Dodaj do ulubionych

A ja mam malakser :-)

08.05.07, 12:07
Pamiętecie ten malakser, którym robiliśmy farsz do naleśników? :) Wycyganiłam
od mamuni, kiedy się sypnęła, że nie używa ;-)
Wczoraj robiłam sobie twarożek (prosto od krowy) ze szczypiorkiem i
rzodkiewką. W życiu tak łatwo mi sie nie siekało rzodkiewki :)
Obserwuj wątek
    • raduch Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 12:52
      A-ha. :-)
      A zmywarkę masz? ;-)
      • the_dzidka Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 13:07
        Czasami mam. Jak już za dużo garów piętrzy się w zlewie, wtykam korek i nalewam
        ciepłej wody z Ludwikiem. Na drugi dzień wystarczy tylko opłukać ;-)
        • raduch Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 13:22
          Aha, taką. Skoro wystarcza, spoko. ;-)
          Bo wiesz, czasem robię winko. No i umyć durszlak po przecieraniu owoców z moimi
          ruchami to niebałdzo, wolałbym rowy kopać.
          • the_dzidka Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 13:28
            raduch napisał:

            > Aha, taką. Skoro wystarcza, spoko. ;-)

            Wcale nie wystarcza, ale musiałabym całą mikrokuchnie przerobić, a jestem chora
            na samą myśl o tym....

            > Bo wiesz, czasem robię winko. No i umyć durszlak po przecieraniu owoców z
            moimi
            > ruchami to niebałdzo, wolałbym rowy kopać.

            A zmywarka Ci to domywa?!
            • raduch Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 13:55
              the_dzidka napisała:

              > Wcale nie wystarcza, ale musiałabym całą mikrokuchnie przerobić, a jestem
              chora
              >
              > na samą myśl o tym....

              A kup małą i zlew o połowę mniejszy wystarczy. ;-)

              > A zmywarka Ci to domywa?!
              >
              No ba, nie tylko takie rzeczy. Kiedyś pochlaliśmy u kumpla. Niedbale wrzucił do
              zmywary wszystkie naczynia - przpalone żaroodporne, talerze ufajdane keczupem i
              zaschniętą musztardą itepe. Wyjął błyszczące i czyściutkie. No to
              powiedziałem "uuuu, Jacuś, ja muszę takie coś mieć" :-D
              • the_dzidka Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 15:23
                No, kumpel prawdziwie po męsku "zapomniał" o opłukaniu naczyń przed wsadzeniem
                do zmywarki ;-)
                • raduch Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 19:01
                  Moja opłukuje na wstępie, jackowa też. Full serwis. ;-P
                  • the_dzidka Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 19:34
                    Ekhm :-P
                    Dowcip o AGD mi się przypomniał :-)
    • konradbryw Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 14:38
      the_dzidka napisała:

      > Pamiętecie ten malakser, którym robiliśmy farsz do naleśników? :) Wycyganiłam
      > od mamuni, kiedy się sypnęła, że nie używa ;-)
      > Wczoraj robiłam sobie twarożek (prosto od krowy) ze szczypiorkiem i
      > rzodkiewką. W życiu tak łatwo mi sie nie siekało rzodkiewki :)

      Zainwestuj w robota. Teraz naprawdę śmieszne pieniądze kosztują. A nie tylko rzodkiewkę Ci posieka. Robienie ciasta czy surówki to wtedy chwila moment.
      • the_dzidka Re: A ja mam malakser :-) 08.05.07, 15:18
        Naprawdę sądzisz, że malaksera używa się wyłacznie do siekania rzodkiewki? ;-)
        Pomysł z surówką genialny, zrobię sobie dzisiaj jakąś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka