boo-boo
09.02.07, 19:42
Powiedziałam kiedyś mojemu BOO, że dla niego wszystko zostawiłam w polszy za
sobą, oprócz mieszkania, którego ze względów prawnych ni huja nie mogę teraz
sprzedać. A przy okazji dzisiejszej awantuuuury jak skurwysyn okazało się, że
on zrozumiał to w ten sposób, że auto stoi w garażu, motocykl też, konto
bankowe nadal mi istnieje i sobie je prowadzę, a w ogóle wszystko jest w
pudełka popakowane i stoi i sobie na mnie czeka-miałam tylko dodać, że
ubrania to chyba już dawno mole wpierdoliły....ale i tak by pewnie sarkazmu
nie zrozumiał. Ja pierdolę, czasami tęskni mi się do tej mojej samotności
tzn. bycia samemu i nie przejmowania się nikim i niczym-mniej stresowe życie,
z kwiatka na kwiatek-bez niczyjej krzywdy-zwłaszcza mojej.