sunrise2006
29.05.07, 12:00
hej jaki tu spokóój... :)) a u mnie wiecie też spokój, dlatego też nie mam za
bardzo o czym pisać. Z chłopiskiem zaczęliśmy rozmawiać, bo przecie on od
tego zawsze uciekał. I jak zaczęliśmy rozmawiać, no to węło się klarować,
trafiac, zmieniać. Ludzie powinni ze sobą rozmawiać jak najwięcej. przykre,
ze niektórzy tego nie rozumieją.
No i na razie chłopisko nie robi mi żadnych akcji, więc spokój zapanował.
Chce jechac razem na wakcje (a przecie kiedyś to był problemos, że on sam
chciał), a teraz za-lanował nam jakąs ytrasę objazdową po Europie. wysyła
czułe smsy, zapewnia że kocha, że jestem dl niego nawjażniejsza. jak ma jakąs
jazdę - no w sensie tych humoró - tzn. że jest spięty na przykład z samego
rana i niemiły, to ja natychmiast reaguję, bobjeżdżam go żeby sie nie czepiał
i jest spokój i znowu Miś że do rany przyłóż.
więc jak widzicie na razie nie mam się co użalać, ale to nie znaczy że tu nie
zagladam - jestem i czytam ;))