Dodaj do ulubionych

motivation!!!!!!!!!!!!

21.05.07, 09:30
Dziewuchy, please, zmotywujcie mnie jakoś. Musze prace pisać!!!!! musze!!!!!!
cholera ale tak trudno usiąśc na dupie, nie wchodzić na forum i po prostu
pisać. ;((( Moja wena, motywacja, jakkolwiek to nazwiecie, gdzieś lata nade
mną, ale kontaktu ze mną nie łapie. A w sumie, mam teraz luz do pisania,
chłopisko przecie znowu w roli Anioła, po zeszłotygodniowym wybuchu, więc na
rękach noszona, mam spokój i luz, do pracy dopiero na wieczór dziś idę. No
tylko ...motywacja..........motywacjo halo, gdzie jesteś? zapraszam.
WSpadniesz>? może na kawkę, albo najlepiej na cały dzięń?..........hmm, ktoś
puka.. Może motywacja ? ;))
Obserwuj wątek
    • s.dominika Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 09:42
      Sun, a co piszesz?

      Ja mam tak z doktoratem. Siedzę na dupie powiedzmy 3 tygodnie - z dnia na dzień
      coraz większe wyrzuty sumienia. Wreszcie siadam ... i piszę 15 godzin. Powiem
      ci, że (nie wiem jak u ciebie), ale u mnie najgorzej jest zacząć, zebrać się,
      napisać pierwsze zdanie po przerwie. Jak to się uda - to jakoś leci i nawet mnie
      wciąga. Ostatnio machnęłam w dwa dni 85 stron. Teraz nie mam siły tergo
      sprawdzać, bo strasznie dużo. Ale rozdział jak się patrzy :-)

      Ale net wciąga. Zrób sobie szlaban. Np. powiedz, że otworzysz stronę www, jak
      napiszesz 1 stronę tekstu. Potem samo pójdzie
      • wojtek56 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:02
        Uciekłem od zawodu naukowca, żeby nie mieć takich perypetii. I na nic sie zdało.
        Teraz muszę pisać równie nudne dokumenty, jeszcze bardziej terminowe i o
        znacznie wyższej wadze. I nikogo nie obchodzi, jak bardzo tego nie znoszę!
        Sun, ja zaczynam pisać dopiero wtedy, gdy strach i stress już mnie tak
        przycisną, że sytuacja staje się zero-jedynkowa: albo napiszę, albo przegram
        totalnie cały szczurzy wyścig. Buddą nie jestem, więc rozkładam papierzyska,
        stawiam kubek z kawą, robię porządek w szufladzie, opieprzę bez sensu bliskich,
        nie odbieram bezczelnie ważnego telefonu i... zaczynam w mękach pisać.
        Koszmarnym wysiłkiem woli i ciała, bo w tym samym momencie jakby z pięć razy
        rosła grawitacja i każdy ruch wymaga extremalnych poświęceń.
        Jak juz napiszę cokolwiek, to taki jestem z siebie, kurwa, dumny, że bez kija
        nie podchodź! I tego stanu właśnie Ci życzę.
        • sunrise2006 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:21
          dzięki Wojtuś, własnie robię kawę i sprzątam biurko. Może coś z tego będzie.
          Ale cieszę się, ze nie tylko ja siadam do pracy dopiero wtedy , kiedy stres
          ściska gardło ;)) wiem, ze to dziwne, ale pocieszyłeś mnie tym ;) hehe
      • boo-boo Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:17
        To tak jak bym siebie widziała jak magisterkę pisałam......Zmotywowanie się i
        zaczęcie robienia czegokolwiek jest najgorsze,potem na szczęście już jakoś leci.
        • sunrise2006 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:22
          to jak napisze stronę to do was wejdę i stuknę co to ja mądfrego
          napisałam ;))))))
      • sunrise2006 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:19
        Domi, no własnie ja też piszę doktorat! dobry pomysł z tym, że po 1 stronie
        mogę zajrzeć do netu ;'))) kurcze, ale ci zazdroszczę, tych 85 ja to mam
        dopiero 70 stron - i to z bólem tworzonych ;(((
        • s.dominika Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:41
          Stron to ja mam więcej (już prawie 190), ale ja mam taki sposób, że piszę i nie
          sprawdzam. Dopiero jak rozdział skończę, to sprawdzam, bo inaczej mogłabym w
          depresję wpaść, jakbym nad 1 zdaniem siedziała cały dzień. Potem będę wywalać
          (już to widzę :-(). Poza tym właśnie promotor wpadł na pomysł, żebym jeszcze
          jedne badania zrobiła. Luzik. 400 osób. KU... No nic. Dam radę. Mam motywację,
          żeby awansować w strukturze, to przestanę być popychadłem do wszystkiego. To mi
          daje powera.
        • wojtek56 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 10:57
          Zapomniałem dodać: zawsze to, co piszą inni, jest łatwe, lekkie i przyjemne.
          Tylko to, co ja mam zrobić, wymaga nadludzkich poświęceń.
          Kierując sie zasadami zwykłej, ludzkiej solidarności i mając na uwadze interes
          społeczny (zadowolonym zyje się lepiej!) rzucam propozycję: chętnie napiszę
          niby-rozdzialik Waszej pracy, ot choćby po to, żeby Was pocieszyć, że to co
          piszecie wcale nie jest takie złe ;-)
          • wojtek56 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 11:14
            Napisałem, co mi ślina na opuszki przyniesie, teraz żałuję.
            Nie chodzi o to, że napiszę "niby-rozdzialik", tylko na przykład mogę
            zrecenzować lub po prostu przejrzec jakiś fragment Waszej pracy. Mimo, że jestem
            laikiem w dziedzinie wiedzy, w ktorej się spełniacie, taki rzut oka z boku może
            się przydać.

            Za poprzednie sformułowania przepraszam.
            • sunrise2006 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 11:23
              ;))))))))))) Wojtuś jestes wielki!!! ja bardzo chętnie skorzystam. Brakuje mi
              recenzentów ;)))
              tylko muszę napisac co nie co, cobyś miał co czytać ;)
    • boo-boo Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 11:56
      Właśnie nie wiem jak się mam zmotywiować do pójścia na pocztę i wysłania kartki
      na dzień matki do mojej mamy....,pogoda-niech ją huj strzeli, zapałek pójdę
      szukać, jak naćpana chodzę.
      • juliana03 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 12:28
        Ja sie do magisterki wlasnie zabieram, rychlo w czas nie?
        Zeby mi sie tak chcialo. jak mi sie nie chce.

        I mam wszystko to co wy- czyli len totalny.
        • bogna71 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 21.05.07, 14:24
          Hehehe.
          jak bym o sobie czytała:)
          I również jestem zdania, że pierwsze zdanie jest najgorsze. Potem jakoś idzie.
          O rany, ile ja czasu myślałam nad swoim pierwszysm zdaniem do doktoratu......
          Ładnych parę lat już minęło od obrony, ale dokładnie pamiętam swoje męki....
          Ja dałam radę, to też dacie:))
          A stricte naukową robotę rzuciłam, bo jak bym miała takie stany przeżywać przy
          każdej publikacji....;)))
          • almondgirl Re: motivation!!!!!!!!!!!! 22.05.07, 00:10
            o tak, pierwsze zdanie jest najtrudniejsze - jest nawet taka książeczka Amosa
            Oza "Opowieść sie zaczyna" o tym jak zaczynają się rożne wazne powiesci. A
            jakie sa pierwsze zdania Waszych prac i o czym w ogole piszecie?
            • yvona73pol Re: motivation!!!!!!!!!!!! 24.05.07, 17:50
              no wlasnie, pochwalcie sie, dziouchy, moze sie okaze, ze ten sam kierunek
              konczylysmy ;))))
              mnie sie nie chcialo doktorowac, ucieklam literalnie z polski ;)))))) jakos mi
              nie lezalo uzeranie sie ze studentamy :DDD
              • bogna71 Re: motivation!!!!!!!!!!!! 24.05.07, 20:02
                No to ja zaczynam:)

                "Wirusowe, bakteryjne czy pierwotniakowe zakażenia kobiet ciężarnych moga mieć
                bardzo poważne konsekwencje zarówno dla matki, jak i dla rozwijającego się
                płodu. Wynikiem zakażenia może być poronienie, poprzedzone obumarciem płodu,
                zahamowanie wzrostu wewnątrzmacicznego, rozwój wad wrodzonych, ciężkie,
                wielonarządowe choroby noworodka, przewlekłe zakażenia objawowe i bezobjawowe,
                a w rzadkich przypadkach może dochodzić do transformacji onkogennych."

                I tak dalej, w tym samym stylu. I wyobraźcie sobie, że w ciąży wtedy byłam...
                Broniłam się w 6 miesiącu.
                Serio!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka