Dodaj do ulubionych

Kursantki, zbiórka! ;)))

11.05.07, 09:46
Pozwoliłam sobie założyć ten wątek przede wszystkim dla tych z nas, które
właśnie robią prawko A. Zauważyłam, że jesteśmy rozproszone po różnych
wątkach, a w kupie chyba raźniej, nie? ;))) Poza tym miło będzie podzielić
się własnymi doświadczeniami, wymianą informacji jak której idzie, na jakim
jest etapie, czego się obawia i jakie ma sukcesy. Taka grupa wsparcia :)))
Ale także dla tych, które mają wątpliwości, wahają się robić czy nie robić A -
może ten wątek pomoże im w podjęciu jedynej i słusznej decyzji, że
ROBIĆ!!! ;)))
Oczywiście wszelkie rady doświadczonych motocyklistek i motocyklistów
baaaaardzo mile widziane i na wagę złota :)))

Ja jestem po drugie jeździe i właśnie wczoraj była pierwsza gleba!
Miałam się zatrzymać, chciałam puścić gaz, a odkręciłam manetkę w odwrotną
stronę. Moto wyrwało jak dzikie i łup na ziemię, a ja razem z nim :DDDD
Dorotii, nie wiem czy doczytałaś, ale na moją wczorajszą jazdę przyszedł
Fatmaxx, aby pstryknąć mi foto i powiesić koło Ciebie. I ja tak glebnęłam
prosto mu pod nogi, rozwalając zaporę z opon i waląc się prosto w błoto.
Aaaaaale cudny widok był, jak się podniosłam taka ubłocona ;DDDDDD
Strat nie było, moto całe, ja mam sińca na jednej ręce, sińca na jednej nodze
i na drugiej lekkie obtarcie. Więc nie ma się czym przejmować, jeśli
przestanie padać, to dziś trzecia jazda!
Dziewczyny, na motory!!!
;))))))))
Obserwuj wątek
    • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.05.07, 14:35
      Haha,nieźle Asiu! Tak to jest jak publiczność patrzy... Wtedy nagle wszystko
      zaczyna się sypać :D Mam nadzieję, że mnie Fatmaxx mnie nie wyśledzi na moich
      próbach :)
      Ale ja to mam pecha!!! W poniedziałek lało - odwołałam jazdę. Dzisiaj nastawiłam
      się bojowo i... leje, grzmoty i wicher dmie!!! #%&*(@//!!##! Chyba nigdy nie
      zacznę! Ehh...
      I nasze własne moto też ukrywa się po kątach warsztatu więc z jakiejkolwiek
      jazdy nici :(
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.05.07, 14:45
        Africa, więc obie trzymajmy kciuki, aby przestało padać!!! Wczoraj też lało
        cały dzień, a po południu się przejaśniło, więc modlę się w duchu, aby dziś
        stało się tak samo :))) Ale faktycznie jakoś się nie zanosi, więc chyba dziś
        nici z jazdy... :(((
        A jak nie dziś, to kiedy masz następny termin? Bo ja jutro o 10-tej rano.

        PS. Jak sama powiesisz foto na Zachodniopomorskim w naszym wątku, to nie
        doniesiemy Fatmaxxowi gdzie jeździsz ;)))
        • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.05.07, 14:53
          Ja juz chiba nadziei nie mam :( na pogodę - bo nie wierzę że do 16 się wyklaruje...
          Następna planowa jazda zdaje się we wtorek, czy jakoś tak :)

          p.s. No to przemyślę tą propozycję z fotką, może być nie do odrzucenia ;) A
          jeżeli w zamian miałabym pewność że nie zaglebię... :D
          • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.05.07, 15:31
            Kochana, nie wiem co się u Ciebie dzieje za oknem, ale u mnie... właśnie
            przestało padać!!!!!! Oby tylko znów nie zaczęło, Panie Boże dopomóż :)))))
            Pewności co do braku gleby mieć nie będziesz. Nawet odwrotnie, według
            statystyk ;) Doroty fotka została zawieszona i gleba. Mnie Fatmaxx pstryknął
            foto i gleba. Nie ma lekko ;)))
            • dorotii3 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.05.07, 16:27
              Hahaha, dobreeee Asiek:))) Fota na stronę i...gleba:ppp
              Ja mam dopiero jazdę 19-go:/ ale nic to, przeżyję, pewnie pogoda mi się
              wyklaruje:DDD
              Czy to jakiś splot okoliczności, że na drugiej jeździe zalicza się glebę? No i
              jak wrażenia, masz szacunek teraz do moto i matki Ziemi Asiu?
              Wątek czytałam i fotę widziałam:DDD.
              Africa, czekamy na Twoją fotę na zachodniopomorskim i życzę aby jak najszybciej
              wyszło dla Was słońce dziewczyny: ))).

              Dorota:)))
              • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 09:37
                Ha!
                Bez fotki i już na pierwszej jeździe, za to klasycznie - w miejscu - wyfiknęłam
                się Gienkiem na glebę :D
                Ale pierwsze śliwki robaczywki - potem przez całe 25 min. zataczałam kółeczka aż
                nie lunęło tak, że odpuściłam... Pierwsze 1/2 jazdy zaliczone!
      • gosik661 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 20:01
        Asiek i inne zarazone,hejjjj Wam,trafilam tu w koncu.
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 23:08
          Gosiu, no to cudownie :-)))
          Tylko dlaczego w połowie wątku ;-DDDDDDDD
          Witaj wśród swoich :-))))))
          • gosik661 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 23:16
            asiek25 napisała:

            > Gosiu, no to cudownie :-)))
            > Tylko dlaczego w połowie wątku ;-DDDDDDDD
            > Witaj wśród swoich :-)))
            >
            Bo kurcze jeszcze sie nie naumialam hehe
    • krakersik20 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 06:30
      Jako jedna z kursantek melduję się na stanowisku :)Właśnie za 3 godziny mam
      pierwszą jazdę (aaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!)Trzymajcie kciuki....na pewno sie
      przydadzą....:D
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 09:38
        Krakersiku! Trzymam!!!
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 15:07
        Krakersiku, i jak było???? Dawaj relację :)))))

        Africa, no super, że wreszcie zaczęłaś :))) Ja wczoraj też miałam tylko pół
        jazdy (czyli jedną godzinę) z powodu deszczu. I chyba jakiś kryzys mnie dopadł,
        bo co prawda się nie wyglebiłam, ale byłam już tak zmęczona, że kończąc jazdę i
        zsiadając z motoru nie utrzymałam go i położył mi się na ziemi. Myślałam, że
        dziś też nie będzie dobrze, tym bardziej że mało spałam w nocy, ale jakoś siły
        mi wróciły i wyjeździłam całe 2 godz. bez żadnej gleby. No to mam już 7 godzin
        za sobą, kolejna jazda w środę wieczorem.

        Dorotko, z szacunkiem do Matki Ziemi to jest tak sobie, ale szacunek do moto
        zdecydowanie wzrósł! Zaczęłam z nim rozmawiać, czasem głasczę go po baku i
        proszę, aby był grzeczny. Instruktor patrzy na mnie jak na potłuczoną ;-DDDDD

        Dziewczyny, czy Wy po jazdach też jesteście takie zmęczone?????
        Chryste, jakie ja mam zakwasy!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • krakersik20 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 16:18
          Witajcie! Ja właśnie dzis wróciłam po pierwszej jeździe......było
          superrrrrrrrrrr.............nawet jak teraz Wam o tym piszę to mam taki banan
          na twarzy że hej.........hahahaha..........Jasna cholera jakie to superowe
          uczucie jak prowadzisz sama moto....ech......tego nie da sie opisać
          słowami..........a wydawało mi się, że prowadzenie auta jak pierwszy raz
          wsiadłam jest ekstra.....a to nawet nie dorasta motórowi
          do....kół....... .......nie wiedziałam że parę 8-mek, ruszanie, zatrzymywanie i
          jazda na pierwszym biegu....może sprawić tyle radochy...... nic mi dziś nie
          popsuje humoru.....hahaha.....no i muszę sie pochwalić ani razu nie położyłam
          moto(jupiii!!!), ale wszystko przedemną :D
          A co do zmęczenia to niewiem-narazie chyba jeszcze podniecenie jazdą ze mnie
          nie "uszło"....jedyne co mnie bolało to łapki od ściskania klamek( z racji tego
          że mam niewielkie musiałam troszkę je nadwyrężyc hehehe).....
          teraz bedę odliczać dni, godziny, minuty do następnej jazdy.....
          Buziolaki:***
          • dorotii3 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 18:05
            Krakersik, witaj wśród kobiet z L-ką na plecach: ))))))))))
            Jaafrica, pierwsze koty za płoty, cieszę się, że w końcu udało Ci się pojeździć.
            Asiek, w godzinach jeżdżenia już mnie prawie dogoniłaś, ja mam za sobą 7 godzin,
            a jazda dopiero w sobotę za tydzień, chyba nie zapomnę przez prawie 2 tyg
            niejeżdżenia jak to się robi, co? ;).
            Zakwasów nie mam, ale boli mnie lewa ręka, pewnie od sprzęgła. No i zmęczenie
            czuje się ogromne, szczególnie jak robi się ósemki i potem czujesz, że zaczyna
            Ci być niedobrze, ja wtedy robię 2 rundy po placu, potem kilka razy slalom i
            znowu ósemki. Ale myślę, że to wyczerpuje nie tylko fizycznie, ale i
            psychicznie, no nie?

            Pozdrawiam Was wszystkie, ściskam i trzymajmy za siebie wzajemnie kciuki: ))))***

            Dorota:)))
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.05.07, 20:00
              Dorotka, w następną sobotę to ja już będę prawie kończyć :))) Teraz mam 3 dni
              przerwy, a potem do środy codziennie po 2 godziny!
              Jak Ty to robisz, że nie masz zakwasów???? Mnie strasznie bolą ramiona! Nie
              bicepsy, ale jakieś mięśnie piętro wyżej ;) Myślę, że właśnie od ósemek. lbo od
              kurczowego trzmania kierownicy, sama nie wiem. Natomiast od ósemek nie jest mi
              niedobrze, gdyby nie ból rąk, to mogłabym je kręcić cały boży dzień ;))) A tak
              system ma podobny do Twojego - jak już jestem tak zmęczona, że ósemki robię
              tylko poza linią, to machnę parę rundek po placu, potem slalom i wracam do
              kręcenia :)))

              Krakersik, zobaczysz jakiego będziesz mieć banana, jak na dwójce zaczniesz
              jeździć. To jest dopiero frajda!!! Aż się boję pomyśleć co się musi dziać z
              człowiekiem na wyższych biegach! Ja jeździłam dziś na dwójce 20km/h, a wydawało
              mi się, jakbym setką leciała ;DDDDDD

              Też trzymam kciuki za wszystkie!! A w pierwszej kolejności to za Monique76, bo
              ona zdaje się już po kursie i na egzamin czeka!
              • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.05.07, 22:18
                ale wam dobrze dziewczyny, ze sobie jezdzicie... ja od 3 tygodni nie jezdzilam
                na moto.. Ale jeszcze ze dwa miesiace :) zakladajac oczywiscie ze zdam egzamin
                za pierwszymn razem..

                Co do zakwasow to mialam, mialam straszne.. po 2 pierwszych godzinach to
                uswiadomilam sobie ze na udach to ja mam jakies dodatkowe miesnie, o ktorych
                istnieniu wczesniej nie wiedzialam.. ;)

                A egzamin faktycznie mam niedlugo.. teoria we wtorek o 8 rano.. :) trzymajcie
                kciuki:-)
    • blackgodiva Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.05.07, 23:58
      Hej dziewczyny :)

      Wahałam się, czy zdradzić termin w razie gdybym oblała, ale co tam... Będziecie
      wyrozumiałe :):):)

      WTOREK, 15 maja, godz. 11 - egzamin z jazdy :)

      Trzymajcie kciuki :)
      • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 08:21
        Oj ten wtorek to jakis egzaminacyjny dzien jak widze:-) Ja o 8 teoria, Ty o 11
        jazdy:-) Będę trzymać kciuki!!!!
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 11:15
        Trzymam już teraz kciuki za ciebie!!!! (no i za wszystkie inne koleżanki zdające
        w najblizszym czasie)
        • sarawi Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 11:38
          Czytam Wasze posty i przypominam sobie swoj pierwszy raz na kursie (pierwszy
          raz na motocyklu jako kierowca). Pamietam, ze po pierwszej jezdze czulam sie
          jak najszczesliwsza osoba na ziemi. Tego sie nie da opisac. Czulam, ze to
          poczatek czegos wspanialego! - i mialam racje :) co prawda przez jakis czas tez
          dokuczaly mi zakwasy, ale chec jezdzenia byla silniejsza, niz zle samopoczucie.
          Zycze Wam wszystkim tego samego, powodzenia na egzaminach, a potem szybkiego
          spelnienia marzen - motocykla!
          • zaciszanka30 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 15:31
            Hej,
            pół godzinki temu minęłam właśnie ( tylko, że ja w 4oo :( ) kursantkę z L na
            plecach ma Marszałkowskiej. Mam nadzieję, że i ja za kilka tygodni też tak będę
            pomykać :)
            pozdrawiam !!! a za te wszystkie co w trakcie kursów czy mają jutro egzaminy
            trzymam kciuki :)
            Kasia

            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 15:44
              zaciszanka30 napisała:

              > Mam nadzieję, że i ja za kilka tygodni też tak będę
              >
              > pomykać :)

              Ale to znaczy, że idziesz na kurs, czy może już wkrótce egzamin przed Tobą? :)

              Za Monikę i Blackgodivę jutro trzymamy kciuki i chuchamy już od bladego
              świtu :))))
              No i oczywiście oczekujemy relacji jak poszło!!!
              • zaciszanka30 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 15:59
                Asiek,
                na razie to kurs przede mną, więc dlatego pewnie w ślicznej kamizelce z L
                dopiero za kilka tygodni :)
                • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 16:50
                  Zaciszanko, a zapisałaś się już? Kiedy zaczynasz?
                  Kamizelka rzeczywiście jest śliczna! Po każdej jeździe próbuję wynieść ją do
                  domu, ale mnie zawracają ;DDD
                  • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.05.07, 23:12
                    Czesc Dziewczyny...

                    czytam to co piszecie i coraz bardziej nie moge sie doczekac. Niestety ja
                    dopiero zaczne teorie wiec na jazde bede musiala dlugoooo jeszcze czekac:( ale
                    wytrzymam, a na pocieszenie kupilam juz sobie kask :))

                    Pozdrawiam,
                    I trzymam kciuki za zdajace jutro.
                    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 09:31
                      Kacha, na nic nie czekaj!!! Jak tylko zaczniesz teorię, to piłuj już u siebie w
                      szkole, aby Ci rozpisali grafik jazd!
                      Jak ja się zapisałam to od razu pytałam o jazdy. Powiedzieli, że ustalimy to po
                      teorii. Upewniłam się, czy aby na pewno zaraz po teorii zaczynam jeździć.
                      Powiedzieli, że tak. No to ja sobie cierpliwie tę teorię odpękałam, na
                      ostatnich zajęciach poszłam się zapisać, a pan instruktor mówi mi, że on ma
                      pierwszy wolny termin... w sierpniu!!! I że trzeba było się wcześniej umawiać!
                      Po zdecydowanym okazaniu mojego niezadowolenia ;))), znaleźli trzeciego
                      instruktora i mogłam zacząć z marszu. Ten też próbował odwlec moje jazdy w
                      czasie zasłaniając się tym, że mają nierozładowaną kolejkę jeżdżących jeszcze
                      sprzed kilku miesięcy i że nie będzie mógł jeździć ze mną codziennie. Ale nie
                      dałam się zepchnąć do kąta i wywalczyłam swoje. Jeździ ze mną kiedy JA mogę,
                      często codziennie. Jazdy powinnam skończyć w przyszłym tygodniu :)))
                      Kacha, trzymam kciuki, abyś szybko zaczęła :))))
                      Ja kolejną jazdę mam jutro! O ile przestanie w końcu padać... ://///////
    • visha Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 06:59
      Dziewczyny trzymam za Was kciuki :-)
      Na pewno się uda... z takim samozaparciem... MUSI się udać... i juzż niedługo
      będziecie śmigały po drogach bez "L" :-)
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 09:37
        visha napisała:

        > Dziewczyny trzymam za Was kciuki :-)
        > Na pewno się uda... z takim samozaparciem...

        Prawda? :)))))))
        Jasne, że się uda!
        Dziękujemy :))))))))))

        A tak z innej beczki. Wczoraj niechcący moja siostra się wygadała przed
        rodzicami, że robię prawko na motor. Co ja się nasłuchałam!!! Że zwariowałam,
        że po co mi to, że to niebezpieczne, że na pewno się zabiję, że taka STARA to
        na motorze to wstyd :))))) Ale miałam ubaw od tego ględzenia :DDD
    • monique76 No wiec... 15.05.07, 10:36
      .. zdalam:-))) I mam egzamin praktyczny 11 czerwca o 15 :))
      • asiek25 Re: No wiec... 15.05.07, 10:38
        Monia, gratulacje :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        To teraz byle do 11-stego czerwca :)))))))))))))))))

        Czekamy, co na powie Blackgodiva!
        • blackgodiva Re: No wiec... 15.05.07, 14:30
          ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Właśnie wróciłam z egzaminu!!! Spociłam się jak ruda mysz z nerwów, ale
          instruktor był wyjątkowo miły i jak tylko wsiadłam na motocykl to wszystko
          poszło gładko....
          Było 6 chłopców i ja i zdało nas tylko troje :)

          Co ja będę teraz robić - do tej pory wszystko było podporządkowane kursowi....

          Chyba pójdę na zakupy - motocyklowe oczywiście :):):)

          Powodzenia dziewczyny - i bez nerwów!!!!

          P.S.

          Dzisiaj imieniny mojej Mamy - dzwonię z życzeniami i mówię: "Mam dla Ciebie
          prezent." "Jaki?" "Zdałam!!!!" "Acha.... No trudno...."

          Ot, Rodzice :):):):)
          • monique76 Gratulacje!!! 15.05.07, 15:00
            Blackgodiva!! Suuuper!!! gratuluje!! Obym w czerwcu wziela z Ciebie przyklad:-)
          • asiek25 Re: No wiec... 15.05.07, 15:55
            GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Aaaaaaaale Ci zazdroszczę :)))))))))))))))))))))))))))))))))

            > Co ja będę teraz robić - do tej pory wszystko było podporządkowane kursowi....

            A motór już masz? Jak masz, to wiesz co będziesz robić :)))
          • goha66 Re: No wiec...GRATULACJE :) 15.05.07, 16:34
            hip, hip, hura :)
          • niuniulaa Re: No wiec... 15.05.07, 18:20
            GRATULACJE !!! i to za pierwszym razem, jestem z Ciebie bardzo dumna!!!
      • kacha_d Re: No wiec... 15.05.07, 19:21
        Gratulacje... to teraz na motor :))))))
        Dziwczyny mam jedno pytanie czy powinnam sie wczesniej zaopatrzec w jakies
        rzeczy typu buty kurtke itp? czy spokojnie moge jezdzic w jeansach (mowie o
        kursie)?
        • asiek25 Re: No wiec... 16.05.07, 14:38
          Ja na razie jeżdżę w dżinsach i kurtce narciarskiej, a jak jest ciepło to w
          samym swetrze. Jak się wyglebiłam, to akurat byłam bez kurtki i nawet bez
          rękawiczek i oprócz sińców, obtłuczeń i lekkiego obtarcia naskórka nic mi się
          nie stało. Może dlatego, że walnęłam w błoto ;DDD
          Ale nie musisz brać ze mnie przykładu :) Ja na razie nie kupiłam sobie ciuchów
          na moto, bo kasy trochę brak. Ale w przyszłości planuję :)
          Na razie własny to mam tylko kask :)))
    • joasia78 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 13:13
      Witajcie dziewczyny
      melduje się kolejna "L"-ka ;-) (krążę po Warszawie)

      Ja co prawda zaczęłam już jedździć w zeszłym roku, ale troszkę za późno
      (wrzesień) i pogoda popsuła mi plany (i terminy oczekiwania na egzaminy).
      W związku z tym w tym roku muszę dokończyć jazdy no i jeszcze egzamin ....
      Jeszcze nie zaczęłam teraz jeździć i ciekawa jestem czy coś pamiętam, ale mam
      nadzieję że to jak z jazdą na rowerze - nie zapomina się.
      Ja miałam różne nastroje w trakcie jazdy, poprzez dumę w trakcie kręcenia
      ósemek na 3-ej godzinie (nigdy wcześniej nie jeździłam na moto), do totalnego
      zrezygnowania w nauce ruszania pod górę ;-))).
      No ale jak już postanowiłam to muszę dokończyć sprawę i wreszcie mieś nowy
      dopisek w prawku.

      Pozdrawiam serdecznie
      Aśka
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 16:01
        Cześć imienniczko :)))
        Mnie pierwsze zniechęcenie ogarnęło na 5-tej godzinie. Byłam zmęczona
        fizycznie, nic mi nie wychodziło, a na sam koniec lekcji jeszcze położyłam moto.
        Jak szłam na następną lekcję, to miałam zamiar ją odwołać, ale jak wsiadłam na
        moto, to wszystko minęło :)))
        A o dziwo, pierwsza gleba, która według"publiczności" wyglądała dość groźnie w
        żaden sposób mnie nie zniechęciła!
        I już nie mogę się doczekać jutra i kolejnej jazdy :)))

        Nie wiem, czy jazdy na moto się nie zapomina. Ale wiem, że tej na rowerze nie.
        Tej na nartach też nie. Więc pewnie na moto wsiądziesz i od razu pojedziesz :)))
        • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 16:56
          Ech.. dziewczyny marzenia prysly instruktor powiedzial ze jestem za niska na
          motocykl zalamalam sie :( i juz sama nie wiem co myslec, smutno mi ;(
          • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 18:22
            Moze zmien instruktora?? :) taka mysl mi sie nasunela na poczatek:)
            A ile masz wzrostu? tu pisaly dziewczyny takie co to metr piecdziesiat w
            kapeluszu maja;-) i jezdza na moto:)
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 18:49
              Monika, święta racja!!!
              Derbii, nie odpuszczaj!! Idź do innej szkoły i porozmawiaj z kimś innym. Może w
              tej akurat mają nadmiar kursantów i postanowili Cię zbyć???
              Nie poddawaj się tak szybko, tu wiele dziewczyn jest niziutkich i jeżdżą, więc i
              Ty pewnie możesz :))))))))))))
              • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 20:53
                Troszke sie zalamalam, a mam wzrostu 164 ja juz sama nie wiem :( to jest moje
                marzenie a tu nagle.. :(
                • dorotii3 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 22:00
                  Balckgodiva, gratuluję!!!!:))))) Szczęściara, ma to już za sobą teraz na 2oo i
                  heja polatać:DDD
                  Monique 76, gratuluję!!!:)))) Teoria już za Tobą a za jazdę trzymamy kciuki:))).

                  Derbii, 164 cm to wcale nie jest mało, więc wygląda na to, że jak napisała
                  Asiek, może chcą Ciebie zbyć po prostu, bo co kobieta na motorze? Pani kochana
                  co to za czasy, co to się porobiło, że baby na motorach jeżdżą? Chyba takie
                  podejście jest tych ludzi tak mi się wydaje. Nie poddawaj się i walcz o swoje,
                  jeśli trzeba tak jak pisały dziewczyny zmień instruktora, szkołę ale realizuj
                  swoje marzenie konsekwentnie, powodzenia:)))

                  Dorota:)))
                • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 22:01
                  derbii napisała:

                  > Troszke sie zalamalam, a mam wzrostu 164 ...

                  że jak proszę - 164 cm? no więc masz 1 cm więcej ode mnie :) a ja jakoś nauczyłam się utrzymywać motocykl w pionie ... dziewczyno, zmień instruktora
                • mery666 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.08.07, 20:35
                  hej Derbi,

                  tak sobie czytałam co tu szanowne koleżanki kursantki napisaly, zastanawiajac
                  sie czy włączyc sie do rozmowy.
                  I natrafiłam na Twojego posta. I pierwsze co mi sie nasuneło to matko biedna
                  dziewczyna trafiła na beznadziejnego instruktora.
                  Prosze Cie olej go ja mam tez 164 cm i nikt mi nie wmówi ze jestem za niska.
                  Cóz na crossa ok moze i sie zgodze ale to wyjatek.

                  Nie daj sie !!!!!

                  Pozdrawiam
                  wyrolowana przez instruktora *^^%$##$@ ursantka, ale i tak sie nie dam:]
    • arsinoe73 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 23:10
      Monique i Blackgodiva wielkie brawa i gratulacje!!!
      A jeśli chodzi o Ciebie Derbii , to jak już bedziesz żegnała się z tym
      instruktorem, to powiedz mu, że Twoja koleżanka z Gliwic ( w sensie, że ja :D )
      Arsinoe, mierząca zawrotne 165 cm kazała mu przekazać, że jest kretyn, buc i
      kawał buraka, i że kury mu macać a nie ludzi jeździć uczyć!!!! Koniecznie mu to
      powiedz !!!!!
      Uff...normalnie się zdenerwowałam....
      Ze też na takich debili trzeba się w życiu natykać.......
      • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 15.05.07, 23:39
        No dalas czadu Arsinoe:-))))))) Kretyn, buc i kawał buraka:) Piekne! i jakie
        prawdziwe w ten sytuacji:-)
    • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 08:39
      No dziewczyny - G R A T U L U J Ę zdanych egzaminów i dalej trzymam kciuki za
      te zdające w przyszłości!!!!

      A co do "nienadawania się" do jazdy na moto z powodu wzrostu - ja mam 158 cm
      wzrostu i kolega instruktor śmiał się ze mnie, gdy wyrażałam wątpliwość czy aby
      dam radę, bo jestem taka niska. Po to są różne typy motocykli, żeby różne osoby
      mogły dopasować odpowiedni dla siebie. A motorki kursowe są z zasady niskie -
      nawet ja dosięgam nogami do ziemi z GieNka!!! (a uwierzcie, że nóżki mam
      wyjątkowo krótkie).
      Do bani z takimi instruktorami!!!
      • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 10:47
        Dzieki dziewczyny umiecie pocieszyc i podniesc na duchu :* Wiec.. zmieniam
        instruktora i bede uczyla sie jezdzic nie poddam sie tak szybko ;) Strasznie
        sie czulam gdy mi to powiedzial a przeciez tyle niskich osob jezdzi wiec ja tez
        bede !!! Dzieki wam motocyklistki :*
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 14:42
          derbii napisała:

          > Wiec.. zmieniam
          > instruktora i bede uczyla sie jezdzic nie poddam sie tak szybko ;)

          Brawo :)))))))))))))
          I koniecznie powiedz temu, to co napisała Arsinoe!! To o macaniu kur mnie
          rozwaliło ;-DDDDDDDDDDDDD
          • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 15:42
            Mam tez małą watpliwosc poniewaz nigdy nie prowadzilam motocykla i czy dam
            rade, caly czas ta mysl mnie niepokoi :( Dziewczyny dzieki za wasze wsparcie
            jestescie kochane :*
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 17:52
              Derbii, ja też nie prowadziłam! Ale po 7 godzinach już prowadzę. Jakoś ;-DDDDD
              Nie ja jedna, nie Ty jedna! Tu jest co najmniej kilka takich, które poszły na
              kurs bez jakichkolwiekm doświadczeń w temacie moto. I jeżdżą! Było o tym w
              jakimś wątku.
              Głowa do góry i pierś do przodu! Masz jeszcze jakieś wątpliwości do rozwiania? :))
              • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 22:29
                Asiu mozesz napisac dokladnie o swoich postepach i jak Ci idzie na kursie,
                prosze, bardzo lubie czytac o nauce, poniewaz niedlugo ja tez ide. Ps poszlam
                do innego i powiedzial ze dam rade i nie jestem za niska tylko bedzie problem z
                tym wszystkim np. biegi itp ;)
                • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.05.07, 23:20
                  derbii napisała:

                  > Asiu mozesz napisac dokladnie o swoich postepach i jak Ci idzie na kursie,

                  A proszę bardzo :)))))
                  Własnie dziś wyjeździłam 9-tą godzinę. Idzie coraz lepiej! Początki były lekko
                  stresujące, jak pierwszy raz usiadłam na moto na kursie, to mi się wszystko
                  trzęsło. Tylko nie wiem, czy bardziej ze strachu, czy z emocji i podekscytowania
                  :))) Najpierw było ruszanie i jeżdżenie po placu na pierwszym biegu na Jamaszce
                  125. Potem trochę ósemek, ale tych mniejszych. I na drugiej godzinie przesiadłam
                  się na 250-tkę i kręciłam te większe ósemki. Rączki bolały na koniec, oj bolały
                  :) Polecam rękawiczki na pierwszy raz, dopóki się nie przyzwyczaisz. Ja mam małe
                  łapki i miejscami lekko je sobie poobcierałam. Ale ból był NICZYM w porównaniu z
                  frajdą, którą przeżyłam!!!
                  Na następnej jeździe, czyli na trzeciej godzinie - gleba!!! Coś, co mnie przed
                  zaczęciem kursu najbardziej przerażało, powodowało stawanie włosów ze strachu i
                  suchość w gardle ;) Opis, jak to się stało, masz w pierwszym poście tego watku.
                  A dziś? Umieram ze śmiechu z samej siebie i żałuję, że kolega, który był wtedy
                  na placu nie pstryknął mi foty, jak leżałam :DDD Teraz wiem, że to nie jest nic
                  AŻ TAK strasznego, da się przeżyć, od paru sińców jeszcze nikt nie umarł :)))
                  Idzie mi coraz lepiej. Na początku kręciłam te ósemki tylko na jedynce,
                  koncentrując się wyłacznie na tym, aby nie wyjechać za linię. Potem zaczęłam
                  dodawać trochę gazu i wydawało mi się, że to szczyt moich możliwości. A dziś nie
                  tylko, że dodawałam gazu, ale na łukach radziłam sobie z wciskaniem sprzęgła i
                  delikatnym hamowaniem! Jeszcze obawiam się ruszania pod górkę, bo to podobno
                  jest trudne, ale WIEM, że nie ma rzeczy nie do opanowania. To tylko kwestia
                  ćwiczeń, ćwiczeń, ćwiczeń :))) A jutro kolejna jazda. Juuuuuhuuuuuu!!!! :)))


                  > poszlam
                  > do innego i powiedzial ze dam rade i nie jestem za niska


                  Noooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!! A nie mówiłyśmy, że tamten to ćwok?!!!
                  Brawo :))))))))))))))))))))))))))))



                  > tylko bedzie problem z
                  >
                  > tym wszystkim np. biegi itp ;)


                  Problem z biegami???????? Rozumiem, że z uwagi wzrostu możesz mieć problem z
                  pewnym oparcie stóp na ziemi, ale dlaczego miałabyś nie dosięgnąć biegów??????
                  Zupenie nie kumam... Ale może czegoś nie wiem :)))))

                  Będzie dobrze, Derbii :))))))))))))))))))))))))
                • arsinoe73 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 11:40
                  derbii napisała:

                  poszlam
                  > do innego i powiedzial ze dam rade i nie jestem za niska tylko bedzie problem z
                  >
                  > tym wszystkim np. biegi itp ;)


                  Nic nie rozumiem...Jaki znów problem z " tym wszystkim np. biegi itp. " ???
                  Nic nie rozumiem...Albo ja jestem za głupia, albo Ty Derbii masz zdecydowanego
                  pecha w doborze instruktorów !!
                  Problem, jeśli chodzi o jazdę motocyklem, można mieć, mając wzrost i wagę
                  pięcioletniego dziecka, ale jeśli chodzi o Ciebie, czyli kobietę o wzroście
                  słusznym i wadze też, jak domniemywam, normalnej nie dotyczy on w ogóle. Bądź
                  tak uprzejma i dowiedz się o co temu panu chodzi i nie omieszkaj nam tu, na
                  forum o tym opowiedzieć. My ze swojej strony w tempie rekordowym rozwiejemy te
                  wątpliwości, jako, że coś na ten temat już możemy powiedzieć.
                  ( A ja się pewnie znowu zapienię i wypluję z siebie parę epitetów :D:D:D:D )
                  Pozdrawiam wszystkie uczące się :D

                  Ps. W zeszłym roku o tej porze miałam podobne wątpliwości, zakwasy i chwile
                  zwątpienia... Ale dziś wiem, że było warto :):) !!!!!!!
                  • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 13:14
                    Chodzilo o to ze bede musiala wiecej sie nauczyc np ruszac, zatrzymywac używać
                    biegow poniewaz nigdy nie prowadzilam ;) Ale na pewno mnie naucza i sie ciesze
                    bo znalazlam o wiele lepszy osrodek od tamtego :) Nie poddam sie za nic bo
                    pozniej moge zalowac a trzeba wszystko sprobowac ;) Juz niedlugo moja pierwsza
                    jazda, ale sie ciesze pewnie bez siniakow sie nie obedzie ale dam rade bo
                    warto :)
                    • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 14:22
                      Ojejku!
                      Nie rozumiem tekstów typu "Będziesz musiał/a więcej się uczyć, bo nigdy nie
                      prowadziłaś/eś motocykla/samochodu/tramwaju/hulajnogi" ;)
                      Przecież z zasady idzie się na kurs po to, żeby S I Ę N A U C Z Y Ć i po to
                      potrzebny jest instruktor!!!
                      Ja także nigdy wcześniej nie prowadziłam motocykla, chociaż jako pasażerka
                      jeździłam kilka lat. Musze uczyć się wszystkiego: obsługi motocykla, ruszania,
                      zmiany biegów itd... I jakoś idzie mi ta nauka bez większych problemów... :)
                      Derbii, na pewno wszystko pójdzie dobrze i szybko skumasz co i jak :)
    • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 14:47
      Hm juz nie marudze wiem ze dam rade i tak bedzie, tak sie ciesze ze nie moge
      sie doczekac.. Super :) Niedlugo moja pierwsza jazda bedzie dobrze kazda sobie
      poradzila to ja tez :) Dzieki wam dziewczyny wbilyscie mi do glowy ze nie ma co
      sie przejmowac :*
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 14:53
        derbii napisała:

        > Niedlugo moja pierwsza jazda

        A dokładnie kiedy mamy trzymć kciuki? :)))

        Ja mam dziś kolejną i od rana modlę się, aby tylko znów nie zaczęło padać :////
        I tak się zastanawiam czy to nie pora już nacisnąć instruktora i wyjechać na
        miasto. Jak myślicie?

        Africa, a jak Tobie idzie???
        • dorotii3 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 16:29
          Derbii, trzymamy moooocno kciuki:))))).

          Asiek, ja dziś miałam mieć jazdę po dosyć długim czasie niejeżdżenia i co? I nic
          z tego, przed 16 zaczęło lać, więc dzwonię do instruktora co robimy? On na to,
          że decyzja należy do mnie a ja stwierdziłam, że odpuszczam i ... dobrze
          zrobiłam, bo nadal leje:///. Co za pogoda dziś?
          Mam nadzieję ,że we wtorek będzie o wiele lepiej, bynajmniej bez deszczu, bo
          jeszcze słońce jakby zaświeciło to za dużo wymagam chyba hehe;).
          Asiek, no ciekawa jestem czy uda Ci się wymóc jeżdżenie po mieście?

          Africa, a u Ciebie jak z jazdami?

          Dorota:)))
          • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 17.05.07, 16:56
            Kochana, mój instruktor to dupa nie facet, ja na nim wszystko mogę wymóc ;)))
            Ale właśnie dlatego staram się być bardzo rozsądna i nie szarżować z własnymi
            pomysłami.
            U mnie na razie nie pada. Odpukać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jazda za 2 godz.
            Dorotka, z tego co pamiętam to miałaś mieć jazdę 19-stego, a nie dziś. Coś mi
            się pokićkało???????
            A od przyszłego tygodnia ma być poprawa pogody, dziewczynki :)))))))))))))))
        • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 08:25
          Cześć dziewczyny!
          Muszę powiedzieć że coraz bardziej podoba mi się kierowanie motorkiem z
          przedniego siedzenia ;)
          Niestety, na razie jeździłam niewiele, bo ciągle występują jakieś przeciwności
          losu. A kolejną serię zaplanowanych jazd mam dopiero pod koniec miesiąca :/ Za
          mało instruktorów w Garażu, ehh... Dobrze, że tak strasznie mi sie nie spieszy.

          Ale muszę jeszcze wam powiedzieć, że razem ze mną kurs na "A" zaczęła też moja
          bdb kumpela, która jednak przed samym rozpoczęciem jazd chciała zrezygnować, bo
          stwierdziła, ze to była chyba pomyłka. Przekonałam ją żeby spróbowała, no i po
          środowych jazdach napisała "BYŁO SUPER!!!!!"
          To jest chyba jednak mocno zaraźliwa choroba!!!??! :D
          • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 09:07
            jaafrica napisała:

            > To jest chyba jednak mocno zaraźliwa choroba!!!??! :D


            Ja bym powiedziała, że zaraźliwa i na dodatek kompletnie nieuleczalna ;DDD
            Niestety, wczoraj po południu się rozpadało, więc... jeździłam tylko
            godzinę ;DDD Po przyjściu do domu dżinsy mogłam prawie wykręcać. Instruktor
            śmiał się ze mnie i powiedział, że dawno nie widział kogoś, kto miałby taką
            korbę ;DDD
            Niech się śmieje, grunt że nauczyłam się wczoraj ruszać pod górkę! Ale
            rękawiczki przemokły i łapki dziś trochę bolą.
            Dziś nie powinno padać, więc byle do 19-stej :)))))))

            PS. Africa, a kumpelka nie chce się do nas przyłączyć tutaj? :)))
            • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 09:56
              Ale Asiu jesteś zawzięta twardzielka - pada czy wicher dmie - Asia jeździ!!!
              Myślę że większość chłopaków przy tobie wymięka :)

              A koleżanka moja w zasadzie chyba nie udziela się na forach, ale muszę jej
              wspomnieć że ją tutaj obgadałam - może się zainteresuje?
              p.s. Tak, tak - to o tobie Kacho!!! :D
    • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 16:46
      Asiu jak tam idzie nauka, szybko robisz postepy skoro nigdy wczesniej nie
      jezdzilas, super - wezme z Ciebie przyklad ;) A pochwalisz sie na jakim smigasz
      tzn uczysz sie :) ?
      • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 18:14
        Czy ja wiem, czy szybko????? Dla mnie chyba normalnie. Tyle, że ja strasznie
        zawzięta jestem ;)))
        Na razie śmigam po placu Jamahą SR250.
        A zaraz się zbieram i znów lecę na jazdę. I w końcu dziś już nie pada!!!
        Derbii, ja czekam na doniesienia z Twojego placu boju :))))))
        • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 19:37
          Heja Dziewczyny :)

          Jestem...ciezki tydzien w pracy mialam...a komputera uzywalam tylko do
          wklepywania fakturek :):) ale mam dobra informacje od 24 zaczynam kurs
          niestety na poczatku przez miesiac teoria ale potem....juz nie moge sie
          doczekac. Narazie ciesze sie jak dziecko z kaska (rozmiar xxs :))))) ) dobrze
          ze go mam bo w szkole najmniejszy to S. Chcialabym juz jezdzic a tu kurcze
          jeszcze ze dwa trzy miesiace nauki...szkoda ze nie mozna przeskoczyc teorii.
          Dobrze ze moge sledzic wasze postepy...

          pozdrawiam
          k.
          • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 10:41
            A ja się prawie zrobiłam w konia, bo myślałam że to moja Kacha pisze, i że
            kupiła sobie kask bez konsultacji ze mną :D

            Jak wam idzie kobitki? Ja na razie drepczę w miejscu, bo w grafiku mojego
            trenera brak wolnych okienek... Przerwa do 29 maja...
            • dorotii3 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 11:40
              Jaafrica, mam jazdę jutro, bo w czwartek lało i odwołałam, ale to nie był dobry
              pomysł, więc gdyby jutro padało to idę choćby nie wiem co:DDD.
              Mój grafik ustalony 2 tyg. wcześniej to najbliższe dwa tygodnie we wtorki i
              czwartki po 2 godz, czyli jakieś 8 godz, wtedy zostanie mi jeszcze 5 godzin do
              końca...

              A!!! Muszę się tu pochwalić, a co mi tam, wczoraj jeździłam Yamahą TDM po
              prostej, bo po prostej, niewiele, ale zawsze coś, no co za uczucie, lepsze to
              niż pierwsza jazda na moto, ale dla 220 kg czuje się respekt i ta moc:DDD. To
              moto moich marzeń:)))

              Dorota:)))
              • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 12:27
                Nic nie odwołuj, bo jak wpadniesz w amok jeżdżenia, to nawet nie poczujesz, że
                pada ;))) Ja jeździłam w deszczu i jego skutki odczułam dopiero w domu, jak
                próbowałam ściągnąć z siebie mokre dżinsy ;DDDDD
                Ale spoko Dorotka, sprawdziłam pogodę i aż do piątku ma być jak żyleta :)))))

                Chcesz w przyszłości jeździć TDM-ką???? A dasz sobie radę z takim ciężarem?
        • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.05.07, 23:00
          Asiu to dobrze ze jestez zawieta, kazdy moze sie nauczyc i jezdzic jesli chce
          tego i to bardzo ;) Mam tyle pytan przed moja pierwsza jazda ale chyba tak
          kazda ma a pozniej juz jest ok bo pewnie nie jest wcale tak zle, pamietam ze
          tez duzo pytalas :) Niedlugo bedzie pierwsza jazda wiec Asiu pamietam zdac
          relacje. Ciekawe kiedy wyjedziesz na miasto, pewnie po tak szybkich postepach
          juz niedlugo bedziesz smigac :)
    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 11:35
      He, he, Africa, 29-ego, jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to ja już
      będę po kursie :))) Do końca zostało mi 6 godzin, z czego dziś pierwsze dwie na
      mieście. I już kombinuję czy nie dałoby się jakoś przyspieszyć egzaminu ;))))
      I właśnie, aby uniknąć tego, co się Tobie przydarzyło, jak tylko zaczęłam
      jazdy, to pana instruktora przycisnęłam i rozpisałam cały grafik jazd z góry.
      Na początku on nie chciał, zasłaniał się, że ma też innych kursantów, że coś
      może wypaść itp., ale się uparłam i rozpisaliśmy. Proponuję wszystkim, które
      dopiero będą jeździć, aby rozpisały sobie harmonogram, bo się potem będzie
      okazywało, że pan instruktor zajęty i będziecie musiały długo czekać na kolejne
      jazdy.
      Kasia, a co do przeskoczenia teorii, to w różnych szkołach różnie bywa. Jeśli
      masz prawo jazdy B, to spróbuj porozmawiać z wykładowcą teorii, aby Cię z niej
      zwolnił. Mój to zrobił. Co prawda kartę podpisywał mi dokładnie w te dni, gdy
      odbywały się zajęcia, ale na szczęście nie musiałam na nie chodzić. Jednakże
      słyszałam i o takich przypadkach, że jak masz B, to Ci podpiszą wszystko z góry
      i możesz się zapisywać na jazdy. Więc spróbuj, może się uda przeskoczyć
      teorię :)))

      Derbii, pytaj o wszystko, będziemy pomagać rozwiewać wątpliwości :)))
      • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 11:51
        Asiu jestem pod wrazeniem, niedawno pisalas ze sie zapisujesz a tu juz prawie
        koniec kursu, ale smigasz :) Pochwal sie jak tam na miescie bylo, jestem bardzo
        ciekawa.. Naprwde nigdy wczesniej nie jezdzilas motocyklem, wynika ze swietnie
        sobie radzisz mam nadzieje ze tez szybko sie naucze, obym dala rade ufff...
        chyba tak zle nie bedzie ;)
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 12:21
          Naprawdę nigdy wcześniej nie jeździłam motocyklem :)))
          Z tym świetnym radzeniem sobie to raczej przesada, myślę, że radzę sobie tak
          sobie. A moja prawa noga wygląda, jakby mnie ktoś ciężko pobił ;))) Taka piękna
          pogoda, a spódniczki wiszą w szafie... Ale coś za coś :)))
          Relacja z jazdy po mieście dopiero jutro, bo jazdę mam dziś, ale wieczorem.
          Bez obaw Derbii, Ty też dasz radę :))))))
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 21.05.07, 13:43
        No i widzisz Asiu, co znaczy upór i twardy charakter (u ciebie), a co skleroza w
        młodym dość wieku (u mnie) :D
        W wyniku tego, że: pierwszą jazdę odwołałam, na kolejnej zaczęło lać, nastęne 2
        godziny wypadły bo kolega instruktor nie dotarł z jakiegoś wyjazdu służbowego,
        no a na ostatniej z 2 godzin skróciliśmy do 1 żebym nie jezdziła ciągle w kółko
        na 1 i 2 biegu - to ja jestem na początku kursu, a ty już kończysz!!!
        No ale cóż - uczę się na błędach i kolejne godziny mam zaplanowane prawie
        codziennie od przyszłego poniedziałku.
        Moje podejście jest takie dosyć na luzie, bo wiem że i tak będę musiała odpękać
        przynajmniej 5 tygodni oczekiwania do egzaminu, więc sumienie mam spokojne.
        Ale juz wiem, ze odwoływać jazd nie będę, bo to się nie kończy dobrze :D
        Poza tym teraz bardziej naciskam na małżonka, żeby nareperował nasz sprzęt - bo
        tym prędzej pojeżdżę (z tyłu) niż swoim własnym... Sezon w pełni, a my co???!!!

        A propos - nasze moto to 600ccm enduro, a więc trochę mniejsza pojemność niż
        dorotiii, ale zdaje się jest tak samo ciężkie i wysokie jak cholera! Dlatego
        podziwiam cię Dorotko, że odważyłaś się tym poruszać :) Ja nie mam najmniejszych
        szans żeby jeździć naszym - więc małżonek jest zadowolony. Ale za to ma bojowe
        zadanie - zdobyć motocykl pasujacy na mnie, co zapewne oznacza ładnych
        kilkadziesiąt godzin spędzonych w jego warsztacie....
    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.05.07, 10:30
      No to pierwsza jazda po mieście za mną :)
      Było booooooosko!!!!!!!!! Nie odczuwałam jej jako wybitnie trudną, pewnie
      dlatego, że na codzień jeżdżę autem i ruch uliczny mi nie straszny.
      Zrobiłam wczoraj trasę egzaminacyjną 3 razy, w sobotę zrobię ją jeszcze 3. Dla
      osób, które mają B uważam, że 4 godziny jazdy po mieście w zupełności
      wystarczy. Jedyne na co zwracać uwagę, to znaki drogowe. Wczoraj złapałam się
      na tym, że dostosowuję prędkość do warunków na drodze, a nie do znaków. No i
      nie jeździć na pamięć ;)))

      Było też podczas jazdy jedno niemiłe wydarzenie, które trochę mnie ostudziło.
      Na ulicy leżał chłopaczek, obok niego leżał rozwalony skuter. Przytomny, ale
      ciało miał tak dziwnie wykręcone. Najprawdopodobniej nie wyrobił na zakręcie i
      przywalił w metalowy płot. Bez kurtki, w samym T-shircie, bez kasku... Jak
      robiłam drugie kółko już zabierało go pogotowie. Po powrocie na plac nawet
      ósemki już mi nie wychodziły...
      • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.05.07, 11:32
        asiek25 napisała:
        ...Bez kurtki, w samym T-shircie...

        no własnie nasze drogie kursantki, gdy z nieba leje się żar w co ubieracie się
        na jazdy ?? nie chciałabym "smęcić", ale pewne nawyki (w tym sposób ubierania
        się "na motocykl") trzeba wyrabiać od samego początku.
        pozdrawiam, prosząc o przemyślenie kwestii ubioru. trzymam za Was kciuki :)
        • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.05.07, 11:55
          i P.S. do wypowiedzi powyżej

          wczoraj widziałam chłopaka z L-ką na plecach ... w krótkim rękawku i krótkich
          spodenkach ... przyznam że jako instruktor nie wypuściłabym kursanta w takim
          stroju na miasto
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.05.07, 12:11
          goha66 napisała:

          > no własnie nasze drogie kursantki, gdy z nieba leje się żar w co ubieracie
          się
          > na jazdy ??


          Wczoraj było prawie 30 stopni, a ja jeździłam w dżinsach i kurtce zimowej ;DDD
          Gorąco jak w piekle, ale trudno, lepiej się spocić, niż się narażać. Jedyne na
          co sobie pozwoliłam, to zdjęłam rękawiczki.
          A jak sobie kupię w końcu strój na moto, to choćby i 40 stopni było, to bez
          kurtki i długich spodni się nie ruszę!!!!!!!
          Za kciuki dziękujemy Goha bardzo :))))))))))))))))))
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.05.07, 12:58
        No to gratulacje Asiu! Widzę, że idzie ci jak po maśle :) Tak trzymaj :)

        A co do ciuszków: jezeli chodzi o mnie, to od dawna w zasadzie zawsze ubieram
        się w pełny rynsztunek: kurtka i spodnie (tekstylne z membraną), buty, kask. Od
        niedawna "prawdziwe" rekawiczki motocyklowe ;)
        Tak samo robię na kursie. No i te rękawice muszę mieć OBOWIĄZKOWO - inaczej Adam
        nie wpuszcza mnie na moto. Teraz wprawdzie pocę się się jak małe prosię, ale
        moge się załozyć, że gdybym któregoś pięknego dnia przyszła w dżinsach, to
        niechybnie zaliczyłabym glebe...
        Lepiej zapobiegać, niz leczyć! A chłopaka szkoda, no cóż... :(
    • jaga07 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 24.05.07, 00:14
      Witajcie Dziewczyny!!! Bardzo mnie długo nie było na forum i przeogromnie się
      cieszę, że NAS KOBIET przybywa!!! Chciałabym się przyłączyć do apelu o
      odpowiedni ubiór, jazda motocyklem jest wielką frajdą ale trzeba to robić z
      głową a odpowiednie ubranie to podstawa, ja jeżdże głównie w terenie (a tam
      upadki to chleb powszedni) i z jednej strony tłumaczę sobie że matka ziemia
      jest nieco bardziej miękka niż asfalt, ale mam za soba kilka gleb, takich
      szutrowo-piaskowych i uwierzcie mi naprawde można sobie zrobić krzywde nawet
      przy 30-50km/h, a co dopiero asfalt i 100km/h lub więcej!!! Teraz upał 30-
      stopniowy i nie ma że boli-zbroja, ochraniacze na kolana, buciory niemal po
      same kolana. I niestety z wyżutami sumienia przyznam się do tego co dziś
      zrobiłam, po raz pierwszy i ostatni jeżdziłam po asfalcie(jako plecak) w
      dzinsach i kurtce z ochraniaczami, moja wyobraźnia po jeżdzie w terenie pracuje
      tak intensywnie że nie mogłam sobie wybaczyć mojego dyletanctwa, bo gdyby coś
      się złego wydażyło to....by mnie nie było!
      Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki:)
      • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 24.05.07, 20:56
        Witam,
        Macie racje co do ubioru. Ostatnio udalo mi sie pojezdzic jako plecak z kumplem
        oboje ubralismy sie stosownie (on w swoim motocyklowym stroju ja troche gorzej
        ale wszystko dlugie) ale mijalismy chlopaka ktoremu koszulka to malo oczu nie
        zakryla, oczywiscie krotki rekawek no i do kompletu spodenki - nie wiem czy byl
        normalny ale jedno wiem ze przykladu z niego nie wezme.
        Zaczelam dzis kurs - niestety nie chca mnie puscic na jazdy - musze grzecznie
        odpekac zajecia no i wtedy moge jezdzic.
        Mam tez do was pytanko, chce sie zaopatrzyc w jakies rzeczy do jazdy - co
        polecacie???chodzi mi o rekawice spodnie kurtke i buty???

        Pozdrawiam,
        K.
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 24.05.07, 21:56
          Kasia, super :))))
          No niestety, bez teorii to się czasem nie da. A masz prawko B? Bo jeśli tak, to
          spróbuj pogadać z wykładowcą, aby Cię z niej zwolnił, bo inaczej umrzesz tam z
          nudów.

          Info o ciuchach też mnie bardzo interesuje, ale może założymy nowy wątek na ten
          temat?
          • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 24.05.07, 22:12
            niestety nie chce mnie przepuscic bez tych zajec...a jestem tam jedyna ktora ma
            prawko B, juz pytalam. Moze jak zobaczy jak bardzo sie nudze to sie ulituje :)

            K.
    • nurki1 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 28.05.07, 20:19
      Czy jest ktoś tutaj z Krakowa? Chcę zapisać sie na kurs, a szkół nauki jazdy
      jest wiele. Czy mogłaby mi któraś z Was polecić szkołę w Krakowie - z własnego
      doświadczenia...
      • najwyzszy80 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 18.06.07, 15:28
        > zy mogłaby mi któraś z Was polecić szkołę w Krakowie

        czy moze polecic ktorys z was a nie ktoras? :) jesli tak to polecam
        www.ksm.riders.pl
        szkola prowadzona przez prawdziwych motocyklistow a nie jakiegos pana Zdzisia co
        kat.A uczy "tak przy okazji". Jazdy po miescie sa na 2 motocykle, a nie pan
        Zdzisio w aucie z tylu gada cos przez radio. W ten sposob mozna nauczyc sie duzo
        wiecej.

        pozdr
        Tomek

        PS. sam wlasnie sie tam ucze :)
    • joasia78 Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 07:37
      Dziewczyny
      rozpoczynam drogę (pewnie pod górkę) po moje upragnione prawo jazdy ....
      zapisałam się wreszcie na egzamin, niestety dopiero teoria, ale od czegoś
      trzeba zacząć ;-)
      Zobaczymy jak mi pójdzie - zwłaszcza później: praktyczny egzamin ...

      Trzymajcie kciuki (chcę mieć to wreszcie za sobą, jak się powiedziało "A", to
      trzeba iść do końca)
      Pozdrawiam
      • monique76 Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 08:11
        Brawo! Bardzo dobrze ze kurs zaczety! tylko troche pozytywnego myslenia jeszcze
        doloz:) zadne tam pod gorke!!
        • joasia78 Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 15:19
          Monique - kurs zaczęty i owszem, nawet w zeszłym roku; tylko jako trochę zbyt
          napalona, kurs zaczęłam późnym latem i nie zdążyłam bo śniegio nastały ;-)
          Więc w tym roku (z lekkim poślizgiem) rozpoczynam walkę z egazaminatorami.

          Pozdrawiam Aśka

          PS Kiedy ja wreszcie doącze do tych szczęśliwych .....
      • jaafrica Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 09:10
        Ale fajnie! Jest nas coraz więcęj :)
        A ja zamawiam na dzisiejsze popołudnie pogodę - bo zapowiadają nawałnice, ulewy
        i grad! A ja chcę popyrkać chociaż te kółeczka na placyku...
        • zaciszanka30 Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 10:48
          Cześć Dziewczyny,
          wróciłam do wątku, bo miałam już zacząć 22 kurs - teorię, czyli można
          powiedzieć " już byłam w ogródku, witałam się z gąską", ale ... rozłożyłam się
          z wysoką gorączką itp. itd. na 2 tygodnie i nic ... czekam na kolejny kurs.

          Asiek25 - podziwiam Cię za determinację, będę brała z Ciebie przykład :)

          Co do ciuchów na moto ( na kurs )to usłyszałam, że obowiązkowo buty za kostkę,
          długie spodnie, długi rękaw, rękawiczki letnie ( spacerówki ?) i letnia
          kominiarka ( kaski są często wymieniane, ale Pan stwierdził , że dla pewności
          lepiej mieć kominiarkę ). Na razie nie zamierzam kupować "prawdziwych" ciuchów
          ( a jak mi sie odwidzi albo zdezerteruję ?) więc do rękawiczek i kominiarki
          chcę jeszcze dokupić ochraniacze. Widziałam kiedyś motocyklistę w dzinsach i
          ochraniaczach na kolanach, więc myślę, że na kursie to może ujdzie. Znajomy
          podał mi taki link www.moto-center.pl i że mam się jeszcze rozejrzeć w
          sklepach sportowych typu GoSport, Decathlon ... ale też chętnie się dowiem,
          gdzie jeszcze można znaleźć tego rodzaju rzeczy ?

          Co do nietypowych strojów, to jak widzę kogoś w krótkim rękawku i krótkich
          spodenkach ( w niedzielę pod Warszawą minął mnie jeden na ścigaczu w w/w stroju
          i jeszcze bez kasku ) to się zastanawiam czy są tak pewni swoich umiejętności
          i "nietykalni" czy mają aż taki brak wyobraźni ....

          Pozdrawiam
          Kasia
          • asiek25 Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 15:45
            zaciszanka30 napisała:

            > Asiek25 - podziwiam Cię za determinację, będę brała z Ciebie przykład :)


            Dziękuję bardzo :)))
            Dziewczyny sprężać się!! Żadne tam gorączki, żadne tam ulewy ;)))
            Africa, ja w deszczu też jeździłam i żyję! Oczywiście absolutnie Ci tego nie
            życzę, ale gdyby się jednak miało dziś rozpadać (a rzeczywiście duchotę mamy
            dziś straszną), to jeśli tylko nie będzie ulewnie, to nie ma co odpuszczać ;)
            Spodnie Ci tylko trochę zmokną, ale to w robieniu ósemek w ogóle nie
            przeszkadza :)))

            Zaciszanka, a co do ciuchów na kursie, to myślę, że to zależy od instruktora.
            Ja jeździłam w czym chciałam, instruktor niczego mi nie narzucał. Dżinsy miałam
            zawsze, na miasto zakładałam kurtkę, a na placu w chłodniejsze dni sweter, a w
            upalne, bo dobra... bluzeczka na ramiączkach... Ale najpierw próbowałam w
            kurtce i pot mi tak oczy zalewał (jednak w jeździe na placu, z uwagi na większy
            wysiłek fizyczny, człowiek się poci sto razy bardziej!!!), że zaczynałam się
            dekoncentrować i nic mi nie wychodziło. Ale na jazdę w bluzeczce pozwoliłam
            sobie dopiero pod koniec kursu, chyba na 16-18-stej godzinie i tylko przy
            ósemkach, gdy obsługa moto była już jako tako opanowana, więc ryzyko wywrotki
            mniejsze.

            A na zakończenie powiem Wam - skończyłam kurs!!!!!!!! Egzamin wewnętrzny
            zdałam, jutro idę się zapisać na państwowy!!!
            Tadaaaaaaammmmm :))))))))))))))))))))))))))
            Będę się teraz ścigać z tymi, które oczekują w kolejce na egzamin i plastik w
            ręce ;)))))))
            • dorotii3 Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 16:34
              Asiek, jak będziesz znać datę egzamu, to pisz tu szybko, będziemy trzymać
              kciuki:))))))
              Ja mam dziś jazdę, może w końcu poza plac wyjadę, zanosi się na deszcz ale tym
              razem nie odpuszczę, bo jak mi Goha naświetliła sprawę, trzeba jeździć w każdą
              pogodę, nie ma, że boli, więc patrzę na niebo i kombinuję co tu ze sobą zabrać,
              już i tak wzbudzam sensację jak zasuwam na autobus z kaskiem w ręce, a potem na
              plac hahah;).
              Pozdro dla tych co się wahają (dziewczyny nie kombinować, tylko na kurs lecieć),
              czekają na termin egzamu (za Was szczególnie będziemy trzymać kciuki:DDD) no i
              tych, co jeżdżą po placu (ach te ósemki;)) i po mieście.

              Pozdro z dusznego Koszalina

              Dorota:)))
            • jaafrica Re: Zapisałam się wreszcie 29.05.07, 22:13
              Asiu, tak sobie właśnie myślałam że to już koniec twojego kursu - czekam na
              niusa dot. daty tego doniosłego wydarzenia :)
              Co do deszczu - to tak naprawdę jedyna moja obawa jest taka, żebym broń boże
              znowu nie miała odwołanych jazd! W ciągu tego 1,5 tyg. mało mnie nie skręciło...
              A dzisiaj znowu mała gleba w miejscu, bo nie mogłam zawrócić w miejscu na tym
              ich cholernym bruku przed Garażem!!! Paliwko pociekło... ;)hehe
              Dziewczyny, ale mózg mi się mało nie zlasował - taka gorączka, a ja trzaskałam
              kółka. Muszę wykombinować coś lzejszego do ubrania :(
    • bluemila Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 29.05.07, 17:21
      Witam Wszystkich :)
      Też ogłosze wszem i wobec swoje postanowienie, w sobotę zaczynam kurs :).
      Niestety pomimo tego że mam prawko w kat B, usłyszałam że na terię uczeszczać
      będę musiała i przez te 3 weekendy napewno się wynudze jak mops, ale jeśli to
      przeżyję będzie się działo :)))
      W sumie to ciężko mi jest sobie to wyobrazić, że coś o czym myśłam od tak
      dawna, w sumie już niedługo może się rozpocząć a może i nawet szybko spełnić.
      Ciekawe :) czym się bede bardziej stresować kursem ( i egazminem)czy nową pracą
      którą tez niedługo rozpoczynam ?:)
      Smutno mi tylko że nikt kogo ja znam nie chce albo nie może się zapisać ze mną
      było by raźniej. Może ktoś z łodzi się właśnie zastanawia ?? To zapraszam w
      sobotę od 9
      • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 29.05.07, 19:06
        Bluemila - niekoniecznie bedziesz sie nudzic - to akurat zalezy od prowadzacego
        zajecia. Ja samochodem jezdze 14 lat a teraz na kursie na A zaliczylam
        wszystkie wyklady z teorii - i co wiecej - dowiedzialam sie duuuzo nowych
        rzeczy.. Bo po pierwsze od mojego kursu to byly jakies zmiany w przepisach, po
        drugie czlowiek o pewnych rzeczach zwyczajnie zapomina. i w efekcie - cos
        dzwoni, ale nie wiadomo w ktorym kosciele:-) A teraz to jestem tak na biezaco,
        ze sie ostatnio wybronilam od mandatu, ktory niedouczeni policjanci chcieli mi
        wlepic. Wiec chyba warto bylo poswiecic te kilka wieczorow na kurs..

        Trzymam kciuki - i za kurs, i za nowa prace:)
    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 30.05.07, 12:20
      > Asiek, jak będziesz znać datę egzamu, to pisz tu szybko, będziemy trzymać
      > kciuki:))))))

      Kurs skończony!!!
      No i nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła kombinować jak by tu przyspieszyć ten
      cały egzam :-)))
      Więc państwowa teoria - jutro!!!
      A praktyczny - ZA 2 TYGODNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Dokładnej daty Wam nie podam, bo oczywiście wierzę w Waszą życzliwość i
      sympatię, ale z drugiej strony mam tak, że jak coś powiem za szybko, to mi się
      to nie udaje. Więc jak zdam, to radośnie to tutaj obwieszczę :-)))))

      No i mam patent jak przyspieszyć chociaż o trochę egzamin! Nie wiem czy działa
      w WORD-ach w innych miastach, ale w Szczecinie tak!! Africa, jak się będziesz
      zapisywać, to masz to info u mnie za gratis ;-)))))
      A udało Ci się wczoraj uniknąć deszczu? Bo podobno straszna ulewa była. Byłam
      akurat w Galaxy, to nie widziałam, ale ludzie mówili. A jak Twoje nózie po
      glebie? ;-))) Bo ja do tej pory mam rozległe sińce na łydce. Gorąco jak
      cholera, a tu trzeba do roboty w spodniach zapychać ;-))))
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 31.05.07, 07:59
        Asiu - trzymam za słowo!!! Chcę poznać ten patent na przyspieszenie! :)
        Akurat jak skończyłam moją godzinkę, to po chwili lunęło... Fart! Chociaż po tym
        upale byłam taka spocona, ze nawet ulewa by mnie nie domoczyła zbytnio, hm...
        W sumie - znowu - położyłam GieNka, a sama ustałam na nogach, tak więc uszkodzeń
        ciała brak :)
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 31.05.07, 16:32
          Teoria zdana!!!

          A teraz spzedaję patent :-))) W Szczecinie działa jak diabli (właśnie jeszcze
          trochę przyspieszyłam praktyczny ;-DDD), spróbujcie dziewczyny, może w innych
          miastach też.

          Więc tak.
          Po odebraniu wszystkich papierów ze szkoły jazdy pojechałam do WORD-u.
          Podeszłam do miłej panienki w recepcji i mówię, że ja chcę na egzamin A.
          Panienka daje druczek i mówi, że pierwszy wolny termin to za ok. 5 tygodni.
          Wtedy ja stwierdziłam:
          - "Eeee, wie pani, to może ja na razie samą teorię zdam".
          Panienka daje inny druczek, idę do kasy, a potem do okienka planowania
          egzaminów. Daję świstki, inna miła panienka mówi, że teoretyczny jest w każdy
          czwartek (wczoraj była środa) i pyta:
          - "To kiedy chce pani zdawać?"
          - "Jutro!!" - wypalam bez namysłu.
          Miła panienka coś tam sobie wypełnia, po czym pyta:
          - "A praktyczny to kiedy chciałaby pani zdawać?"
          - "Jak najszybciej! Kiedy ma pani pierwszy wolny termin?"
          - "Pierwszy wolny jest za 2 tygodnie. Mogę go na razie dla pani zarezerwować,
          ale zapisać będziemy mogły dopiero po zdanej teorii. To co?"
          Nie mogę uwierzyć, że to prawda. Oczywiście proszę panią o rezerwację i z
          uśmiechniętym pyskiem wychodzę z WORD-u.

          Ale to nie koniec cudu ;-)))))
          Dziś po zdanej teorii płacę za praktyczny i lecę wyszarpać ten termin za 2
          tygodnie. Przy okienku jest już inna panienka, też niezmiernie miła. Bierze do
          ręki rozpiskę egzaminów i zanim zdążyłam otworzyć buzię, że ja już mam
          rezerwację, mówi:
          - "Egzamin praktyczny możemy zrobić za tydzień. Pasuje pani?"
          Czuję, że moja szczęka leży gdzieś na ziemi pod krzesłem, a oczy są
          zdecydowanie większe niż 5 zł.... W trakcie jak panienka wypisuje jakieś tam
          karteczki dochodzę do siebie i gdy już mi wydała wszystkie papierki, to ją
          zapytałam dlaczego tak jest, że jak się zdaje teorię i praktyczny razem to się
          czeka 5 tygodni, a jak osobno, to można zrobić 5 razy szybciej.
          - "Wie pani, bo to jest tak, że jak egzaminy są osobno, to wtedy to jest
          egzamin przyspieszony".
          Niewiele z tego zrozumiałam, a w zasadzie nic, ale już nie drążyłam tematu, bo
          się bałam, że CUD zniknie ;-)))
          I do tej pory nie mogę pojąć logiki w tym patencie, ale chyba najważniejsze
          jest, że DZIAŁA!!!!! I zdaję praktyczny ZA TYDZIEŃ!!!!!! :-))))))))))))


          Africa, myślę, że Tobie uda się to załatwić w ten sam sposób :-))) Acha, no i
          oczywiście już zarezerwowałam sobie 2 jazdy w Garażu w przyszłym tygodniu. Ale
          ceny to oni mają zbójeckie...

          A teraz moto, na gwałt potrzebny mi MOTO!!!!!!!!!!!!!!
          ;-))))))))
          • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.06.07, 08:41
            W Warszawie taki patent na pewno nie zadziala. Dopoki nie masz zdanego egzaminu
            teoretycznego to w ogole nie mamy co rozmawiac z paniami a propos terminu
            egzaminu praktycznego. W zwiazku z tym, ze na całą Warszawę i okolice jest
            jeden ośrodek w ktorym mozna zdawac na A to terminy sa hmm.. delikatnie mowiac
            odlegle. Ja teorię zdałam 15 maja, praktyczny mam 11 czerwa - i to był
            najwcześniejszy termin jaki mi Pani mogła zaproponowac (poprosiłam ją o
            sprawdzenie jakis luk ktore powstały w wyniku rezygnacji itp - obojetna mi byla
            godzina, dzien tygodnia itd).
            • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.06.07, 12:37
              w zwiazku z tym, że egzam zdajesz w stolicy, może przyda Ci się linka wyłuskana
              przez kolegę :)
              www.sarbo.pl/sub.php?www=egzamina
              • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.06.07, 13:16
                Aaa ta stronę to już znam, znam:-) zresztą w Promotorze w czasie kursu dosc
                duzo mi koledzy instruktorzy o egzaminie powiedzieli, byslimy na jezdzie
                ogladnac plac manewrowy itd.. Wiec teorie egzaminu to mam w jednym palcu:-)
                Ciekawe co bedzie z praktyka:)
          • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.06.07, 12:46
            No to powiem ci, że pierwsze słyszę o takim patencie w naszym WORD :O
            Ale super!!! DZIĘKI ASIU!!!

            Co do cen w Garażu - ja akurat po wszystkich zniżkach i bonusach nie płacę tak
            dużo, ale cennik dla kursantów oraz cennik dla osób kupujących pojedyncze
            godziny prawdopodobnie się różnią. Rozumiem, że na godzinki do Adama się
            zapisałaś? :)

            Ja znowu wczoraj położyłam motorka, bo w czasie drogi powrotnej z placu
            dohamowałam ręcznym na zapiaszczonej jezdni (znowu stojąc w miejscu). Ale mi się
            dostało :P No ale jeździłam już po ulicy!!!
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 01.06.07, 22:24
              Nie ma za co :)))
              Niech wszystkie sprawdzą w swoich WORD-ach, po co mamy tyle czekać na egzamin??
              Sezonu szkoda :)))

              Nie wiem do kogo się zapisałam, bo były tylko dwie wolne godziny przez moim
              egzaminem, więc je sobie zarezerwowałam. Jeśli to będzie właśnie Adam, to fajnie
              :)))

              Ja na kursie raz się sama położyłam z moto, a samo moto dwa razy. Raz, bo już
              strasznie zmęczona byłam i nie miałam siły utrzymać, a drugi, jak po raz
              pierwszy miałam zrobić podjazd pod górkę. Miałam wjechać do połowy górki,
              zatrzymać się, a potem ruszyć. No i to zatrzymanie mi nie wyszło tak do końca ;)))
              Ale po ulicy to się jeździ bajerancko, nie????? :-DDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 08:12
                Wczoraj znowu ósemki - na moje własne życzenie, bo coś byłam nie w formie :(
                Ale w drodze powrotnej z placu już było lepiej niż ostatnio :P Dojechałam cała.
                Tylko Adam krzyczał, że za wolno jadę chociaż pędziłam ile mi odwagi starczyło :)
                Zauważyłam większe zainteresowanie przechodniów, niźli za czasów kiedy tylko
                plecaczkowałam. Ale to pewnie za sprawą blasku pomarańczowej kamizeli :D
            • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 00:18
              Czesc Dziewczyny, a co tu taka cisza? wszytskie pewnie jezdza i nie ma komu
              pisac. Jeszcze tylko tydzien teorii i jazda na motocykl :):):)

              Pozdrawiam,
              • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 09:51
                No, ja niespecjalnie mam w tej chwili o czym pisać, bo czekam na egzamin.
                Jeszcze tylko parę dni. Ale mam cykora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Ale z radością poczytałabym jak idzie innym kursantkom :-)))))))))

                Africa, też miałam taki jeden dzień kryzysu na kursie. Byłam tak zmęczona, że
                zsiadając z motoru na koniec zajęć, nie utrzymałam go i położyłam na ziemi.

                Kacha, a harmonogram jazd już sobie rozpisałaś? Ja jestem za tym, aby wszystko
                ustalić z góry, bo zapisując się z jazdy na jazdę, można długo czekać. A czasu
                w sumie szkoda :-)))
              • suza79 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 05.06.07, 15:03
                Witajcie,
                to i ja się dzielnie melduje jako kursantka a od wczoraj szcześliwa
                właścicielka czarnej GS500F ;)
                Kurs w ProMotorze, zostało do wyjeżdzenia 6 h na mieście i egzamin brrrr.

                Trzymam za Was kciuki
                do zobaczenia na drodze
                suza
          • joasia78 Przyspieszenie terminu egzaminu 26.06.07, 10:22
            Cześć Dziewczyny

            w sobotę byłam zapisać się na praktyczny w W-wie ul. Odlewnicza (nie pochwalę
            się na kiedy ;-)) ) i cóż zobaczyłam na okienku, w którym się zapisuje .....
            "podania o przyspieszenie terminu egzaminu przyjmowane są TYLKO od osób, którym
            kończy się ważność egzaminu teoretycznego" super co?

            Pozdrawiam
    • motolemur Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.06.07, 04:36
      To wobec tego i ja sie przywitam - jestem z Poznania, ale kurs robie w Warszawie
      ;-)). W zeszlym tygodniu zaczelam jazdy - wyjezdzilam juz 6 godzin, w trakcie 3
      spotkan i upewnilam sie, ze jednak chce jezdzic ;-))) Na razie mialam 5 godzin
      na geniusiu (ruszanie, hamowanie, slalom, ósemka), a na ostatniej przesiadlam
      sie na honde i nawet udalo mi sie zrobic poprawnie slalom. W kazdym razie -
      jeszcze w wakacje chce zdac egzamin i pojezdzic na wlasnym motorku (do tej pory,
      przez ostatnie 2 lata bylam plecaczkiem)
      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.06.07, 08:05
        Witam Suza i motolemur :)
        Życzę powodzenia i samej przyjemności z jazd! Piszcie na bieżąco jak wam idzie :)
        Ja jestem w okolicach środku kursu.
        pozdrawiam - Africa
      • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.06.07, 08:48
        witaj Motolemur :) fajnie, że jest nas coraz więcej ;D
        • gosik661 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.06.07, 15:29
          to i ja witam motolemur i suza78.Zajeb... ze nas coraz wiecej.Tak
          trzymac!Zdawajcie dziewczyny relacje,jak wam idzie na kursie.
          • motolemur Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 11.06.07, 18:44
            Bede, bede, zwlaszzcza, ze od tygodnia jazda na motorkach mi sie co noc sni ;-)
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.06.07, 12:40
              motolemur napisała:

              > Bede, bede, zwlaszzcza, ze od tygodnia jazda na motorkach mi sie co noc sni ;-
              )


              Kochana, mnie to się śni już od jakichś 2 miesięcy ;-DDD
              Poważnie, spać przez motory nie mogę!!! Budzę się w środku nocy, niemogę zasnąć
              przez parę godzin, bo o nich myślę!!! Zaczynam się zastanawiać, czy nie
              powinnam odwiedzić jakiegoś lekarza. Od głowy ;-)))
              Naprawdę, ja nie żartuję!!!

              Dziewczyny, super, że jest nas coraz więcej!!! Trzymam kciuki za Wasze jazdy,
              za Wasze egzaminy i mam nadzieję, że się kiedyś wszystkie spotkamy na jakiejś
              trasie :-))))
              A nowe poprosimy o relacje z kursu i jazd :-))))))
              • suza79 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 12.06.07, 13:28
                :) Dzięki.
                Ja jeszcze nie czuję się pewnie na moto, szczególnie swoim ;)
                Nie wyjechałam jeszcze na miasto, dopiero mam wolny termin na 22 i 25 i koniec
                kursu. Ósemki wychodzą, moto przetoczyć przetoczę, czasem luz nie wskakuje ale
                to kwestia wprawy :)
                Dziewczyny macie może instrukcję obsługi CBF250?

                Pozdrawiam
                Suza
    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 09:36
      Gosik!!!

      Czy Ty już jeździłaś po trasie egzaminacyjnej??? Bo jak nie, to nie ma bata,
      będziesz musiała przez rondo Giedroycia przejechać. I nie pękaj, Adam tak się
      ustawi, że spokojnie na nie wjedziesz. Jak ja miałam problem na nie wjechać, bo
      to były godziny szczytu, to wjechał pierwszy, stanął swoim moto w poprzek,
      zablokował wszyskie auta, które musiały się zatrzymać, a ja sobie spokojnie
      wjechałam na rondo. Więc luzik.
      Fakt, pomyka on na tym swoim enduraku :-))) Ale nie stresuj się, nawet jak
      wyrwie, to i tak na Ciebie będzie musiał zaczekać. Ja tam w nosie miałam, jak
      mnie poganiał. Jak skończyliśmy jazdy to coś tam komentował, że za wolno
      jechałam. Więc go zapytałam ile jeździ na moto. Powiedział, że 22 lata. "A ja
      22 godziny. Czujesz różnicę?". Zaczął się śmiać i nic już nie powiedział :-)))
      Więc to nie ma co się bać, oswajaj się z ruchem miejskim, z prędkością, bo jak
      potem wyjedziesz choćby za miasto???

      Jest po 9-iątej, więc mam nadzieję, że jednak poszłaś na tę jazdę. I nie pitol
      mi tu kochana o jakimś deszczu!!! Ledwo kropi!!! Ja jeździłam raz w takim, że
      jak wróciłam do domu, to mokrych dżinsów z tyłka nie mogłam ściągnąć! Ale nie
      odpuściłam. Więc opuszczaj przyłbicę i na moto :-)))))
      • gosik661 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 10:16
        Dziewczyny jestem ZAKOCHANA<ZAKRECONA ,inaczej nie moge tego okreslic.Ale po
        kolei.Wygladam przez okno,patrze:deszczyk przestal kropic,wiec w te pędy skora
        na dupe ,kask i kurtka pod pache,reka juz na klamce od drzwi ,ale mowie
        sobie:spojze na grafik .Patrze ,oczy przecieram a tam jak wol 15.06.Nie
        wiedzialam czy plakac czy sie smiac.Zaklelam sobie soczyscie na cala chalupe
        ,pizglam kaskiem o kanape i chcac nie chcac siedze w domu.Jednak nie ma tego
        zlego,bo znow kropi jakies g.. z nieba,no ale mi to juz rybka,bo i tak dzisiaj
        nie mialam jazd.A powiem Wam,ze szykowalam sie 3 dni.Nic dodac,nic ujac po
        prostu jestem ZAKOCHANA,w dwoch kolkach rzecz jasna.Asik na tego Golisza ,to ja
        chyba pojade przez Warszewo albo przeprowadze moto chodnikiem.Predkosci to juz
        sie nie boje,na 6 godzinie prulam 100 przez Tanowo.Fakt, myslalm ze sie
        zes..,ale jechalam.Ciekawa jestem czy z Toba tez tak jezdzil?Wiesz co on
        wyczynial?Zapierdzielal na prostej 140 i jechal na tylnim kole,a ja bidna mokra
        jak szczur 100m za nim na tym malym komarku!!!Asiek,mam nadzieje ze spotkanie
        aktualne?
        • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 10:34
          Oczywiście, że aktualne!!! I się pewnie spotkamy z chłopakami z MZ, bo
          widziałam, że się na dziś zwołują :-)))

          Ze mną Adam tak nie jeździł. W ogóle nie był ze mną poza miastem, bo już nie
          było na to czasu. A moja prędkość maksymalna jak do tej pory wynosi 60km/h,
          więc lepsza jesteś! 100 na godzinę to na razie dla mnie w ogóle jakieś z
          kosmosu jest ;-)))
          Nie wściekaj się, 15-sty już za 2 dni ;-DDD Pozdrów Adama ode mnie i powiedz
          mu, że zdałam egzamin :-)))
          A na Golisza to możesz jechać przez Warszewo, tylko zrób sobie tam przystanek,
          to kawkę walniemy dla kurażu ;-)))
          • gosik661 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 10:41
            Asiek,mowilam w poniedzialek,pamietal Ciebie.Byl bardzo
            zdziwony.Powiedzial:Bylem pewien ze nie zda.Oj nie wierza w nas mezczyzni,dla
            nas nie ma rzeczy niemozliwych!!!
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 11:22
              Wcale mnie to nie dziwi, że nie wierzył :-))) Jak mi kazał robić ósemki na
              dwójce - co robiłam pierwszy raz w życiu - to mi kompletnie nie wychodziły. No
              dramat jakiś!! Dopiero jak machnęłam kilkanaście i się przyzwyczaiłam, to
              wychodziły dobrze. A potem kazał mi wjechać pod górkę po takim podjeździe na
              ramprę. A ta rampa była strasznie krótka i ja się bałam, że nie wyhamuję i się
              spierniczę w dół. I zaczęłam piszczeć ze strachu, więc panowie musieli mieć ze
              mnie niezłą polewkę. W końcu jednak podjechałam, ale on sobie musiał pomyśleć,
              że straszna guła jestem!!!
              Za to na egzaminie plac zrobiłam perfekcyjnie!! Zapytałam egzaminatora na jakim
              biegu mam ósemki trzaskać. Przepyrkałam na jedynce bez gazu, ani jedenj linii,
              ani jednego podparcia, styl też chyba dobry. Przy ruszaniu pod górkę moto mi
              się nie obsunęło ani o milimetr. Widziałam po minie, że egzaminator był
              zadowolony. Jazda po mieście też była chyba ok, bo podczas całęj trasy nie
              usłyszałam w słuchawce ani jednej uwagi. To tylko te światła i ta końcówka mi
              nie wyszła...
              I to pewnie jest tak, że każdy ocenia pod siebie, w ogóle nie myśląc o tym, że
              jak się robi coś po raz pierwszy to zwykle nie wychodzi, bo raz że się jeszcze
              po prostu nie umie, a dwa, że stres dodatkowo to potęguje.
              Więc kichajmy na tych niedowiarków i udowodnijmy wszystkim, że się jednak
              nauczymy i kiedyś nie będziemy gorsze!! No nie? :-))))))))))))))))))
              • derbii Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 13.06.07, 22:18
                Asiu Asiu jestes wielka. Gratuluje jeszcze raz chociaz w Twoim wpisie " i po
                egzaminie " oczywiscie tez gratulowalam ;) Ja nie wierze niedawno pisalas ze
                dopiero sie zapisujesz a tu juz po wszystkim i mozesz smigac ile sie da a ja
                czekam dlugo na jazde i niedlugo bede miala az sie boje, zdam relacje :*
                Buziaki :*
                Ps. Nie ma to jak sny o motocyklach ;)
        • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 07:41
          gosik661 napisała:
          bo znow kropi jakies g.. z nieba,no ale mi to juz rybka,bo i tak dzisiaj
          > nie mialam jazd

          a szkoda, bo na egzamin pogody sobie nie wybierzesz - uważam, że nie należy
          unikać na kursie jazdy w deszczu

          > Predkosci to juz sie nie boje,na 6 godzinie prulam 100 przez Tanowo...

          Mario (mój przyjaciel, który zginął 5 mies. temu) mawiał, że każdy ma swoja
          świeczkę życia ... i że umrze wtedy gdy ona się wypali... dodawał też, że na
          wszelki wypadek nie bedzie robił przeciągu

          > Ciekawa jestem czy z Toba tez tak jezdzil?Wiesz co on
          > wyczynial? Zapierdzielal na prostej 140 i jechal na tylnim kole ...

          ... przepraszam, czy piszesz o swoim instruktorze?
          • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 08:25
            goha66 napisała:
            > > Ciekawa jestem czy z Toba tez tak jezdzil?Wiesz co on
            > > wyczynial? Zapierdzielal na prostej 140 i jechal na tylnim kole ...
            >
            > ... przepraszam, czy piszesz o swoim instruktorze?

            Hehe, Goha, pomyslalam dokladnie to samo co Ty:-) I uznalam ze sie nie bede
            odzywac, bo ja to podobno jakas dziwna jestem i jezdze wolno i ostroznie
            (Instruktor na ostatniej jezdzie powiedzial mi tak - jezdzisz tak, ze sie nie
            zabijesz). Z instruktorem jechalam RAZ szybciej niz pozwalalo na to
            ograniczenie - na ostatniej jezdzie wracalismy juz na plac i kazal dac w
            palnik:-) Znaczy sie jechalam na miescie 80 na godzine (zreszta szybciutko
            hamowalam bo sie okazalo ze o maly wlos nie wyprzedzilismy policja jadacej
            przepisowa pięćdziesiątką:-)). Nie bardzo rozumiem instruktora ktory
            _z_kursantem_ jedzie 140 na godzine i to na jedym kole.. A nie nauczyl
            dziewczyny co robic zeby moto nie gaslo na skrzyzowaniu.. Widac, ze nie kazdy
            jezdzacy motocyklista nadaje sie na bycie instruktorem..
            • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 10:00
              Tak, Gosia pisała o swoim instruktorze. Miałam okazję zrobić z nim 2 dodatkowe
              godziny, bo po kursie z tym moim Lesiem, to się bałam, że egzaminu nie zdam, a
              instruktorzy z Garażu mają świetne opinie na mieście. Ze mną Adam tak się nie
              wygłupiał po ulicy, ale na placu też stawał na kole (przednim), więc domyślam
              się, że Gosia nie fantazjuje ;-)
              Mnie jest trudno go ocenić, niewątpliwie jest świetnym motocyklistą, ale czy na
              pewno instruktorem??? Wydaje mi się, że ma zbyt duże parcie na prędkość, bo ja
              się oczywiście zgadzam, że należy jeździć pewnie i dynamicznie, aby nie
              spowalniać ruchu drogowego, ale pardon, stosownie do swoich możliwości. I jeśli
              jeszcze nie czuję prędkości i nie czuję się aż tak pewnie na moto, to nie
              zamierzam jechać szybciej niż mi na to pozwala mój włąsny rozsądek, choćby się
              na mnie darli wszyscy instruktorzy tego świata! A Adam mnie na ulicy ciągle
              popędzał, co mnie dodatkowo stresowało. Naprawdę wychodzę z założenia, że do
              wszystkiego należy podchodzić powoli i własnym tempem.


              Derbii, dziękuję Ci ślicznie za te ciepłe słowa :-))) Z tym, że ja to raczej
              wysoka jestem, a nie wielka ;-)))
              Z tym śmiganiem to nie tak hop siup, bo po pierwsze jeszcze w ręku plastiku nie
              mam (ale już wczoraj zadzwoniłam do Wydziału Komunikacji i wymędziłam na
              jakiejś pani, aby mi przyspieszyła to wydanie prawka, he, he), a po drugie -
              NIE MAM MOTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I czuję, że to będzie największa przeszkoda,
              bo szukam, szukam, szukam, i nic nie ma... Albo szroty, albo za drogie, albo
              gdzieś na drugim końcu Polski... Na sprowadzaniu sprzętu z zagranicy się nie
              znam i nie mam nikogo zaufanego, kto się takimi rzeczami zajmuje. No załamka po
              prostu :-(((((((((((((((((
              Idę pooglądać allegro, bo nie byłam tam już od 8 godzin ;-)))
              • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 10:21
                Instruktor poganial Cie na kursie zebys szybciej jechala?? Ekhm... Byc moze i
                motocyklista z niego dobry, ale z tym panem jako instruktorem to nie chcialabym
                miec nic wspolnego..

                Kupowanie moto to niestety nielatwa rzecz.. Ale Asiek - ty sie naprawde
                zastanow nad kupieniem moto za zachodnia granica:-) Masz blisko, mozesz z kims
                pojechac nawet na pol dnia w zasadzie.. Na Allegro niestety bardzo czesto
                zdarzaja sie miny i wyklepane przystanki:( Chociaz moja suzi jest z allegro:-)
                I chyba mina nie jest:-) w kazdym razie zostawia jeden slad:-)
              • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 10:23
                Myślę, że nie należy przesadzać w obie strony :)
                Mnie akurat nie gaśnie na skrzyżowaniu, a więc jakieś sukcesy już Adam odniósł ;)
                A tak na serio - może rzeczywiście nie wypada mu stawać na kole przy kursantach,
                do czego sam się zresztą ostatnio przyznał. Winę zwala w każdym razie na nazbyt
                korcące do tego moto ;)
                Co do szybkiej jazdy - jeżdżę z nim dość szybko, ale tak naprawdę nie
                przekraczamy dozwolonych prędkości. Problem polega na tym, że Adam chce ludzi
                uczyć jazdy dynamicznej - a nie wszyscy są na to przygotowani w takim samym
                stopniu. Pamiętam jak strasznie się bałam na początku kursu B jechać samochodem
                szybciej niż 40 km/h, a on szybko mi to wyperswadował każąc jeździć z taka
                prędkością, z jaką jest ograniczenie. No i strach został przełamany.
                Nie chcę oczywiście nikogo bronić i usprawiedliwiać, bo myślę, że Adama tego nie
                potzrebuje :) Każdy popełnia błędy, ale uważam, że nie można mu akurat zarzucić
                tego ze nie nadaje się na instruktora.
                • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 10:55
                  jaafrica napisała:

                  Problem polega na tym, że Adam chce ludzi uczyć jazdy dynamicznej - a nie
                  wszyscy są na to przygotowani w takim samym stopniu.

                  przeczytałaś posta koleżanki, która napisała, że pomimo panicznego strachu
                  (ehkm ... troszkę inaczej to ujęła, ale chyba o to chodzi) zapieprzała tuż za
                  instruktorem?? w moim przekonaniu o dynamice jazdy ma zdecydować sam
                  zainteresowany (czyli kursant) bo to jego życie i zdrowie, a to że
                  instruktor "wyczuwa", że ktoś potrafi pojechać z prędkościa większą niż
                  dopuszczalna w terenie zabudowanym wcale mnie nie przekonuje ... nie pochwalam
                  takich metod przełamywania lęku i uważam, że spanikowany kursant, kurczowo
                  uczepiony kierownicy, który stara się za wszelką cenę nadążyć za instruktorem
                  jest większym zagrożeniem dla współużytkowników drogi (w tym dla siebie i
                  instruktora), niż ślamazarnie wleczący się 40tką.

                  A tak na serio - może rzeczywiście nie wypada mu stawać na kole przy kursantach
                  do czego sam się zresztą ostatnio przyznał. Winę zwala w każdym razie na nazbyt
                  korcące do tego moto ;)

                  dlaczego "nie wypada" ?? mój instruktor pokazał mi, że motocykl ma opanowany
                  jak mało kto - podobał mi się pokaz(wykonany na polu manewrowym), natomiast nie
                  zachęcał mnie w żaden sposób do naśladowania.

                  > Winę zwala w każdym razie na nazbyt korcące do tego moto ;)

                  co za prymitywne usprawiedliwienie własnej nieodpowiedzialności ... idąć takim
                  tokiem rozumowania, można np. zgwałcić kobietę gdy ma krótką spódniczkę i
                  dekolt - też korci


                  > Nie chcę oczywiście nikogo bronić i usprawiedliwiać

                  samo wychodzi :)

                  • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 11:56
                    >>jaafrica napisała:
                    >>
                    >>Problem polega na tym, że Adam chce ludzi uczyć jazdy dynamicznej - a nie
                    >>wszyscy są na to przygotowani w takim samym stopniu.

                    >przeczytałaś posta koleżanki, która napisała, że pomimo panicznego strachu
                    >(ehkm ... troszkę inaczej to ujęła, ale chyba o to chodzi) zapieprzała tuż za
                    >instruktorem?? w moim przekonaniu o dynamice jazdy ma zdecydować sam
                    >zainteresowany (czyli kursant) bo to jego życie i zdrowie, a to że
                    >instruktor "wyczuwa", że ktoś potrafi pojechać z prędkościa większą niż
                    >dopuszczalna w terenie zabudowanym wcale mnie nie przekonuje ... nie pochwalam
                    >takich metod przełamywania lęku i uważam, że spanikowany kursant, kurczowo
                    >uczepiony kierownicy, który stara się za wszelką cenę nadążyć za instruktorem
                    >jest większym zagrożeniem dla współużytkowników drogi (w tym dla siebie i
                    >instruktora), niż ślamazarnie wleczący się 40tką.

                    Pewnie że przeczytałam :) Na jednych taka metoda działa, na innych nie

                    >>A tak na serio - może rzeczywiście nie wypada mu stawać na kole przy >>kursantach
                    >>do czego sam się zresztą ostatnio przyznał. Winę zwala w każdym razie na nazbyt
                    >>korcące do tego moto ;)

                    >dlaczego "nie wypada" ?? mój instruktor pokazał mi, że motocykl ma opanowany
                    >jak mało kto - podobał mi się pokaz(wykonany na polu manewrowym), natomiast nie
                    >zachęcał mnie w żaden sposób do naśladowania.

                    Dziewczyny, przecież wcześniej byłyście święcie oburzone tym zachowaniem. On też
                    nikogo nie zachęca do stawania na kole, ani tego nie uczy...

                    >> Winę zwala w każdym razie na nazbyt korcące do tego moto ;)

                    >co za prymitywne usprawiedliwienie własnej nieodpowiedzialności ... idąć takim
                    >tokiem rozumowania, można np. zgwałcić kobietę gdy ma krótką spódniczkę i
                    >dekolt - też korci

                    To był żart... (;))


                    >> Nie chcę oczywiście nikogo bronić i usprawiedliwiać

                    >samo wychodzi :)

                    Może i dla czytających wychodzi. Ja natomiast chciałam wyrazić odmienne zdanie
                    na ten sam temat i wyraziłam. To dobrze że ludzie się różnią, bo inaczej byłoby
                    nudno.

                    A co do całokształtu. Każdy inaczej podchodzi tak i do jazdy na motocyklu, jak i
                    do metod nauczania. Nie każdy natomiast uczy się w takim samym tempie jak inni
                    kursanci. Z opisanym wyżej OSK i instruktorem mam do czynienia jako kursantka od
                    jesieni zeszłego roku (kat. B i A). Moi znajomi także robili tam kursy. Znam
                    tych ludzi także prywatnie. I NAPRAWDE uważam że to b. dobra szkoła i dobrzy
                    instruktorzy.
                    Dlatego przykro mi czytać posty osób, które słyszały o jakiejś sytuacji,
                    natomiast nie mogą tak pozyskanej wiedzy skonfrontować z rzeczywistością.
                    Na pewno każdy z nas zna ludzi, którzy stawiają motocykl na kole i każdy ma na
                    temat tych ewolucji swoje zdanie.
                    Na pewno każdy z nas kiedykolwiek przekroczył pojazdem dozwoloną prędkość. Ja
                    także. Ale na kursie nie przekraczam dozwolonych prędkości.
                    Także miałam różne wątpliwości w czasie kursu na B i teraz A ale... po prostu o
                    nich rozmawiałam z instruktorami, dzięki czemu poznałam ich punkt widzenia i
                    poznałam metody działania. Co nie znaczy, że wszystkie z nich są właściwe albo
                    właściwe dla wszystkich.
                    Uwierzcie, że tu w Szczecinie takze mamy dobrych instruktorów i to, że ktoś
                    postapił niewłaściwie skreśla go totalnie.
                    Ufff... :D
                    Pozdrawiam wszystkich i apeluję: trochę mniej ciśnienia!
                    • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 13:04
                      jaafrica napisała:

                      > On też nikogo nie zachęca do stawania na kole, ani tego nie uczy...

                      a czy ja napisałam, że zachęca lub uczy? natomiast swoje umiejętności pokazuje
                      w miejscu niestosownym do takich popisów i w sposób niegodny dla instruktora
                      jazdy. jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy pokazem swoich umiejętności na polu
                      manewrowym i rwaniu na kole powyżej setki w ruchu ulicznym (gdy jeszcze na
                      dokładkę odpowiadasz za kursanta, który jedzie za Tobą) to mnie opadają
                      ręce ...

                      Ja natomiast chciałam wyrazić odmienne zdanie na ten sam temat i wyraziłam.

                      forum jest od tego by dyskutować :)

                      Na pewno każdy z nas zna ludzi, którzy stawiają motocykl na kole i każdy ma na
                      temat tych ewolucji swoje zdanie.
                      mam chyba dzień niżu intelektualnego, bo nie kumam - nie masz nic przeciwko
                      temu, żeby ludzie jeździli po drogach publicznych 140 na jednym kole (pytanie
                      nie dotyczy wyłącznie instruktorów)? pytam bo tak właściwie własnej opinii w
                      tej kwestii nie wyraziłaś jasno (albo ten mój niż nie pozwolił mi jej dostrzec)

                      i apeluję: trochę mniej ciśnienia!

                      ... wiśta wio - łatwo powiedzieć, kiedy wyobraźnia działa ...
                      jeśli moja córka (kurs na prawko zaplanowany w przyszłym roku) opowie mi, że
                      jej instruktor ma takie metody (chocby były najskuteczniejsze) i tak się z
                      nią "przeleciał" na kółku po mieście podczas jazd kursowych, to krótko mówiąc
                      facet ostatni raz w życiu srał ... rzekłam!



                      • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 13:14
                        He he, ostra kobitka z ciebie goha66 :) Rozumiem obawę o dziecko. Ja nigdy nie
                        miałam takiej sytuacji z Adamem (typu 140 km/h + koło), więc nie mogę wyrażać na
                        ten temat swoich obaw. Ale chyba gosia pisała, że to było za miastem.
                        O tym kole to pisałam ogólnie - o wszystkich motocyklistach. I jeżdżenia tak w
                        ruchu ulicznym nie popieram :) Tak tak, to było złe :D
                        • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 13:33
                          jaafrica napisała:

                          Ale chyba gosia pisała, że to było za miastem.

                          ...czyli też droga publiczna, tylko o mniejszym natężeniu ruchu ;)

                          Tak tak, to było złe :D

                          ... myślę że nie będzie o tym wiedział dopóki mu ktoś tego nie uświadomi :)
                          P.S.
                          wykręciła nam się z tego kawałka postu Gosi bardzo ciekawa dysputa o
                          bezpieczeństwie i odpowiedzialności :)
                          • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 13:54
                            goha66 napisała:

                            > wykręciła nam się z tego kawałka postu Gosi bardzo ciekawa dysputa o
                            > bezpieczeństwie i odpowiedzialności :)


                            I bardzo dobrze, tego nigdy nie za wiele :-))))))
                • yacey Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 11:21
                  >jaafrica napisała:
                  >Nie chcę oczywiście nikogo bronić i usprawiedliwiać, bo myślę, że Adama tego
                  nie potzrebuje :) Każdy popełnia błędy, ale uważam, że nie można mu akurat
                  zarzucić tego ze nie nadaje się na instruktora.

                  A ja uwazam, ze instruktor powinien byc profesjonalista i nie ma prawa
                  popelniac bledow w obecnosci kursanta, a jesli do tego swiadomie zacheca do
                  lamania przepisow to juz zdecydowanie powinien sobie poszukac innej pracy.
                  • monique76 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 11:34

                    yacey napisał:
                    > A ja uwazam, ze instruktor powinien byc profesjonalista i nie ma prawa
                    > popelniac bledow w obecnosci kursanta, a jesli do tego swiadomie zacheca do
                    > lamania przepisow to juz zdecydowanie powinien sobie poszukac innej pracy.

                    No wlasnie, dokladnie to mialam na mysli tylko nie ubralam tego tak ladnie w
                    slowa:-) Moi instruktorzy uczyli mnie dynamicznej jazdy, podpowiadali kiedy
                    odkrecic manetke troche wiecej, jak wjechac na skrzyzowanie itd. Ale nie
                    pozwalali na lamanie przepisow (jak sie zapomnialam i jechalam na pierwszej
                    jezdzie powyzej 50 km/h to zaraz dostalam pacniecie w kask i uslyszalam ze
                    przekraczac dozwolona predkosc to bede po zdanym egzaminie:-)
                    Raz jazde po miescie mialam kombinowana:-) Jechalam troche ja, potem przez
                    korek przeciskal sie Piotrek instruktor, za korkiem znowu jechalam ja. To
                    jechanie w korku bylo takie troche mniej przepisowe (ale bez takiego
                    kombinowania nie mielibysmy jak dojechac na trase egzaminacyjna), ale przez
                    caly czas slyszalam co w takim przypadku trzeba robic, na co zwracac uwage,
                    gdzie czycha niebezpieczenstwo itd.
                    • jaafrica Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 12:00
                      Każdy popełnia błędy. Naprawdę.
                      Nikt nikogo nie zachęca do łamania przepisów. Wręcz przeciwnie. Także dostawałam
                      ochrzany za przekraczanie dozwolonej prędkości.
    • asiek25 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 13:06
      Hej, spokojnie, wyluzujmy :-)))
      To, że Adam sobie na kole pojeździł, to przecież nie zachęta dla kursanta :-)
      Może miał taki kaprys, może chciał się przed dziewczyną popisać, może coś tam
      innego. To, że mnie po mieście trochę popędzał, to też chyba nie błąd. Chciał,
      abym po prostu pojechała bardziej dynamicznie, a nie zwiększyłą prędkość ponad
      dopuszczalną. Ale nie mnie oceniać czy jest dobrym instruktorem, bo wyjeździłam
      z nim tylko dwie godziny. Nie mniej skoro szkoła w której pracuje ma tak dobrą
      opinię w naszym mieście, to chyba coś znaczy :-)))
      Natomiast na pewno będę się upierać, że nie należy kursanta nakłaniać do jazdy
      z prędkością przewyższającą nie tylko jego możliwości, ale i własne wyczucie. I
      cieszę się, że się w tej kwestii ze mną zgadzacie :-)))
      • goha66 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 14.06.07, 14:01
        asiek25 napisała:

        Może miał taki kaprys, może chciał się przed dziewczyną popisać

        ...to niech jej pokaże "ptaka", a nie nieodpowiedzialne i ryzykowne
        zachowanie ...
        chyba czegoś nie rozumiesz Asiek - jeśli nie nauczymy się od momentu pierwszych
        samodzielnych jazd (w najczarniejszych koszmarach nie przypuszczałam, że
        jakikolwiek instruktor mógłby walic podobne babole) REAGOWAĆ głośnym sprzeciwem
        na takie zachowania podczas jazdy w grupie (umówmy się, że dwa motocykle to
        mała grupa), to podczas każdego wyjazdu będziemy zdecydowanie bardziej narażeni
        na to, że nie dojedziemy bezpiecznie do garażu. takie zachowanie instruktora,
        może spowodować, że zaczniemy jazdę na kole w grupie traktować jako sympatyczną
        zabawę, zupełnie niegroźną dla reszty motocyklistów z którymi jedzie (w tym z
        nami) ... tyle, że koledzy z grupy mogą nie dorastać do pięt instruktorowi,
        jeśli chodzi o opanowanie sprzętu ... efekt "końcowy" łatwo sobie wyobrazić -
        motocykl szpanera szlifuje podcinając inny motocykl (lub motocykle), a Ci,
        którzy mieli farta pozostać w pionie rozpierzchają się na boki (jeśli jest
        wolny przeciwległy pas ruchu, jeśli jest pobocze po prawej itd.), aby nie
        walnąć bierznika na czyszczących asfalt lub lecących ruchem koszącym
        kolegach ... i utrzymać się w pionie ... jeśli myślisz, że przesadzam z
        czarnowidztwem, to chciałabym przypomnieć wypadek w Moskwie z ub. roku, gdzie
        podczas paradnego (wolnego) przejazdu na skutek upadku jednego popisujacego się
        motocyklisty na asfalt zaległo 37 sprzętów...
        szanujcie swoje zdrowie, życie i urodę i nie jeździjcie z pseudocyrkowcami....
      • motolemur Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 16.06.07, 14:48
        Ja jednak mam takie stanowisko jak goha66 - wyobrazcie sobie, ze w trakcie jazd
        instruktor proponuje w upalny dzien skoczyc na male piwko - bo przeciez nic sie
        nie stanie i sie milo schlodzimy. Tez byscie uwazaly ze to jest okej?
        A instruktor, ktory puszcza poczatkujacego motocykliste 100 nie tylko jest
        niepodpowiedzialny i ma IMHO w dupie zdrowie swoich klientow, ale takze naraza
        na zagrozenie innych uzytkownikow drogi. Wkurwia mnie takie podejscie
        niemozebnie - moze dlatego, ze ja akurat widzialam mnostwo ofiar zarowno
        nieodpowiedzialnej jazdy, jak i nieodpowiedzialnych kierowcow. Ludzi, ktorych
        zycie sie posypalo w jednej chwili i nigdy nie odzyskaja sprawnosci i zdrowia.
        Fajnie przyszpanowac, ale takie podejscie jest po prostu szczeniackie. Co z tego
        ze koles umie nauczyc jezdzic, kiedy rownoczesnie nie uczy odpowiedzialnosci i
        bezpiecznej jazdy.
    • joasia78 Małymi kroczkami ... 18.06.07, 11:09
      Dziewczyny zdałam ;-)))
      co prawda dopiero teorię, ale wreszcie. Teraz najgorsze przede mną ....
      zobaczymy jak mi pójdzie.
      Jeszcze tylko ciekawe jakie terminy będą dostępne na praktyczny egzamin (dziś
      komuś w okienku obok zaproponowano sierpień, ale nie wiem co to był za egzamin).

      A co do naszego powiększającego się grona - razem ze mną zdawało dziś jeszcze 5
      innych babeczek i to nie tylko takich w okolicy 30-stki ;-)).

      Pozdawiam Aśka
      • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 11:46
        Tez zdaje malymi kroczkami.3 dni temu teoria,0 bledow, za 2 tygodnie
        praktyczny.Zalamalabym sie ,gdybym miala zdawac w sierpniu.Skad jestes Asia?
        • goha66 Re: Joasia, Gosik 19.06.07, 06:53
          gratulacje dziewczyny :)
          trzymamy kciuki za "praktyczny" - powodzenia :)
      • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 12:24
        joasia78 napisała:

        > Dziewczyny zdałam ;-)))


        Gratulacje :-)))))))))))))))))
        No mam nadzieję, że z tym sierpniem coś źle usłyszałaś!!!!! A to nie zapisałaś
        się na praktyczny od razu po teorii??? Bo un nas wychodzi się z teoretycznego i
        od razu zapisuje na praktyczny. Trzymam kciuki nie tylko za pozytywny wynik
        egzaminu, ale i za jak najszybszy jego termin :-)))))
        Też pozdrawiam Joasiu :-)))
        • joasia78 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 13:13
          Dzięki ;D

          Dziewczyny przepraszam, ale nie śledzę tego forum zbyt dokładnie, więc jeśli
          pisałyście skąd jesteście to ja nie wiem - sorrki :-/
          Ja zdaję w W-wie na Odlewniczej i tu terminy są niestety zabójcze.
          Na praktyczny na razie się nie zapisałam, bo egzamin zdawałam przed pracą i
          troche się musiałam do niej spóźnić w związku z tym. A na to by mój
          wynik "przeszedł" z sali egzaminacyjnej przez korytarz do pań zapisujących ;-) -
          trzeba było czekać ok 20-30 minut, a na to akurat nie mogłam sobie pozwolić.
          Ale nie martwcie się jutro wyślę kogoś by mnie zapisał, no i mam nadzieję, że
          to nie będzie sierpień. No a jeśli takie będą terminy to będę pisać podanie o
          przyspieszenie terminu egzaminu - moze się uda. ;-)))

          Pozdrawiam
          • monique76 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 14:00
            Na odlewniczej terminy zapisow po teoretycznym oscyluja wokol 30 dni - ja
            czekalam 27 dni. I trzymam kciuki zebys trafila na tego samego egzaminatora co
            ja:-))
            • joasia78 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 15:09
              Oj to sporo, no ale trudno cóz zrobić ;-))
              Rozumiem, że Twój egzaminator był wyrozumiały lub podatny na damskie
              wdzięki ... ;-))
              A czy możesz napisać jak było?

              Pozdrawiam
              • monique76 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 15:58
                A proszę bardzo - tu moj watek dotyczący egzaminu
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20544&w=63997883
                • joasia78 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 16:25
                  Ale masz super ;-)
                  A ten egzaminator to naprawdę jakiś super facet, oby mi też się taki trafił.
                  Widać są jeszcze normalni ludzie.

                  A mi póki co pozostaje czekać ....
                  Kiedy ja do Was dołączę ...

                  Pozdrawiam Aska
                • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 16:27
                  Monia, a ile się w Warszawie czeka na odbir prawka?
                  • monique76 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 16:31
                    asiek25 napisała:

                    > Monia, a ile się w Warszawie czeka na odbir prawka?

                    minimum 3 tygodnie.. Moze na poczatku lipca bede miala..
                    • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 20:08
                      3 tygodnie???????????????????????
                      Wszystkie prawka tłuką w Warszawie, więc ja na swoje też będę tyle czekać?????????
                      O nie...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • monique76 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 20:25
                        Tutaj mozesz sobie sprawdzic czy twoje prawko jest juz zrobione i mozna je
                        odebrac
                        cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx
                        mojego na razie nie ma...
                        • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 18.06.07, 22:18
                          Oooooooo, dzięki :-)))) Znałam tylko stronę mojego urzędu, ale tej nie.
                          Sprawdziłam, oczywiście, że nie ma :-(((((((((((((((((
                          • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 10:24
                            O Jezu, nie wierzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            Sprawdziłam sobie dziś jeszcze raz od niechcenia. I jak wół: "Prawo jazdy do
                            odbioru w urzędzie".
                            Zadzwoniłam do swojego urzędu. JEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            O matko, pewnie nie uwierzycie, ale popłakałam się ze szczęścia :-))))))))))))))
                            • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 11:26
                              Asiek,suuuper,teraz jestes motocyklistka całą gębą.A ja nie popuszcze,bede
                              upierdliwa,jak Ty w urzedzie.Kiedy mi zawarczysz pod oknem???:-)Ide na 12 na
                              kolejne dwie godziny jazdy,nie wyjezdzaj na ulice.
                              • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 11:39
                                Miałam właśnie jechać do urzędu odebrać plastik, ale w takim razie poczekam do
                                14-stej ;-)))
                                Przekonałam się (zresztą nie pierwszy raz w życiu), że upór, zawziętość, a
                                czasami i upierdliwość baaaaaardzo popłacają ;-))) Zawarczę jutro, Gosik, ale
                                chyba nie pod Twoim oknem. Wybierasz się jutro na Barkę? Wzięłabym Cię na moto,
                                ale jeszcze się nie odważę, bo na razie to motocyklistka ze mnie jak z koziej
                                d... trąba. A chciałabym już Zuzą pojechać. Dojedziesz? :-)))
                                • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 14:59
                                  Asiek,bardzo bym chciala przyjsc,spojzec chociaz na Twoja Zuzke,ale jak moj maz
                                  by tam zobaczyl zgraje motocyklistow,to chyba by mi z glowy wybil reszte jazd i
                                  pozamiatane bym miala.Poczekam ,az bedziesz bardziej samodzielna i przyjedziesz
                                  jak ulan pod okienko.Jak bedziesz sie uczyla jezdzic z plecakiem ,to polecam
                                  siebie:-)50kg ,to chyba w sam raz jak na pierwszy raz.Najwyzej dupy
                                  poobdzieramy.A moze wyciagniesz jakas kumpele lub kumpla w charakterze
                                  eskorty,ktoregos dnia?Asiek,bluzgac mi sie chce!!!!!!!!Tu nie bede ,bo mnie znow
                                  jakas forumowiczka opierniczy za niecenzuralne slowa.Ale????No ku... musze!!!Nie
                                  moge za diabla ruszyc na gorce,udaje mi sie chyba co 5 raz i to pewnie fuksem a
                                  nie technika.Co robic do cholery??!!!Egzamin tuz ,tuz.Wrrrrrrrrrrrrrrrr Ludzie
                                  pomocy bo zwariuje!!!!!!!!!!!!
                                  • monique76 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 15:48
                                    Gosik - a ktorego hamulca uzywasz przy ruszaniu pod gorke? Z przednim jest
                                    latwiej - trzymasz hamulec odpuszczasz powoli sprzeglo i jak przog moto idzie
                                    do dolu to dodajesz gazu i odpuszczasz dalej sprzeglo. Sprzeglo delikatnie -
                                    nie strzelac. I tyle..
                                  • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 17:20
                                    Gosik, spokojnie w tym ruszaniem pod górę, mnie na początku też kompletnie nie
                                    wychodziło. Ale po iluś tam próbach znalazłam swój patent.
                                    Nie potrafię ruszać z ręcznego, robiłam to z nożnego. Stoję pod górkę, trzymam
                                    nogę na hamulcu tylnym, prawą ręką dodaję trochę gazu, tak mniej więcej na 2-3
                                    tys. obrotów, lewą odpuszczam lekko sprzęgło. Gdy zaczynam zauważać, że
                                    wskazówka obrotomierza zaczyna spadać, dodaję jeszcze trochę gazu, jednocześnie
                                    puszczając powoli hamulec i sprzęgło. I moto rusza do przodu bez osuwania się.
                                    Poćwiczyłam i mi tak wychodziło.
                                    Domyślam się, że pewnie robię głupio i dziwacznie, ale to są początki. Z czasem
                                    nauczę się wyczuwać kiedy sprzęgło zaczyna brać i koordynować wszystkie ruchy
                                    ze sobą. A dzieki temu, że właśnie tak zrobiłam na egzaminie, moto mi się nie
                                    obsunął nawet na milimetr. Ćwicz Gosik, ćwicz.
                                    Sprawę spotkania na Barce przeniosę do wątku o szczeciniankach :)
                                    • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 17:56
                                      Asia jak spokojnie!?Dwie godziny bite cwiczylam ta gorke.I co?I guzik,pewnie
                                      jeszcze ze 4 pocwicze.Teoretycznie to mam to w jednym paluszku ale ni czorta nie
                                      moge tego w czyn wprowadzic.Ruszam z noznego.Tak jak piszesz,Lewa lapka sprzeglo
                                      odpuszcza,prawa gaz i puszczam hamulec.Jak czuje ze rusza,jeszcze z metr trzymam
                                      sprzeglo do polowy,nie wiem ale chyba za szybko je puszczam albo jeszcze cos
                                      innego zle robie.Moze ze dwa razy tak ruszylam,i tak to sobie zapamietalam.30
                                      razy to mi zgasl!Sama juz nie wiem jak to robic ,aby bylo dobrze i sprawnie.Guła
                                      jestem i tyle.Asia powiedz mi.Czy na egzaminie jak podjedziesz pod ta gorke,to
                                      dlugo mozna tam stac,zanim ruszysz??
                                      • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 18:29
                                        Ile można stać to nie wiem, bo ja podjechałam, stanęłam, zmieniłam bieg na
                                        jedynkę i ruszyłam. Pewnie chwilę możesz, ale żebyś tam pół godziny nie kwitła ;-)))
                                        A co Adam mówi na to Twoje ruszanie? Przecież on jest od tego, aby korygować
                                        Twoje błędy. Jeśli Ci gaśnie, to albo strzelasz ze sprzęgła, albo dajesz za mało
                                        gazu. Chyba. Kiedy masz następną jazdę? Może podjadę i zobaczę co Ty tam
                                        cudujesz? Tylko jeśli sama się źle nauczyłam ruszać pod górę, to nie chciałabym,
                                        abyś powielała moje błędy.
                                      • goha66 Re: Małymi kroczkami ... 20.06.07, 07:27
                                        gosik661 napisała:
                                        Czy na egzaminie jak podjedziesz pod ta gorke,to
                                        > dlugo mozna tam stac,zanim ruszysz??

                                        nie ma określonego czasu, w którym należy wykonać elementy na polu manewrowym,
                                        więc spokojnie na górce mozesz sobie stać tak długo jak będzie potrzebne by
                                        uspokoić emocje - w końcu jest to element imitujący włączanie się do ruchu z
                                        drogi pochyłej
                                        czy masz również problemy z ruszaniem na normalnej drodze (prostej), bo jeśli
                                        nie to proponuję następujące ćwiczenie ... na prostej drodze ruszać z uzyciem
                                        hamulca nożnego (nożny dlatego, że większość z nas ma małe dłonie i cieżko jest
                                        ogarnąć równocześnie ręczny i dodawać gazu) , potem na leciutkim spadzie i
                                        dopiero na większym ...wydaje mi się, że Twoje niezgranie hamulca, sprzęgła i
                                        gazu bierze się z lęku, że: a) motocykl się zsunie do tyłu (a na tym nożnym po
                                        dodaniu gazu i popuszczeniu sprzęgła i tak Ci motocykl pociagnie do góry ;)),
                                        b) motocykl wystartuje jak z procy (i poprostu Ty i sprzęt spadniecie z
                                        góreczki)... powodzenia :)
                                        P.S.
                                        proponuję "zamknięcie" tego wątku i otworzenie nowego (pod nazwą np. kursantka
                                        pyta) - jeśli nie bedziecie go "zaśmiecały" wymianą korepondencji wyłacznie
                                        pomiędzy sobą (bo nadal to robicie) wiecej dziewczyn będzie wchodzic na posta i
                                        są szanse na jakieś sensowne porady ... ten post ma już prawie 170 odpowiedzi -
                                        mało komu chce sie przez niego brnąć od początku. dajcie znać czy wątek zamknać
                                        (znaczy skasować), czy chcecie go ciagnąć dalej. pozdr.
                                        • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 20.06.07, 11:15
                                          Goha66 nie rozumiem dlaczego przeszkadza Tobie i chyba tylko Tobie ,pare zdan
                                          wtraconych nie na temat.Tak jak napisala asiek,to chyba normalne ,ze w trakcie
                                          rozmowy poruszane sa inne tematy.Skoro juz wiesz,ze w tym watku ,nic sensownego
                                          nie przeczytasz,radze po prostu nie zagladac.Temat "Malymi kroczkami"jest
                                          skierowany do poczatkujacych kursantow,ktorzy z roznych przyczyn wola zapytac o
                                          rade i pomoc na forum(tak mi sie bynajmniej wydawalo,ale moze sie myle).Jak dla
                                          mnie temat mozesz zamknac lub nie.Czytam wszystko jak leci,nie wazne czy stron
                                          jest 4 czy 444.Koniec tematu.pozdrawiam i dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz
                                          dot.ruszania pod gorke.Mam nadzieje ,ze uda mi sie to opanowac.Upss.Nie na temat??
                                          • goha66 Re: do Gosik 20.06.07, 13:04
                                            po pierwsze:
                                            jakbym skasowała tylko te Wasze odpowiedzi "dryfujace" to z całości postu może
                                            pozostałaby połowa

                                            po drugie:
                                            jak chcesz rzeczywiście porad i rozmów to pisz do ogółu

                                            po trzecie (w całości Twoja następna wypowiedź) :
                                            ...Asiek,ani mi sie waz przyjezdzac.Wystarczy, ze mam tam zawsze trzech albo i
                                            wiecej gapiow.Wydaje mi sie ze za szybko sprzeglo puszczam i za malo gazu
                                            daje.Musze to pocwiczyc.Nigdy wczesniej nie ruszalam pod gorke tzn.ruszalam
                                            gdzies na swiatlach i zawsze mi gasl.Niestety nikt mi nie wytlumaczyl jak nalezy
                                            ruszac w takiej sytuacji,co robic itp.Musialabym znalezc jakiegos prywatnego
                                            korepetytora,co by mi wylozyl kawe na lawe....

                                            to nie jest post - to rozmowa, którą możesz prowadzić na gg lub telefonicznie

                                            po czwarte:

                                            admin czyta wszystko (niestety),ale może też stosować różne środki by
                                            utrzymywać na forum ład i miłą atmosferę (jedno i drugie jakoś się zachwiało
                                            ostatnimi czasy - co nie jest wyłącznie moją opinią). w zwiazku z tym
                                            informuję, że paplanina będzie kasowana. jeśli Ci to nie odpowiada proponuję
                                            zwrócić się do założycielki forum i ogółu o zmianę admina.


                            • vidlak77 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 15:41
                              asiek25 napisała:

                              > O Jezu, nie wierzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              A my mamy uwierzyć, że państwowa przeprowadziła postępowanie administracyjne w
                              6 dni roboczych? Fajnie niektórym, że żyją w innym niż cała reszta świecie.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              • asiek25 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 17:14
                                Czyżbym dostrzegła małą złośliwość? :-)))
                                Ja sama nie wiem jak to jest, ale termin przyjęcia wniosku 14.06.2007, prawo
                                jazdy do odbioru w urzędzie 19.06.2007. Publicznie nie będę, ale jeśli byłabyś
                                w Szczecinie w najbliższych dniach, to pokażę Ci swój nr pesel i sprawdzimy na
                                stronie, którą zalinkowała wyżej Monique. Informacja o wydanych prawach jazdy
                                utrzymuje się tam aż przez 40 dni. I zapewniam, że nie mam znajomego żadnego
                                ministra ani prezydenta :-)))
                                Może to dlatego, że prawo jazdy rozszerzałam, a nie wyrabiałam od początku? A
                                może dlatego, że mieszkam na "prowincji"? W styczniu zmieniałam prawo jazdy, bo
                                się przemeldowałam pod inny adres. Wtedy na wydanie czekałam niecałe 2 tygodnie
                                od złożenia papierów.
                                Pozdrawiam nie mniej serdecznie :-)))))
                                • gosik661 Re: Małymi kroczkami ... 19.06.07, 23:32
                                  Asiek,ani mi sie waz przyjezdzac.Wystarczy, ze mam tam zawsze trzech albo i
                                  wiecej gapiow.Wydaje mi sie ze za szybko sprzeglo puszczam i za malo gazu
                                  daje.Musze to pocwiczyc.Nigdy wczesniej nie ruszalam pod gorke tzn.ruszalam
                                  gdzies na swiatlach i zawsze mi gasl.Niestety nikt mi nie wytlumaczyl jak nalezy
                                  ruszac w takiej sytuacji,co robic itp.Musialabym znalezc jakiegos prywatnego
                                  korepetytora,co by mi wylozyl kawe na lawe.
                                  • jaafrica Re: Małymi kroczkami ... 20.06.07, 08:09
                                    Gosik!!! A dlaczego nie zapytasz instruktora??
                              • jaafrica Re: Małymi kroczkami ... 20.06.07, 08:07
                                Ja w kwietniu na odebranie zupełnie nowego prawka czekałam dokładnie 7 dni. Tak
                                więc jest to możliwe.
    • asiek25 W kwestii zamknięcia wątka 20.06.07, 09:45
      Nie ja tu jestem Matką Przełożoną, nie mnie o tym decydować. Gdyby to ode mnie
      zależało, to wątek zostawiłabym, bo nie tylko ja, ale i inne dziewczyny
      podzieliły się swoimi doświadczeniami w zakresie kursu prawa jazdy, więc ta
      wiedza może się przydać tym, które dopiero zaczynają i mają pietra. Ale to nie
      ode mnie zależy.

      A to, że ja i Gosik rozmawiamy między sobą? Bo gaduły jesteśmy :-))) Ale
      przecież nikomu nie bronimy, aby się do nas przyłączył, wręcz cieszymy się
      jeśli ktoś chce pogadać, poprosić o wsparcie czy radę. Mnie osobiście cieszy,
      że ten wątek tak się rozrósł, bo to znaczy, że rozmowa na temat kursu,
      początków jazdy na moto jest wielu z nas potrzebna. Forum jest do rozmów i
      dyskusji, każdy się może włączyć w każdej chwili. Czasem rozmowa zbacza trochę
      z tematu, ale jak dla mnie to normalne, w życiu też tak jest. Zaczynamy o
      dzieciach, kończymy na polityce ;-))) Udzielam się na wielu forach i często
      rozmowy schodzą na inny temat lub nawet na wygłupy. I wszystkich to bawi :-)))
      I jestem tylko człowiekiem, więc nic co ludzkie nie jest mi obce. Chętnie gadam
      o moto, równie chętnie o dupie Maryni. BTW, jest tu jakaś Marynia? ;-)))))

      Ale to tylko moje zdanie, szefostwo forum nie musi się ze mną zgadzać :-)))
      Dziękuję ze uwagę, przepraszam za zamieszanie ;-))))
      • margushia Re: W kwestii zamknięcia wątka 21.06.07, 01:04
        Jest 1 w nocy, za niecale piec godzin pobudka, oczy sie zamykaja, ale
        przeczytałam cały wątek!
        Witajcie dziewczyny!
        Ja jestem po teorii i po pierwszych jazdach. Następne mam dopiero w przyszłym
        tygodniu, a chciałabym,żeby to było jutro. Dziś była przerwa, więc wystarczy ;)
        Za bardzo to wciąga ;)
        Pierwszą glebę i ślady na ciele już też zaliczone.. oby takich jak najmniej..
        Pzdr
        • goha66 Re: witaj na forum :) 21.06.07, 06:26
          margushia napisała:
          Witajcie dziewczyny!

          witaj koleżanko :D
          prosimy o przestrzeganie netykiety oraz niespamowe wypowiedzi. na początek
          napisz kilka zdań o sobie( np. z jakiego jesteś miasta, gdzie robisz kurs,
          czym się zajmujesz)

          Pierwszą glebę i ślady na ciele już też zaliczone

          gleba przytrafia się każdemu, motocykliści (a szczególnie kursanci)dzielą się
          na tych co już leżeli i na tych co będą ;D. pozdr.
        • asiek25 Re: W kwestii zamknięcia wątka 21.06.07, 12:09
          Witaj Margusia :-)))
          Mam nadzieję, że lektura tego wątku na coś Ci się przydała :-) Zdawaj relację
          na bieżąco jak Ci idzie, jakie robisz postępy! Chętnie też poczytałabym z
          jakiego powodu była ta gleba, cudzych doświadczeń nigdy nie za wiele :-)))
          No i bardzo chciałabyśmy wiedzieć skąd jesteś!!

          No a co z innymi kursantkami?? Krakersik, Zaciszanka, Kacha, Derbii, Bluemila,
          Suza70, Motolemur??? Co u Was, jak Wam idzie?? Dajcie chodziaż jakieś krótkie
          info :-)))
          • derbii Re: W kwestii zamknięcia wątka 22.06.07, 19:37
            Asiu jestem, jestem :) U mnie wszystko wporzadku tylko troche dziwne zapisalam
            sie juz dawno i jeszcze nie jezdzilam, nawet nie wiem dlaczego tak dlugo trzeba
            czekac termin jest i to juz niedlugo ;) Odezwe sie dziewczyny :* Piszcie swoje
            doswiadczenia niedlugo cos ja tu skrobne jak poszlo, buziaki :*
          • suza79 :) 02.07.07, 12:05
            Ja też się melduję.
            20-07 zapisana jestem na teorię na Odlewniczej. Na praktykę czeka się teraz też
            około 20 dni. Jestem po 4h jazd na mieście i nie mogę powiedzieć że czuję się
            pewnie ;/szczególnie przy skręcaniu ;) Wiem że to kwestia wprawy i wyjeżdzenia,
            ale chciałabym już śmigać ;)
            11-07 mam ostatnie 4h i czekam na egzamin - Ble.

            Pozdrawiam
            Suza79
    • krakersik20 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.06.07, 20:16
      Melduję się i ja, ale dziś więcej nie napiszę bo zakuwam na jutrzejszy egzamin
      z prawa finansowego, powiem tylko tyle że kurs trwa "pełną parą" i juz teraz w
      100% wiem, że rozpoczęcie kursu było moją najlepszą życiową decyzją :D....jutro
      coś skrobnę ewentualnie pojutrze, bo po egzaminie ze znajomymi będziemy albo
      oblewać sukcesy, albo zapijać smutki :D :D
      Buziolki dla wszystkich:* :* :*
    • izulka24 Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 22.06.07, 23:29
      Witam

      Jestem tu zupełnie nowa i w ogole jeszcze nei orientuje sie co i jak ale jestem
      w trakcie kursu na A juz po 7h i 4 lipca już kończę :-) juz teraz zycze
      wszystkim powodzenia na egzaminie!
      • kacha_d Re: Kursantki, zbiórka! ;))) 24.06.07, 11:35
        Czesc dziewczyny.

        Wewnetrzny zdany, zaliczone tylko dwie h jazdy (szkola sarbo). Wsiadlam na
        motor i bylo superrrr... na poczatku byla to jakas mala yamaha 125 -mialam
        troche problemy z wyczuciem gazu na jedynce - ale jak dostalam pozowolenie na
        jazde na dwojce - bylo od razu lepiej :))) jezdzilam ponad godzine, normalnie
        bylo super, nastepna jazda na hondzie cbf 250 tez fajnie tylkonaplacu neimozna
        niestety jechac wiecej niz 25 (moze to i lepiej), nudza mnie troche osemki i
        slalom ale jakosto przeboleje. Nie moge sie doczekac konca bo wlasnie wczoraj
        kupilam moto - urocza zolta honde cbr 600...Mam nadzieje, ze z egzaminem
        wyrobie sie jeszcze przed koncem sezonu.

        Pozdrawiam wszystkie motocyklistki i mam nadzieje ze niedlugo do was
        dolacze :)))).

        Jak ja moglam tak dlugo zwlekac z kupnem motoru i zrobieniem na niego prawka :
        (...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka