samodzielne" nawyki nawet mieszkajac z kims.
        Na poczatku jak sie tym zachlysnelam, to jadlam czekolade na obiad i inne takie.

        Fajnie jest byc niezaleznym, ale niesie to ze soba sporo komplikacji, jesli
        chodzi o zwiazki. hmm..
        • sanyu Re: Śniadanie do łóżka 22.01.07, 18:12
          haha..dobre sobie...śniadanie do łóżka!! miałam ten luksus w Indiach kiedy obok
          był ktoś kto mi je przynosił, a raczej zamawiał w kuchni :-) ale w domu to
          prędzej łóżko do śniadania bym sobie przytaszczyła, mieszkam sama od ponad
          roku, a bez rodziców od 7 lat :-) odkąd wyjechałam na studia i w domu nikt mi
          nigdy niczego nie podsuwał pod nos..i super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka