Dodaj do ulubionych

od nas zależy - od nas

02.06.07, 12:48
Obserwuj wątek
    • sunrise2006 Re: od nas zależy - od nas 02.06.07, 12:57
      kurcze, sorry, enter nacisnęłam.
      A chciałam napisać, bo natcghnął mnie wątek Senny, moje doświadczenia i moich
      koleżanek.
      A więc słuchajcie, dla mnie to naprawdę odkrycie - ale teraz już wiem, że od
      nas tylko zależy , czy jesteśmy szanowane i jak nas się traktuje. Bo przecież
      my się możemy na to nie zgodzić, i co najlepsze słuchajcie nie zawsze od razu
      ozxnacza to koniec związku, bo ta druga osoba może po prostu to zaakcpetować,
      ze na perwne rzeczy się nie zgadzamy i próbować inaczej. A jak rezygnuje, to
      nie była warta naszej uwagi.
      Ja np. nie umiałam zdobyć dla siebie szacunku długo, tzn. pozwalałam na wiele
      jazd Chłopiska, które znacie, nie umiałam z nimi sobie poradzić. Ale przyszedł
      taki moment, że powiedziałam sobie - "Słuchaj, przecież jak znajdziesz
      następnego (a już i tak jesteś po jednym rozwodzie) , to znowu będzie to samo.
      Musisz walczyć o swoje od początku, chociażby w tym związku z chłopiskiem. nie
      wiadomo, czy wam wyjdzie, ale potraktuj to jak arenę treningową, aby walczyć o
      szacunek i o swoje". I na początku strasznie mi było stawiać swoje warunki,
      nmówić o swoich potrzebach , robiłam to tak cichio, że sama nieraz nie
      słyszałam. A już powiedzieć mu - że nie akcpetuję tego, czy tego, to w ogóle
      nie umiałam, a on się rozwijał w tych swoich działaniach.
      Potem zaczęłam od małych kroków - móweienia mu o tym, co czuje i że coś mnie
      rani. Ale to też było za delikatne, mimo że chłopisko zrezygmowało z niektórych
      przyzwyczajeń.
      A potem - tak jakoś po tych małych kroczkach - stwioerdziłam naprawdę, ze muszę
      mówić, o tym na co się zgadzam, a na co nie, żeby on jako przedstawiciel
      niższego gatunku, miał jasność. I że ja muszę wymagać szacunku dla siebie, a
      nie czekać, ze ktoś mi to da. I ostatnio, jak miał jazdę ze złym humorem - że
      wsio nie tak, że praca, że to, ze tamto, że moze się nie będziemy spotykac, bo
      on jest wsciekły i możemy sie pokłócić. To powiedziałm - że nie życzę sobie
      ciągle takich humorów, a jak już są - to żeby nauczył się je godzić z drugim
      człowiekiem. Bo jest się nie tylko razem w dobrym nastroju, ale także w złym. I
      należy z tym funkcjonoać i wyopbraźcie sobie są jakieś rezultaty. Aczkolwiek
      wolę nie chwalić dnia ( a szczególnie mężczyzny) przed zachodem słońca.
      w sprawie wyjazdów też powiedziałam jasne i konkretne nie - i prosz, na razie
      samotnych nie planuje.
      ale to tak ogólnie, że naprawdę musimy się same cenić, sznować, znać sowje
      potrzeby, żeby inni nas szanowali
      • ciociapolcia Re: od nas zależy - od nas 02.06.07, 13:28
        Sun, super to ujęłaś. Trzeba samemu zacząć się szanować, wymagać i być
        konsekwentnym.
        A sama wiesz, początki są trudne, bo jak zabezpieczyć się przed kolejnym
        zjebem, fochem... Ech, czas się zabrać za to. :)
        • askastar Re: od nas zależy - od nas 02.06.07, 17:14
          sunrise-szczera prawda, najszczersza
          teraz tylko jak przejsc od slow do wykonania hmm
          • aaa19795 Re: od nas zależy - od nas 04.06.07, 09:59
            wlasnie!prawda to, ze od nas wszystko zalezy, wiec sie kobiety nie dajcie
            rzucac po scianach w dziwnym przekonaniu, ze to jest wlasnie milosc. pozdr i
            zycze odwagi, takze sobie :)
      • senna7 Re: od nas zależy - od nas 04.06.07, 10:30
        Swięte słowa :))

        Coś się ostatnio we mnie przelało i wreszcie złość skierowałam na mojego M a
        nie w siebie wywołując poczucie winy w sobie.

        Kazałam wybierać: albo traktujemy sie jak rodzina, albo wcale.
        Jest bosko.

        Niestety cała ta sytuacja nauczyła mnie że rzeczy nie dzieją się same, a ja
        jestem tak samo winna złej sytuacji pozwalając na nia, jak ktoś kto ją
        prowokuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka