Dodaj do ulubionych

Radek Sikorski apeluje

10.12.12, 19:40
Wywiscie wrak Tupolewa na zlom a pieniadze przekazcie Polsce.
Obserwuj wątek
    • warcholski Re: Radek Sikorski apeluje 10.12.12, 20:57
      Szanowny Panie Ministrze,
      zwracam się do Pana jako pełnomocnik reprezentowanych przeze mnie rodzin w sprawie Katastrofy Smoleńskiej.

      W dniu dzisiejszym poinformował Pan o swoim heroicznym czynie, że na forum Rady do spraw zagranicznych Unii Europejskiej poprosił Pan szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton, aby na szczycie UE-Rosja podnieść formalnie kwestię potrzeby zwrotu wraku Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 r. uległ zniszczeniu w katastrofie pod Smoleńskiem.

      Cytuję słowa Pana Ministra:
      „Bo skoro nie skutkują dwustronne kanały komunikacji z Rosją w tej sprawie, zmuszeni jesteśmy do przeniesienia kwestii na poziom międzynarodowy. (...) Będziemy cierpliwie drążyć. Mamy nadzieję, że Rosja wreszcie uzna, że wrak nie jest już potrzebny jej prokuraturze i że może być przekazany naszej prokuraturze. (...)”.

      Dokładnie dzisiaj mija 32 miesiąc od dnia Tragedii Smoleńskiej.
      Chciałbym Panu Ministrowi pogratulować odwagi oraz tak szybkiej reakcji. Mógłby Pan to zrobić np. dopiero za rok. Dlatego doceniam Pański wyścig z czasem.

      Kończąc pragnę zwrócić Panu Ministrowi uwagę na fakt, że również czarne skrzynki z Tu-154M znajdują się w Rosji. Szczegółowe informacje na ich temat powinien posiadać były Minister a zarazem kurier pomiędzy Warszawą i Moskwą Pan Jerzy Miller.

      Wnioskuję zatem,
      aby Pan Minister poprosił szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton, by na szczycie UE-Rosja podnieść formalnie także kwestię potrzeby zwrotu czarnych skrzynek z Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 r. uległ zniszczeniu w katastrofie pod Smoleńskiem.
      Zarówno wrak Tu-154M jak i jego czarne skrzynki są dowodami pierwotnymi w śledztwie toczącym się w polskiej prokuraturze.

      Z wyrazami szacunku

      Stefan Hambura
      Rechtsanwalt

      niezalezna.pl/35797-hambura-sikorski-zapomnial-o-czarnych-skrzynkach
      • polonus5 Re: Radek Sikorski apeluje 11.12.12, 01:35
        Publikacje "Gazety Polskiej" i "Naszego Dziennika"
        Chodzi o publikacje "Gazety Polskiej" i "Naszego Dziennika", które na początku tygodnia napisały, że 10 kwietnia już po rozbiciu się Tu-154M, lecący nim funkcjonariusz BOR Jacek Surówka miał powiedzieć żonie przez telefon, że jest ciężko ranny w nogi i że "dzieją się tu rzeczy straszne". Następnie połączenie miało zostać przerwane.

        Żona funkcjonariusza BOR Krystyna Surówka zaprzeczyła tym doniesieniom. W rozmowie z TVN24 powiedziała m.in że "to bardzo bolesna nieprawda". Mówiła, że mąż do niej nie dzwonił, a ostatnim kontaktem z nim był sms, który mąż wysłał jej z pokładu samolotu, jeszcze przed startem. Później - jak mówiła wdowa po funkcjonariuszu BOR - nie było żadnego kontaktu.
    • polonus5 prof. Jadwiga Staniszkis 11.12.12, 01:41
      - To bardzo rozsądna decyzja, bardzo na miejscu. Ta misja ma pewną szansę powodzenia - powiedziała w "Kropce nad i" prof. Jadwiga Staniszkis, komentując oświadczenie Radosława Sikorskiego. Szef MSZ wystąpił w imieniu rządu polskiego z prośbą do wysokiej przedstawiciel Unii Catherine Ashton, by ta podniosła na szycie UE-Rosja kwestię zwrócenia Polsce wraku TU-154M.
      • warcholski cala prawda cala dobe... 11.12.12, 01:56
        ...specjanewydanie powtarzane dla "kopiarki bez wlasnego zdanai" polonusa co dwie godz wciaz to samo, poniewaz tepy umysl leminga, ktory sie "asymilowal na emigracji" musi przeanalizowac kilka razy i musi byc tustym drukiem, duza czcinka bo na starosc juz nie tylko umysl ale i wzrok juz nie ten

        ----------
        Od dłuższego czasu informacja i publicystyka uprawiana przez TVN 24 nawet mnie nie denerwuje. Oglądam tego trochę z rana, aby się zorientować w „tryndzie dnia”, i trochę z wieczora, aby się zorientować we „fluktuacjach tryndu dnia”. Generalnie mnie to to nawet nieco bawi, choć tylko gdy traktować sprawę jako humor pure-nonsensowy.
        Dzisiaj – do godz. 8.30 – TVN24 rozbawiła mnie dwukrotnie. Po raz pierwszy informacją. Po raz wtóry, publicystyką.
        Informacja podana przez jakąś panienkę brzmiała mniej więcej tak, że PLL LOT zamierza sprzedać sławnego Boeinga sławnego kapitana Wrony, bo coś tam…Zabawne jest w tej informacji to, że rzekomo LOT zamierza sprzedać coś, co własnością LOT nie jest. Rzeczony samolot jest leasingowany, a więc jest własnością firmy leasingowej. Tyle odnośnie do całej prawdy, całą dobę. Tudzież odnośnie do dziennikarskiego profesjonalizmu.
        Po raz drugi TVN24 rozbawiła mnie swoją publicystyką. Otóż redaktor Kuźniar porozmawiał sobie o naprawie Rzeczypospolitej (piłkarskiej) z…No, zgadnijcie Państwo z kim? Z panem Zdzisławem Kręciną. Tyle odnośnie do etyki dziennikarskiej. Tudzież odnośnie do dziennikarskiej pomysłowości.
        Ponieważ od co najmniej pół roku jednym z najważniejszych tematów absorbujących media jest problem opieki rodzicielskiej nad małymi dziećmi, proponuję aby redaktor Kuźniar porozmawiał o tym nie z ekspertami i autorytetami, jak to czynił dotąd, ale z ludźmi znającymi tę problematykę od podszewki, niejako z praktyki. A mianowicie z matką małej Madzi i z matką chłopczyka, który do niedawna był anonimowym chłopczykiem.
        • warcholski Re: cala prawda cala dobe... 11.12.12, 02:00
          ~TVN Konewka - AUT ! -
          • warcholski Re: cala prawda cala dobe... 11.12.12, 02:01
            15. Raport przygotowany przez polską komisję ministra Jerzego Millera (29.07.2011) był równie fałszywy jak dokument MAK. Zawierał wprawdzie krytykę pod adresem kontrolerów lotu w Smoleńsku, ale winą obciążał głównie stronę polską. Komisja Millera zajęła się przede wszystkim rzekomymi nieprawidłowościami w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa i zarzuciła elitarnej załodze Tu-154 popełnienie bardzo wielu elementarnych błędów, które trudno byłoby przypisać nawet początkującym pilotom.
            Fałsz raportu Millera był prostą konsekwencją decyzji premiera Tuska o oddaniu śledztwa Moskwie. Polska komisja opierała się więc niemal wyłącznie na informacjach dostarczonych przez stronę rosyjską. Nie dysponowała nawet podstawowymi dowodami niezbędnymi do rzetelnego przeprowadzenia śledztwa (np. wrakiem i czarnymi skrzynkami). Miała jedynie wybrane przez Rosjan kopie niektórych dowodów.
            Rozdmuchano nieistotne, dotyczące biurokratycznych formalności nieprawidłowości w pracy 36. specpułku i uczyniono je źródłem katastrofy smoleńskiej. Skandalem było zaś postawienie załodze samolotu zarzutu bezpośredniego spowodowania tragedii. Komisja uczyniła to bez dostatecznych dowodów, naginając fakty pod założoną tezę i interpretując wszystkie dane na niekorzyść pilotów, często stające w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.

            16. „Był dowódcą Sił Powietrznych przez kilka lat i jest odpowiedzialny za opisany w raporcie nieprawdopodobny bałagan, który doprowadził do katastrofy smoleńskiej” – twierdził „ekspert” Tomasz Hypki, promowany w większości polskich mediów (Wirtualna Polska wp.pl, 4.09.2011 r.).
            Raport komisji Millera nie usatysfakcjonował Rosjan. Występujący w ich imieniu inny „ekspert” uznał raport Millera za… „wybielanie gen. Błasika”. Rzekomy bałagan został sztucznie rozdmuchany na wątłych podstawach, np. braku pieczątek w odpowiednich rubrykach.

            17. „Piloci świadomie lądowali przy fatalnej pogodzie” – tak zatytułowali swój wyjątkowo nierzetelny tekst Paweł Reszka i Michał Majewski („Rzeczpospolita”, 1.06.2010 r.). Autorzy skoncentrowali się też na tezie o rzekomym bałaganie w lotnictwie wojskowym, a szczególnie w elitarnym 36. specpułku, którą usiłowali uzasadnić w całym cyklu artykułów w tym dzienniku. „Zwierzchnicy armii odpowiedzialni za lotnictwo zapewniali, że szkolenie jest na wysokim poziomie. (…wink Dziś wiadomo, że normalnych szkoleń właściwie nie było” – twierdzili („Rzeczpospolita”, 5.08.2011 r.). Wyolbrzymiając drobne, papierkowe niezgodności z często nierealistycznymi, nieżyciowymi i przestarzałymi regulaminami wpisali się tym samym w plan ataku na gen. Błasika – dowodzącego lotnictwem.
            Jak wykazali Grzegorz Wierzchołowski i Leszek Misiak w „Gazecie Polskiej”, tendencyjne, pisane pod z góry założoną tezę teksty „dziennikarzy śledczych” „Rzeczpospolitej” w rzeczywistości opierały się na sfałszowanych stenogramach rosyjskich i na niewiarygodnym raporcie Millera.

            18. Piloci byli „niedouczeni” – to jedna z podstawowych tez pisanej jakby na rosyjskie zamówienie książki Ostatni lot Latkowskiego, Białoszewskiego i Osieckiego.
            „Podczas przygotowań do lotu i podczas jego trwania popełniano błąd za błędem. Mam na myśli choćby przypadkowo dobraną załogę.(…wink To tak, jakby dziecko posadzić za sterami. Zdecydowanie, to my bardziej przyczyniliśmy się do tej katastrofy” – mówił Wojciech Łuczak, „ekspert” lotniczy („Superekspres”, 13.01.2011 r.). Załoga nie popełniła żadnych błędów i do ostatnich chwil działała w najwyższym stopniu profesjonalnie, a kpt. Protasiuk wykazał się wręcz mistrzostwem, gdy uniknął uderzenia w zbocze doliny przed lotniskiem, na które naprowadziła samolot wieża w Smoleńsku. Kpt. Protasiuk i mjr Grzywna należeli do najlepszych z najlepszych. Wystarczy powiedzieć, że dowódca miał wylatane ponad 3,5 tys. godzin (!), a II pilot niemal 2 tys. Byli zgrani i doskonale się rozumieli – odbyli wcześniej wspólnie kilkadziesiąt lotów, w tym wyczynowy powrót z Haiti nad Atlantykiem z uszkodzonym autopilotem, kiedy przez 14 godzin, z trzema międzylądowaniami, prowadzili samolot ręcznie.

            19. "KATASTROFĘ SPOWODOWALI PILOCI, KTÓRZY ZESZLI WE MGLE PONIŻEJ 100 METRÓW. DO USTALENIA POZOSTAJE KTO ICH DO TEGO SKŁONIŁ"
            gen. Petelicki: taktyka zapisana w SMS-ie jeszcze się nie rozsypała - W sytuacji kryzysowej zawsze przyjmuje się jakąś taktykę. Ja byłbym szczęśliwy, gdyby po katastrofie w Smoleńsku poproszono o pomoc NATO, a nie wysyłano SMS-y o tym, że - - - "KATASTROFĘ SPOWODOWALI PILOCI, KTÓRZY ZESZLI WE MGLE PONIŻEJ 100 METRÓW. DO USTALENIA POZOSTAJE KTO ICH DO TEGO SKŁONIŁ" - - - mówi generał Sławomir Petelicki, twórca i dwukrotny dowódca jednostki GROM, a dziś członek Zespołu Ekspertów Niezależnych. Broni też pilotów Tu-154M nr 101, którzy "zostali zostawieni sami sobie". Gen. Petelicki ujawnił niedawno, że widział SMS-a, który został rozesłany do polityków Platformy Obywatelskiej tuż po katastrofie w Smoleńsku. Jego treść została wyżej przytoczona. W wywiadzie dla Wprost24.pl powiedział o tym fakcie, jednak szybko potem tekst wywiadu z generałem zniknął ze stron tygodnika. W rozmowie z Onet.pl gen. Petelicki stwierdza, że taktyka określona w SMS-ie jeszcze się nie rozsypała, bo wciąż niektórzy politycy ją powtarzają. Ostatnio, wskazuje generał, niemal dosłownie w TVN 24, tezę z SMS-a przytoczył Stefan Niesiołowski. W ocenie gen. Petelickiego nie jest w porządku sytuacja, w której od razu po katastrofie taką jednoznaczną tezę się przekazuje. - Nie bawię się w dyplomację, jestem prawdomówny - zaznacza, krytykując fakt rozesłania wiadomości do polityków. By nie zostać posądzonym o "opowiadanie bzdur", twórca GROM-u - jak deklaruje - pokazał więc wspominanego SMS-a dwóm profesorom i jednemu dziennikarzowi. Z kolei, podkreśla gen. Petelicki, jego kolega z PO, który otrzymał tego SMS-a, poczuł się bardzo dotknięty treścią wiadomości. - To instrukcja jak bronić własnego stołka, a nie dobra Polski - tłumaczy. - Dla mnie po tej rocznej żałobie, w tej chwili, nastąpił czas merytorycznej dyskusji - mówi twardo członek Zespołu Ekspertów Niezależnych. I dodaje: - Jest wielka armia PR-owców, którzy chronią rząd, a nasze wojsko jest bardzo słabe. Generał zwraca uwagę na święte zasady w wojsku: żołnierze mają niezbywalne prawo do tego, by być dobrze dowodzonymi; powinni mieć też pełne wsparcie dowódców, a w razie sytuacji kryzysowych nie powinna być na nich spychana wina. Tymczasem, dodaje twórca GROM-u, w polskiej armii często jest inaczej, podobnie też było ws. lotu polskich pilotów Tu-154M 10 kwietnia 2010 roku do Smoleńska. - Ci piloci zostali zostawieni sami sobie. Nie mieli przygotowanych lotnisk zapasowych, lecieli za to starym samolotem. Nie byli traktowani godnie, tak jak na to zasługiwali.

            • warcholski Re: cala prawda cala dobe... 11.12.12, 02:04

              """"""""bylem wazny polonus5"""""""""""

              Jestem sobie UB-ek stary
              co na forum jadem plwam.
              Nienawidzę Kaczyńskiego ,
              PiS-u oraz telewizji TRWAM.

              W dobrych czasach PRL-u
              to ja byłem ważny gość.
              Donosiłem na sąsiadów ,
              dla UB-cji byłem KTOŚ.

              Solidarność się zwalczało.
              Niepokornych katowało.
              Byłem zdolny jak wieść niesie ,
              ukatrupić księdza w lesie.

              Co do dzisiaj - przyznać muszę ,
              partię kocham te komusze .
              Więc Platforma z PSL-em ,
              są miłości mojej celem.

              Chcę Bieronia , Palikota ,
              bliska mi jest każda ciota.
              Każde bydle , szumowina ,
              jest dziś dla mnie jak rodzina.

              Każdy złodziej ,aferzysta
              - powiem wam to dzisiaj wprost -
              jest przeze mnie uwielbiany ,
              może liczyć na mój głos !

              Jaki jestem się pytacie???
              Wszystkie cechy mam po tacie.
              A przywiodła go tu ONA :
              Niezwyciężona Armia Czerwona.

              PiS-u szczerze nienawidzę ,
              a Kaczyńskim wręcz się brzydzę.
              Za to ,że ich głównym celem ,
              walka z ku...wą i złodziejem.

              Nienawidzę też Rydzola ,
              co przełamał monopola ,
              TVN-u i Polsata -
              mej UB-cji dobre lata.

              Siedzę więc na forum sam ,
              nicków z pół tysiąca mam .
              Jad wylewam strumieniami ,
              na Kaczora z PiSiorami .

              Lecz coś dzieje się nie tak ...
              Nie docieram już do ludzi.
              Czyżby to był jakiś znak ,
              że Polska się jednak budzi ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka