"Co sie gapisz?"

27.02.07, 10:59
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3948587.html
Zeby bylo sprawiedliwie proponuje podobna akcje w obronie innych mniejszosci.
Plakaty "Co sie gapisz, grubasie", "Co sie gapisz, rudzielcu" albo w koncu ,
czemu nie, "co sie gapisz, chamie".

Oczywiscie wszystko na koszt podatnika.
    • a000000 Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 11:17
      Ciekawe, kto za to płaci.

      No i mamy nastepną odsłonę. Pederaści chcą decydować o tym, co mam myśleć i
      jakich słów wolno mi używać. A brak akceptacji dla ich ingerencji w MOJĄ
      przestrzeń to zbrodnia nienawiści.

      Te hasła z plakatów to dziecinnada jakaś, infantylizm. To są "odzywki" z
      piaskownicy. Co się gapisz...i jeszcze jęzor pokazany.

      Była taka konwencja pyskówki z dziecięcych lat:

      co się gapisz?......
      po to mam oczy
      niech ci żaba skoczy
      a tobie żmija do samego ryja
      a tobie ropucha do samego brzucha

      dalej nie pamiętam.

      W dorosłym życiu nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam, aby ktoś mi
      powiedział : co się gapisz.

      Oj doigrają się homki, doigrają. Nawet ludzie obojętni wobec spraw seksu będą
      mieli dosyć ich wiecznych oskarżeń o Bóg wie co.
      • fnoll co ty piszesz lesbo?? 27.02.07, 12:22
        wstrętna lesba i jej lesbowate odzywki...
      • kochanica-francuza Eee a ja nie widziałam 27.02.07, 20:54

        > jakich słów wolno mi używać. A brak akceptacji dla ich ingerencji w MOJĄ
        > przestrzeń to zbrodnia nienawiści.

        Hehe.

        > a tobie żmija do samego ryja
        > a tobie ropucha do samego brzucha
        >
        > dalej nie pamiętam.

        O, a ja nawet ze żmiją i ropuchą nie znałam!
        >
        >
        • a000000 Re: Eee a ja nie widziałam 27.02.07, 21:07
          jeszcze mi się przypomniało:

          a tobie osa do samego nosa.
    • nauma Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 11:55
      A mnie ta akcja się podoba. Biedroń ma rację: niech ludzie zobaczą, jak to jest.
      "Grubas, rudzielec" nie niosą takiego ładunku chamstwa, a na określenie "cham" z
      reguły się zasługuje.
      Abstrahując od faktu, że Polak chudemu Polakowi nie powie "grubasie", ale
      "pedałem" nazwie go na pewno...
      • maria421 Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 17:01
        Naumo, skad wiesz ze slow "grubas" nie niesie takiego ladunku chamstwa jak slowo
        "lesba"? Moze warto by o to zapytac samych "grubasow"?

        Zreszta, jakie to dziwne- najpierw homoseksualisci z wielkim szumem wychodza na
        ulice pokazujac ich gejowsko-lesbijska dume, wolajac "jestem gejem" , "jestem
        lesbijka", a potem protestuja przeciw uzywaniu wobec nich slow ktorymi sie sami
        okreslaja? Czy tylko chodzi o to ze "co sie gapisz, lesbo" jest dla nich
        dyskryminujace, a "co sie gapisz, lesbijko" byloby ok?

        Slowo daje, ze nie przyszloby mi do glowy zeby sie obrazic gdyby ktos do mnie
        powiedzial "co sie gapisz, heterko" :-)

        Co do grubasow jeszcze- uwazam ze powinni w koncu sie podniesc i zaprotestowac
        przeciw ich dyskryminacji. Kazdemu wolno byc czym chce, moze byc rowniez
        grubasem. A tu niedawniej jak wczoraj pisala GW ze w Anglii odebrano rodzicom
        syna ktory w wieku 8 lat wazy prawie 90 kg. Ot, dyskryminacja!:-)
        • monikaannaj Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 17:16
          Mario, sprawa polega troche na czymś innym. jedna rzecz to agresywne pytanie do
          lesbijki "co sie gapisz, lesbo" - w niczym nie przewyższające chamstwa "co sie
          gapisz grubasie". Inna kwestia to używanie słowa lesba czy pedał jako obelgi -
          bez względu na to jakiej orientacji jest wyzywany...
          Miałam kiedys watpliwą przyjemnośc rozmowy z obywateklem rzucającym obelgi "ty
          żydzie" na każdego kto nie admirował tego samego klubu piłkarskiego. Zupełnie
          nie rozumiał czego sie czepiam. A na pytanie co by powiedział o człwoieku który
          wymyśla innym od polaków stwierdził krótko ze by mu jeb..ł. Nie sadzę żeby
          akcja plakatowa coś mogła tu zmienic.

          • gumpel Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 18:40
            Promocja "mowy nienawiści" w celu zwalczania "mowy nienawiści", hm ...
            no nie wiem, nie wiem ... chyba, że chodzi o to by spopularyzować tego typu
            odzywki by następnie mieć dowód na homofobię
          • a000000 Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 18:43
            Oczywiście, że takie akcje plakatowe niczego nie zmienią, a nawet chamów rozjuszą.
            Może pederaści w ten sposób zbierają argumenty przeciwko Polsce? Zrobią zdjęcia,
            jak skini rzucają farbami na bilbord... i już eksponat na wystawę w Austrii gotowy.
          • maria421 Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 18:48
            monikaannaj napisała:

            >. Inna kwestia to używanie słowa lesba czy pedał jako obelgi -
            > bez względu na to jakiej orientacji jest wyzywany...
            > Miałam kiedys watpliwą przyjemnośc rozmowy z obywateklem rzucającym obelgi "ty
            > żydzie" na każdego kto nie admirował tego samego klubu piłkarskiego. Zupełnie
            > nie rozumiał czego sie czepiam. A na pytanie co by powiedział o człwoieku który
            >
            > wymyśla innym od polaków stwierdził krótko ze by mu jeb..ł. Nie sadzę żeby
            > akcja plakatowa coś mogła tu zmienic.

            No to chyba nie zalapalam o co chodzi.
            Ale, momencik, dlaczego homoseksualisci mieliby sie obrazac jezeli "co sie
            gapisz, lesbo" nie byloby do nich skierowane?

            W jezyku polskim sa wyrazenia "cyganic" albo "oszwabic". To moze podobna akcie
            powinni urzadzic Romowie i Szwabi?
            • monikaannaj Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 09:59
              > W jezyku polskim sa wyrazenia "cyganic" albo "oszwabic". To moze podobna akcie
              > powinni urzadzic Romowie i Szwabi?

              Może powinii. podobnie jak mieszkańcy wsi za "ty wsioku".
          • lynx.rufus Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 20:31
            monikaannaj napisała:

            > Nie sadzę żeby
            > akcja plakatowa coś mogła tu zmienic.

            Nie sądzę, żeby akcja plakatowa miała swoim założeniu to zmieniać.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • a000000 Re: "Co sie gapisz?" 27.02.07, 18:37
          tego dzieciaka jeszcze nie odebrano - dopiero się będą naradzać.
          Ale swoją drogą - sytuacja chora. Matka twierdzi, że nie może dawać mu zdrowego
          jedzenia bo on nie lubi i krzyczy.... Pokazali dziś jak jadł...kromkę chleba z
          masłem i FRYTKAMI!!!! Frytki leżały NA kromce.
    • kora3 Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 06:57
      za te plakaty zapłacili podatnicy?

      W moim odczuciu monika ma rację - akcja plakatowa niewiele chyba zmieni :(
      Polacy po prostu sa przekonani, ze używanie słów "pedał", czy "lesba" w
      znaczeniu obelgi jest standardem ...Podobnie, jako wyzwisko traktuje się słowo
      "żyd" ...

      Racja tez w tym, że w Polsce nikt nikogo nie nazwie publicznie grubasem (poza
      senatorem niesiołowskim:), bo w Polsce grubym "wolno być" , zas krytykowanie
      osoby otyłej jest (poniekąd słusznie) uznawane za brak kultury.
      skadinad ciekawistką jest, ze ludzi chudych to nie obejmuje :)
      Chudych mozna krytykować, śmiać sie z nich itepe.

      tak samo, jak do woli mozna śmiać się z ludzi "przesadnie zadbanych" np. facetów
      metroseksualnych, albo wymuskanych kobiet, ale niechluj to juz swietosc i
      krytyka niechluja jest naganna :)

      Wracając do homo to raz na własne uczy słyszalam, jak gosc się tłumaczył, ze on
      powiedział o geju "pedal" bo tamten jest "pedalem" ...
      Człowiek ten chyba serio był tak ograniczony, iz nie wiedział wcale gdzie tkwi
      sedno.

      Swoją drogą hehe znałam pewną "damę" , która publicznie i z wielkim jadem
      wypowiadała się o pewnym gosciu skadinąd homoseksualnym i skądinąd bardzo
      nieuczciwym rzucając "pedałami" ..Ów gosć bedący takim "gentelmanem" jak ta
      kobita "damą" raz publicznie nzawał ją "kur*ą", a ta sie była obraziła na niego ...
      No tego to juz calkiem nie rozumiem :)
      Ta kobita skądinąd nieładna jest raczej aktywna seksualnie pozamałzeńsko i
      okreslenie "kur*a", jak najbardziej charakteryzuje jej postawę wobec seksu, z tą
      tylko róźnicą, ze nikt nie zapłaciłby jej złamanego grosza za "usługi" , a
      "klientów" uprasza o przujmowanie tychże.

      Zatem czy ten "gentelnam" popełnił jakis nietakt nazywając "dame" po imieniu,
      czy też nie?
      Skoro to prawda - on jest gejem, a ona delikatnie mówiac bezpruderyjna - to w
      zasadzie niech się nazywają "pedalem" i "kur*ą" , nie?
      pomaiwac nikt nikogo nie pomawia, skoro informacje, acz wyrazae wulgarnie sa
      prawdziwe.
      nie wiadomo tylko dlaczego ona mogla mówić 'pedal" zamiast "osoba homosekualna",
      a on nie mógł "kur*a" zamiast "osoba lekkich obyczajów" ?

      sprawa prosta - w Polsce wolno na geja mówić "pedał", a na cichodajke nie wolno
      "kur*a" , bo w Polsce homoseksualista to człowiek niższej kategorii niż
      cichodajka, a jesli takowa jeszcze ma w rekawie hasła pod tytulem "Chodzę do
      Kosciola" to juz jest przeczysta jak Najświetsza Panienka - ot co :D

      Mam propozycję - zaprotestujmy przeciw tym plakatom :) mówmy ludziom ordynarnie
      co sobie myślimy o ich zachowaniach.
      np. jeśli mamy koleżakę wredną świnię - mówmy jej po imieniu - wredna świnio.
      Europoseł kamiński nazwał rokite Pokemonem - powiedzmuy mu, ze jest opasem,
      wieprzem, worem z tłuszczem - przeciez to PRAWDA.
      Wszyscy bedziemy tak mówić i nikt nie bedzie sie obrazał - bo jak za prawde sie
      ma obrazac.. Co wy na to?
      • maria421 Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 09:24
        Ja na to, Korciu, ze :

        a) jezeli jakies slowo jest uwazane za obrazliwe, to przez uzycie go w plakacie
        protestacyjnym nie stanie sie ono mniej obrazliwe , ani osoby uzywajace go jako
        obrazy nie przestana go uzywac jako obrazy
        b) uzywanie slowa obrazliwego w plakatach jest swego rodzaju popularyzowaniem
        go, gdyz publikowanie takiego slowa jest wlasciwie przyzwoleniem na jego uzywanie.

        Dlatego te akcje uwazam po prostu za glupia.
      • monikaannaj Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 10:01
        > Racja tez w tym, że w Polsce nikt nikogo nie nazwie publicznie grubasem (poza
        > senatorem niesiołowskim:), bo w Polsce grubym "wolno być" , zas krytykowanie
        > osoby otyłej jest (poniekąd słusznie) uznawane za brak kultury.
        > skadinad ciekawistką jest, ze ludzi chudych to nie obejmuje :)
        > Chudych mozna krytykować, śmiać sie z nich itepe.
        >

        Z byka spadłas korciu?

        Być chudym jest super, byc grubym to syf. mówi ci tak kazde pisemko, kazdy
        serial.
        • kora3 Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 10:18
          monikaannaj napisała:

          > > Racja tez w tym, że w Polsce nikt nikogo nie nazwie publicznie grubasem (
          > poza
          > > senatorem niesiołowskim:), bo w Polsce grubym "wolno być" , zas krytykowa
          > nie
          > > osoby otyłej jest (poniekąd słusznie) uznawane za brak kultury.
          > > skadinad ciekawistką jest, ze ludzi chudych to nie obejmuje :)
          > > Chudych mozna krytykować, śmiać sie z nich itepe.
          > >
          >
          > Z byka spadłas korciu?
          >
          > Być chudym jest super, byc grubym to syf. mówi ci tak kazde pisemko, kazdy
          > serial.


          Nie nie spadłam z byka Moniko :(

          Całe życie jestem chudziną i całe dzieciństwo matka i ojciec starannie dbali o
          to, żebym broń Boże nie zrobiła uwagi o kims grubym, bo to bardzo
          niekulturalnie, brzydko i świadczy źle o mnie, a innemu robi przykrość.

          To, ze szczupłej osobie moze być przykro z powodu wytykania jej chudosci
          rodzice grubasów chyba pomijają ..
          Nie znam nikogo kto uchodzi za kulturalnego a robiłby uwagi o kims grubym. O
          sobie w towarzystwie "bardzo kulturalnych ludzi" usłyszałam: wygladasz jak
          półtrupa, lepszych do trumny kładą, cień czlowieka itepe. Miłe , nie?

          faktycznie byłam wtedy przeraźliwie chuda, miałam spore kłopoty z tym i nie
          tylko z tym, ale do jasnej cholery, tak samo jak tłuscioch WIE, ze jest gruby i
          nie trza mu o tym ordynarnie (ani nieordynarnie) przypominać, tak i ja nie
          potrzebowałam takich uwag, żeby wiedzieć, ze wyglądam ( w dodatku tez czuję
          się) źle.

          Nie tylko ja mam takie doświadczenia zresztą - ma je wiekszosc ludzi
          szczupłych, albo bardzo szczupłych, a w dodatku takich, które moga jesc a 7:)

          moja koleżanka z pracy dokuczała koledze "Kościotrup" , "wieszak", "Kosci "
          itede - dodam, ze facet od niej grubo starszy jest, żonaty, dzieci ma troje, a
          laska jest gówniara .. wreszcie chłopu sie odechciało i powioedział jej, zeby
          popatrzyła raczej na swój zadek, bo musi jej być cięzko taki kufer nosić za
          sobą.

          I wiesz co sie stało?
          ta sama panna, ktora tak sie zabawiała opisem chudosci kolegi przy ludziach ...
          rozpłakała się, posmazmowała i robiła za cięzko ukrzywdzoną ...bo ona ma
          troszkę nadwagi, a on ja tak upokorzył ...Jej zas****ne zarty to były zarty, on
          ja obraził smiertelnie, cham jest.

          Własnie dlatego, ze nadwaga jest faktycznie zła i dlatego ze sie o tym mówi
          powszechnie uwaza się, ze klulturalny człowiek uwag na ten tyemat nie czyni -
          ale w pojeciu niektórych chudy czlowiek jest tak zadowolony z siebie, ze należy
          go z samozadowolenia wyprowadzić uwagami o jego wyglądzie, bo przeciez to
          żarty. Nie?
          • monikaannaj Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 10:47
            J za to przez większa częsc młodosci byłam pulchna. I wierz mi, wim cos o tm
            kogo sie w szole wyzywa - grubychg czy chudych. twoi rodzice musieli byc
            absolutnymi wyjątkami...
            • kora3 Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 11:39
              monikaannaj napisała:

              > J za to przez większa częsc młodosci byłam pulchna. I wierz mi, wim cos o tm
              > kogo sie w szole wyzywa - grubychg czy chudych. twoi rodzice musieli byc
              > absolutnymi wyjątkami...



              Na szczescie moi Rodzice oboje żyją:)

              a czy wychowywali nas wyjatkowo pod tym względem ? nie wiem , ale wydaje mi
              się, ze wiekszosc rodziców chyba jednak nie zachęca dzieci do dokuczania innym,
              dzieci po prosru niektóre takie już są ...
    • lynx.rufus Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 10:20
      W dzisiejszej Rzepie ukazał się następujący - celny! - komentarz:

      Tato, a co to lesba?

      Co się gapisz, pedale?! Co się gapisz, lesbo?! - takimi oto finezyjnymi
      sloganami Kampania przeciw Homofobii, organizacja kierowana przez Roberta
      Biedronia, chce nam uświadomić, jak bardzo dyskryminuje się w Polsce gejów i
      lesbijki. Hasła pojawiły się na plakatach wywieszonych w kilku miejscach Warszawy.

      Jeżdżąc samochodem po ulicach stolicy, z dziećmi na tylnym siedzeniu, czekam z
      dreszczykiem emocji na dzień, w którym usłyszę od mojego 10-letniego syna i
      7-letniej córki kłopotliwe pytanie: "Tato, co znaczy słowo lesba?".
      Profilaktycznie zacząłem zastanawiać się nad odpowiedzią. I nijak nie mogę
      niczego wymyślić. Może pan Biedroń mi podpowie, może ma w zanadrzu jakąś gotową
      formułkę? A może Rada Europy, która wpadła na pomysł "uświadamiania", wyda
      podręcznik dla heteroseksualnych rodziców: "Jak oswajać dzieci ze słowem lesba".

      Jako przeciwnik wszelkiej pornografii w miejscach publicznych - zarówno
      wizualnej, jak i werbalnej - domagam się zaprzestania dręczenia moich pociech
      lesbami, pedałami, a także gołymi tyłkami na reklamach bielizny Palmers i
      biustami wylewającymi się z billboardów "Playboya". Jeśli ktoś jest w Polsce
      dyskryminowany, to na pewno Bogu ducha winne dzieci, które nie mogą wyjść z
      domu, żeby nie nadziać się na jakieś obleśne zdjęcie czy wulgarne zdanie.

      Jeszcze kilka takich homokampanii i sam zacznę klarować mojemu synowi, co to
      "lesba" i co to "pedał". Ale wtedy moje tłumaczenia nie będą raczej po myśli
      pana Biedronia.

      Marek Magierowski

      za: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070228/druga_strona_a_7.html

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
      • maria421 Re: "Co sie gapisz?" 28.02.07, 10:24
        Bardzo madry komentarz, Lynxie
      • fnoll Re: "Co sie gapisz?" 01.03.07, 01:45
        lynx.rufus napisał:

        > Jeżdżąc samochodem po ulicach stolicy, z dziećmi na tylnym siedzeniu, czekam z
        > dreszczykiem emocji na dzień, w którym usłyszę od mojego 10-letniego syna i
        > 7-letniej córki kłopotliwe pytanie: "Tato, co znaczy słowo lesba?".

        zakładam, że autor komentarza ma w domu także radio i telewizor

        ciekawe, czy równie mocno drży włączając któryś z odbiorników, z których mogą
        paść słowa w rodzaju "burej suki", "szarej sieci" czy "wykształciuchów"

        bo jak tę werbalną pornografię wytłumaczyć?? ;)

        osobiście z lesbą i pedałem nie mam problemów, jeśli chodzi o tłumaczenie
        siedmiolatce

        tłumacząc jej ostatnio, że nie powinna mówić o sobie "suka", też zawału nie dostałem

        cóż, do wychowania trzeba mieć mocne nerwy i nieco wyobraźni :)

        szklane klosze są dla słabych
Pełna wersja