Dodaj do ulubionych

nie wiem co zrobić ... ;-(

14.04.07, 11:03
Od rana kłócę się z mężem o to. Kwestia wakacji. Mamy możliwość pojechania do
Włoch - mąż jako opiekun na obozie międzynarodowym, ja jako tłumacz
(angielski). W ramach urlopu, za dodatkowe pieniądze (organizator płaci za
wszystko: przejazd autokarem, zakwaterowanie, wyżywienie). Problem polega na
tym, że staramy się o dziecko. Nie tracę nadziei, że nastąpi to szybko. No i
tu pojawia się problem. Oświadczyłam że jak zajdę w ciążę, to nie jadę
autobusem do pracy do Włoch (w sumie na miejscu żaden wysiłek, ale boję się
drogi i tego, że co zrobię na miejscu jak coś się stanie). Mąż twierdzi, że
nie widzi problemu, że ciąża to nie choroba, a we Włoszech są szpitale.
No i musimy się do jutra zdecydować, bo organizator kompletuje kadrę.
Oczywiście może się zdarzyć, że nie zajdę do lipca w ciążę. Płakać mi się
chce, bo nie wiem co zrobić. Nie da się potem zrezygnować, jak się jutro
zdecydujemy. Poza tym zdaniem chłopa to byłoby nie fair.
Co byście dziewczyny zrobiły?
Obserwuj wątek
    • azaheca Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 11:12
      w ciążę zajdziesz pewnie we Włoszech,to powszechnie znane zjawisko,zmiana
      klimatu,otoczenia,przysadka mózgowa doświetlona słoneczkiem...;)Ja bym
      pojechała bez zastanowienia.
      • fettinia Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 12:59
        O popieram i racje przyznaje-bedzie dziecie wloskich namietnosci:)Jedz-jak juz
        male bedzie na swiecie to nie tak szybko sie z domu wyrwiesz:)A teraz pewnie i
        tak za mocno sie starasz dlatego nie wychodzi;)
    • s.dominika Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 13:09
      Dochodzi jeszcze jedna kwestia. Ja nie bardzo mam ochotę i czuję potrzebę
      zarabiać w wakacje. Haruję cały rok, więc uważam, że stać mnie na wakacje - a
      nie pracę. Taki wyjazd to żaden wypoczynek - chłop się będzie z dziećmi użerał,
      dla mnie nie bedzie miał czasu, będzie miał pretensje, że ja mam pretensje. Ani
      wina na plaży wypić, ani nic. Ani swobodnie się czuć - i jeszcze
      odpowiedzialność za dzieci
      • malgoska13 i to jest zasadniczy problem... 27.04.07, 14:48
        tak myslę, a nie ciąża, w ciąży możesz jechać bez obaw, jeżeli jesteś
        przemęczona i szukasz prawidziwych wakacji to nie ma sensu zmuszać się do
        takich wakacji... a on musi tam jechać? Wybierzcie coś innego.
    • sirionna Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 13:12
      popieram.
      przyjedziesz z malutkim wlochem to pewne!

      z drugiej strony jak zaciazysz wczesniej to moze byc problem. sa kobiety u
      ktorych poczatki ciazy mijaja niepostrzezenie, mam nadzieje ze i u ciebie tak
      bedzie, ale niektore (na ja) morduja sie strasznie.
      a stwierdzenie twojego meza ze we wloszech tez sa szpitale wydaje mi sie
      delikatnie mowiac nieodpowiedzialne.
      • askastar Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 15:43
        Dominika jeeeedz!!!
        odreaguje,wypoczniesz i wrocicie w 3-kę, albo w 4-kę:-) heh
        • yvona73pol Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 16:04
          jedz, albo bedzie dziecie wloskie, albo - jesli juz w drodze, to maz zobaczy na
          wlasnej skorze, jak milo jest zasuwaz za dwie osoby, jak bedziesz miala pewne
          poranne atrakcje, (choc niekoniecznie beda), w kazdym razie, moze byc sporo
          fun'u, a i niezly adwenczer ;))))
    • to-wlasnie-ja Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 16:08
      Nie pojechalabym .
      1.Jesli juz teraz zajdziesz w ciaze a wczesniej poronilas to roznie moze byc i tym razem. Dwa, poczatki ciazy w upalnych Wloszech? Srednia przyjemnosc , jesli masz wowczas mdlosci , zawroty glowy itp. Trzy - samopoczucie moze byc rozne a TY BEDZIEZ PRZECIEZ W PRACY. Musisz byc " na chodzie " .
      2.Skoro nie usmiecha Ci sie pracowac w trakcie wakacji to po prostu wybierz sie z mezem na normalne wczasy i to nawet do Wloch, ale... decyzje o dziecku podloz na czas urlopu. Czyli sprobuj zajsc w ciaze podczas wypoczynku .
    • natalcia23 Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 18:21
      Ja bym jechała :-)
      To chyba kwestia Twojego negatywnego nastawienia do wyjazdu Dominika!
      Spójrz na to z innej strony:

      -taka okazja może się już nie przytrafić
      -fajnie jest łączyć przyjemne z pożytecznym a w tym przypadku to baaardzo
      przyjemne i baardzo pożyteczne!
      _jeżeli to będą początki ciąży to to jednocześnie ostatnia okazja,żeby się
      popluskać w morzu,bo przez następne miesiące już Ci nie będzie można i wyjazd w
      ciepłe kraje też nie pomoże
      -dodatkowa kasa zawsze mile widziana, a pampersy drogie
      Ale decyzja należy do Ciebie.
      Swoją drogą to miałam przyjemność pomieszkać trochę w Italii i jest naprawdę
      godna polecenia.
    • s.dominika Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 14.04.07, 18:39
      Na chwilę obecną - nie jedziemy. Z różnych powodów. Bardziej przez to, że ja nie
      chcę jechać do pracy i chcę jak człowiek spędzać wakacje - a nie denerwować się
      o cudze dzieci. Podobno decyzja może zostać podjęta w ciągu tygodnia (ale
      łacha). Chyba macie rację, że nie mam przekonania do wyjazdu na 3 tygodnie do
      pracy. W sumie ja mogłabym jechać jako żona i nic nie robić (jest taka
      możliwość),ale wyszłoby to tak, że sama sobie chodzę na plażę, a maż zajmuje się
      dziećmi. Bez sensu jak dla mnie. Obiecałam mu że się co do decyzji nie usztywnię
      i wezmę wszystkie za i przeciw.
      • penelopa1 Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 09:27
        A ja chyba poprę twoją decyzję dominika. Jestem w tym momencie w mniejszości,
        ale doskonale rozumiem, że nie chcesz jechać na wypoczynek do pracy. Zwłaszcza
        jeśli stać was na wyjazd na prawdziwy wypoczynek, a nie do pracy to bym nie
        jechała. Wypoczynek rzecz święta, a taki pracujący wyjazd to moim zdaniem
        pomimo, że w ładnych okolicach to jednak praca a nie wypoczynek taki jaki należy
        się po całym roku pracy. A co do ciąży - organizm to nie komputer. Tego się nie
        da ustalić i zaplanować. Nigdy nie wiesz kiedy zajdziesz w ciążę. Mnie się to
        jeszcze nie udało, a staramy się już 5 rok.I też najpierw myślałam - "a co
        będzie jak wtedy czy wtedy zajdę w ciążę?" Życie jednak pokazało mi, że to nie
        jest dobry sposób myślenia i nie warto martwić się na zapas w ten sposób. Ważne
        żebyś wogóle w tą ciążę zaszła i żeby dzidzia urodziła się zdrowa czego ci
        życzę. I postaraj się wogóle nie myśleć o ciąży i staraniach. Wiem, ze to
        niełatwe (mi to zajęło prawie 3 lata). Ale nie wolno myśleć za dużo i za bardzo
        bo popada się w nieciekawe stany psychiczne niesprzyjające zachodzeniu.
        Pozdrawiam cię
        • fettinia Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 11:41
          no po poscie drugim Dominiki-to tez bym sie zastanawiala:)
          • sirionna Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 13:05
            po drugim poscie juz bym sie nie zastanawiala. skoro stac was na wypoczynek we
            wloszech (lub gdzie indziej) bez koniecznosci pracy to nie ma co gdybac.
            poczatkowo zrozumialam, ze wyjazd polaczony z praca jest jedyna mozliwoscia. ja
            bym zrezygnowala.

            praca to praca a urlop to urlop. nalezy sie kazdemu.
            • s.dominika Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 13:48
              Powiem tak. Stać nas na urlop w Polsce - ewentualnie jakieś last minute w
              Tunezji. We Włoszech na 3 tygodnie nie stać nas na pewno. Na razie nie ma
              rozmowy na ten temat. Poza tym - już bez względu na ewentualną ciążę - wyjazd do
              pracy po całym roku "zapieprzania" to jest ostatnia rzecz na jaką mam ochotę. I
              to nawet nie ma znaczenia, że ja mogłabym tam nie pracować. Chodzi o to, żebyśmy
              odpoczęli obydwoje. A najlepiej nam się odpoczywa jak nic nie robimy bycząc się
              na plaży.

              Co nie zmienia faktu, że nie da się zaplanować kiedy się zajdzie w ciążę (a
              szkoda :-() Myśląc w ten sposób cały czas siedziałabym w domu.

              Dalej się biję z myślami co robić. Chyba wolę pojechać na super nic nie robienie
              nad Bałtyk, ale może mi się tylko tak wydaje.

              Wiecie co mi się marzy? Południowa Hiszpania. Nie tracę nadziei że kiedyś pojadę.
            • fettinia Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 13:51
              Sironna-wlasnie to mialam na mysli mowiac innymi slowami:)
              Dominiko to zycze ci tej Hiszpanii-obojetnie kiedy:)Moze po sezonie?Wtedy taniej:)
    • s.dominika Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 14:04
      A czego mężowie nie rozumieją pewnych rzeczy? Dziwne nie? Dziewczyny rozumieją a
      chłopaki nie?
      • sirionna Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 14:09
        przeciez to inny gatunek!
        chyba za duzo wymagasz ;-))
      • penelopa1 Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 14:09
        Bo faceci mają inne mózgi niż my i jest to nawet naukowo dowiedzione. Że nie
        wspomnę o całkiem odmiennym sposobie myślenia na ten sam temat itp. itd.
        Życzę ci tej Hiszpanii :-)
    • sirionna Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 14:25
      prawde mowiac jakbym miala wybierac to zawsze tunezja. zatloczone wlochy to
      jedynie objazdowka w celu zwiedzania. a poludniowa hiszpania jest baaardzo
      przereklamowana. pewnie to moje subiektywne odczucia ale naprawde nic specjalnego.

      a planowanie dzidziusia?
      ja zaplanowalam nawet znak zodiaku, dokladna date urodzenia i malutka
      dziewczyneczke z czarnymi loczkami. prawie sie udalo: ciaze przenosilam o 6 dni
      i urodzil sie 5 kilogramowy chlopak, blondyn z wlosami jak druty. taki typowy
      aryjczyk ;-)) tyle ze wtedy mialam 23 lata i wszystko bylo jakies prostsze.......
      • s.dominika Re: nie wiem co zrobić ... ;-( 15.04.07, 15:19
        W zeszłym roku byliśmy 2 razy w Tunezji, więc już nie mam na razie ochoty.

        Ja sobie zaplanowałam zajście w ciążę teraz zaraz - ale to pewnie zbyt naiwny
        plan. Z drugiej strony same staranka też są niczego sobie :D Poza tym większość
        moich koleżanek jest w ciąży lub właśnie urodziło dziecko i coś mi się zrobiło,
        że ja też chcę.

        Chciałabym pojechać do kraju NIEARABSKIEGO, gdzie nie ma durnych bazarów,
        których mam dosyć (po 2 razach w Tunezji i 1 w Turcji) i natarczywych
        sprzedawców i tandety strasznej. Ha. Wiecie co. Dokładnie wiem, czego nie chcę,
        ale żeby sprecyzować co chcę, to już nie jest takie łatwe.
    • s.dominika Rozwiązanie problemu 15.04.07, 19:03
      Wszystko się wyjaśniło. Okazało się, że wyjazd wcale nie jest fajny - zapieprz
      od rana do nocy, ja w roli wychowawcy. 6-8 dzieci na głowie. Dzieci między 10 a
      16 lat. Pobudka o 7. Kurde reżim a nie wczasy. Sam chłop zrezygnował.

      Życie samo weryfikuje problem. Jak dobrze ...
      • sirionna Re: Rozwiązanie problemu 16.04.07, 15:24
        dominiczka, przepraszam, a czego pan maz spodziewal sie na koloniach? nie
        wiedzial jak wychowawcy pracuja? i tak malo dzieci pod opieka. jak ja jezdzilam,
        jako kolonistka to mieli po ok 20.

        a co do wywczasow to sama nie wiem co ci poradzic. tunezja, turcja odpada a w
        europie to drogo, rzeczywiscie. nie myslalas moze o ukrainie? ja sie zakochalam
        w ukrainie. slicznie a przede wszystkim tanio jak barszcz!
        • s.dominika Re: Rozwiązanie problemu 16.04.07, 15:37
          Wiesz chodzi o to, że on jest wychowawcą w ośrodku wychowawczym i się na co
          dzień opiekuje młodzieżą. Liczył, że będzie to inaczej wyglądało - w stylu, że
          będą dyżury i będzie czas wolny. Okazało się, że nie jest tak jak sobie
          wyobrażał. Może i dobrze.

          Tak sobie myślę, że jakiś last minute może. Gdziekolwiek ...

          Co do Ukrainy, to chyba jeszcze nie jestem gotowa, choć w Bułgarii było
          rewelacyjnie.
          • fettinia Re: Rozwiązanie problemu 16.04.07, 16:18
            no i dobrze:)Teraz szukaj prawdziwych wczasow:)
            • penelopa1 Re: Rozwiązanie problemu 16.04.07, 17:05
              Hmmm...kraj niearabski i żeby nie było drogo - to może Chorwacja? Tylko, że
              byle nie w sierpniu bo to wtedy najwyższe ceny są. A poza tym Słowenia - to
              powyżej Chorwacji i też ciepły kraj nad tym samaym morzem - Adriatyk. Oba kraje
              ciepłe, piękne i niedrogie. Chorwacja - taniej na południu (poniżej Riviery
              Makarskiej). Pozostaje tylko życzyć znalezienia fajnej oferty i udanych wakacji.
          • mauupa Re: Rozwiązanie problemu 26.04.07, 22:17
            zajrzałam na wasze forum dopiero dziś i dziś się wypisuję. Jesteście
            rozwydrzone, rozkapryszone, rozpuszczone babska. 6-8 dzieci - ale kłopot.
            Poproście o parkę, to może dacie radę
            • azaheca mauupa,no to wypad.... 26.04.07, 22:30
              jak w temacie.
            • sirionna Re: Rozwiązanie problemu 26.04.07, 22:31
              mauupa napisała:

              > zajrzałam na wasze forum dopiero dziś i dziś się wypisuję. Jesteście
              > rozwydrzone, rozkapryszone, rozpuszczone babska. 6-8 dzieci - ale kłopot.
              > Poproście o parkę, to może dacie radę

              i bardzo dobrze, ze sie wypisujesz!
              idz gdzie indziej obrzucac ludzi blotem.
              • rzaba10 Re: Rozwiązanie problemu 27.04.07, 11:58
                I jakos bedziemy musialy z tym zyc..
                • bogna71 Re: Rozwiązanie problemu 27.04.07, 12:44
                  Dominika, a o Grecji myślałaś??
                  Można pojechać do takich apartamentów/studiów. Wyżywienie we własnym zakresie,
                  tak strasznie drogo nie jest.
                  Rodos, albo jakaś mniejsza wyspa??
                  • s.dominika Re: Rozwiązanie problemu 27.04.07, 12:57
                    Myśleliśmy o Grecji (nie powiem:D). Nastawiamy się na last minute. Co ma być to
                    będzie. Znaleźliśmy niezły wyjazd do Turcji na 2 tygodnie HB za 1750 zł do 3*
                    hotelu. W sumie byliśmy już w Turcji, ale co tam. I to nie na Riwierę Turecką,
                    tylko Egejską (bardziej na wschód-mniej ludzi).Mamy na to ochotę, ale trzeba
                    liczyć w sumie ze 4500 (nawet 5000) więc nie wiem skąd tyle weźmiemy kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka