22.05.03, 09:41
...ze do konsulatu polskiego w Kolonii nie mozna sie
dodzwonic. Szkoda, ze piszac na wybrane z podanych mail
nie przychodzi nigdy zadna odpowiedz. Szkoda, ze tylko
na stronie www ambasady w Berlinie podane sa dokladne
warunki oddania glosu na referendum. Ale, piekne jest
to, ze w KOlonii konsulat organizuje imprezy,
spotkania, festyny. Piekne to naprawde.
Czy reprezentacja to dobry komputer, piekna sekretarka
i dobra impreza z zaproszonymi goscmi? Ja myslalam
naiwnie, ze to cos innego:(((((
Obserwuj wątek
    • gph Re: Szkoda... 22.05.03, 10:34
      piękna sekretarka nie jest zła..

      przynajmniej oczekiwanie może umilić
      coponiektórym.

      a jak będziesz cierpliwa, to wszędzie się dodzwonisz. iwm coś o tym :)_
      • sabba Re: Szkoda... 22.05.03, 10:41
        Myslisz ze piekna sekretarka jak telefon zadzwoni po raz
        55 wkoncu zdecyduje sie podniesc sluchawke? A moze nie ma
        sekretarki...moze w konsulacie takich faunkcji nie
        ma...same konsule siedza i konsultuja miedzy soba, kto
        odbierze telefon?:)
        • gph konsularne sekretarki 22.05.03, 10:50
          sabba napisała:

          > Myslisz ze piekna sekretarka jak telefon zadzwoni po raz
          > 55 wkoncu zdecyduje sie podniesc sluchawke? A moze nie ma
          > sekretarki...moze w konsulacie takich faunkcji nie
          > ma...same konsule siedza i konsultuja miedzy soba, kto
          > odbierze telefon?:)

          nie konsultują, tylko konsulują

          z tego co mi wiadomo, z reguły są sekretarki, i to nie tylko automatyczne :)
          w zależności od stopnia liberalizmu żony konsula są to panie piękniejsze lub
          mniej, a co za tym idzie mniej lub bardziej oddane pracy lub poświęcające
          więcej lub mniej czasu np. na piłowanie szponów :)
          • sabba Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 10:57
            No nie mow, ze ten obraz sekretarki pilujace pazurki
            przatrwal do dzis...tzn ze stereotyp nadal jest poparty
            praktyka? ( ze strony sekretarek oczywiscie...)
            Konsultuja konsultanci, a co, myslisz ze konsule nie
            potrafia?:))
            • gph Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 11:10
              sabba napisała:

              > No nie mow, ze ten obraz sekretarki pilujace pazurki
              > przatrwal do dzis...tzn ze stereotyp nadal jest poparty
              > praktyka? ( ze strony sekretarek oczywiscie...)
              > Konsultuja konsultanci, a co, myslisz ze konsule nie
              > potrafia?:))

              stereotyp, jak stereotyp. sporo takich rozmaitych - sekretarek - urzędniczek...
              • wodnik74 Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 12:58
                A pamiętacie sekretarki na uniwersytecie? Tzn wiem, że my som z róznych
                uczelni, ale sekretarki chyba wszędzie były takie same ... ojej ...

                • gph Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 13:16
                  wodnik74 napisała:

                  > A pamiętacie sekretarki na uniwersytecie? Tzn wiem, że my som z róznych
                  > uczelni, ale sekretarki chyba wszędzie były takie same ... ojej ...

                  na leśnictwie były starewstrętnebaby. no, może nie w 100%, ale..
                  • wodnik74 Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 13:21
                    no, u mnie były w różnym wieku, ale wszystkie były jak totalnie niewzruszalne
                    chinese walls, u których załatwienie czegoś minutę przed zamknięciem było
                    niemożliwe i wymagało cierpliwości laboranta ...
                    • gph Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 13:36
                      wodnik74 napisała:

                      > no, u mnie były w różnym wieku, ale wszystkie były jak totalnie niewzruszalne
                      > chinese walls, u których załatwienie czegoś minutę przed zamknięciem było
                      > niemożliwe i wymagało cierpliwości laboranta ...

                      taaa. ale i tak gorzej wspominam rozmaitych prorektorów i innych kutafonów
                      decyzyjnych..
                      • wodnik74 Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 13:46
                        gph napisał:

                        > wodnik74 napisała:
                        >
                        > > no, u mnie były w różnym wieku, ale wszystkie były jak totalnie niewzrusza
                        > lne
                        > > chinese walls, u których załatwienie czegoś minutę przed zamknięciem było
                        > > niemożliwe i wymagało cierpliwości laboranta ...
                        >
                        > taaa. ale i tak gorzej wspominam rozmaitych prorektorów i innych kutafonów
                        > decyzyjnych..
                        >

                        no rozumiem, chociaż w tej materiii nie było tak źle. I tak najgorzej wspominam
                        mojego pierwszego promotora.... na szczęście go rzuciłam ... jak worek
                        kartofli ...
                        • gph Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 13:57
                          wodnik74 napisała:

                          >
                          >
                          > no rozumiem, chociaż w tej materiii nie było tak źle. I tak najgorzej
                          wspominam
                          >
                          > mojego pierwszego promotora.... na szczęście go rzuciłam ... jak worek
                          > kartofli ...

                          a ja ze swoim 3 lata jak pies się męczyłęm.
                          niemneij, było, minęło, to se ne wrati. czasem myślę, że dobrze, czasem, że źle.
                          • wodnik74 Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 14:10
                            gph napisał:
                            > a ja ze swoim 3 lata jak pies się męczyłęm.
                            > niemneij, było, minęło, to se ne wrati. czasem myślę, że dobrze, czasem, że
                            źle


                            no właśnie ... tak naprawdę nie wiadomo, nie?
                            tak fajnie, i tak fajnie... chociaż czasem mam wrażenie, że nic mi nie zastąpi
                            czasów studiów ...

                            • gph Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 14:17
                              wodnik74 napisała:

                              > gph napisał:
                              > > a ja ze swoim 3 lata jak pies się męczyłęm.
                              > > niemneij, było, minęło, to se ne wrati. czasem myślę, że dobrze, czasem, ż
                              > e
                              > źle
                              >
                              >
                              > no właśnie ... tak naprawdę nie wiadomo, nie?
                              > tak fajnie, i tak fajnie... chociaż czasem mam wrażenie, że nic mi nie
                              zastąpi
                              > czasów studiów ...

                              chodzi o to, czy byś się wrócić chciała..
                              • wodnik74 Re: konsularne sekretarki 22.05.03, 14:20
                                nie, bo to co było na studiach nie zastąpi mi tego co teraz mam :))) ale wiesz,
                                sentyment ściska czasem d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka